Według danych sprzed czterech dni, na Limanowszczyźnie bez wody pozostaje 186 gospodarstw domowych. Według władz powiatu rozwiązaniem problemu braku wody jest Szczawa i jej - według Jana Puchały - największe źródła wody pitnej w Europie.
W tym roku powiat limanowski nawiedziła kolejna susza. Z danych opracowanych przed czterema dniami przez Wydział Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Limanowej wynika, że bez wody na Limanowszczyźnie pozostaje ogółem 186 gospodarstw domowych.
W gminie Dobra, która deklarowała iż w normalnych warunkach jest w stanie zapewnić stuprocentowe zaopatrzenie w wodę dla swoich mieszkańców, do 30 gospodarstw trzeba dowozić wodę beczkowozami. Zdecydowanie najgorsza sytuacja ma miejsce w gminie Jodłownik, gdzie problem dotyczy 41 domów. W gminach Tymbark i Mszana Dolna bez wody pozostają 33 gospodarstwa. Z kolei w gminie Laskowa niedobór wody dotyczy 27, a w gminie Limanowa 22 domostw.
W odpowiedzi na nasze pytanie powiat limanowski informuje, że starosta Jan Puchała od ośmiu lat walczy o rozwiązanie problemów z zaopatrzeniem w wodę dla mieszkańców. - Wystarczyłaby właściwie dobra wola i wspólne porozumienie wszystkich lokalnych samorządów, by na terenie powiatu limanowskiego nie miały miejsca sytuacje związane z trudnościami wynikającymi z dostępem do wody pitnej w okresie suszy. Od kilku lat powiat pokazuje w tej kwestii konkretne rozwiązania - pisze starostwo.
Podczas sesji Rady Powiatu w 2012 roku starosta limanowski Jan Puchała pokazał konkretne rozwiązania pozwalające na uniknięcie problemów zaopatrzenia w wodę pitną w Powiecie Limanowskim. Wskazał wtedy, iż 'największe złoże wody pitnej w Europie leży w Szczawie'. - Między innymi w strategicznych projektach powiatu na lata 2014-2020, które mogłyby zostać dofinansowane z pieniędzy Unii Europejskiej zaprezentował pomysł budowy sieci wodociągowej na terenie całego Powiatu Limanowskiego właśnie z ujęć wody w Szczawie. Jak zaznaczył, starania powiatu w tej kwestii czynione są od kilku lat - informują władze powiatu, przypominając nawet nasze publikacje na ten temat z 2012 i 2013 roku.
Projekt opracowany z inicjatywy Powiatu Limanowskiego przy udziale Powiatu Gorlickiego i Powiatu Nowosądeckiego, został zgłoszony do Banku Projektów Regionalnych w kategorii Subregionalny Program Rozwoju jako: „Podniesienie jakości środowiska naturalnego jako element rozwoju subregionu sądeckiego”. W jego ramach przewidziano między innymi budowę oczyszczalni ścieków, sieci kanalizacji sanitarnej, budowę ujęć wody oraz budowę sieci wodociągowej. W lutym 2014 roku na Konwencie Wójtów i Burmistrzów Powiatu Limanowskiego debatowano nad opracowaniem wspólnej koncepcji zaopatrzenia mieszkańców Powiatu Limanowskiego w wodę pitną. W poszczególnych gminach zostały opracowane analizy dotyczące zakresu zapotrzebowania oraz niedoboru poszczególnych gmin w wodę.
Z opracowań wynika, że największe niedobory w wodę występują w gminie Łukowica, Jodłownik, Laskowa i Niedźwiedź. Jedyną gminą, która w całości pokrywa zapotrzebowanie na wodę swoich mieszkańców są Słopnice. Także Gmina Dobra jest w stanie zapewnić stuprocentowe bezpieczeństwo w tej kwestii, jednak wyłącznie w zwykłych warunkach pogodowych. Poszczególni wójtowie i burmistrzowie wskazali najbardziej deficytowe obszary w kwestii zaopatrzenia w wodę a także mieli możliwość zaprezentowania propozycji rozwiązań tego problemu na podległych sobie terenach.
Jak podaje starostwo, wójt gminy Jodłownik Paweł Stawarz zwracał uwagę na konieczność opracowania koncepcji zaopatrzenia w wodę dla całego powiatu. Ze swej strony zaprezentował wstępną ideę, która miałaby polegać na zaopatrywaniu w wodę Jodłownika i innych gmin ze zbiornika w Dobczycach. Jednak nie rozwiązywałoby to problemów całego powiatu.
Zaproszone na Konwent Firmy zajmujące się tematyką poszukiwania wód i ich dokumentowaniem zostały poproszone o wskazanie terenów pod kątem perspektywicznych zasobów wody pitnej, z której mogłyby korzystać gminy. Przedstawiciele Przedsiębiorstwa Geologicznego SA w Krakowie przedstawili warunki hydrologiczne powiatu, z których wynika z nich, że teren ten jest mało zasobny w wodę, jednak są lokalne możliwości do wykonania ujęć wód, na które firma jest gotowa opracować stosowaną dokumentację. W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele firmy WatersWord z Zawiercia, którzy podkreślili, iż są w stanie wskazać perspektywiczne obszary do dalszych badań w kwestii polityki hydrologicznej. Z kolei przedstawiciel Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska pokazał możliwości pozyskiwania pieniędzy na realizację zadań związanych z zaopatrywaniem mieszkańców w wodę.
Starosta Jan Puchała po raz kolejny zamierza podjąć – jak sam mówi, stanowcze kroki – w celu niwelowania skutków suszy, związanych przede wszystkim z brakiem wody.
- Tu trzeba konkretnie działać. W najbliższym czasie zwołam kolejny Konwent Wójtów i Burmistrzów Powiatu w tej sprawie. Ale oczekuję od poszczególnych samorządów dużo większego zaangażowania niż jedynie zdiagnozowanie problemu na swoim terenie. Bo diagnozę już mamy: brakuje wody. Czekam natomiast na konkretne propozycje rozwiązań, które mogłyby się w niedalekiej już przyszłości przełożyć na opracowanie koncepcji, projektów i wreszcie rozpoczęcie prac nad rozwiązaniem tej niełatwej na pewno sprawy, jaką jest zaopatrzenie w wodę. Ale naprawdę trzeba działać, bo od samego radzenia i mówienia, że mamy problem, z pewnością wody nie przybędzie - podkreśla z naciskiem.
Do sprawy powrócimy.
Zobacz również:
Komentarze (30)
Pomysł bardzo dobry Panie Starosto. Myślę że dzięki Pańskiemu zaangażowaniu wszystko się uda zrealizować tak jak należy.
W Slopnicach ludzie wode maja ale mimo to, zamierza się budować drugi, większy od istniejącego wodociag z tego co wiem.
Tak się dba o swoich wyborców.
TAAAAK walczy z nerwami ludzi tych, którym wody brakuje, dusza-człowiek. :)))
Rozwiązania na które Gminy musiałyby wydać wiele milionów złotych których nie mają, a problem dotyczy TYLKO niewielkiego procentu mieszkańców.
Jest jeszcze wiele potoków i strumyków z których można czerpać wodę i dostarczać wodociągami.
Lokalne rozwiązania w zaopatrzenia w wodę (wsie, dzielnice, osiedla) są wielokrotnie tańsze od MOLOCHA proponowanego przez jaśnie-pana, no ale błysków fleszy odbitych nad czołem dobrodzieja, wówczas brak. :)))
Szczawa to nie tylko Największe jezioro wód głębinowych w Europie , ale to również wody mineralne, woda termalna, i różnego gatunku wody zmineralizowane.
O których w tym artykule zabrakło miejsca,
Starosta Limanowski ma dalej problemy z pamięcią - amnezja wsteczna, zapomniał że jest i był przeciwnikiem powstania Gminy Szczawa.
Szczawa to również mikroklimat. To historia, pierwsza wzmianka o Szczawie to XV wiek. ( Jan Długosz opisał Szczawę i jej wody w kronice ).
Szczawa jest rozwiązaniem nie tylko dla sąsiednich miejscowości, ale dla całego Powiatu. Sięgając dalej nawet do części województwa.
Mieszkańcy Szczawy tego,,, ( bogactwa zasobności w wódę, o którą teraz jest bardzo trudno nie zachowają tylko dla siebie.
Co teraz zrobią obecni włodarze Gminy Kamienica. Czy dotarło to do was że to Szczawa was utrzymywała,, a wasze działania były zwrócone przeciw Szczawie.
Mieliście 50 lat na wykorzystanie potencjału Szczawy, a wy próbowaliście ją zniszczyć.
Przytoczę Wyspiańskiego,, ( Miałeś chamienie złoty Róg ).
A teraz krótko do tych anal,,,,,,,ów, !
Tak zwanych działaczy samorządowych pod przywództwem sołtys Zasa,,,,,go, p Agaty, posłów ziemi Limanowskiej , i Sądeckiej wymieniać nie ma potrzeby, znamy ich wszystkich z ich popędu do Koryta.
Myślę że postępy w nauce już pani Agata ma za sobą i przeczytanie tego komentarz oraz artykułu nie będzie stwarzać problemu z analizą. Jest to materiał do ogarnięcia.
Jest pani studentko.. „ Wyższa Szkoła Biznesu - National-Louis University „ w Nowym Sączu
- Specjalizacja , Politologia i Administracja publiczna - ciężki kierunek.
Pani Agato pragnę być pani promotorem pracy Magisterskiej, temat będzie o Szczawie.
Więc proszę zachować wszystkie notatki, i wypowiedzi również te w których pani szkalowała obmawiała i krytycznie wyrażała się o mieszkańcach Szczawy .
Jeżeli temat jest za trudny proponuje temat zastępczy ;
„ Klasy i wiedzy pani nie kupisz za żadne pieniądze tego świata „
Szczawa poszła w zapomnienie, Nowa gmina w Szczawie będzie miała dużo do naprawienia.
( Woda to obecnie, największy skarb ludzkości. To najbardziej niezbędna na świecie rzecz potrzebna człowiekowi, roślinom i zwierzętom. Bez niej nie ma życia i zdrowia. Służy do wszystkiego co człowiek robi. Nawet do produkcji komputerów, rowerów czy samochodów. )
Mieszkańcy Szczawy tym dobrem muszą się podzielić.
A dla przeciwników Gminy Szczawa. To Strzał w kolano, prawda zawsze wychodzi na jaw.
Szkoda że o tym wielkim zbiorniku wody pitnej dowiaduje się z komentarza @ JanekPolska.
Ten internauta jego komentarze, satyra obnaża przeciwników Szczawy, jest dla nich druzgocąca, a zarazem pouczająca.
JanekPolska - wiedzie prym.
Chłopie ty naprawdę masz coś z głową. JanekPolska - mówi i mòwi , po twoich wypocinach śmiało można stwierdzić - niespełniony życiowo nieudacznik , wylewajacy swoje frustracje i żale prubując w ten sposòb sie dowartościować.
Nie tedy droga chłopie. Od tego są lekarze a nie forum Limanowa in.
W ramach pomocy zakamuflowanym pryncypałom - skorzystaj z nauki w Wyższa Szkoła Biznesu - National-Louis University „
W twoim świecie jest to jedyna Uczelnia którą można ukończyć.
Wymagana jest tylko obecność w zajęciach. - gwarantowana zaliczenie.
Mogę powiedzieć tyle - Ty maż komunistyczny dyplom. Twój doktorat miał 5 stron,, (w tym 1/3 przypisów ), czyli tyle co niektóre prace magisterskie.
Powodzenia w nauce,
Nie piszę o wodzie mineralnej bo ta jest ale też nie jest to największe źródło w Europie a nawet w Polsce...
Nie róbmy z ludzi idiotów...
Są to przewidziane działania Starostwa. Starosta przedstawił sprawę już 2011 Zarządowi
( Starosta informował o największym podziemnym zbiorniku wody pitnej w Europie, który ma znajdować się w Szczawie. Powiat zgodnie z zapowiedziami będzie się starał o fundusze na realizację tej inwestycji ze środków Unii Europejskiej.)
We wrześniu 2012 roku starosta Jan Puchała informował o strategicznym projekcie powiatu na lata 2014-2022 (nowe finansowanie UE), którym ma być budowa wodociągu na terenie całego powiatu z podziemnego zbiornika wody w Szczawie. - Jest to największe złoże wody pitnej w Europie - mówił na sesji rady starosta Jan Puchała. - Stąd nasze starania od kilku lat idą w tym kierunku, aby w przyszłości zabezpieczyć wodę pitną dla całego powiatu limanowskiego.
Opracowania zasobów wód głębinowych w Szczawie przeprowadzał AGH Kraków. Już w latach 70 XX wieku wiedziano o tych zapasach. W tym okresie przeprowadzano odwierty w Szczawie
W pijalni wód mineralnych w Szczawie znajdował się Referat opracowanie z tych zasobów, myślę że jeszcze tam jest do wglądu.
Myśle że zainteresowany znajdzie materiały na stronach AGH. wydział geologiczny.
Pinokio od 8 lat walczy. To więcej niż trwała druga wojna światowa. Kadencje mijają a Pinokio dalej walczy. A z kim tak walczy, ze zapytam? bo przecież chyba wójtowie nie są przeciw?
Ale jest sukces bo zbierze się Konwent.
Panie Pinokio, więcej sukcesów życzymy. Osiem lat walki o wodę w Szczawie, 12 lat walki o geotermie. W tak zwanym międzyczasie na przykład w Nowym Targu wywiercono 18 studni głębinowych i wody wystarcza dla całego miasta, W Białce wybudowano geotermie, w Mszczonowie i Uniejowie tez.
Pan Piniokio natomiast dalej walczy. Na moje oko zabraknie kadencji, bo te kity już nie wchodzą
Miałem przyjemność przez kilka lat ok 1970 roku mieszkać w okolicy Zielonej Góry, rzeczywiście zielonej. Tam też odkryto gigantyczne podziemne złoża, to i zaczęto je eksploatować na potrzeby ok. 200 tys. miasta. Byłem tam w zeszłym roku, nie płynie praktycznie już żaden strumyk i rzeczka. Wyssano wszystko, a wody gruntowe praktycznie zniknęły. W miejscowości Zabór wyschło nieomal całkowicie jedno z jezior.
Tylko zbiornik retencyjny w Młynnem może sprawę ratować.
Hm, a ja głupi myślałem, że przewodniczącym Konwentu Wójtów i Burmistrzów jest Pan Adam Sołtys.
A tu zonk .
Budowa powiatowego ujęcia wody dla całego powiatu w Szczawie nie wchodzi w grę.
'Aktualnie najbardziej zagrożone są wody mineralne typu szczaw, czyli takie, które zawierają w swoim składzie od 1g wolnego CO2 w litrze. W Polsce występują one wyłącznie lokalnie w Karpatach i Sudetach. Te najcenniejsze z powodu różnorodnego składu chemicznego i proporcji poszczególnych jonów występują w rejonie Szczawy, Szczawnicy, Krościenka i w dolinie Popradu i dolinach jego prawobrzeżnych dopływów. Dolina Popradu to największe i najcenniejsze zagłębie balneologiczne i największe w Polsce centrum rozlewnicze wód mineralnych'
http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2299,article,5227
Zamiast wozić tyłek służbową limuzyną proponuję spacer wzdłuż ulic powiatu, albo choćby rower. Miejscami smród jest taki, że przejść trudno.
Tak więc woda jest wszędzie, tylko trzeba o nią zadbać.
Ale może w tej sprawie chodzi o zupełnie co innego.
Woda ze Szczawy dla całego powiatu - toż to ogromna i kosztowna inwestycja.
Ale jak to w 'Misiu' było, im miś droższy tym wyższe zwyczajowe co nieco dla decydentów.
A pieniądze przecież nie nasze tylko unijne, no może w większości.
No i będzie się czym pochwalić bo to kolejna inwestycja, a uszczelnianie szamb - smród tylko mniejszy i jak tu sobie zdjęcie przy takim szambie zrobić?