Richtich śpiewa w operze
Czasem śpiewa nawet 12 godzin dziennie – na próbach, przedstawieniach, koncertach, zajęciach ze studentami. Dbając o swoje gardło, nie pali papierosów, nie pije zimnych napojów, wystrzega się dużych skoków temperatur.
Od trzydziestu lat mieszka w Niemczech. W rodzinnej Limanowej bywa rzadko. Chętnie tu przyjeżdża, ale brakuje mu czasu - jego kalendarz jest całkowicie zapełniony na kilkanaście miesięcy do przodu.
I raz, i dwa, i trzy
Jacek Dutka muzykę ma w genach. Dziadek ze strony mamy był organistą w limanowskim kościele. Organistami byli też wujowie, a ojciec śpiewał w chórze kościelnym. Muzyczna droga właściwie była przesądzona. Mama posłała go więc na lekcje gry na fortepianie do cioci – Krystyny Mordarskiej.
- Czasem podczas lekcji ciocia musiała gotować obiad, a ja w pokoju zmagałem się z klawiaturą fortepianu. Ciocia wołała wtedy: - Licz głośniej, bo nie słyszę. Więc grałem i głośno liczyłem – raz, i dwa, i trzy, i cztery. Teraz nie mam żadnych problemów z rytmicznym wykonywaniem utworów – mówi.
Chodził do szkoły „jedynki”. Wspomina, że kiedyś po jakiejś przyrodniczej wycieczce, na której chłopcy rzucali w dziewczęta szyszkami, zdenerwowana nauczycielka za karę zaczęła bić ich trzcinką po dłoniach. Powiedział, że nie wyciągnie ręki, bo to grozi jej uszkodzeniem, a przecież on gra na fortepianie.
U Breżniewa i Jana Pawła II
Zaczynał od gry na fortepianie, ale dyplom zrobił w klasie śpiewu prof. Heleny Szubert-Słysz w Akademii Muzycznej w Krakowie. Już w czasie studiów śpiewał w chórze Polskiego Radia i Telewizji, a potem w Filharmonii Krakowskiej. Był też solistą, kierownikiem chóru i nauczycielem śpiewu solowego w Zespole Pieśni i Tańca „Słowianki”. W sumie odbył 56 tourne koncertowych, śpiewał w 24 krajach całego świata. Ze śmiechem opowiada o koncercie przed Breżniewem na Kremlu i wymianie uścisku dłoni z Fidelem Castro na Kubie. Ze wzruszeniem natomiast wspomina wykonanie partii solowej w kompozycji Wincentego Rogeriusza „Angelus Domini” w kościele „Arka Pana” w Nowej Hucie w 1979 r. podczas pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do ojczyzny.
Polak - Niemiec z akcentem
Gdy snuje wspomnienia, mówi z wyraźnym niemieckim akcentem, chociaż koledzy w Hanowerze twierdzą, że mimo 30 lat pobytu w Niemczech i niemieckiego obywatelstwa ma akcent polski. Z kraju wyjechał w 1979 r. Z powodu stanu wojennego pozostał w Niemczech. Po zmaganiach z Polską Agencją Artystyczną „PAGART” i urzędem paszportowym udało mu się sprowadzić rodzinę. Dziś mówi, że nie żałuje tych decyzji.
- Jedyne co mnie boli to fakt, że z powodów politycznych, nie mogłem przyjechać do Limanowej na pogrzeby rodziców.
Co robi richtig?
Kiedyś jego syna spytano w szkole:
- Co twój tata robi?
- Śpiewa w operze.
- Ale co robi richtig? Jaki jest jego zawód?
Śpiewanie traktowane jest jak rozrywka a nie praca.
- Dla wielu widzów występowanie na scenie w operze kojarzy się z przyjemnością. Nie zdają sobie sprawy, jaka odpowiedzialność ciąży na śpiewaku. Jak trudno znosić szminkę, perukę, ciężar kostiumów, a przede wszystkim koncepcje współczesnych reżyserów.
Nie ma go na scenie
Występując często nie ma możliwości obejrzenia całego przedstawienia. W czasie „akcji na scenie” przebywa w garderobie, gdzie zmienia kostium, jest charakteryzowany. Gdy po spektaklu ktoś dopytuje go o jakiś szczegół, odpowiada ku zaskoczeniu pytającego: - Nie wiem. Nie było mnie na scenie.
W czasie występu zdarzają się czasem zabawne, albo mrożące krew w żyłach sytuacje. Kiedyś omal nie doszło do poważnego wypadku. Kolega zapomniał podsunąć mu taboret, na którym według scenariusza miał usiąść. Upadł. Usłyszał jak pękają mu spodnie. Najgorsze jednak było to, że nogi wpadły mu pod właśnie opuszczany hydraulicznie stół. W ostatniej chwili zdążył je wyciągnąć.
Najpiękniejszy instrument
Anna Gavalda: „Głos ludzki jest najpiękniejszym ze wszystkich instrumentów, najbardziej wzruszającym… I nawet największy wirtuoz świata nie będzie w stanie oddać cząsteczki emocji wywołanej pięknym głosem…”
Z wykształcenia jest śpiewakiem solistą. Zdecydował się jednak na pracę w chórze operowym. To gwarantuje mu stały angaż w wybranym teatrze i wyklucza „tułaczy” styl życia solisty, co ze względów rodzinnych było dla niego najważniejsze.
Dzieci nie poszły w ślady taty, choć kiedyś najstarszy syn grał na trąbce, młodszy na skrzypcach, a córka na flecie. Pasję być może przejmie trzyletni wnuczek, który jest bardzo muzykalny i już przymierza się do gitary, fortepianu i organów.
„Złodziej” nut
Swoje doświadczenie muzyczne Jacek Dutka przekazuje innym. Jest wykładowcą śpiewu solowego na Uniwersytecie w Hildesheim. W 1992 r. założył kwartet wokalny „Appassionato”, z którym w 1994 r. wystąpił w Limanowej na rzecz hospicjum. Prowadzi też chór męski „Deisterchor MGV” w Wennigsen, z którym koncertował w rodzinnym mieście w 2006 r. Muzyka jest całym jego życiem. Nawet jedyna słabość, do której się przyznaje, jest z nią związana:
- Jestem nieszkodliwym „złodziejem”. Gdy widzę nuty, nie mogę się im oprzeć.
Całym sobą podpisuje się pod zdaniem poety Coleridga: „Miłość jest duszą życia, a muzyka życiem duszy.“
Warto zajrzeć do galerii limanowa.in: http://www.limanowa.in/galeria,7.html
Może Cię zaciekawić
Jesienny chłód, poranne mgły i powrót słońca w weekend. Pogoda dla Limanowej na najbliższe 10 dni
Początek tygodnia: szaro, wilgotno i mgliście Od poniedziałku do środy w kotlinie limanowskiej dominować będzie całkowite zachmurzenie piętra...
Czytaj więcejSzef policji: działania pod Trybunałem Konstytucyjnym odbyły się zgodnie z wszelkimi normami prawnymi i etycznymi (opis)
Podkreślił, że każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących TK w piątek i sobotę nie powinien mieć wątpliwości, że obecność poli...
Czytaj więcejSpór wokół Trybunału Konstytucyjnego - kluczowe wydarzenia (dokumentacja)
Październik 2015 - Sejm VII kadencji (PO-PSL) wybiera pięciu nowych sędziów TK, w tym dwóch na miejsca, których kadencje wygasały już p...
Czytaj więcejZmarł ks. Stanisław Pietrzak
Ks. Stanisław przyjął święcenia kapłańskie w 1970 roku. Od 1992 do 2015 roku pełnił posługę kapłańską w kościele w ...
Czytaj więcejSport
CLJ: Limanovia postawiła się liderowi, ale wróciła bez punktów
Spotkanie było wyrównane, a drużyna z Limanowej zaprezentowała dużą ambicję i zaangażowanie. Mimo dobrej postawy podopiecznym trenerów Mar...
Czytaj więcejPuchar Polski: zawodniczki z naszego regionu na podium klasyfikacji generalnej
Rywalizacja odbywała się kolejno w Bystrej Śląskiej, Tomaszowie Lubelskim, Jeleniej Górze, Ptaszkowej, Dzianiszu i Szelmencie. W kategorii sen...
Czytaj więcejTurbacz z udanym odłowem Łososia! Siedem bramek w Mszanie Dolnej
Piłkarze Turbacza Mszana Dolna odnieśli efektowne zwycięstwo w 15. kolejce IV ligi małopolskiej (grupa wschodnia). Na własnym boisku pokonali ...
Czytaj więcejGol wychowanka Uranu Łukowica w II lidze
22-letni pomocnik znalazł się w wyjściowej jedenastce swojego zespołu. Podhale zremisowało u siebie ze Świtem Szczecin 2:2. Goście objęli p...
Czytaj więcejPozostałe
Wspominamy tych, którzy odeszli...
Ludzie samorządu Przez lata odpowiadał za finanse gminy Limanowa, a równocześnie uczestniczył w pracach samorządu powiatowego. Marcin Matras, w...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
31 października 2026 r. śp. Czesława Janczyk, 84 lata (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
27 października 2026 r. śp. Henryka Zoń, 88 lat (Stara Wieś) Msza święta żałobna została odprawiona w kościele parafialnym pw....
Czytaj więcejNiezwykły jubileusz - 70 lat małżeństwa
W niedzielę (25 października) w Niedźwiedziu odbyło się spotkanie poświęcone jubileuszom długoletniego pożycia małżeńskiego. Uhonorowano p...
Czytaj więcej-
Jesienny chłód, poranne mgły i powrót słońca w weekend. Pogoda dla Limanowej na najbliższe 10 dni
-
Szef policji: działania pod Trybunałem Konstytucyjnym odbyły się zgodnie z wszelkimi normami prawnymi i etycznymi (opis)
-
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego - kluczowe wydarzenia (dokumentacja)
- Zmarł ks. Stanisław Pietrzak
- 107 km wokół Beskidu Wyspowego



Komentarze (0)