Sobota, 31 października
Urban, Saturnin, August, Augustyn, Krzysztof

Poślizg (nie) kontrolowany: Wpływy

12.08.2011 13:44:20 top 74 12818

Felieton. Jesteśmy tendencyjni, nierzetelni, nieprzychylni i stronniczy. Dlaczego? Bo ośmieliliśmy się skrócić kilkustronicowy wywód starosty, który miał być odpowiedzią na krótkie pytanie.

Wszystko rozgrywało się niejako na Państwa oczach od ubiegłego piątku. Wówczas to na portalu zamieściliśmy wypowiedź zastępcy burmistrza miasta Limanowa, który powołując się na to, że miasto nie miało wpływu m.in. na przyznanie nagród dla pracowników basenu, poddał pomysł renegocjacji porozumienia z Powiatem Limanowskim co do prowadzenia basenu. By Czytelnikom przedstawić stanowisko obu stron poprosiliśmy o komentarz Jana Puchałę – starostę powiatu. W poniedziałek trafiła do nas jego wypowiedź. Była długa, gdyż ponad dwustronicowa, a poza tym zawierała informacje, które w żaden sposób nie odnosiły się do wypowiedzi burmistrza (m.in. które wydziały starostwa zajmują się obsługą basenu, ile starostwo pozyskało środków zewnętrznych). Dokonując niezbędnych skrótów opublikowaliśmy informację, która według nas wiernie oddawała stanowisko starosty, a  ponadto była blisko trzykrotnie dłuższa od wypowiedzi burmistrza do której się odnosiła.

Ku zaskoczeniu powiat tą sytuacją się oburzył. Na oficjalnej stronie Starostwa Powiatowego zostaliśmy podsumowani jako nieprzychylni i tendencyjni. Starosta stwierdził, iż tak my jak i Dziennik Polski, który również tą sprawę opisywał jesteśmy stronniczy i przedstawił pełne odpowiedzi.

W gruncie rzeczy się cieszę, gdyż dlaczego miałbym być przychylny? Jestem dziennikarzem i mam być obiektywny, a nie dla władz „przychylny”. Pewnie jestem też stronniczy, zdarza mi się przedstawiać mój punkt widzenia na daną sprawę i komentować otaczającą nas rzeczywistość informując wtedy Czytelników, że to tylko moje zdanie.

W działaniach starosty i powiatu zauważam od wyborów niepokojącą niechęć do krytyki, w tym przypadku nawet nie mojej. Specjalne służby do spraw kontaktów z mediami, rygory kodeksu postępowania administracyjnego przy udzielaniu odpowiedzi na krótkie pytania, kontakty prawie wyłącznie mailowe są dla mnie jasnym sygnałem niechęci WŁADZY do dziennikarzy i mediów. Tendencja do krytyki krytyków i uwielbienie własnych osiągnięć sprawiła, że dostaje się wszystkim, którzy zauważają, że nasz powiat nie jest rajem na ziemi. Dostało się nawet (od starosty) marszałkowi województwa Markowi Sowie, który przedstawił obraz Limanowszczyzny na tle innych powiatów Małopolski, mówiąc wprost, że tu lekko ludzie nie mają. Myślę, że każdy z nas gdy popatrzy się dookoła ma to samo wrażenie. Jesteśmy na pierwszym miejscu pod względem wysokości bezrobocia, nie możemy pochwalić się nowoczesnymi inwestycjami dającymi miejsca pracy, czy rozwojem tak zachwalanej wszem i wobec turystyki. Powiedzmy sobie prawdę, w skali kraju jesteśmy dość nijakim powiatem ze średnimi problemami. Warto to zauważyć i podjąć starania, by tę sytuację poprawić, a nie chwalić się tylko basenem i kilkoma wyremontowanymi drogami, które zresztą już się częściowo sypią.

O takie sprawy właśnie będziemy Pana, Panie Starosto pytać, a przysłane odpowiedzi skracać, wówczas gdy oprócz merytorycznej odpowiedzi będą zawierać wywody nie na temat. Myślałem, że sprawa buzodromu i odpowiedzi w „dziwny” sposób udzielone spowodowała, że Państwo zaczniecie normalnie odpowiadać. Niestety myliłem się.
 
Pragnę przypomnieć, że tuby propagandowej z tego portalu nikt nie zrobi, nie ważne kim jest.

Warto byłoby się do tego przyzwyczaić, by kiedyś nie dojść  w Limanowej do metod rodem z Białorusi, czy Wenezueli.

PS
Kłamstwo rodzi kłamstwo, a wtedy błędów nie sposób uniknąć, o których już tutaj nie będę pisał. Zainteresowani wiedzą o co chodzi.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in