Pani Maria obchodziła 100. urodziny. Doczekała się 25 wnuków i... 62 prawnuków!
Nowe Rybie. W minioną sobotę Maria Myszka, mieszkanka gminy Limanowa z sołectwa Nowe Rybie, obchodziła setne urodziny.
Z tej okazji na uroczystość urodzinową przybyli przedstawiciele władz gminy Limanowa, na czele z wójtem Janem Skrzekutem oraz przewodniczącym Rady Gminy Stanisławem Młyńskim. W spotkaniu wziął udział także kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich i USC Dariusz Dutka, najbliższa rodzina jubilatki oraz sołtys wsi Nowe Rybie Jan Myszka, prywatnie... syn bohaterki spotkania. Wójt gminy Jan Skrzekut skierował do jubilatki najlepsze życzenia, odczytał również listy gratulacyjne od premiera, władz rządowych oraz samorządowych.
Maria Myszka urodziła się w Szyku 11 września 1921 roku w rodzinie Bronisławy z domu Tabor i muzyka-skrzypka Jana Juszkiewicza. Gdy miała 9 lat zmarła jej mama (w wieku 32 lat na nowotwór złośliwy) zostawiając oprócz niej sześcioro rodzeństwa. Byli to: Leon, Zofia, Genowefa, Konstanty, Michalina i Władysław. Najmłodszy Władysław miał wtedy zaledwie 8 miesięcy. Ojciec po dwóch latach ożenił się powtórnie z Bronisławą z domu Smoter, z którego to małżeństwa było jeszcze czworo rodzeństwa: Józefa, Jan, Stanisław i Irena. Obecnie żyje jeszcze troje jej rodzeństwa: Michalina, Stanisław i Irena.
W młodym wieku Maria (zwana przez wszystkich Manią) pracowała na służbie u sąsiadów pomagając w gospodarstwie. Jako kilkunastoletnia dziewczyna uczyła sie krawiectwa u Magdaleny Kalety - siostry jej przyszłego męża, Ludwika. Gdy wybuchła II wojna światowa mieszkała jeszcze u rodziców. Podczas wojny Niemcy postanowili spalić Szyk i dwie sąsiadujące miejscowości za zabicie kilku Niemców przez tutejszych partyzantów. Było to ostrzelanie przez partyzantów samochodu z grupą Niemców jadących na górę Kostrza w celu zbudowania wieży obserwacyjnej. Przerażeni mieszkańcy, w tym również Maria, uciekali nocą wraz z dobytkiem kryjąc się wśród pól. Dzięki interwencji proboszcza w Szyku nie doszło do tragedii.
Zobacz również:5 października 1942 roku wyszła za mąż za Ludwika Myszkę z sąsiedztwa. Był to czas wojny. Ślub odbył się w kościele w Szyku Udzielał go ksiądz Lech. Sukienkę na ślub uszyła sobie sama. Była koloru różowego. Welon był pożyczany („chodził po wsi"). Buty na ślub zrobił jej tata, który był szewcem. Kwiaty na ślub miała z ogródka. Jej wesele zostało przerwane przez tzw. pilnowaczy działających z polecenia Niemców z powodu lekkiego zamieszania na tym weselu. Gdy sytuacja się uciszyła, pilnowacze odeszli, goście znów się zebrali i bawili się do białego rana. Po weselu przeprowadziła się do męża Ludwika do Nowego Rybia na siedmiomorgowe (morga ok. 0,56 ha) gospodarstwo, na którym całe życie ciężko pracowała. Początkowo mieszkali w starym domu, a w 1951 roku wybudowali nowy, w którym mieszka do dzisiaj.
Urodziła sześcioro dzieci: Joannę, Józefa, Annę Stanisława, Jana i Wiesławę. Niedługo po złotych godach czyli 50-leciu ślubum zmarł jej mąż Ludwik. Doczekała się 25 wnuków i... 62 prawnuków! Obecnie jej pasją jest gra na organkach i rysunek - głównie motywów kwiatowych. Jest osobą bardzo pobożną, pogodną i przez wszystkich lubianą.
Nigdy poważnie nie chorowała, chociaż zdarzały się przeziębienia i drobne złamania. Odżywiała się racjonalnie nie przepadając za mięsem i słodyczami, z kolei nie szczędząc do wszystkich dań pietruszki, którą uwielbiała. Całkowicie wykreśliła ze spożycia kawę oraz alkohol, którego nigdy nie spróbowała. Sprzeciwiała się braniem leków mówiąc, że "one jedno leczą, a drugie kaleczą". Obecnie trzej synowie mieszkają w pobliżu, a troskliwą opiekę sprawuje nad swoją mamą córka Anna.
(Źródło/fot.: UG Limanowa)
Może Cię zaciekawić
Przetarg na 15,5 mln zł kredytu
Miasto Limanowa ogłosiło przetarg nieograniczony na udzielenie i obsługę długoterminowego kredytu w kwocie 15 mln 500 tys. zł. Zamawiający zast...
Czytaj więcejTrzy sołectwa na cenzurowanym - diagnoza rewitalizacji, ruszają konsultacje
Centrum Doradztwa Strategicznego z Krakowa opracowało na zlecenie Urzędu Gminy Mszana Dolna diagnozę służącą wyznaczeniu obszaru zdegradowanego...
Czytaj więcej70 lat “Eskadry” i dwa dni rocka (ZDJĘCIA)
W piątek i sobotę (11 i 12 września) Park Miejski przy ul. Józefa Marka w Limanowej zmienił się w miejsce spotkań motocyklistów oraz miłośni...
Czytaj więcejRykowisko w obiektywie fotopułapki
Wraz z nadejściem jesieni w lasach rozpoczął się okres godowy jeleni. W tym czasie starsze i bardziej doświadczone byki stają do bezpośrednich ...
Czytaj więcejSport
Justyna Kowalczyk-Tekieli po operacji. „Mięśnie lecą na łeb, na szyję”
W połowie sierpnia Kowalczyk-Tekieli trafiła do szpitala, gdzie przeszła zabieg. Nie poinformowała publicznie, czego dokładnie dotyczyła oper...
Czytaj więcejPrzegrali z Cracovią. O wyniku zdecydowały detale
Cracovia objęła prowadzenie jeszcze przed przerwą. Limanovia odpowiedziała tuż po zmianie stron – w 49. minucie na listę strzelców wpisał ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Lubań Maniowy - Beskid Andrychów; 18 września; 16:30; Orzeł Ryczów - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska; 19 września;...
Czytaj więcejW przeszłości pracował m.in. w Płomieniu Limanowa, teraz dołączył do sztabu drugoligowca
Resovia poinformowała o zmianie w swoim sztabie szkoleniowym 16 września. Kamil Król dołączył do zespołu obejmując funkcję asystenta trene...
Czytaj więcejPozostałe
Odeszli w ostatnich dniach…
17 września 2026 r. śp. Beata Kądziołka, 53 lata (Stara Wieś) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym p...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
16 września 2026 r. śp. Zofia Kuchta, 71 lat (Młynne) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św. Ma...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
14 września 2026 r. śp. Ryszard Wieczorek, 48 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
13 września 2026 r. śp. Stanisław Juszczak, 86 lat (Rupniów) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw....
Czytaj więcej






Komentarze (2)