Służby wojewody interweniują w sprawie zabudowy Polany Stumorgowej
Służby wojewody podjęli działania w sprawie zabudowy Polany Stumorgowej na Mogielicy. Starosta Mieczysław Uryga ma rozważyć możliwość ewentualnego uruchomienia tzw. trybu nadzwyczajnego w ramach procedur administracyjnych, niezależnie od tego inwestorowi, który dąży do zabudowy najpiękniejszej, dziewiczej hali w Beskidzie Wyspowym, zostanie zaproponowana zamiana gruntów ze Skarbem Państwa.
Z dzisiejszego komunikatu, który został opublikowany na stronach Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, przekazano, iż w ostatnim czasie do wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara oraz II wicewojewody małopolskiego Ryszarda Śmiałka docierały “sygnały wyrażające niepokój związany z zabudową Polany Stumorgowej w Beskidzie Wyspowym”. Urząd podał, że w odpowiedzi na te obawy, dziś (6 czerwca) odbyło się spotkanie z przedstawicielami Starostwa Powiatowego w Limanowej, Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krakowie, Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych oraz Nadleśnictwa Limanowa.
Podczas spotkania omówiono aktualną sytuację, w tym etap robót budowlanych oraz możliwości formalnoprawne. Wicewojewoda Ryszard Śmiałek zwrócił się do starosty Mieczysława Urygi z prośbą o ponowne przeanalizowanie sprawy pod kątem ewentualnego uruchomienia tzw. trybu nadzwyczajnego w ramach procedur administracyjnych.
Służby wojewody przygotowały również propozycję zamiany gruntu prywatnego, na którym realizowana jest inwestycja, na grunty będące w dyspozycji Skarbu Państwa. Urząd wojewódzki podkreśla, że oba kierunki działań wymagają “dalszych analiz i współpracy ze starostwem”.
Propozycja zamiany gruntów będzie ustalana bezpośrednio z inwestorem lub właścicielem terenu.
Służby wojewody przygotowały propozycję zamiany gruntu prywatnego, na którym powstaje inwestycja, na grunty będące w dyspozycji Skarbu Państwa. Obydwa kierunki ewentualnych działań wymagają dalszych analiz i weryfikacji, we współpracy ze Starostwem. Propozycja zamiany gruntów będzie oczywiście ustalana bezpośrednio z inwestorem/ właścicielem terenu. To proces i autonomiczna decyzja gospodarza, ale chcemy takie działanie zainicjować. Zależy nam na tym, aby ochronić w jak najszerszym zakresie walory krajobrazowe terenu, ze świadomością jednak, że mamy do czynienia z gruntem prywatnym. Niemniej, głęboko wierzę, że walory te są wartością również dla inwestora i że dołoży on wszelkich starań, aby to dobro wspólne chronić - powiedział po spotkaniu wicewojewoda Ryszard Śmiałek.
W dalszej części komunikatu przypomniano, że Wydział Infrastruktury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego (MUW) nie prowadził postępowania w tej sprawie w trybie odwoławczym ani nadzwyczajnym. Inwestycja jest realizowana na podstawie zgłoszenia do Starostwa Powiatowego. W postanowieniu z lutego 2024 roku Małopolski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego (MWINB) uchylił postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB) o wstrzymaniu robót budowlanych, podkreślając, że brak było podstaw do wstrzymania inwestycji w momencie wydania postanowienia.
Wojewoda skierował do Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego prośbę o szczególne monitorowanie realizacji inwestycji oraz regularne przekazywanie informacji o ewentualnych kolejnych krokach. Jak podkreślają służby wojewody, ze względu na lokalizację inwestycji, konieczne jest ścisłe monitorowanie, aby upewnić się, że budynek gospodarczy nie narusza walorów krajobrazowych.
Dodatkowym zagadnieniem poruszonym podczas spotkania było prowadzenie robót budowlanych w kontekście korzystania z dróg leśnych. Wojewoda omawiał tę kwestię z dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, wskazując na potrzebę stałego monitorowania tej kwestii.
Przypomnijmy, że sprawa zabudowy Polany Stumorgowej nabrała rozgłosu po naszej publikacji Skandal na Mogielicy! Na najpiękniejszej polanie powstaje budynek, a temat podjęły liczne regionalne i ogólnopolskie media. Na łamach Limanowa.in powstało kilkanaście artykułów, w których przedstawiliśmy informacje wynikające z dokumentów, do których udało nam się dotrzeć, a także liczne komentarze prawników, samorządowców czy osób związanych z turystyką.
"Bacówka” - bo formalnie inwestor wznosi w tym miejscu "budynek gospodarczy”, który miałby służyć przechowywaniu zwierząt i paszy - ściany fundamentowe ma izolowane płytami tzw. styroduru o grubości kilkunastu centymetrów. Zgodnie z dokumentacją zgromadzoną w starostwie, będzie miał również tzw. jaskółkę, kilka okien i dwuspadowy dach kryty blachodachówką.
Powstający obiekt to pierwszy tego typu budynek na dziewiczym dotąd terenie, z którego rozpościera się piękny widok na Beskid Sądecki, Gorce, Tatry i Babią Górę. To także jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w powiecie limanowskim, które każdego roku stanowi cel pieszych wypraw tysięcy turystów.
Przedsiębiorca ze Słopnic, działający w branży budowlanej i usługowej, kupił działkę w 2014 roku i zaplanował budowę “osiedla bacówek”. W 2015 i 2016 roku zgłosił budowę czterech budynków. Dokumenty opisują obiekty jako budynki gospodarcze. Znaki zapytania pojawiają się jednak w kontekście realnego wyglądu i funkcji budowli: betonowe fundamenty, jaskółki dachowe, przeszklone drzwi tarasowe, a także po kilka okien, co zdaje się sugerować inne, niż deklarowane, przeznaczenie.
W planie zagospodarowania teren w otulinie rezerwatu przyrody posiadał symbol, którego przeznaczenie nie zostało opisane. Urzędnik gminy Dobra jednoosobowo dokonał interpretacji, wbrew przepisom - bez udziału urbanistów i radnych. Starostwo zaakceptowało budowę dwóch budynków, w tym jednego, który wygląda na obiekt z dwiema kondygnacjami. Do dwóch pozostałych urzędnicy wnieśli sprzeciw.
Budowa pierwszego budynku ruszyła na dobre w 2022 roku. Teren został ogrodzony i zasłonięty, a na ogrodzeniu umieszczono reklamowy baner spółki z Chorzowa, która w tym czasie budowała na szczycie Mogielicy nową wieżę widokową, przez co turyści byli przekonani, iż to, co widzą na polanie, stanowi jedynie zaplecze samorządowej inwestycji. Ujawniliśmy jednak, że była to niezależna, prywatna inwestycja.
Inwestor w pierwszej rozmowie z nami najpierw przyznał, że planuje tam miejsca noclegowe "na razie” dla 12 osób, a swoje schronisko chce uruchomić w 2023 roku. Później, gdy kontaktował się z nami ponownie, mówił, że budynki “na papierze” są budynkami gospodarczymi, a turyści będą mogli szukać w nich schronienia np. podczas burzy. Wspominał też, że całe przedsięwzięcie ma upamiętniać… Jana Pawła II. Pytał, czy musimy koniecznie pisać o sprawie “na tym etapie”.
Inwestor zaznaczał, że zgodę na przejazd przez tereny Lasów Państwowych uzyskiwał na najwyższym szczeblu. Sprawa oparła się o… ministra architektury i budownictwa. Deklarował, że chciałby docelowo doprowadzić do punktowej zmiany planu. Wnosił zresztą o to w przeszłości, ale urzędnicy nie wyrazili zgody. Obecnie plan zagospodarowania nie dopuszcza tam żadnej zabudowy.
Po publikacji przez nas informacji o rozpoczętej inwestycji PINB w Limanowej wstrzymał prace i stwierdził, że to samowola budowlana. Ostatecznie Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego zmienił decyzję PINB stwierdzając, że nie da się stwierdzić, co inwestor zamierza budować, dlatego nie można tego nazwać samowolą.
Dwa dni po decyzji WINB (o której rzekomo mało kto wówczas wiedział) samorządy i instytucje zorganizowały na Mogielicy otwarcie Małopolskiego Sezonu Turystycznego w Powiecie Limanowskim. Władze nie zrobiły imprezy zgodnie z zapowiedzią pod wieżą widokową, a na działce... tegoż przedsiębiorcy.
Na wieżę widokową można dojść z parkingów spokojnym tempem w około godzinę. Jednak politycy i samorządowcy, wybrali łatwiejszą drogę - samochodową. Do akcji zaangażowano samochody ochotniczych straży pożarnych, nadleśnictwa i prywatne auta terenowe. Łącznie 12 samochodów wywoziło władze na imprezę - przejazd blokował miejscowy pszczelarz. W pojazdach służb i prywatnych osób był m.in. Andrzej Gut-Mostowy - poseł i wiceminister sportu i turystyki, Witold Kozłowski - marszałek Małopolski, Grzegorz Biedroń - prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Mieczysław Uryga - starosta limanowski, Józef Pietrzak - przewodniczący Rady Powiatu Limanowskiego, Wojciech Włodarczyk - członek zarządu powiatu limanowskiego, czy Benedykt Węgrzyn - wójt gminy Dobra.
Nieoficjalnie podczas imprezy mówiło się, że w sprawie są polityczne naciski, by pozwolić na komercjalizację najpiękniejszej polany w Beskidzie Wyspowym.
Tak ma wyglądać budynek według dokumentów złożonych przez inwestora w powiecie. Inwestor twierdził w nich, że ma on służyć do "przechowywania paszy i zwierząt":

To zdjęcia z postępu prac przy inwestycji, wykonane wczoraj (5 czerwca):



Może Cię zaciekawić
Sąsiedzi organizują pomoc dla pogorzelców. Trwa zbiórka
Jak już informowaliśmy, poprzedniej nocy w miejscowości Dobra wybuchł pożar. Ogień strawił budynek gospodarczy oraz zajął poddasze znajd...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
23 czerwca 2026 r. śp. Magdalena Leszczyńska z d. Dzielska, 58 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki B...
Czytaj więcejRegionalne smaki wracają na rynek. Inauguracja wakacyjnej akcji
Już jutro (26 czerwca) na limanowskim rynku zainaugurowana zostanie tegoroczna edycja wakacyjnej akcji pod nazwą „Regionalne Smaki Powiatu Limanow...
Czytaj więcejNadchodzi fala upałów. Służby apelują o rozwagę i przypominają o zasadach bezpieczeństwa
Prognozowana w najbliższych dniach fala upałów niesie ze sobą nie tylko dyskomfort, ale również zagrożenia dla zdrowia i życia. Wysoka tempera...
Czytaj więcejSport
Zawodniczki Limanovii na testach w Beniaminku Krosno
Wyjazd na testy do jednego z uznanych ośrodków szkolenia piłkarskiego w kraju stanowi kolejne wyróżnienie dla młodych piłkarek związanych z...
Czytaj więcejMłodzi piłkarze limanowskiej akademii z cennym doświadczeniem na międzynarodowym turnieju
Podczas zawodów młodzi piłkarze z Limanowej mieli okazję rywalizować z uznanymi akademiami i klubami z Polski oraz zagranicy. Wśród rywali z...
Czytaj więcejGłosujemy na piłkarskie orły
Plebiscyt od lat należy do najbardziej prestiżowych wyróżnień w regionalnym futbolu. Jego celem jest docenienie zawodników, trenerów i osób zw...
Czytaj więcejPlan sparingów czwartoligowej Limanovii
Sztab szkoleniowy postawił przede wszystkim na rywalizację z wymagającymi przeciwnikami z wyższych i równorzędnych klas rozgrywkowych. W plani...
Czytaj więcejPozostałe
Ciągnik przygniótł 57-latka na stromym zboczu - szczegóły wypadku
Jak już informowaliśmy, do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego doszło we wtorek (23 czerwca) kilkanaście minut po godzinie 21:00 w ...
Czytaj więcejWahadło i ograniczenia prędkości na drodze powiatowej
Kierowcy podróżujący drogą powiatową DP1632K na odcinku między miejscowościami Zawadka i Podłopień muszą przygotować się na nadchodzące z...
Czytaj więcejZarząd Powiatu bez wotum zaufania - to w praktyce wniosek o jego odwołanie
Dzisiaj (24 czerwca) odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której podsumowano działania samorządu za 2025 rok. Głosowania nad wot...
Czytaj więcejNocny pożar zabudowań - ewakuowano siedem osób i stado bydła
W środę (24 czerwca) o godzinie 3:16 służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze budynku gospodarczego w miejscowości Dobra. Na miejsce ski...
Czytaj więcej
Komentarze (13)
Radził bym traktować wszystkich jedną miarą zdecydowanie dbając o piękno naszych Beskidów bo to wartość nadrzędna .
może nie tak prostacko ale starosta jest gospodarzem administracyjnym na terenie powiatu. Na słynną imprezę kolo budowy ktoś wyjął kasę a byli tam przedstawiciele z województwa co nie jest tajemnicą i zapewne wojewoda powinien mieć rozeznanie dla jasności sprawy.
Tak, czy inaczej wyjdzie na tym do przodu, bo zakładnika ma znaną w całej Polsce polane, wiec w w ostateczności jest pytanie ile władze zapłacą (w gruncie, czy odszkodowaniu) za wycofanie się lub uniemożliwienie inwestycji
mieli go podtrzymywać przy życiu do soboty bo cisza wyborcza
Fekalia będą odprowadzane i wywożone do oczyszczalni . W razie nagłej ulewy będzie można się schronić.
Uważam że słuszna inwestycja, tylko mamy za dużo ludzi zazdrosnych i złośliwych , przez to jest tak rozdmuchane.
Trzymam kciuki panie inwestorze.
Tak ze nie łudź sie, ze kiedys tam napujesz sie piwka z beczki, bo kazde wykorzystanie budynku godpodarczego niezgodnie z przeznaczeniem bedzie naglasniane. Po prostu ludzie maja juz dosyc naginania prawa i wszelkiej masci cwaniactwa.
sorry ale twój poziom myślenia jest zbliżony do poziomu tego " przedsiębiorcy ze Sopnic ". Przecież na tym etapie już zostało najprawdopodobniej prawo " nagięte ". Jak będą spełnione warunki przewidziane przepisami prawa to każde przeznaczenie jest możliwe. Stodoła może być stylową knajpą jak będzie spełniała wymogi sanepidu, ppoż. itd..