SBB: frankowicze powinni rozważyć zaprzestanie dalszego płacenia rat bankom
Frankowicze, którzy spłacili już bankowi całą główną należność, mogą po konsultacji z prawnikiem rozważyć zaprzestanie dalszego płacenia rat - uważa Arkadiusz Szcześniak ze Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.
Jak wskazał Arkadiusz Szcześniak w rozmowie z PAP, niewydanie orzeczenia przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego w sprawie kredytów walutowych i skierowanie przez SN pytań do TSUE w sprawach niezwiązanych z kredytami ostatecznie przekreśla nadzieje na w miarę szybkie rozwiązanie sprawy frankowiczów przez SN. Problem polega na tym - jak mówił - że część sądów zawiesiła postępowania w tej sprawie i nie wygląda na to, żeby postępowanie przed sądem pozwoliło na ostateczne zakończenie sporu z bankiem w przewidywalnym czasie.
"Oznacza to, że kredytobiorca, płacąc bankowi nienależne raty, cały czas daje zarobek bankowi, a sam traci. Jeśli klient już spłacił wszystko, to większość wyroków sądowych i tak sprowadza się do tego, że dwie strony rozliczają się z pierwszej wypłaty, której dokonał bank, i ewentualnej nadpłaty ze strony klienta. Im większa ta kwota, tym klient bardziej kredytuje bank" - zauważył Szcześniak.
Jak dodał, Stowarzyszenie obawia się, że w wypadku kredytów zaciągniętych w tzw. bankach wydmuszkach, czyli bankach, które nie prowadzą innej działalności poza zarządzaniem portfelem kredytów walutowych, odzyskanie nadpłaty może w przyszłości okazać się niemożliwe.
Zobacz również:"W wypadku takich banków istnieje obawa, że po prostu skończą swoją działalność, gdy liczba rat, które wpływają z kredytów, będzie zbyt mała na prowadzenie dalszej działalności. Jeżeli to będzie zakończenie poprzez likwidację, to odzyskanie jakichkolwiek środków będzie w praktyce bardzo trudne. Bo trzeba je będzie odzyskać od syndyka masy upadłościowej, a on w pierwszej kolejności reguluje zobowiązania wobec urzędu skarbowego i ZUS" - opisywał prezes SBB.
Szcześniak przestrzegł, że decyzja o zaprzestaniu płacenia rat powinna zostać dobrze przemyślana i oczywiście skonsultowana z prawnikiem, który musi bardzo dokładnie przeanalizować umowę.
"Nie można robić tego w ciemno, ale widzę, że część kancelarii prawnych też zaczyna doradzać klientom tę metodę załatwienia sprawy kredytu frankowego. Chodzi o to, że postępowania w sądach są przewlekane przez banki, bo każdy kolejny miesiąc postępowania i spłacania rat przez kredytobiorcę to bezpośrednia korzyść dla banku. Praktyka pokazuje też, że jeśli klient pozywa bank, zaprzestaje spłaty kredytu, to nagle zaczynają się pojawiać oferty ugody" - powiedział Szcześniak.
Jak dodał, decyzja o niepłaceniu kredytu wiąże się z pewnym ryzykiem, jednak dzięki wprowadzeniu kilku prokonsumenckich przepisów jest ono znacznie mniejsze niż dawniej.
"Po pierwsze nie mamy już bankowego tytułu egzekucyjnego i jeśli nie spłacamy kredytu, to bank musi nas pozwać w takim samym trybie, jak my pozywamy banki. Ta sprawa się może toczyć równie długo jak ta, którą my wytoczyliśmy bankowi. I tutaj też sędzia może zawiesić to postępowanie do czasu wydania uchwały przez Sąd Najwyższy" - wskazał Szcześniak.
Ponadto - dodał - gdy klient pozywa bank w sprawie kredytu frankowego, to musi tylko wykazać, że umowa jest nieważna, a bank pozywając klienta, musi udowodnić, że kwota, o którą występuje, jest zgodna z umową - co do złotówki. "A jak wiemy, w tej chwili jest to praktycznie niemożliwe. Mamy nawet wzór sprzeciwu wobec takiego nakazu, który zawiera 10 argumentów standardowych, dlaczego kwota wskazana przez bank jest niewłaściwa i niezgodna z prawem. Jedynym zagrożeniem, które kiedyś występowało, było to, że klienci nie odbierali pism z sądów i nie składali sprzeciwu wobec nakazu zapłaty" - zauważył Szcześniak.
Jednak - przypomniał - przepisy, które określały, że podwójnie awizowane pismo z sądu, nawet jeśli się go nie odbierze, traktowane jest jako doręczone, zmieniły się w poprzedniej kadencji na lepiej chroniące klientów.
"W tej chwili pismo z decyzją sądu musi nam dostarczyć komornik, jeśli my nie odbierzemy po pierwszym wezwaniu. Widzimy też bardzo pozytywną praktykę polskich sądów, które weryfikują, czy nakaz zapłaty wysłany jest nie tylko na adres, który podał bank, ale również na inne adresy dostępne w rejestrze PESEL. Więc nie ma już ryzyka, że nie odbierzemy jakiegoś pozwu, który bank by wysłał" - powiedział.
Jego zdaniem w tej chwili jedynym utrudnieniem, które grozi fankowiczowi przy niepłaceniu kredytu, jest wpis do Biura Informacji Kredytowej. "Ale z tym też będziemy walczyć, bo w sytuacji, w której sprawa jest sporna, taki dług nie może być wykazywany w wysokości, w jakiej bank sobie życzy, tylko tak jak w biurach informacji gospodarczej - że należność jest sporna. Będziemy w tej sprawie korespondować z Urzędem Ochrony Danych Osobowych" - zapowiedział.
Według Szcześniaka w takim wypadku bank swoim postępowaniem i wpisami do BIK czyni szkody klientowi, za co też w przyszłości może odpowiadać. "Wiem, że szykuje się jeden z pierwszych pozwów o to, że po prawomocnym wyroku bank dalej wykazuje w BIK zadłużenie bez żadnych zmian" - wskazał.
Jak powiedział Szcześniak, decyzja o zaprzestaniu spłacania kredytu jest dobrą opcją dla osób, którym nie zależy na szybkiej sprzedaży mieszkania, bo wpis o kredycie hipotecznym w księdze wieczystej można wykreślić dopiero po uzyskaniu wyroku stwierdzającego, że umowa jest nieważna.
"Spłacanie lub nie kredytu nie ma wpływu na wpis w księdze wieczystej. To jest problem dla osób, które chcą sprzedać mieszkanie. Można oczywiście próbować sprzedawać z kredytem, ale wówczas trzeba go spłacić i dalej pozywać bank. Osobom, które chciałyby sprzedać lokal, polecałbym raczej próbę zawarcia umowy z bankiem i np. przewalutowanie kredytu na złotowy. Ugoda zawierana w myśl propozycji KNF to w zależności od przypadku od 20 do 30 proc. tego, co można wygrać w sądzie. W większości przypadków rata również będzie bardzo podobna do obecnej, ale znacznie zmniejszy się saldo kredytu, co umożliwi korzystniejszą sprzedaż mieszkania" - powiedział.
Może Cię zaciekawić
Osuwiska przy stacji: czy będą wyburzenia domów?
PKP Polskie Linie Kolejowe SA odniosły się do naszego pytania dotyczącego ewentualnej konieczności wyburzeń lub wykupu budynków w rejonie stacji...
Czytaj więcejSchrony, ochrona obiektów i syreny w szkołach
W miniony piątek (18 września) w Urzędzie Miasta Limanowa odbyło się posiedzenie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Obrady dotyczyły ...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach....
16 września 2026 r. śp. Wiesława Świerczek, 47 lat (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św. ...
Czytaj więcejByła szefowa biblioteki wraca z książką o Ameryce
Miejska Biblioteka Publiczna w Limanowej zaprasza na spotkanie autorskie z Haliną Matras, połączone z promocją jej książki „Mój «Batory»”...
Czytaj więcejSport
Wychowanek Harnasia buduje silną pozycję w Ekstraklasie
Po dziewięciu kolejkach Legia jest wiceliderem rozgrywek. Wojciech Urbański początek obecnego sezonu może uznać za udany. W meczu z Jagielloni...
Czytaj więcejKolarska rywalizacja szkół w Zalesiu
Uczniowie rywalizowali w pięciu kategoriach, na dystansach od 2500 do 7500 metrów. W każdej z nich wyłoniono najlepszych zawodników i zawodnic...
Czytaj więcejGol w I lidze, ale Arka ma problemy.
Zespół z Trójmiasta nie wygrał w pięciu kolejny spotkaniach ligowych i po 9 kolejkach zajmuje 12 miejsce w tabeli. Dzisiaj przegrała na wyje...
Czytaj więcejZimny prysznic dla Niedźwiedzia. Koszmarna druga połowa.
LUBAŃ TYLMANOWA - ORKAN NIEDŹWIEDŹ 5:1 (0:0) 1:0 Wojtas 54, 2:0 Zacher 63, 3:0 P. Chorągwicki 70 (samobójcza), 4:0 Kuziel 74, 4:1 Wsół 81...
Czytaj więcejPozostałe
Spotkanie z doradcami zawodowymi i przedstawicielami wojska
W poniedziałek (14 września) Powiatowy Urząd Pracy w Limanowej, we współpracy z Wojskowym Centrum Rekrutacji w Nowym Sączu, zorganizował spotka...
Czytaj więcejPoważny wypadek rowerzysty, wezwano LPR
W sobotę (19 września) w Kasina Ski&Bike Park doszło do wypadku rowerzysty. Informację przekazała Grupa Podhalańska GOPR. 47-letni mężczyzna z...
Czytaj więcejZbudują u nas centrum zarządzania tunelami
Na stacji Tymbark powstanie nowy budynek nastawni, w którym Polskie Linie Kolejowe S.A. planują uruchomić Centrum Zarządzania Tunelami. Inwestycja...
Czytaj więcejLatami wywozili drewno z gór (WIDEO)
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krakowie przypomniała w mediach społecznościowych historię wozaków związanych z pracą w górskich las...
Czytaj więcej






Komentarze (5)
Oszustwo bankowe polegalo miedzy innymi na tym, ze banki pozyczaly franki, ktorych nie mialy. Konsumenci byli wprowadzani w blad, a banki wykorzystywaly swoja przewage nad klientami. Ot co.
A może wreszcie zaprzestalibyśmy używania wytłumaczenia klucza "bo jo nie wiedzioł" Może skończymy z tą ignorancją i lenistwem tylko zaczniemy być świadomi? Może zaczniemy czytać umowy, jeśli czegoś nie rozumiemy żądać potwierdzenia na piśmie a nie na "gębę" jeśli czegoś nie ogarniamy oprzeć się na kimś kto ogarnia? Decyzja o wzięciu setek tysięcy kredytu na wiele lat może warta jest tego aby za paręset złotych tą umowę przeczytał prawnik ? Jak sami nie ogarniamy? A nie płakać potem że nas "oszukali" i dajcie dajcie?