Poniedziałek, 28 listopada
Lesław, Zdzisław, Jakub, Stefan, Grzegorz, Natalia, Roma

Policjant zostaje wydalony ze służby

26.07.2014 08:08:46 top 17 9864

Funkcjonariusz uczestniczący w styczniowym wypadku porsche w Mszanie Dolnej, z końcem tego miesiąca zostanie wydalony z szeregów policji. Decyzję w tej sprawie podjął komendant małopolskiej policji, kończąc postępowanie administracyjne – uznano, że mężczyzna nie może pełnić służby, bo narusza to dobre imię policji, godność, honor i zasady etyki zawodowej.

Z końcem tego miesiąca funkcjonariusz KP Mszana Dolna, uczestnik kontrowersyjnego wypadku sportowego porsche w Mszanie Dolnej, zostanie wydalony ze służby w policji. Wszczęte na wniosek kierownictwa limanowskiej policji postępowanie administracyjne zakończyło się rozkazem personalnym wydanym przez Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.

- Komendant wydał rozkaz, który zakończył postępowanie administracyjne. Na jego mocy wymienionego policjanta zwalnia się ze służby w policji z dniem 31 lipca. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności - mówi nadkom. Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Oznacza to, iż bez względu na to, czy funkcjonariusz zdecyduje się złożyć odwołanie, czy też nie, z końcem miesiąca zostanie wydalony z szeregów policji. Do 14 dni od daty doręczenia tej decyzji policjantowi przysługuje prawo do złożenia odwołania do Komendanta Głównego Policji, u którego będzie mógł dochodzić przywrócenia do służby.

- Postępowanie miało na celu ustalenie, czy szereg okoliczności związanych z tym policjantem umożliwia mu dalsze pełnienie służby, bez narażenia ważnego interesu tej służby. Poprzez interes służby należy rozumieć dobre imię policji, godność, honor i zasady etyki zawodowej - tłumaczy nadkom. Katarzyna Cisło z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - W tym postępowaniu nie oceniano natomiast naruszenia dyscypliny służbowej, bo od tego jest postępowanie dyscyplinarne. Nie oceniano też oczywistości popełnienia przez policjanta przestępstwa, bo od tego jest postępowanie karne. Ocenialiśmy, czy ta osoba obciążona takimi zarzutami, w świetle tego wszystkiego co się stało, może dalej pełnić służbę jako funkcjonariusz publiczny - mówi. - Konkluzja jest jednoznaczna - dodaje.

Wydając rozkaz o odwołaniu policjanta, małopolski komendant opierał się na jednym z artykułów ustawy o policji.

Przypomnijmy, że 12 stycznia funkcjonariusz zaledwie 20 minut po zakończeniu służby uczestniczył w wypadku porsche, które roztrzaskało się, a następnie spłonęło na jednej z mszańskich ulic.
 Po wypadku mężczyzna trafił do szpitala, gdzie został przebadany alkomatem – w wydychanym powietrzu miał 2 promile alkoholu. Według limanowskiej prokuratury to on w chwili zdarzenia siedział za kierownicą sportowego samochodu. Zaprzeczył temu jednak właściciel pojazdu, który przyznał się do spowodowania wypadku.
 Lekarz, który przebadał funkcjonariusza stwierdził, że z uwagi na jego obrażenia żadne czynności nie mogą być przeprowadzane z jego udziałem przez 30 najbliższych dni. Wkrótce sam policjant zdawał się jednak temu zaprzeczać – na swoim profilu w serwisie społecznościowym zamieścił zdjęcie w kołnierzu ortopedycznym, a w opisie stwierdził że „poza małym dyskomfortem szyi wszystko OK i zupełnie sprawne”.
 Mężczyzna nadal jest policjantem i pobiera z tego tytułu wynagrodzenie, choć w pracy nie było go od przeszło pół roku.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in