Pałacyk pod Pszczółką do rozbiórki - decyzja starostwa. Ruch miasta?
Limanowa. Starostwo Powiatowe w Limanowej wydało pozytywną decyzję na wniosek o pozwolenie na rozbiórkę Pałacyku pod Pszczółką - wiekowego, charakterystycznego budynku w centrum Limanowej, który w PRL był komunistyczną katownią. Rozmawiamy z właścicielem obiektu, urzędnikami i historykami.
Drugie podejście do rozbiórki
Historyczny obiekt znajdujący się przy ulicy Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej zmienił właściciela w 2019 roku. Decyzję podjęły władze Banku Spółdzielczego w Limanowej - instytucji finansowej kontynuującej tradycje dawnego Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej, którego to działacze wznieśli ten budynek jako swoją reprezentacyjną siedzibę.
Pałacyk pod Pszczółką został sprzedany spółce dwóch lokalnych przedsiębiorców, działających jako BiS Holding. Krótko po tym nowi właściciele złożyli w starostwie wniosek o pozwolenie na rozbiórkę budynku. W maju 2021 roku limanowskiego starostwo sprzeciwiło się tym planom wyburzenia Pałacyku pod Pszczółką - budynku z początku XX w.,
Wcześniej obiekt został uznany za zabytkowy, o wartościach „artystycznych, historycznych i naukowych”, a nowosądecka delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie włączyła „Pałacyk pod Pszczółką” do wojewódzkiej ewidencji zabytków i zwróciła się do urzędu miasta o włączenie budynku do ewidencji gminnej. Do dziś budynek figuruje jako wpisany do ewidencji na stronie prowadzonej przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Zobacz również:
Afera w limanowskiej policji. Pouczenie za 143 km/h - zastępca komendanta stracił prawo jazdy
Zarząd Krajowy KO rozwiązał struktury partii w Małopolsce
Kolejno sprawa trafiła najpierw do wojewódzkiego, a następnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który pod koniec 2023 roku uchylił zaskarżony wyrok WSA w Krakowie z marca 2022 roku, decyzję wojewody małopolskiego oraz poprzedzającą ją decyzję starostwa jako organu pierwszej instancji z maja 2021 roku, odmawiającą udzielenia pozwolenia na rozbiórkę “budynku usługowego” przy ul. Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej.
Nowy wniosek o pozwolenie na rozbiórkę wpłynął do urzędu w połowie lutego tego roku, a miesiąc później - 17 marca - starostwo wydało pozytywną decyzję.
Postepowanie w sprawie pozwolenia na rozbiórkę tzw. Pałacyku pod Pszczółką toczy się od 2021 roku. Inwestorowi pierwotnie odmawiano pozwolenia na rozbiórkę z uwagi na stanowisko konserwatora zabytków, który odmawiał uzgodnienia tych robót. Zgodnie jednak z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanym w przedmiotowej sprawie, taka odmowa uzgodnienia nie mogła być podstawą odmowy wydania pozwolenia na rozbiórkę. Dzieje się tak dlatego, że budynek nie jest objęty gminną ewidencją zabytków, jakiej sporządzenie i prowadzenie należy do zadań miasta Limanowa. Taka ewidencja od 2021 roku do chwili obecnej nie powstała, co weryfikowaliśmy przy wydawaniu decyzji rozbiórkowej (zarówno uprzedniej odmowy, jak i aktualnego pozwolenia). Na marginesie jedynie mogę wskazać, iż zgodnie ze stanowiskiem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – także odnoszącym się do przedmiotowej sprawy - brak jest podstaw prawnych aby żądać od Inwestora uzgodnienia robót z konserwatorem w przypadku gdy budynek położony jest na obszarze objętym ochroną konserwatorską w miejscowym planie zagospodarowania lub gdy ujęty jest w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Innymi słowy Inwestor wykazał, iż przy wydaniu pozwolenia na rozbiórkę nie ma obowiązku uzgadniania jej z konserwatorem zabytków. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy mając na uwadze rozstrzygnięcie NSA, jak i stanowisko Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego inwestor uzyskał pozwolenie na rozbiórkę - odpowiada na nasze pytania starosta Mieczysław Uryga.
W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że decyzja o pozwoleniu na rozbiórkę ma charakter związany co oznacza, że nie ma w niej miejsca na uznanie starosty. Jeżeli zatem inwestor spełnił wszystkie przesłanki prawne do wydania decyzji, a tak było w tym przypadku, co szczegółowo weryfikowaliśmy – mówiąc najprościej – nie mogłem odmówić jej wydania - dodaje starosta.
Jak ustaliliśmy, dokumenty związane z postępowaniem trafiły w ostatnim czasie do limanowskiego magistratu. O sprawie rozmawialiśmy także z zastępcą burmistrza miasta Limanowa Katarzyną Aue-Kęsek.
Jesteśmy stroną postępowania administracyjnego, mamy zatem prawo do odwołania się od tej decyzji z którego zamierzamy skorzystać, stosując tryb przewidziany przepisami prawa. Z całą pewnością nie odpuszczamy tej sprawy - zapewniła wiceburmistrz.
Nie wszyscy jednak chcieli rozmawiać o Pałacyku pod Pszczółką. Mimo wielu prób, nie zdołaliśmy o sprawę zapytać radnego miasta Limanowa Roberta Kowalskiego - historyka, który obecnie przewodzi miejskiej komisji kultury, sportu i turystyki, a który w latach 2021 - 2023 był kierownikiem sądeckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.
Po rozbiórce - “upamiętnienie miejsca”
Poprzez kancelarię prawną skontaktowaliśmy się ze spółką BiS Holding, która jest właścicielem Pałacyku pod Pszczółką. Przedsiębiorcy odmówili komentarza, ale złożyli deklarację dotyczącą upamiętnienia miejsca.
Odpowiadając na zapytanie skierowane do wspólników BIS Holding pragniemy poinformować, iż na chwilę obecną nie chcą oni komentować spraw związanych z działaniami biznesowymi dotyczącymi budynku przy ul. Matki Boskiej Bolesnej 15 - czytamy w wiadomości.
Jednocześnie chcemy poinformować o zamiarze upamiętnienia tego miejsca z ich inicjatywy i na koszt spółki, przy współudziale profesjonalnych projektantów oraz w konsultacji z Instytutem Pamięci Narodowej - zapowiada podmiot.
O upamiętnienie przypadków łamania praw człowieka, dokonywanego poprzez stosowanie tortur i represji wobec członków antykomunistycznego podziemia, oddolnie i nieformalnie dba w ostatnich kilku latach lokalna społeczność. Co roku w ostatni dzień lutego - czyli tuż przed Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych - prze Pałacykiem pod Pszczółką składane są biało-czerwone znicze i wiązanki kwiatów.
Zapomniana oferta
Wiosną ubiegłego roku, tuż przed wyborami samorządowymi, właściciele Pałacyku pod Pszczółką skierowali do trzech lokalnych samorządów - miasta Limanowa, gminy Limanowa i powiatu limanowskiego - propozycję rozpoczęcia rozmów na temat ewentualnej sprzedaży bądź dzierżawy obiektu o dużym znaczeniu historycznym i walorach architektonicznych.
Gotowość do podjęcia negocjacji wyraziły władze gminy Limanowa. Tę gotowość w rozmowie z portalem nadal podtrzymuje wójt Jan Skrzekut.
Właściciel zwrócił się do trzech samorządów z propozycją odkupienia tego budynku. Gmina Limanowa jako jedyny samorząd wyraziła chęć odzyskania Pałacyku pod Pszczółką. Nadal jesteśmy gotowi, by samodzielnie odkupić tę nieruchomość. Oczywiście, takiej decyzji nie mogę podjąć sam, ale gmina ma środki na ten cel. Kilkakrotnie rozmawiałem zresztą z jednym ze współwłaścicieli, zapewniając o gotowości do dalszych rozmów. Rozbiórka takiego obiektu wydawała mi się niemożliwa. Aż do teraz, gdy dowiedziałem się o decyzji - przyznaje wójt.
Gmina miała już nawet pomysł na zagospodarowanie obiektu.
Na parterze i w piwnicach chcieliśmy utworzyć muzeum lub izbę pamięci. To o tyle ciekawe, że istnieje podziemne połączenie z Pałacyku pod Pszczółką z budynkiem urzędu, pod którym mieści się schron. Na wyższych kondygnacjach znajdowałaby się część administracyjna, do której moglibyśmy przenieść jeden z naszych wydziałów - zdradza Jan Skrzekut.
Inną propozycję usłyszało miasto Limanowa. Wspólnicy z BiS Holding w piśmie do Rady Miasta Limanowa zaproponowali miastu ewentualną zamianę na inną nieruchomość - obiekt nieczynnego targowiska “Mój Rynek”, które znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Pałacyku pod Pszczółką.
Burmistrz Jolanta Juszkiewicz po objęciu stanowiska na jedną z interpelacji odpowiedziała, że miasto nie jest zainteresowane nabyciem obiektu, ale wskazała, że rozmowy w tym temacie może podjąć Rada Miasta Limanowa. Do tej pory to jednak nie nastąpiło.
Zabytki będziemy oglądać w… Krakowie
Można powiedzieć, że ulica Matki Boskiej Bolesnej to zachowany fragment dawnej Limanowej - mówi Karol Wojtas, historyk i regionalista, prowadzący spacery historyczne po Limanowej.
Jak wskazuje nasz rozmówca, wiele znajdujących się przy niej budynków pamięta jeszcze czasy zaborów oraz okres międzywojenny. W przeszłości była to najbardziej reprezentacyjna ulica w mieście.
O randze tego miejsca mogą znaczyć historyczne nazwy - w czasach okupacji nosiła imię Adofla Hitlera, a w okresie stalinizmu - Józefa Stalina. Dziś ten przykład może szokować, jednak należy pamiętać, że w tamtych czasach tych zbrodniczych “patronów” przypisywano tylko głównym, znaczącym ulicom w poszczególnych miastach.
W budynku, który dziś jest siedzibą władz gminy Limanowa, mieściło się c.k. starostwo. Budynek po miejskiej bibliotece to dawny sąd, jest starszy nawet od bazyliki. Tuż obok towarzystwo zaliczkowe zbudowało Pałacyk pod Pszczółką. Nieopodal znajdował się urząd pocztowy. W miejscu dzisiejszego targowiska “Mój rynek” swoją siedzibę miał “Sokół”, była tam również kręgielnia i plac, na którym odbywały się różne festyny i zawody, w przedwojennej prasie możemy znaleźć zdjęcia z organizowanych tam obchodów uroczystości państwowych. Limanowskie elity budowały budynki usługowo-mieszkalne właśnie w tym rejonie: na piętrach mieszkali znani limanowianie, a na parterze prowadzono sklepy i restauracje - opowiada Karol Wojtas.
Z kolei za dzisiejszym rondem u zbiegu z ulicą Targową (w kierunku Mordarki) zamożni limanowianie budowali przed laty swoje wille. Niektóre istnieją do dziś - jak choćby dom lekarza powiatowego Kazimierza Mieroszewskiego, w którym w grudniu 1914 roku zatrzymał się marszałek Józef Piłsudski, na odpoczynek po bitwie pod Marcinkowicami.
Sam Pałacyk pod Pszczółką ma duże znaczenie ze względu na swoje walory architektoniczne.
Budynek był kolejnym wyrazem spełniania “miejskich” aspiracji mieszkańców Limanowej, a obiekt będący przykładem dworkowej architektury stanowił manifestację polskości. Pałacyk wzniesiono wręcz prowokacyjnie naprzeciwko typowo austriackiego, państwowego starostwa. Z kolei nieistniejące już przedstawienie pszczoły u szczytu fasady pałacyku miało symbolizować pracowitość i zaradność lokalnej społeczności - dodaje Karol Wojtas.
Znikają ślady lokalnej historii małego, galicyjskiego miasteczka, fragment naszej tożsamości. Przyszłym pokoleniom limanowian pozostanie oglądanie zabytków w Krakowie - komentuje na koniec.
Miasto straci zabytek, a zyska kolejną “galerię”?
Rozbiórka Pałacyku pod Pszczółką może stanowić pierwszy krok do poważnej zmiany w układzie architektonicznym miasta.
Spółka BiS Holding kilka lat temu odkupiła od miasta sąsiednią działkę z budynkiem po miejskiej bibliotece - jest więc w posiadaniu dwóch z dosłownie kilku najstarszych murowanych obiektów w Limanowej. Ich wyburzenie pozwoli na uzyskanie kilkudziesięciu arów w ścisłym centrum miasta pod nową zabudowę usługowo-handlową.
Nie jest to wykluczone, zwłaszcza że na pobliskim terenie - na targowisku w tzw. dołku - ten sam inwestor buduje już nowy pawilon handlowy.
W Limanowej nieoficjalnie mówi się, że samorząd miasta może w najbliższym czasie podjąć kolejną próbę sprzedaży targowiska “Mój Rynek”, znajdującego się tuż obok. Od dawna pojawiają się spekulacje co do możliwości nabycia miejskiego obiektu przez holding.
Tymczasem koncepcja budowy w tym miejscu nowego budynku z lokalami usługowymi na parterze i mieszkaniami na kolejnych piętrach, którą pod koniec poprzedniej kadencji zaprezentował były burmistrz Władysław Bieda, może być trudna w realizacji. Proces wymaga bowiem zmian w planie zagospodarowania, opracowanie projektu budowlanego i przede wszystkim - pozyskania znacznego dofinansowania, które pierwotnie planowano poprzez współpracę z Polskim Funduszem.
Co jednak najistoniejsze, miasto w tegorocznym budżecie zaplanowało środki ze sprzedaży mienia w wysokości 8 mln 200 tys. zł. Może to wskazywać na podjęcie ponownej próby sprzedaży nierentownego obiektu, aby zbilansować plan finansowy.
Wstrząsająca historia związana z budynkiem
Pałacyk zbudowano na początku XX w. jako siedzibę Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej.
Późniejsza historia obiektu związana jest z trudnym okresem dziejów państwa polskiego. W czasie okupacji w tym budynku stacjonowała niemiecka żandarmeria. Natomiast zimą 1945 roku została tam ulokowana siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Limanowej.
W pierwszych latach po wojnie na terenie Pałacyku pod Pszczółką dochodziło do wielu zbrodni komunistycznych, które były przedmiotem śledztw prowadzonych przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przy IPN w Krakowie. Dzięki tym postępowaniom współcześnie udokumentowane są m.in. relacje z torturowania więźniów politycznych.
Okrutnie bił mnie Koza. Polecał mi siadać na podłodze, nogi włożyć na stołek, ty sk****synu będziesz mówił, czy nie – takie pytania zadawał i bił prętem żelaznym po piętach. Gdy w czerwcu 1947 r. wyszedłem z więzienia to nie mogłem dalej chodzić (…). Był to potężny ból, ale nie zostawiał trwałych śladów fizycznych, natomiast wróciłem zrujnowany psychicznie. Wszystko to zapamiętałem całe życie i do dziś to pamiętam (…).
Powyższy cytat to fragment zeznań, które ofiara komunistycznej zbrodni złożyła współcześnie, w procesie przeciwko limanowskiemu katowi UB, który został umorzony w 2015 r., gdy oskarżony zmarł.
Sześć podobnych, wstrząsających relacji przedstawialiśmy TUTAJ.
Wiadomo także, iż na terenie nieruchomości dokonywano pochówków osób zabitych przez służby bezpieczeństwa.
80. rocznica partyzanckiej akcji
W kwietniu tego roku minie dokładnie 80 lat od jednej z najgłośniejszych akcji limanowskiego podziemia niepodległościowego. 17 kwietnia 1945 roku Oddział Samoobrony AK dowodzony przez kpr. Jana Wąchałę ps. Łazik podjęli się rozbicia aresztu w siedzibie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Limanowej. Pomógł w tym pluton wartowniczy żołnierzy Ludowej Straży Bezpieczeństwa. Uwolnieni zostali m.in. por. Jan Tokarczyk ps. Baca, ppor. Jan Adamczyk ps. Gryf, sierż. Michał Smaga ps. Trawka, sierż. pchor. Jan Wróbel ps. Górski.
Na piętrze budynku zabarykadowała się grupa ubowców, z Tadeuszem Lecyniem ps. Czapka - to były partyzant, który opowiedział się po stronie nowego ustroju komunistycznego. Miesiąc później podczas obławy strzałem w głowę zabije ranną Genowefę Kroczkównę ps. Lotte - sanitariuszkę, dziś nazywaną “małopolską Inką”.
W strzelaninie, która wywiązała się podczas uwalniania aresztowanych akowców, zginęli Antoni Mruk „Guzik” i Franciszek Miśkowiec „Wacek”. Jak pisał dr hab. Tomasz Jan Biedroń, prof. Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, „zwłoki ich ubowcy zakopali na podwórzu więziennym”.
Aresztowany i oskarżony o współudział w opisanym powyżej odbiciu więźniów został Wojciech Dębski ps. Bicz, dowódca LSB. Po przesłuchaniach w celi limanowskiej „bezpieki” został zamordowany. Według historyków “Bicz” został skatowany kijami przez funkcjonariuszy UB, choć oficjalnie utrzymywano później, że w nocy z 18 na 19 kwietnia 1945 roku powiesił się na pasku.
Wojciecha Dębskiego także pierwotnie pogrzebano na terenie katowni UB. Obecnie szczątki limanowskich trójki limanowskich „wyklętych” są pochowane we wspólnej mogile na kwaterze wojskowej cmentarza parafialnego w Limanowej.
Warto wiedzieć:
Ustawa z lipca 2003 roku definiuje zabytek jako “nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową”.
Czy uważasz, że Pałacyk pod Pszczółką powinien zostać wyburzony?
Może Cię zaciekawić
Znane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Susza w mieście. ZGK apeluje o oszczędzanie wody
Dziś (3 czerwca) mimo prognoz zapowiadających opady deszczu w najbliższych dniach, Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej zaapelował do mi...
Czytaj więcejNauczycielowi puściły nerwy - kuratorium skontrolowało szkołę
Sprawę kontrowersyjnego incydentu w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej opisaliśmy jako pierwsi w połowie maja. Młodz...
Czytaj więcejObowiązek używania kasków przez młodych rowerzystów i kierujących e-hulajnogami
W środę weszła w życie część nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z nowymi przepisami rowerzyści i kierujący hulajnogą elektryczną l...
Czytaj więcejWzmożone działania policji na drogach
W związku z wyjazdami na długi weekend i spowodowanym tym natężeniem ruchu, szczególnie na głównych ciągach komunikacyjnych oraz trasach prowa...
Czytaj więcej
Komentarze (72)
czyżby było coś na rzeczy jak napisałeś ???????
„ Pałacyk zbudowano na początku XX w. jako siedzibę Towarzystwa Zaliczkowego i Ochrony Własności Ziemskiej.”
Poza tym minimalna znajomość historii miejsca, w którym mieszkasz też nie zaszkodzi.
A dlaczego chcesz wpisywać czyjeś kamienice do rejestru zabytków? Fajnie się dysponuje cudzym mieniem, no nie?
niczego nie można wykluczyć w tych skomplikowanych i perfidnych czasach !!!!!!!!!! Wszystko zależy od " ludzi "
Czy potrzeba nam dzisiaj pałaców - nie.
Pałacyk związany z historią - ale negatywną.
Co tam wybudują - raczej pewne, że coś ładniejszego, funkcjonalniejszego, praktyczniejszego, pożyteczniejszego.
Nie wszystko to co stare to zabytek.
Nie ma w tym nic wartościowego.
Panie i Panowie - zwalić to i gruzy wywieźć.
Nie krępujcie się kopać głęboko, żeby to wszystko jak najlepiej usunąć.
Najlepiej zróbcie tam lokal z zapiekankami bo do znajdującej się na przeciw "Zapiekanki" ciężko się dostać.
Czy ty chłopku dobrze się czujesz ???? Może zastanów się i postaraj przemyśleć jeżeli to możliwe nim zaczniesz pisać !!! Pozdrawiam !
Miasto powinno jeszcze podziękować inwestorom, że chcą te ruiny wyburzyć i pobudować coś nowego i jeszcze chcą na własny koszt upamiętnić to miejsce.
Czy te burmistrzynie i radni nie widzą jak ta część ul. MMB wygląda? ( tj od rynku do ronda)
Same walące się rudery na tej części ulicy, a na chodnikach śmierdzące główna _ za przeproszeniem.
Obecnie ciężko przejść tymi chodnikami ,żeby się nie ubabrac w tych g.... .
Niedługo kawałki tych ruin będą lecieć na głowy przechodniów.
a co ci się nie podoba w zarządzaniu miastem????????? Bóle jeszcze nie ustąpiły po klęsce ?
Nie tylko wybiórczo traktować pewne sprawy - oczywiście, nie dla każdemu przypada nagroda i nie każdemu zwycięstwo - wiem coś o tym
czy ty tez masz jeszcze bóle po klęsce sromotnej. Znasz chociaż śladowo historię tego miejsca ? Nie lekceważ chłopie tych co tam cierpieli a wielu jak podają źródła oddało swoje życie za niezłomność !!!! Wystarczy ????????
Nieciekawa jest ta twoja filozofia pozbawiona minimum poczucia szacunku. Opierasz się na zasadzie " zimnej zemsty ?
o kiepskim smaku.
Wiedza historyczna władz starostwa może może być nie zwykłe uboga wystarczy posłuchać wypowiedzi tych ludzi.
Ale na miłość boską może ktoś jest nad nimi i wytłumaczy im jaką wartość historyczną zawiera ten budynek nie koniecznie związaną tylko z wojną i okresem po jej zakończeniu.
Gdzie są rodzice tych nabywców budynku! Gdzie jest były gospodarz Limanowej który rządził przez trzy kadencje a był to ponoć syn kułaka!
i za jego rządów doszło do sprzedaży
i nic nie uczynił w celu ratowania tego historycznego pomnika.
Skąd te wasze pensje się biorą ?
Czy to nie Ci przedsiębiorcy Was utrzymują ?
P. Jola nie zasłaniaj się.
Czyżby wystąpił u ciebie chłopku nagły atak " bólu klęski " ?????
Limanowa 2025 wszędzie same galerie handlowe tylko szkoda że o ludziach zapominacie, ludziach którzy przyczynili się do obecnego wyglądu miasta.
Parking kościelny zrobił się obecnie miejscem do dojenia kierowców którzy odwiedzają Bazylikę. Ciekawe kiedy ten parking stanie się własnością prywatną a nie kościelną. Przypomnę że to krwawicą naszych dziadków został ten teren wykupiony by służyć dzieciom i wnukom.
Na ul. Kościuszki 2 galerie handlowe ale ani 1 przejście dla pieszych. Gdzie są urzędnicy, gdzie KONTROLE!, ludzie biegają po DK28 robiąc za kręgle, a INWESTORZY śmieją się jak ten zboczeniec z KFC.
Ciągle są kolizje przy tych 2 galeriach.
Teraz rozbiórka zabytków ładnie musieli posmarować :) !!! brawo dla osób którzy są umoczeni w takie konszachty.
Uważaj na to co piszesz, chodzi o ostanie zdanie, byś nie miał kłopotu
No szkoda. Zabrakło Ci, Pałacyku, być może z dziesięciu lat, żeby pewne rzeczy były dla większości oczywiste.
Gdzie byli wówczas tak aktywni jak obecnie niby historycy?, nie naciskali na samorządy , by odkupili ten obiekt, co najlepiej, najłatwiej bluzgać, szczuć, napiętnować obecnych właścicieli i jeszcze mieszać do tego ich rodziców? to jest patriotyzm ? wstyd
Ro temu spółka złożyła pisemne oferty sprzedaży obiektu : do Starostwa, Gminy i Miasta i co nadal żadnej pisemnej odpowiedzi, jedynie miasto odpisało, że nie jest zainteresowane zakupem.
Pan Wójt Skrzekut twierdzi , iż w rozmowie wyrażał chęć zakupu i szacun dla niego, ale czy gmina złożyła pisemną deklarację zakupu tego budynku ? co byłoby wiarygodne dla wspólników, nie wynika by tak było przynajmniej z artykułu.
Teraz to są tylko gesty pod publiczkę - najlepiej rządzi się zawsze cudzym majątkiem. Wtedy się jest szlachetnym i wyrozumiałym. Ale jak trzeba 20 cm oddać pod drogę, to jakie wojny są?
Kiedy zwróciłam się do Banku Spóldzielczego w Limanowej w sprawie dokumentów z podziału i sprzedaży gruntów Skarbu Państwa - P.F.Z w 1980r których Bank Spółdzielczy w Limanowej był reprezentantem wtedy jako Bank Gospodarki Żywnościowej to najpierw udostępnili mi jakieś szczątki dokumentów a później były już Dyrektor westchnął patetycznie, że dokumenty zostały zniszczone a Gmina jak sobie już tę drogę przywłaszczyła to On nic nie może...
Wójt tak samo - pożar był w Archiwum Gminy i dokumenty spłoneły - mieli wszystkie dokumenty , bo na podstawie decyzji Naczelnika Kubowicza był podział i sprzedaz
A czy Wójt powiedział ile chcą właściciele, bo chyba o to wcześniej trzeba pytać
która mogą przekazać młodemu pokoleniu które bardzo często ma znikomą wiedzę historyczna.
Jest to szczególne miejsce tragicznej historii Polski powojennej i wierzę głęboko w to że ten budynek ocaleje
@pikaap 77
Czyli uważasz , że to sprawa wyłącznie właścicieli i ich rodziców ?
Myślę, iż czytałeś deklarację wspólników, że z własnej woli upamiętnią to miejsce.
pikaap 77
C że to zyli uważasz,
A gdzieś był jak Palacyk był do sprzedaży, czy to nie wtedy powinieneś.podjąć skuteczne działania?
I pamiętaj, iż szczucie zupełnie niewwinnych osób- wcześniej czy później obróci się przeciwko Tobie a może i Twojej rodzinir
bo może się tak okazać.