Pazdan: „Nie wstydzę się niczego, co zostawiam za sobą”
Przez 9 lat był wicewójtem, kolejnych 17 lat kierował gminą Limanowa jako jej wójt. Władysław Pazdan w tym roku zakończył samorządową karierę. - Nie wstydzę się niczego, co zostawiam za sobą - mówi w rozmowie z portalem.
PA: Ma pan jakieś przypuszczenia, jak jako wójt, pozostanie w pamięci mieszkańców gminy? Spodziewa się pan, by kiedyś mówiono: „O, za Pazdana to było...”?
Władysław Pazdan: Ktoś mądry, ale nie powiem panu kto, kiedyś powiedział mi: „Nie ma takiego człowieka, żeby go wszyscy chwalili, a jeżeli chcesz poklasku i jesteś naiwny, to się zapisz do orkiestry dętej” (śmiech). Samorząd to służba i nie ma co oczekiwać w niej na wdzięczność. Jakoś obdarzono mnie takim refleksem, że nigdy nie byłem wyniosły, starałem się być raczej skromnym i małym człowiekiem, co zresztą było widać, natomiast nie byłem naiwny i nigdy nie liczyłem na nadmierną wdzięczność. Choć jestem muzykalny i pewnie w orkiestrze dętej też bym się odnalazł (śmiech).
PA: Ale jakieś podsumowanie na pewno pan robił. Czego udało się dokonać?
Zobacz również:WP: Nie ma wsi, w której nie było inwestycji, bo bez nich za tyle lat żadna wieś by nie wytrzymała. I to nie jednej, tylko wielu, a sołectw mamy 23. Moja strategia i działalność sprowadzała się w pierwszej kolejności do oświaty. Pan jest młody i nie pamięta czasów, gdy robiliśmy reformę gimnazjalną, po to zresztą, żeby w zeszłym roku powrócić do starego układu. Ale te obie reformy oświatowe to ogromne wydatki. W 1998 roku przy reformie mówiono: „nie więcej niż 2 gimnazja w gminie”, dzisiaj mamy ich 7 i każde kosztowało przynajmniej 5 mln zł za tych 18 lat. I dzisiaj, gdyby pan poszedł do którejkolwiek szkoły na terenie gminy Limanowa, to one wszystkie są piękne, ocieplone, z wymienionymi oknami. Teraz wymogiem jest budowa sal gimnastycznych, 1 została już oddana do użytku, w przypadkach 4 innych szkół są już działki gotowe. Następnie – drogi, temat bezkresny. Swego czasu myślałem, że złapałem już Pana Boga za nogi, ale problem budowy dróg i remontu istniejących pozostaje. Jak mówię, temat bezkresny i nigdy nie wykonalny do końca. Z kanalizacją gminy Limanowa jesteśmy już za połową, ale u nas nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą do niej podłączeni, bo to wynika z naszej rozproszonej zabudowy. Budynki kulturalno-oświatowe: moim zdaniem jest ich wystarczająca liczba, choć pewnie niektóre wsie miałyby ambicje jeszcze.
PA: I to jest końcowy bilans?
WP: Tak, w skrócie to moja działalność. W dniu, gdy odchodziłem z urzędu, liczyłem jeszcze, po cichu, takich ludzi ewidentnie mi nieprzychylnych i właściwie można ich na palcach u jednej ręki policzyć. A gmina ma 25 tysięcy mieszkańców.
PA: A czego się zrobić nie udało?
WP: Nie udało się zrobić kanalizacji przy tej rozproszonej zabudowie, a do 2018 roku mieliśmy spełnić unijne kryteria, czyli skanalizować wszystkie miejscowości do 3 tysięcy mieszkańców i u nas jakby to jest w toku. Ale tak jak powiedziałem, jesteśmy w połowie. Trudno zresztą nas porównywać do okolicznych gmin, nie jesteśmy nawet w średniej krajowej, bo po Chełmcu gmina Limanowa jest największa w Małopolsce. Obszar i zakres robót jest olbrzymi.
PA: Pańskim zdaniem, co pozostaje największym wyzwaniem dla samorządu?
WP: Oświata to jest to, co będzie martwić władze w tej 5-letniej kadencji. Nam ubywa 8 oddziałów, a budynki mamy za duże. Tam gdzie były razem gimnazja i szkoły podstawowe, będzie teraz echo w szkole. Pogorszy się ekonomia w oświacie, bardzo się pogorszy, już od września 2019 roku. W liceach spotkają się wtedy ostatni gimnazjaliści i pierwsi uczniowie ośmioklasowych podstawówek. Największy problem gmin wiejskich w Polsce w najbliższej przyszłości będzie właśnie w oświacie. W miastach też będzie ciężko, ale miasta mają w oświacie lepszą ekonomię bo jest większe zagęszczenie ludności. Gmina ma 3 tysiące dzieci, które uczymy w 16 budynkach, miasto Limanowa też ma 3 tysiące dzieci, ale uczy je w 4 budynkach – gdyby się porównywać na naszym najbliższym podwórku.
PA: Powszechnie panująca opinia o pełnieniu funkcji wójta u mieszkańców sprowadza się przede wszystkim do pewnego prestiżu oraz godziwych zarobków. A czego zwykle ludzie nie widzą, co bywa zmorą, utrapieniem samorządowców?
WP: Słuchałem czy czytałem - również na waszym portalu - i szanowałem krytykę, jak każdy wrażliwy człowiek. A w służbie publicznej trzeba mieć wyczulone ucho. Każdemu wolno dyskutować, ale często niektórzy dyskutują nie znając dogłębnie tematu. I później robi się z tego... Coż, to nie są krzywdy, to są oceny, z którymi się nie śpi przeważnie i na pewno człowiek nie jest spokojny, jak ma poczucie społecznej misji. A ja nie ukrywam, że takie miałem. Nie wstydzę się niczego, co zostawiam za sobą, będąc wicewójtem przez 9 lat i wójtem przez kolejnych 17. To jest trochę czasu i nic mi już w życiu nie dziwne, ale zawsze trzeba z pokorą do krytyki pogodzić. I znów wracamy do tego, czym zaczęliśmy naszą rozmowę: „nie bądź naiwny, nie wszystkim dogodzisz, a jak chcesz poklasku to się zapisz do orkiestry dętej” (śmiech).
PA: Ubiegał się pan o mandat w Radzie Powiatu Limanowskiego, ale zabrakło kilkunastu głosów. Musiał się pan rozstać z samorządem. Czy na dobre?
WP: Na pewno mam co robić. Mam wnuki, mam działkę...
PA: Miałem na myśli to, czy chce pan dalej udzielać się w samorządzie, a może w polityce, na jakimś innym szczeblu?
WP: Nie chcę wybiegać zbyt daleko w przyszłość, teraz zresztą kadencja jest aż pięcioletnia, więc w samorządzie na pewno nie. Ale jestem „przesiąknięty” sprawami samorządowymi, dlatego będę się interesował, zapewne za pośrednictwem waszego portalu, losami gminy Limanowa jako pierwszy w jej historii wójt-emeryt (śmiech).
PA: A czego życzy pan swojemu następcy na stanowisku wójta?
WP: Wszystkiego najlepszego życzę mojemu następcy. Dlatego, że życzę tego gminie Limanowa.
Może Cię zaciekawić
Niejednogłośne wotum zaufania
W piątek (19 czerwca) odbyła się sesja Rady Miasta Limanowa, której głównym punktem była debata nad raportem o stanie miasta za 2025 rok. Radni...
Czytaj więcejMilionowe straty i setki interwencji. Sześć lat od powodzi (ZDJĘCIA, WIDEO)
W czerwcu 2020 roku, nocą z soboty na niedzielę (20/21 czerwca) podczas nawałnic woda wystąpiła z koryt potoków i rzek w całym region...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
21 czerwca 2026 r. śp. Janina Boczoń, 66 lat (Dobra) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w D...
Czytaj więcejOtwarcie sezonu na górze Paproć. Znamy program wydarzenia
W niedzielę (28 czerwca) na górze Paproć (645 m n.p.m.) zorganizowane zostanie Otwarcie Sezonu Turystycznego na Ziemi Limanowskiej. Wydarzenie rozp...
Czytaj więcejSport
Mistrz Polski wraca do Słopnic. Udany występ Gravity Revolt na krajowym czempionacie
Największy sukces odniósł Wojtek Ranosz, który zwyciężył w kategorii Elita i zdobył tytuł mistrza Polski 2026. Zawodnik Gravity Revolt ok...
Czytaj więcejKolejne zmiany w Orkanie Szczyrzyc
W spotkaniu uczestniczyli członkowie stowarzyszenia oraz zaproszeni goście, wśród nich zastępca wójta gminy Jodłownik Aneta Sara Pater oraz p...
Czytaj więcejMariusz Kutwa szykuje się do gry w Ekstraklasie
Dla 20-letniego środkowego obrońcy to kolejna szansa na walkę o miejsce w pierwszym zespole „Białej Gwiazdy” przed startem nowego sezonu w E...
Czytaj więcejBaraże: sytuacja w ligach regionalnych
Beskid Andrychów w walce o III ligę najpierw pokonał Lewart Lubartów, ale w finale barażów przegrał 0:1 Moravią Morawica. W przyszłym sezni...
Czytaj więcejPozostałe
Ruszają letnie szkolenia małopolskich terytorialsów
W piątek (26 czerwca) rozpocznie się pierwsze letnie szkolenie w 11. Małopolskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej w ramach akcji „Wakacje z WOT”...
Czytaj więcejEkspert zbadał finanse archidiecezji
W pierwszym kwartale tego roku w Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Krakowskiej została przeprowadzona analiza finansowo-organizacyjna. Badanie zrea...
Czytaj więcejWojewoda wydał pozwolenie dla odcinka linii Podłęże – Piekiełko
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar w piątek (19 czerwca) podpisał decyzję o pozwoleniu na budowę fragmentu nowego odcinka linii kole...
Czytaj więcejAlarm bombowy w limanowskim sądzie
Dzisiaj (22 czerwca) około godziny 9:00 na ul. Józefa Marka w Limanowej skierowano służby - straż pożarną i policję. Reakcja wynika ze zgłosz...
Czytaj więcej
Komentarze (9)
...dobrej emerytury ....nie tej finansowej bo ta z urzędu jest zapewniona.../wysokie pobory ..były.../zdrowia i humoru...i radości ....i dobrej ..orkiestry ....aby w niej zagrać ...a może rodzinnej...