Poniedziałek, 12 kwietnia
Damian, Juliusz, Zenon, Wiktor, Wiktoryna, Lubosław

Sąd ponownie zajmie się wnioskiem o zrehabilitowanie Józefa Kurasia "Ognia"

05.03.2021 12:20:00 PAN 17 5071

Dla jednych patriota, dla innych bandyta. Józef Kuraś ps. Ogień to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci wśród partyzantów działających na Podhalu. Jak donosi dziś portal Onet, sąd pierwszej instancji ponownie zajmie się sprawą rehabilitacji „Ognia”.

Rodzina Józefa Kurasia domaga się 10 mln zł zadośćuczynienia, 50 tys. zł na stworzenie pamiątkowego nagrobka oraz publicznego uznania walki „Ognia” na rzecz wolnej ojczyzny. - Mało kto miał w Polsce tak zasłużoną narodowościową działalność, jaką miał mój ojciec, a przedstawiany jest wyłącznie jako bandyta. To nieprawda. Póki żyję, chcę zostawić mu czystą opinię. Zależy mi tylko na tym, by publicznie przyznano, że walczył o wolną, niepodległą Polskę - mówi w rozmowie z Onetem syn partyzanta, Zbigniew Kuraś.

Zgodnie z dzisiejszą decyzją krakowskiego sądu apelacyjnego, sprawa ma ponownie zostać przeanalizowana przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu – wcześniej uznał on, że wniosek nie może zostać uwzględniony, gdyż nie spełnia wszystkich przesłanek ustawowych. Termin kolejnej rozprawy nie jest znany. 

Józef Kuraś urodził się w Waksmundzie w 1915 roku. Przed wojną światową odbywał służbę w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich i Korpusie Ochrony Pogranicza. Był żołnierzem kampanii wrześniowej, po zajęciu ziem polskich przez III Rzeszę, zaangażował się w walkę w organizacjach podziemnych. W czerwcu 1943 r. Niemcy zamordowali żonę oraz 2,5-letniego syna i ojca Kurasia, a następnie podpalili zabudowania, nie pozwalając ich gasić. To wtedy Józef Kuraś przyjął pseudonim „Ogień'. 

Po zakończeniu wojny „Ogień' stanął na czele zgrupowania partyzanckiego „Błyskawica', które przeprowadzało akcje wymierzone w siły NKWD, UB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Małopolsce. Zginął 22 lutego 1947 roku, otoczony przez oddziały KBW w Ostrowsku próbował popełnić samobójstwo. Zmarł w szpitalu w Nowym Targu. Miejsce jego pochówku do dziś nie zostało odnalezione.

Do dzisiaj dla części środkowisk akowskich Józef Kuraś jest „dezerterem z AK” i w ich opinii wprowadził na Podhalu terror w celu „utrwalania władzy ludowej”. Tymczasem według Instytutu Pamięci Narodowej, Kuraś nigdy nie był komunistą, a historycy postrzegają go dziś jako przywódcę największego oddziału Żołnierzy Wyklętych w Małopolsce. Po wojnie komunistyczne władze przedstawiały Kurasia jako pospolitego zbrodniarza; kontrowersje wśród historyków w sprawie 'Ognia' były jednak szczególne i utrzymały się bardzo długo. Według wielu badaczy, to efekt dziesięcioleci PRL-owskiej propagandy, która wbrew faktom z antykomunistycznego partyzanta usiłowała zrobić pospolitego zbrodniarza.

W 2017 roku Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie potwierdziło nadanie Kurasiowi stopnia majora Wojska Polskiego.

(Fot.: IPN)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in