Niedziela, 11 kwietnia
Filip, Leon, Jaromir, Stanisław, Izolda

Stażyści tanią siłą roboczą

06.04.2013 08:00:06 top 69 12237

Limanowa. Pracodawcy traktują stażystów jako tanią siłę roboczą, a nie jako przyszłą kadrę firmy, którą należy przeszkolić – wynika ze słów Marka Młynarczyka, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Limanowej.

Obecnie w Limanowej nie tworzy się wielu nowych miejsc pracy, częściej natomiast właściciele firm korzystają z ofert subsydiowanych przez PUP, spośród których najbardziej popularną formą jest właśnie staż.

- Przedsiębiorcy patrzą pod kątem swoich korzyści i często pomoc z Urzędu Pracy traktują jako możliwość obniżenia sobie kosztów pracy, a nie możliwość zdobycia kadry, którą można później zatrzymać, szkolić, przy pomocy środków z Urzędu Pracy przygotować do tej pracy, i zatrudnić – mówi dyrektor PUP, przedstawiając schemat, z którego korzystają niektórzy pracodawcy. - Zatrudnię, ale po okresie subsydiowanym zwolnię i wezmę następnego, bo jest ich tylu w Urzędzie, że na pewno się trafi… I tu koło się zamyka – dodaje.

Osoby po zakończeniu stażu w większości przypadków wracają do ewidencji PUP, gdyż nie znajdują zatrudnienia u pracodawcy. I choć Powiatowy Urząd Pracy wymaga od przedsiębiorców, by po zakończeniu stażu zatrudnili bezrobotnego, stażysta najczęściej dostaje krótkoterminową umowę „śmieciową”, czyli umowę o dzieło lub umowę-zlecenie, a po jej wygaśnięciu jest zwalniany.

- Pracodawcy próbują zatrudniać, ale tylko na subsydiowanych stanowiskach pracy. Tutaj takim koronnym przykładem jest staż, który miał być w założeniach formą przygotowania pracownika do pracy, a stał się tak naprawdę tanią siłą roboczą dla pracodawców – twierdzi Marek Młynarczyk. - Zupełnie wypaczyła się idea tej formy, myślę że trzeba powrócić do tego co było kiedyś, że staż powinien być tylko dla osób zaraz po studiach, po szkołach, do 25. roku życia, celem przygotowania do praktycznej nauki zawodu. W tej chwili stażystą może być nawet osoba, która ma już 30-letnie doświadczenie zawodowe.

Ponadto bardzo często stażyści muszą wykonywać dla pracodawcy zadania, które nie były ujęte w umowie stażowej dla konkretnego stanowiska. Takie nieprawidłowości są często wykrywane w kontrolach przeprowadzanych przez Urząd.

Jak zauważył Tomasz Krupiński, przewodniczący Rady Powiatu Limanowskiego, jest w tym także pewien negatywny czynnik psychologiczny. – Staż rozbudza nadzieje wśród młodej grupy poszukujących pracy. Staż się kończy i później rozgoryczenie, bo większość tych młodych ludzi widziała szansę dla siebie – mówi.

W tym roku Powiatowy Urząd Pracy ma zamiar przeznaczyć na różne formy aktywizacji zawodowej bezrobotnych (m. in. prace interwencyjne, środki na podjęcie działalności gospodarczej, refundacje wyposażenia stanowiska pracy, szkolenia i inne tzw. aktywne programy) ponad 15 mln zł. Środki te pozwolą zaktywizować około 1558 osób z ponad 11 tys. bezrobotnych w powiecie.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in