Odwołujemy?
Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA:
W radio ostrzegają przez przymrozkami. Ma być nawet do minus 10. W poprzednich latach taka temperatura nawet w lutym zostałaby uznana za sporą dolegliwość. Tymczasem mamy 12 kwietnia, a wychodząc rankiem z domu rozglądamy się za czapką i rękawiczkami.
Jak nic należy odwołać zimę. Zamierzam w tej sprawie powołać komitet referendalny. Może ktoś się skusi bo formalnie wystarczy pięć osób. Potem trzeba zawiadomić właściwego komisarza wyborczego o zamiarze referendum. Komisarz przyjmuje zgłoszenia i trzeba zacząć zbierać podpisy.
W ciągu 60 dni na listach poparcia w sprawie referendum musi się podpisać 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców miasta. To wcale nie tak dużo. Myślę, że tyle podpisów na pewno udałoby się zebrać. Ta atmosfera zimowej szarugi dała się już mocno we znaki, Ludzie zaczynają tęsknić za czasami lepszej pogody. Wiadomo, Limanowa to nie Hawaje, czy inne Toskanie, ale przecież widać było że coś się dzieje z pożytkiem dla mieszkańców. A teraz tylko szaruga, niewiele się robi, jakaś taka ospałość panuje.
Niech ta zima już odejdzie. Nie sprawdziła się. Nie umie zadbać o nasze drogi i chodniki. Nie umie zdobywać pieniędzy, a te które zostały zapewnione marnuje, bo nie ma ani umiejętności ani ochoty, żeby się postarać, pojechać, omówić, załatwić, wykazać się. Dlatego hala przy „dwójce” leży, hotel straszy i czeka, a radni, w odpowiedzi na interpelacje słyszą słynną frazę, że pieniędzy nie ma i nie będzie. A jeszcze strasznie się szarogęsi i ludzi nie szanuje.
Po zimie trzeba posprzątać. Jak śnieg stopnieje to, niestety, dziadostwo widać na każdym kroku. Trzeba prawdziwego gospodarza. Takiego co sam coś już osiągnął. Pokazał, że umie sobie radzić, że jest kompetentny i że lubi robotę, a nie zaszczyty i herbatki. Bo bez pracy nie ma kołaczy, a żeby wydawać trzeba najpierw zarobić.
Zima na początku jest fajna. Kojarzy się z odpoczynkiem, siedzeniem w domu, zabawą. Potem jednak zaczyna nużyć. To już chyba ten moment.
A skoro zima sama nie chce odejść to trzeba ją pogonić. Stać nas na to. Niech wreszcie zawita wiosna, a gospodarz niech zacznie wiosenne porządki i zasiewy. Bo ja tego nie zrobi się na czas, to nie będzie co zbierać.
Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?
Może Cię zaciekawić
Spędził ponad czterdzieści lat w limanowskiej komendzie
W czwartek (30 lipca) w Komendzie Powiatowej Policji w Limanowej zorganizowano pożegnanie wieloletniego pracownika jednostki. Na zasłużoną emerytu...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
1 sierpnia 2026 r. śp. Maria Zielińska, 90 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Li...
Czytaj więcej"Ciekawskie" wilki w limanowskich lasach (WIDEO)
Nadleśnictwo Limanowa udostępniło w mediach społecznościowych nagranie zarejestrowane przez jedno z urządzeń monitorujących leśne tereny. Fot...
Czytaj więcejUdostępniono most przy turystycznym obiekcie
W piątek (31 lipca) zakończono roboty budowlane związane z wymianą drewnianej dyliny na moście usytuowanym na Kamienickim Potoku w rejonie Trusi...
Czytaj więcejSport
Zdolny zawodnik AP Limanovia trafił do ekstraklasowego klubu
Młody piłkarz przez sześć lat szkolił się w AP Limanovia, gdzie przeszedł kolejne etapy piłkarskiego rozwoju. Teraz rozpoczyna nowy rozdzia...
Czytaj więcejTurbacz pokonał Limanovię i zagra w finale
TURBACZ MSZANA DOLNA – LIMANOVIA LIMANOWA 2:1 (0:0) Dla gospodarzy bramki zdobywali: Michałczak i Lach. W końcówce spotkania dla Limanovii ...
Czytaj więcejHarnaś pozyskał kolejnego piłkarza
Młody ofensywny zawodnik ma na swoim koncie występy w młodzieżowych mistrzostwach Polski w futsalu oraz Centralnej Lidze Juniorów Futsalu. ...
Czytaj więcejLimanovia wzmacnia defensywę
Nowym piłkarzem Limanovii został Patryk Snopek (rocznik 2007). Młody obrońca przenosi się do klubu na zasadzie transferu definitywnego z Pusz...
Czytaj więcejPozostałe
“W Limanowej zbudowaliśmy więcej dróg, niż torów”
W poniedziałek (3 sierpnia) w Limanowej odbyło się przekazanie do eksploatacji nowego skrzyżowania bezkolizyjnego przy ulicy Źródlanej: wiaduktu...
Czytaj więcejZmiany w weterynarii po kontroli w schronisku
Małopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Lech Pankiewicz miał zostać odwołany ze stanowiska. Informację przekazał w mediach społeczności...
Czytaj więcejFala upałów: wydano ostrzeżenie trzeciego stopnia
Dla obszaru powiatu limanowskiego wydano dzisiaj nowe ostrzeżenie meteorologiczne trzeciego stopnia dotyczące upałów. Prawdopodobieństwo wys...
Czytaj więcejUpały, a po południu możliwe burze
Szczegóły alertów meteorologicznych dla powiatu limanowskiego: Popołudniowe burze (Stopień 1): Komunikat obowiązuje dziś od godziny 13:...
Czytaj więcej






Komentarze (20)
Ponoć boją się bardzo " czarnej" z Koziej Wólki.
Nawet miejscowa " hipokrytka" jej się boi.
Takie mamy obecnie czasy balowe w naszym mieście.
Impreza pogania impreza karmiąc nas tysiącami fotek z " ustrojonymi " maskami
zresztą tam nikt nie ma pojęcia o gospodarzeniu miastem
Limanowa zasługuje na dobrego gospodarza
Nie chodzi tu o inwestycje rozpoczęte przez poprzednie władze (których również nie byłem zwolennikiem), lecz o te, które zostały rozpoczęte od zera w obecnej kadencji. Jakie środki udało się pozyskać i na jakie nowe modernizacje zostały przeznaczone?
Jakie inwestycje realnie poprawiające jakość życia mieszkańców zostały już wykonane? Jakie środki zewnętrzne pozyskano i na co dokładnie zostały wydane?
Przypominam, że niedługo miną dwa lata od objęcia urzędu przez obecną Panią Burmistrz.
Zamiast współpracy mamy decyzje oderwane od rzeczywistości i konkretnych problemów od nowego logo miasta, przez próbę usunięcia wizerunku Piety, aż po skandaliczne słowa radnego z jej środowiska, który nazwał krytykujących mieszkańców „mieszkańcami Koziej Wólki”.
Do tego dochodzą pomysły ograniczania informacji wyłącznie do oficjalnych kanałów miasta, co trudno nie odbierać jako próbę kontroli przekazu.
A poziom komunikacji? Nawet w oficjalnych komunikatach pojawiają się błędy, jak mylenie nazw ulic.
Gdzie jest obiecany dialog i szacunek dla mieszkańców? Bo na pewno nie w tym, co dziś widzimy.
Kolejne wątpliwości budzi konkurs na dyrektora LDK. Wygrywa osoba, która na początku zasiadała w komisji konkursowej, a mieszkańcy jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wyników wiedzieli, kto zwycięży.
Jak trafnie podsumowała była dyrektor: „trudno wygrać konkurs, gdy zwycięzca jest znany od początku”.
Czy tak ma wyglądać uczciwość i przejrzystość w zarządzaniu miastem?