Czwartek, 06 października
Artur, Brunon, Fryderyk, Fryderyka, Petra

Rasizm? Dyrektor zaprzecza, rodzice oburzeni

23.04.2013 10:33:49 top 29 9224

Limanowa. Dotarliśmy do listu Romów z Koszar, którzy twierdzą, iż personel ZSS nr 4 w Limanowej zachowuje się niestosownie, niepedagogicznie i rasistowsko. Dyrektor szkoły stwierdza, iż zarzuty są bezpodstawne. Personelu szkoły broni Rada Rodziców, która wyraziła w tej sprawie oburzenie.

O konflikcie w ZSS nr 4 w Limanowej pisaliśmy w ubiegłą niedzielę w artykule „Niedopuszczalne praktyki? Trwają kontrole”. Przypomnijmy, że Romowie z Koszar twierdzą, iż w Zespole Szkół Samorządowych nr 4 w Limanowej dochodzi do niedopuszczalnych praktyk i zachowań ze strony personelu wobec ich dzieci. W sprawie interweniował Roman Kwiatkowski - prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce.

Teraz udało nam się dotrzeć do listu jednej z Romek, adresowanego do Romana Kwiatkowskiego, w którym prosi o pomoc i wsparcie. - Od dawna istnieje problem z tamtejszą panią dyrektor szkoły oraz pedagog. Obydwie te osoby odnoszą się do romskich dzieci niestosowne, niepedagogicznie i rasistowsko. Pani dyrektor kazała pewnego razu jednemu z romskich dzieci klękać na kolanach i przysięgać na biblię, każde zachowanie zawsze kończy się zgłoszeniem na policję na nasze dzieci, jak również zastraszaniu rodziców oraz dzieci policją „bo jak coś zrobicie zaraz zadzwonimy na was na policję”. Niedawno miało miejsce zdarzenie w szkole – jeden z polskich uczniów gimnazjalnych prowokował trójkę romskich dzieci z klasy 6, w tym mojego syna oraz dwóch chłopców (nadmieniam, że mój syn ma orzeczenie o niepełnosprawności). Gimnazjalista przezywał nasze dzieci „cygany”. Nasze dzieci nie wytrzymały jedno uderzyło chłopca w twarz, dwoje kopnęło. Uderzeni było w policzek tzw. otwartej ręki. Zainterweniowała policja. Jakież było nasze zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się, że obdukcja chłopca wykazała, że miał złamaną szczękę. My rodzice romscy zostaliśmy wezwani do szkoły przez dyrektor (…) Chłopiec na drugi dzień przyszedł do szkoły na jego twarzy nie było widocznych złamań czy siniaków.

Rodzice romscy dodają, że 'ich dzieci niechętnie chodzą do szkoły – mają zakaz od dyrektorki mówienia pomiędzy sobą po romsku, bo wtedy dyrektor uważa, że czymś się ją obraża i wtedy wyrzuca dzieci z klasy. Mojemu synowi powiedziała, że po co ma przychodzić do szkoły tylko zjeść obiad? (…) Natomiast pani pedagog nie jest lepsza, kiedy polskie dziecko pobije romskiego chłopca, to sprawa jest załatwiana bardzo delikatnie – kończy się na upomnieniu. Na przerwach pani pedagog krąży po szkole i mówi polskim uczniom, żeby pochowały telefony komórkowe, bo im cygany ukradną. Boli nas że się nastawia dzieci polskie przeciwko romskim. (…) Boli nas to, że nasze dzieci nie chcą chodzić do szkoły – boją się. Pani dyrektor oraz pani pedagog powinny dążyć do tego, żeby szkoła była wspólna dla wszystkich i żeby wszyscy czuli się w niej dobrze. Nam rodzicom romskim zależy na dobrych relacjach ze szkołą, ale nikt się z nami nie liczy. Sytuacja z każdym dniem staje się coraz gorsza. Otrzymałam wezwanie na policję w spraiwe tego pobicia dla mojego syna oraz dwoje innych dzieci. Ja powiedziałam, że nie pozwolę na przesłuchanie mojego syna bez psychologa dziecięcego, a jak nie to żeby przesłuchanie odbyło się u nas w domu. Nikt z rodziców nie poszedł na to przesłuchanie bo dzieci się bardzo bały'.


Halina Golonka, dyrektor ZSS nr 4 w Limanowej, przekonuje że kierowane przez Romów zarzuty pod adresem personelu szkoły, w tym samej dyrektor, są bezpodstawne. - Jako dyrektor szkoły od lat piszę wnioski i pisma o pomoc dla dzieci romskich. Otrzymują podręczniki i pomoce naukowe, organizujemy dla nich wycieczki integracyjne. Gdzie tu rasizm czy dyskryminacja?
Ze skargi wystosowanej przez matkę dzieci uczęszczających do ZSS nr 4 wynika, że zabrania się im mówienia w języku romskim. Dyrektor Halina Golonka zaprzecza, by kiedykolwiek wprowadzono taki zakaz. - Jesteśmy w polskiej szkole, więc na lekcjach mówimy po polsku. Natomiast na przerwach romskie dzieci rozmawiają między sobą w swoim języku i nikt im tego nie zabrania.
Halina Golonka nie potwierdza także, by na jej lekcjach miało dochodzić do praktyk poniżających Romów (klękania). - Nigdy nie stosowałam takich metod i nadal nie stosuję. Taka sytuacja nie miała miejsca, potwierdzają to uczniowie i ich rodzice – mówi.

W sprawie stanowisko zajęła Rada Rodziców Zespołu Szkół Samorządowych nr 4 w Limanowej. - Rodzice uczniów ZSS nr 4 wyrażają oburzenie wobec zarzutów dotyczących dyrektor i pedagog, stawianych przez wspólnotę Romów – piszą w liście do m.in. władz samorządowych. - Zawarty w liście Romów opis sytuacji panującej w szkole oraz relacji między uczniami pochodzenia polskiego i romskiego w żaden sposób nie odpowiada prawdzie. Uczniowie romscy stanowią znaczą grupę społeczności szkolnej. Wielokrotnie inicjowali konflikty, zastraszali uczniów, grupowo stosowali groźby i przemoc fizyczną. Wiele tych sytuacji zostało zarejestrowanych przez szkoły monitoring. O przypadkach przemocy wobec pozostałych uczniów szkoły informowani byli wychowawcy, pedagog szkolny oraz dyrekcja, co ma odzwierciedlenie w dokumentacji. Prosimy o sięgnięcie do tych źródeł w celu wyjaśnienia sytuacji w szkole i poznania skali problemu. W naszym odczuciu konflikt między uczniami romskiego i polskiego pochodzenia narasta, a sytuacja przerosła umiejętności pedagogiczne opiekunki Romów, która nie potrafi zdyscyplinować swoich podopiecznych. Ostatni przypadek pobicia w szkole ucznia przez grupę Romów (opisany tendencyjnie we wspomnianym liście) został zgłoszony policji, która skierowała sprawę do Prokuratury. Sądzimy, że to obawa przed prawnymi konsekwencjami skłoniła wspólnotę romską do napisania skargi w myśl zasady, że najlepszą formą obrony jest atak. Jednym z absurdalnych zarzutów stawianych dyrekcji jest prośba do Policji o przybycie do szkoły, rozmowę z uczniami, zorganizowanie pogadanek dotyczących konsekwencji łamania prawa. Jako rodzice wyrażamy pełne poparcie dla tej decyzji, gdyż współpraca z Policją jest jednym ze skutecznych sposobów zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczniom. Dzieci powinny postrzegać Policję jako organ służący ochronie porządku i absurdem jest twierdzenie, że obecność funkcjonariuszy w szkole wywołuje strach. Prosimy o rzeczową i bezstronną ocenę sytuacji panującej w szkole. Mamy nadzieję, ze wyjaśnienia Dyrekcji, nauczycieli oraz reprezentantów rodziców potwierdzą bezzasadność stawianych zarzutów.


Dziś w Limanowej odbędzie się posiedzenie sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Posłowie mają się spotkać m.in. z władzami samorządowymi. Spotkanie z przedstawicielami Romów, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ma mieć miejsce wcześniej w Krakowie.

Kuratorium Oświaty kontrolę w szkole zakończyło. Według dyrektora delegatury kuratorium zarzuty pod adresem szkoły kierowane przez Romów 'w zasadzie się nie potwierdziły'.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in