Siła witalna i wigor 104-latka
W domu Szczepana Kocęby w Nowym Rybiu odbyło się spotkanie Sekcji Rekonstrukcji Historycznej Nowosądeckiego Stowarzyszenia Historii i Eksploracji, któremu przewodniczy Zbigniew Ciekański.
Członkowie Stowarzyszenia pozyskują i gromadzą ponadto wszelkie informacje jak wyglądała służba w Pułku oraz organizują wystawy o tematyce historycznej, poszukując zagubione i porzucone przedmioty historyczne.
- Niedzielne spotkanie odbyło się w rodzinnej i sympatycznej atmosferze, a oprócz członków Sekcji Stowarzyszenia Historii i Eksploracji uczestniczyli w nim najbliżsi członkowie rodziny z najmłodszą prawnuczką, sąsiedzi oraz Dorota i Jacenty Musiał. Ze spotkania wszyscy wynieśli miłe wspomnienia. Byliśmy zaskoczeni siłą witalną i wigorem Pana Szczepana, który ma 104 lata, Jego dużym poczuciem humoru, niespotykaną sprawnością umysłową i fizyczną. Pan Szczepan zaprosił nas ponownie na spotkanie na wiosnę przy grillu, na które oczywiście przyjedziemy – mówi Przewodniczący Stowarzyszenia Zbigniew Ciekański.
Spotkanie zostało udokumentowane na zdjęciach oraz filmie. Powstałe ze spotkania nagranie przyczyni się zapewne do pogłębienia wiedzy na temat 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu.
Prezes Stowarzyszenia Zbigniew Ciekański wraz z żoną Małgorzatą Ciekańską opracowali relację z czasów działalności Szczepana Kocęby w służbie wojskowej, którą zamieszczamy poniżej:
Szczepan Kocęba ur. 23.11.1907 r. W wieku 21 lat został wcielony do 1 Pułku Strzelców Podhalańskich w Nowym Sączu (1928 rok). W 1PSP trafił do 1 kompanii ckm-ów, gdzie pełnił funkcję pomocnika celowniczego ckm. W trakcie służby w 1PSP uczestniczył w górskich manewrach letnich pułku. Wspomina, że było bardzo ciężko gdyż musiał po górach nosić podstawę od ckm-u, którą przenosiło się wtedy na plecach – a ważyła ona kilkadziesiąt kilogramów. Pamięta wręczenie sztandaru dla 1 PSP przez prezydenta Ignacego Mościckiego w 1928 roku na rynku w Nowym Sączu.
Swój pobyt w 1 PSP wspomina jako ciężki, dyscyplina, szkolenia, duże obłożenie służbami. To właśnie za przyśnięcie na służbie trafił na 5 dni do aresztu. Pobyt w areszcie wspomina miło, nareszcie mógł odpocząć po służbach i odespać zaległości. W areszcie zajmował się m.in. strzyżeniem żołnierzy. Wspomina, że wyżywienie w 1PSP było bardzo złe i żołnierze chodzili głodni. Na śniadanie żołnierz dostawał ½ bochenka czarnego razowego chleba i kubek gorzkiej kawy. Chleb ten musiał podzielić tak aby starczył i na 2 śniadanie. Na obiad ziemniaki lub kasza oraz malutki kawałek mięsa – „ze starej wojskowej krowy”. Mięso było ponoć tak twarde, że jak rzucić nim o ścianę to można było dziurę zrobić. Na kolację kuchnia wydawała po talerzu zupy. Lepsze wyżywienie było jedynie na święta pułkowe.
W 1 PSP panowała ostra dyscyplina a jednocześnie bardzo zwracano uwagę na wygląd zewnętrzny- gdy żołnierz wychodził na przepustkę sprawdzano czy ma wszystkie gwoździe w butach. Jeżeli stwierdzono brak choćby jednego, żołnierz przepustkę miał z głowy. Dzień zaczynał się od pobudki i modlitwy, później gimnastyka poranna, toaleta śniadanie i apel. Po apelu kompanie rozchodziły się na szkolenie lub do służby.
Po 6 miesiącach służby w 1 PSP strzelec Szczepan Kocęba jako wyróżniający się żołnierz został skierowany do pełnienia dalszej służby w Korpusie Ochrony Pogranicza. Po przeniesieniu do KOP-u trafił na 3 miesiące do szkoły podoficerskiej KOP w Skale nad Zbruczem, którą opuścił
w stopniu kaprala. Dalszą służbę pełnił w KOP na wschodniej granicy. Z tego okresu bardzo negatywnie wspomina wrogie nastawienie ludności ukraińskiej wobec polskich żołnierzy. Żołnierze wychodząc na służbę nie mieli pewności czy wrócą z niej żywi. Bardzo chwalił sobie kuchnię
w KOP, stwierdził: „wreszcie byłem najedzony”. Przez czas pełnienia służby bezpośrednio na granicy
z ZSRR żołnierze KOP dostawali zwiększone racje żywnościowe, większy żołd oraz podwójny przydział papierosów. Służbę w KOP zakończył późną wiosna 1930 roku.
W 1939 roku zmobilizowany przez WKU Tarnów trafił do Krakowa gdzie jako podoficer rezerwy zajmował się szkoleniem zmobilizowanych żołnierzy. W trakcie walk wrześniowych wycofuje się z wojskiem z Krakowa. W pamięci pozostały bezkarne naloty niemieckich samolotów na maszerujące i odpoczywające kolumny wojska. Koło Horyńca wraz z pozostałymi żołnierzami kpr. Szczepan Kocęba dostał się do niewoli. W trakcie konwojowania do obozu przejściowego w Łańcucie żołnierze polscy są przez Niemców poniżani i bici. Kolega p. Szczepana Kocęby za próbę podniesienia warzywa z pola został zmasakrowany kolbami a p. Szczepan do dnia dzisiejszego odczuwa skutki uderzenia kolbą w plecy przez Niemca. W obozie w Łańcucie przebywał 5 dni, przez ten okres czasu Niemcy nie dawali polskim żołnierzom nic do jedzenia i picia. Systematycznie wagonami towarowymi wywozili ich do Niemiec. Po 5 dniach takim transportem do Niemiec wyruszył kpr. Szczepan Kocęba. W czasie postoju pociągu w Bochni wspólnie z innym żołnierzem kpr. Kocęba zbiegł z transportu. Ukrywali ich uchodźcy pomiędzy tobołami ze swoim dobytkiem. Do domu wrócił lasami napotykając wielu innych ukrywających się żołnierzy. Udało mu się zdobyć cywilne ubranie. Po dotarciu do domu ukrywał się w lesie, wstąpił do oddziału partyzanckiego AK. Działał on m.in. w okolicach Tymbarku, wysadzał mosty i rozkręcał tory kolejowe. Jako swego dowódcę z AK podaje Juliana Krzewickiego ps. „Filip”.
Po okupacji Pan Szczepan pracował na własnym gospodarstwie, a w wolnych chwilach grał na weselach i innych uroczystościach, zarabiając pieniądze na utrzymanie rodziny.
Materiały udostępnione przez Urząd Gminy Limanowa
Zobacz również:
Może Cię zaciekawić
Lewandowski strzela gole, Szynalik liczy pieniądze
Amerykański klub Chicago Fire rywalizujący w Major League Soccer (MLS) zyskał popularność w Polsce za sprawą głośnego transferu Roberta Lewand...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
20 września 2026 r. śp. Józef Mysza, 82 lata (Jurków) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. Matki Bożej...
Czytaj więcejNiewybuchy z II wojny wstrzymały życie w centrum. Ewakuowano dwie szkoły
W czwartek (24 września) policjanci przez kilka godzin zabezpieczali niewybuchy znalezione podczas prac ziemnych przy jednej ze szkół na terenie No...
Czytaj więcejTragiczny finał poszukiwań. Odnaleziono ciało
Prowadzone przez Komendę Miejską Policji w Nowym Sączu poszukiwania zaginionego 42-letniego mieszkańca Nowego Sącza zostały zakończone w związ...
Czytaj więcejSport
Limanovia pokonła Unię. Ważne zwycięstwo w Tarnowie.
Unia Tarnów - Limanovia Limanowa 0:1 (0:1) 0:1 Wrona 40 (asysta F. Nowak). W 64 minucie czerwoną kartkę otrzymał Cabała (Unia), w konsekwencji ...
Czytaj więcejWychowanek z naszego regionu nadal czeka na debiut w Ekstraklasie. Na razie pozostaje gra w III lidze.
22-letni zagrał natomiast w dwóch ostatnich spotkaniach trzecioligowych rezerw Białej Gwiazdy. Mariusz Kutwa rozegrał całe spotkanie przegrany...
Czytaj więcejPrzed zdolną zawodniczką kadra Małopolski i turniej w Dębicy
Zgrupowanie rozpocznie się 30 września i potrwa do 4 października 2026 roku. W tym czasie reprezentantki Małopolski będą również uczestniczy...
Czytaj więcejAP Limanovia wysoko w Turnieju Smoka
W sobotę młodzi zawodnicy Limanovii zajęli pierwsze miejsce w swojej grupie, co zapewniło im awans do Ligi Mistrzów. W fazie grupowej zmierzyl...
Czytaj więcejPozostałe
Koniec chłodu i wilgoci. Do Limanowej nadchodzi babie lato [PROGNOZA]
Piątek i weekend: Ostatnie krople deszczu i zimna noc w kotlinach W piątek (25 września) Polska pozostaje pod wpływem wypełniającego się niÅ...
Czytaj więcejSyreny, alerty na telefon i dostępność schronów – systemy ostrzegania kryzysowego w Europie i Azji
W Polsce syreny są uruchamiane w przypadku wystąpienia zagrożeń, w celu ostrzeżenia ludności o atakach wojskowych, klęskach żywiołowych oraz ...
Czytaj więcejBetonowe konstrukcje zabezpieczą tory
W Mszanie Dolnej trwają prace przy zabezpieczeniu mas ziemnych. W tym miejscu powstają betonowe konstrukcje, które - jak podały PKP PLK S.A. w med...
Czytaj więcejDetektyw ma 36 tytułów mistrzyni Polski. Teraz walczy o głosy
Rozpoczęło się głosowanie na Najpopularniejszego Sportowca z okazji 100-lecia sportu w Policji. Jedną z kandydatek jest mł. asp. Ewa Bulanda, de...
Czytaj więcej






Komentarze (3)
To ile tych pociągów wysadzili. Życzę 200 lat i duuzo zdrowia.