Piątek, 14 sierpnia
Alfred, Euzebiusz, Maksymilian, Selma

Propozycja gminy ws. przejęcia szkoły nie jest brana pod uwagę. Miasto ma plany, ale ich nie zdradza

15.07.2020 01:12:00 PAN 4 8321

Limanowa. Władze miasta nie biorą pod uwagę propozycji przejęcia przez gminę Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 przy ul. Reymonta w Limanowej. Za „logiczną i wartą zastanowienia” uważają ją niektórzy z rodziców uczęszczających tam uczniów. Magistrat chce nadal prowadzić szkołęi ma plany zagospodarowania połowy budynku, która ma zostać pozyskana od powiatu. - Żadne rozmowy na temat przejęcia tego budynku się nie toczą. Na pewno nadal będzie tam szkoła – zapewniał Władysław Bieda na ostatniej sesji.

Mieszkanka Limanowej, zaangażowana wcześniej w rozmowy z władzami miasta na temat oświaty, mówiła na ostatniej sesji Rady Miasta, że należy rozważyć propozycję wójta gminy Limanowa, który zadeklarował gotowość przejęcia przez gminę generującą wysokie koszty szkoły z jednoczesnym zapewnieniem przyjęcia wszystkich dzieci. Chodzi o Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 4, znajdujący się na terenie osiedla Łososińskiego, przy ul. Reymonta. - Dla nas, rodziców, jest to logiczne i warto się nad tym zastanowić – mówiła kobieta w trakcie debaty nad raportem o stanie miasta za 2019 rok. 

Władze gminy w toku negocjacji z miastem zapowiedziały bowiem gotowość nieodpłatnego przejęcia placówki, deklarując że przyjmie do niej także dzieci z miasta. Na zasadzie wzajemności, magistrat miałby przyjmować uczniów z gminy do innych swoich szkół – dzieci z Sowlin do Szkoły Postawowej nr 2 przy ul. Piłsudskiego oraz dzieci z Lipowego i Starej Wsi do Szkoły Podstawowej nr 3 przy ul. Jordana. 

Odpowiadając na spostrzeżenia mieszkanki, burmistrz kolejny raz odniósł się do kwestii finansowania nauczania w miejskich szkołach dzieci spoza terenu Limanowej. Przypomniał, że subwencja oświatowa nie pokrywa kosztów funkcjonowania placówek. 

- Jest to kwestią skali. W miejskich szkołach kształcimy 620 uczniów z gminy, choć ustawowo powinna to robić gmina Limanowa. Dlaczego mieszkaniec miasta ma wyjąć na to pieniądze ze swojej kieszeni? Nie mamy obowiązku dokładać blisko 2 mln zł z pieniędzy miejskiego podatnika dla wygody kogoś innego. Przez lata się tak utarło, nikt tego nie dochodził. Ale to też nie były takie kwoty – mówił Władysław Bieda. - Mamy „wyeksportowanych” 620 uczniów, to jest przecież cała duża szkoła. My całą dużą szkołę prowadzimy dla mieszkańców innej gminy! Taka jest prawda. I nie dajcie sobie wmówić, że my na tym coś zarabiamy - przekonywał. 

W dalszej części swojej wypowiedzi Władysław Bieda przekonywał, że miasto ma plan na zagospodarowanie pozyskanej od powiatu połowy nieruchomości przy ul. Reymonta. Połowa budynku, w której przed laty powiat prowadził liceum, ma stać się własnością miasta dzięki trójstronnemu porozumieniu między miastem, powiatem i województwem małopolskim. - Żadne rozmowy na temat przejęcia tego budynku się nie toczą. Tej propozycji nie bierzemy pod uwagę. Na pewno nadal będzie tam szkoła – zapewniał Władysław Bieda. 

Jakie plany wobec niewykorzystanej części budynku ma magistrat? Spytaliśmy o to Władysława Biedę, ale nie chciał on zdradzać szczegółów. - Nie mamy jeszcze zamkniętej sprawy przekazania nieruchomości, dlatego nie będę za daleko wybiegał w przyszłość. O planach będziemy informować, gdy już uzyskamy notarialne potwierdzenie własności - powiedział nam burmistrz. 

Kryzys w relacjach obu samorządów na tle finansowania oświaty sięga 2017 roku, kiedy to po zmianie obwodów miejskich szkół problemy z rekrutacją do tych placówek mieli uczniowie z terenu gmin. Ten sam problem z rekrutacją powrócił w tym roku. Jak informował wójt, odmówiono przyjęcia dzieci do limanowskich placówek 5 rodzicom dzieci do Szkoły Podstawowej nr 2 (Sowliny), 15 dzieciom do Szkoły Podstawowej nr 4 (Łososina Górna, Koszary, Walowa Góra, Młynne) oraz 24 rodzicom dzieci do Szkoły Podstawowej nr 3 (Stara Wieś, Lipowe). Według Jana Skrzekuta, uzasadniono to brakiem opłacalności prowadzenia oddziałów i warunkowano przyjęcie uczniów podpisaniem porozumienia między samorządami. burmistrz Władysław Bieda przypomina, że 30% uczniów miejskich szkół stanowią dzieci z terenu gminy Limanowa i twierdzi, że realizacja zadań sąsiedniej gminy musi być oparta na porozumieniu, a ich realizacja powinna być pokryta ze środków własnych tamtego samorządu.

(Fot.: archiwum)

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in