Środa, 24 lutego
Maciej, Marek, Bogusz, Sergiusz, Boguta

Stanowisko Transblachu. Umowa nieważna?

12.07.2012 07:24:19 top 38 16843

Tymbark. Janusz Gaik nie zgadza się z wypowiedzią prezesa Florian Południe Krzysztofa Broniszewskiego.

O sprawie pisaliśmy w artykule „Konflikt o teren – wjazdy zablokowane". Przypomnijmy, że sprawa dotyczy terenu w Tymbarku na którym do lutego mieściła się firma Transblach. Jej właściciel – Jan Gaik w rozmowie z nami informował, iż teren wynajęła od niego firma Florian Południe, która jednak przestała mu płacić, ani nie odliczała kwot od wspólnych rozliczeń co było powodem wypowiedzenia umowy i zablokowaniu wjazdu do zakładu. Z tym nie zgodził się wczoraj prezes firmy Florian Południe, Krzysztof Broniszewski w artykule „Konflikt trwa – duży dług”.

- Po zapoznaniu się z wypowiedzią Pana Krzysztofa Broniszewskiego udzieloną dla portalu „limanowa.in”, prostuję nieścisłe i nieprawdziwe wypowiedzi – napisał do nas Janusz Gaik. - W dniu 24 lutego 2012 r. zawarłem z firmą Florian Centrum S.A. ugodę przed Sądem Rejonowym w Nowym Sączu Wydział Gospodarczy, na mocy której zobowiązałem się do spłaty zaległości na rzecz tego podmiotu kwotę 12 032.951,65 zł w 36 ratach po 343 541 zł, każda, płatne co miesiąc do 15 dnia każdego miesiąca. Do końca kwietnia 2012r. spłaciłem zobowiązanie w kwocie ok. 6 mln zł, poprzez przewłaszczenie części majątku ruchomego firmy. W ten sposób nadpłaciłem dług na prawie 2 lata do przodu i nie jest prawdą, że zalegam firmie Florian Centrum S.A. kwotę 12 mln. zł. Na dzień dzisiejszy nie zalegam tej firmie ani złotówki. Gdyby ten podmiot rzeczywiście miał względem mnie wierzytelność to już dawno wystąpiłby do komornika o wszczęcie egzekucji co jednak do dziś nie nastąpiło.
Odnośnie umowy najmu zakładu produkcyjnego w Tymbarku, to owszem umowa taka została sporządzona przez Florian Centrum S.A. i przeze mnie podpisana, lecz nie wyraził na to zgody drugi ze współwłaścicieli zakładu przez co umowa ta nigdy nie zyskała mocy prawnej. Fakt ten był doskonale znany zarówno firmie Florian Centrum S.A. jak i kierownictwu firmy Florian Południe Sp. z o.o. Panu Broniszewskiemu. Co więcej, już w maju tego roku wysłałem do obydwu firm pisemne powiadomienia o braku zgody współwłaściciela na wynajęcie tej nieruchomości wraz z wezwaniem do zwrotu nieruchomości. Pomimo tego Pan Broniszewski z uporem forsował nowy podmiot w Tymbarku, zatrudniał ludzi i obiecywał im gruszki na wierzbie, wiedząc już wówczas, że zajmuje zakład w Tymbarku bez podstawy prawnej. Dziś stawia się w postaci obrońcy ludzi i pracowników a w rzeczywistości realizował i nadal realizuje własne interesy gdyż obiecano mu stanowisko prezesa w nowej firmie. Na marginesie tej sprawy pragnę tylko zauważyć, że Pan Broniszewski przez 10 lat był dyrektorem w mojej firmie i walnie przyczynił się do jej aktualnej kondycji finansowej, a nawet zastanawiam się czy nie działał celowo z zamiarem pogrążenia mnie i zbudowania na moim miejscu nowego podmiotu, w którym on byłby prezesem. Ostatnie okoliczności to potwierdzają, bo mój były dyrektor dogadał się z moimi wierzycielami i stoi teraz przeciwko mnie, korzystając z moich nieruchomości i moich maszyn.
Ponadto nie jest prawdą, by należność za cały rok najmu została naliczona i potrącona z moją zaległością względem Florian Centrum S.A., Pan Broniszewski nie mówi prawdy, żeby nie powiedzieć kłamie.
Obydwie firmy doskonale zdają sobie sprawę, z tego, że nie mają żadnych podstaw prawnych do zajmowania mojego zakładu i dlatego nie występują do sądu o rozstrzygnięcie lecz podejmują inne pozasądowe środki. W dniu dzisiejszym próbowano siłą przejąć zakład. A o tym jak bardzo kierownictwo obydwu firm dba o swoich pracowników świadczy to jak wczoraj rano jeden z prezesów krzyczał na bogu ducha winnych pracowników by siłą wchodzili do zakładu, te fakty zostały utrwalone i będą wykorzystane przez prokuraturę.
Ponadto, zakład przez kilka miesięcy pracował i produkował pokrycia dachowe na maszynach, których właścicielem jestem wyłącznie ja. Maszyny te nigdy nie zostały przewłaszczone na rzecz Florian Centrum S.A. i wypowiedź Pana Broniszewskiego, że ukradłem sterowniki jest po prostu pomówieniem i przestępstwem co znajdzie swój finał w sądzie.
Gdyby kierownictwu tak bardzo zależało na ludziach to puścili by ich do domu do czasu zakończenia sprawy, a nie trzymali pod bramą całymi dniami na upale, i wydawali polecenia szturmowania zakładu. Oczywiści, że każdy ma swoją rację, a sprawę rozstrzygnie sąd o co się już zwróciłem.
Na zakończenie oświadczam, że ani firma Florian Centrum S.A. ani firma Florian Południe Sp. z o.o., od początku działalności w Tymbarku czyli przez okres prawie 5 miesięcy nie zapłaciła mi ani złotówki za zajmowanie zakładu produkcyjnego w Tymbarku wartego ok 10 mln. zł, oraz za wykorzystywanie do produkcji pokryć dachowych moich maszyn wartych ok. 5 mln. złotych, a osoby reprezentujące te podmioty mnie posądzają o kradzież i działanie niezgodne z prawem i uczciwością.

 

Wczoraj po godzinie 7. rano część pracowników Florian Południe weszła na teren zakładu przechodząc przez ochronę. Później firma Transblach zablokowała główną bramę wejściową linami i kłódkami, a boczna brama miała być zaspawana. Spawanie na samym początku zostało przerwane.Teren zakładu zablokowany jest przec ciężarówki.

Jak się dowiedzieliśmy dziś po południu zakład został odblokowany. Jutro szerzej poinformujemy na ten temat.

(Aktualizacja 14:57)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in