Pełnomocnik diecezji komentuje sprawę pozwu ofiar księdza pedofila (WIDEO)
Adwokat Krzysztof Nocek, pełnomocnik diecezji tarnowskiej, odniósł się do medialnych doniesień i kwestii odpowiedzialności w sprawie odszkodowań dla ofiar byłego księdza Mariana W. Podkreśla, że zgodnie z prawem roszczenia powinny być kierowane do sprawcy, a nie instytucji.
Adwokat Krzysztof Nocek, pełnomocnik diecezji tarnowskiej, zabrał głos w sprawie odszkodowań dla ofiar byłego księdza Mariana W. W swoim oświadczeniu, przedstawionym w filmie opublikowanym przez Kurię Diecezjalną w Tarnowie, odniósł się do medialnych doniesień oraz zasad prawnych regulujących odpowiedzialność odszkodowawczą.
Pod koniec listopada Onet ujawnił fragmenty odpowiedzi kurii na pozew cywilny grupy pokrzywdzonych, którzy domagają się 12 mln zł zadośćuczynienia. Według portalu, pełnomocnik diecezji zaznaczył, że choć działania Mariana W. były bezprawne, to reakcje pokrzywdzonych miały rzekomo wpływ na ich powtarzalność. Prawnik stwierdził, że "brak stanowczego sprzeciwu" oraz "brak prób poszukiwania pomocy" przez ofiary mógł być interpretowany przez oskarżonego jako akceptacja jego zachowań. Według Onetu, tarnowska kuria wnosi o oddalenie pozwu w całości oraz obciążenie pokrzywdzonych kosztami sądowymi.
Z kolei zdaniem adwokata, zgodnie z obowiązującym prawem, odszkodowanie i zadośćuczynienie powinny być wypłacane przez sprawcę przestępstwa, a nie przez instytucję, dla której pracował. Krzysztof Nocek stwierdził, że procesy przeciwko instytucjom, takim jak diecezje, są wynikiem antyklerykalnej narracji medialnej, która ignoruje statystyki i przepisy prawa. Podkreślił, że zgodnie z raportem Ministerstwa Sprawiedliwości osoby duchowne stanowią zaledwie niewielki odsetek skazanych za przestępstwa seksualne.
Zobacz również:
Groźby karalne podczas obstawy weselnej?
"Nieobyczajne zachowanie" przed młodą kobietą na przystanku
W kontekście tworzonego przez antyklerikalne media stereotypu “ksiądz - pedofil” trzeba wskazać, że zgodnie z raportem Ministerstwa Sprawiedliwości tylko 3 na 877 skazanych za pedofilię to osoby duchowe. To nawet nie jest pół procent wszystkich sprawców. Dużo większe wskaźniki dotyczą takich grup zawodowych jak lekarze czy nauczyciele. Pojawia się więc pytanie, czemu nie toczą się spory na linii ofiara - szpital czy ofiara - szkoła? Nie ma takich sporów, bo instytucja nie odpowiada co do zasady za swoich pracowników, tylko sprawca. Tego typu procesy są wszczynane nie z uwagi na zasady prawa, ale z uwagi na antyklerykalną narrację medialną, oderwaną od rzeczywistych statystyk dotyczących przestępstw tego typu i przepisów prawa. Były ksiądz, który jest sprawcą, ma swój majątek, z którego powinny być zaspokojone roszczenia ofiar. Rozsądnie od instytucji co do zasady wypacza też idea odszkodowania i zadość w relacji ofiara - sprawca. W skrócie ksiądz otrzymywał wynagrodzenie za lata posługi. Niech z niego płaci. Dlaczego mamy obciążać roszczeniem wspólnotę całej diecezji, a nie księdza? - mówi adwokat Krzysztof Nocek.
Pełnomocnik wskazał również, że w przypadku księdza Mariana W. to diecezja tarnowska jako pierwsza złożyła zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, co doprowadziło do usunięcia sprawcy ze stanu duchownego oraz do jego skazania. Diecezja stworzyła także procedury umożliwiające szybkie zgłaszanie takich przypadków i zapewniła dostępność kontaktów do księży odpowiedzialnych za reagowanie na zgłoszenia.
Krzysztof Nocek wyraził zaskoczenie upublicznianiem szczegółów sprawy, która na wniosek pokrzywdzonych ma charakter tajny. Podkreślił, że pomoc ofiarom wymaga spokojnego i profesjonalnego podejścia, które nie powinno być realizowane poprzez medialne dyskusje, lecz w ramach rzetelnego procesu sądowego.
Przypomnijmy, że we wrześniu tego roku Marian W. został skazany za 12 przestępstw seksualnych wobec 11 małoletnich, popełnionych w latach 2003–2012. Ofiary były ministrantami lub lektorami w parafiach, w których duchowny pełnił posługę. Zdaniem śledczych, jego działania w trzech przypadkach doprowadziły do przewlekłego zespołu stresu pourazowego u pokrzywdzonych. Prokuratura zarzuciła duchownemu wykorzystanie relacji zależności oraz manipulację ofiarami. Po wyroku Mariana W. skierowano na leczenie terapeutyczne, a po odbyciu kary ma trafić na przymusową terapię psychiatryczną lub farmakologiczną.
Jedna z największych afer pedofilskich w polskim Kościele ma również lokalny wątek – w latach 2013–2015 duchowny zamieszkiwał na Limanowszczyźnie, w parafii Krasne-Lasocice, na czas procesu kanonicznego. Jak już informowaliśmy, Marian W. poprosił tarnowską kurię o możliwość zamieszkania w Krasnem-Lasocicach, prawdopodobnie powołując się na znajomość z ówczesnym proboszczem tej parafii, nieżyjącym już ks. Markiem Sobotą. W okresie od grudnia 2013 roku do lipca 2015 roku były duchowny przebywał w tej miejscowości. Decyzję o tymczasowym przeniesieniu podjął pochodzący z Limanowej biskup tarnowski Andrzej Jeż, odsuwając Mariana W. od pracy duszpasterskiej i zakazując mu kontaktów z dziećmi oraz młodzieżą.
Może Cię zaciekawić
Rozbiórka za kilka miejsc. Posłanka: "działanie niedopuszczalne i nieakceptowalne"
Kiedy dokładnie i z jakiego źródła dowiedziała się pani o planach wyburzenia stacji w Limanowej? Z mediów, od mieszkańców czy też ...
Czytaj więcejNasi strażacy na krajowych ćwiczeniach modułów gaśniczych
W dniach od 21 do 24 września w rejonie miejscowości Muszaki w województwie warmińsko-mazurskim odbyły się krajowe ćwiczenia Centralnego Odwodu...
Czytaj więcejMagazyn obrony cywilnej powstaje za ponad 1,4 mln zł
W Ujanowicach trwa budowa magazynu przeznaczonego do przechowywania żywności oraz sprzętu, który gmina Laskowa otrzymała z zakresu obrony lu...
Czytaj więcejZmarł Józef Hanzel, współzałożyciel OSP
W wieku 91 lat zmarł Józef Hanzel, współzałożyciel Ochotniczej Straży Pożarnej w Wysokiem. Msza św. żałobna zostanie odprawiona dzisiaj&nb...
Czytaj więcejSport
Szkoły średnie walczyły o lekkoatletyczny prymat w powiecie
Poniżej najlepsze wyniki w poszczególnych konkurencjach. Dziewczęta: 100 m Martyna Sułkowska (ZSOiZ w Limanowej) – 13,77 Natalia...
Czytaj więcejStadion w Pisarzowej z nowym oświetleniem. Będzie można grać także wieczorami.
Nowe oświetlenie ma poprawić warunki prowadzenia treningów, a także organizacji rozgrywek w godzinach wieczornych. Dla Olimpia Pisarzowa oznacz...
Czytaj więcejZagrał w zwycięskim meczu przeciwko Górnikowi Zabrze
Odra wygrała 2:0, po golach już w pierwszych minutach meczu. W drugiej połowie na murawie pojawił się m.in. Franciszek Franczak (od 71 minuty)...
Czytaj więcejAP Mam Talent Limanowa ma swojego przedstawiciela w kadrze Małopolski U-13
Konsultacja odbędzie się 5 października na obiektach Hutnika Kraków. Na liście powołanych znalazło się 39 zawodników reprezentujących...
Czytaj więcejPozostałe
Uczestnicy przejdą drogą różańcową
W niedzielę (4 października) odbędzie się tradycyjna pielgrzymka drogą różańcową na Ćwilin, połączona z obchodami Dnia Papieskiego. ...
Czytaj więcejTermin minął, zgłoszono pięć komitetów wyborczych
W minionym tygodniu upłynął termin rejestracji komitetów wyborczych w wyborach przedterminowych do Rady Gminy Mszana Dolna, zarządzonych na 15 li...
Czytaj więcejZłota polska jesień i gwałtowne załamanie pogody. Prognoza dla Limanowej (2–10 października)
Poniżej szczegółowe zestawienie przygotowane na podstawie danych norweskiego instytutu meteorologicznego (yr.no). Weekend pod znakiem słońca (2â...
Czytaj więcejSiatkarski memoriał ku pamięci trenera
Pierwszy Memoriał Siatkarski Trenera Bogusława Niebylskiego odbędzie się już jutro (3 października) o godzinie 10:00 w hali ZSP w Laskowej....
Czytaj więcej






Komentarze (26)
to BEZCZELNY ,
BEZDUSZNY CZŁOWIEK
w postaci Andrzeja Jeża
wypowiada ustami
SUTO OPŁACONEGO przez siebie " papugi "
swoją prawdę JAK TRAKTUJE DRUGIEGO CZŁOWIEKA - BLIŹNIEGO ...
ten OPOWIADAJĄCY O MIŁOŚCI BLIŹNIEGO...
miłosierdziu ,
ZADOŚĆUCZYNIENIU -
stojac/ siedząc na najwyższym cieplnym stołku
Nie do wiary, że prawnik mówi takie słowa. Ciekawe ile kasy za to dostaje. Ci co wzbraniają się przed zadośćuczynieniem, to muszą mieć serca z kamienia i brak sumienia. Jak można tak bronić takiego zwyrola. Ten ksiądz to dziecko inie wiedział, że ten czyn jest zabroniony? Jak to się ma do słów Jezusa: " Wszystko co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych,mnieście uczynili"? A kto odpowiada za tuszowanie i przenoszenie tego księdza na inne parafie? No kto?!
30 SREBRNIKÓW
sprzeniewierzasz zasady ewangelii o miłości bliźniego, przypowieści i
Największe z przykazań:
NIE czyn drugiemu co tobie nie miłe !!!
Choć może tobie też TO miłe,...??
Stąd takie parcie w ZAPARTE
powołujesz się na ziemskie przepisy,
topiąc do cna tonącego Tytanika - swój kościół kk
,
ale jest jeszcze boskie Prawo !
i tam krzywda niewinnych , gwałconych latami bezkarnie dzieci
WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA !
Swą postawą przypominasz EGIPSKICH KAPŁANÓW...
oni też byli przekonani bo swej nieomylności...
Pod warunkiem, że "pracodawca" nie ukrywa zwyrola, tylko po pierwszym takim przypadku, zawiadamia odpowiednie służby. W innym przypadku to pracodawca ponosi odpowiedzialność. Nie powinien razem z oskarżonym iść do pierdla.