Niedziela, 11 kwietnia
Filip, Leon, Jaromir, Stanisław, Izolda

Niezwykły powrót ze szpitala do domu po 12 latach

25.10.2010 23:31:38 top 47 14261

Zawadka. Dziś (poniedziałek) dzięki ludziom dobrej woli po 12 latach spędzonych w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu Mietek Piwowarczyk, obecnie już prawie 18-latek, wrócił do swojego domu.

Mieciu od urodzenia choruje na dystrofię mięśniową. Powoduje ona systematyczny i nieodwracalny zanik wszystkich mięśni - w tym także mięśni, odpowiedzialnych za oddychanie. Chłopiec nie porusza się samodzielnie i oddycha za pomocą respiratora. Na tę samą chorobę zmarła jego siostra.

Do szpitala trafił, gdy był w wieku przedszkolnym i tam przebywał do wczoraj.

Do domu nie miał jak wrócić, bo jego rodzina mieszkała w bardzo trudnych warunkach u teściów matki. Ojciec jest na rencie i troje młodszego rodzeństwa. Utrzymywali się z niewielkiego gospodarstwa i zasiłków. Nie było ani pieniędzy, ani warunków, żeby zabrać do domu nieuleczalnie chorego syna, wymagającego nie tylko całodobowej opieki, ale i specjalistycznego sprzętu, przede wszystkim respiratora.

Rodzice, co prawda rozpoczęli budowę domu 15 lat temu – własnoręcznie nawet robili pustaki, ale zawsze brakowało pieniędzy. 8 lat temu mama Miecia nie odwiedzała go przez pół roku w szpitalu, gdyż nie miała pieniędzy nawet na bilet do Krakowa. Wtedy Katarzyna Gajda przyszła odwiedzić  do szpitala swojego sąsiada, wówczas też poznała Miecia i dowiedziała się o jego sytuacji.

Rodzina Gajdów i ich przyjaciele przyszli z pomocą. Dzięki nim w tym roku rodzina Piwowarczyków przeniosła się do niewielkiego, ale własnego domku, przystosowanego do potrzeb niepełnosprawnego dziecka. Państwo Gajdowie zakupili również dla chłopca respirator i nauczyli matkę, jak go obsługiwać.

Pani Kasia przez wiele miesięcy poszukiwała organizacji, która mogłaby podjąć się opieki nad Mietkiem w domu. Tak trafiła do Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci, które objęło domową opieką paliatywną chłopca i całą rodzinę.
Wczoraj, po 12 latach spełniło się marzenie Mietka o powrocie do domu. Sposób jaki trafił do Zawadki z Krakowa nie był jednak zwykły.

- Chcieliśmy, by był to niezapomniany dzień, a chłopiec mógł poczuć się jak najważniejsza osoba na świecie - mówi Wojciech Glac z Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. - Postanowiliśmy spełnić jeszcze kilka drobnych marzeń Mietka. . W asyście policyjnych pojazdów przejechaliśmy przez Rynek Główny, później wjechaliśmy na Wawel. Następnie na stadion Cracovii by Mietek ze swojej limuzyny mógł z perspektywy murawy zobaczyć obiekt ulubionej drużyny. Na samym końcu w sali konferencyjnej Cracovii przygotowaliśmy wielkie przyjęcie z udziałem przyjaciół i wolontariuszy, którzy przez wiele lat opiekowali się chłopcem, a także piłkarzy - dodaje..

Ogromnie się cieszę, że wraca, przyjdą nam nowe obowiązki szpitalne, ale zadowolenie jest duże – mówił  wypatrujący przez okno za synem pan Mieczysław, ojciec chłopca. Kilkanaście minut po godzinie 14 karetka podjechała pod Miecia nowy dom, którego jeszcze nigdy nie widział. Załoga Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego przewiozła go na noszach do pokoju i położyła w specjalnym łóżku. Wówczas też przepięto go do nowego respiratora.

Jego mama, jak i pani Kasia, dr Krzysztof Nawrocki z hospicjum, oraz wolontariusze przyjechali po kilku minutach.
Na pytanie jak się czuje po powrocie w rodzinne strony Mieciu odpowiedział: - Zawsze jestem szczery, zobaczy się jeszcze. Na razie jest gitara, a z pokoju (wymalowany w barwy Cracovii) jestem zadowolony – mówił.

Chłopiec też z niecierpliwością czekał na swojego laptopa. – To jest moje uzależnienie – mówił Mieciu dopytując się rodziny i lekarza, gdzie jest jego komputer. – A to (wskazując na respirator) druga żona, pierwszą był też respirator, ale ten znajdujący się w szpitalu.

Hospicjum już szykuje kolejną niespodziankę dla chłopca na jego 18-ste urodziny.

Gdyby ktoś chciał wspomóc działania Hospicjum, to można przelewu dokonać na nr konta: PKO BP SA VI O/Kraków 40 1020 2892 0000 5702 0179 5541 (KRS 0000249071).

W akcję dalszej pomocy postanowiła się włączyć Limanowska Akcja Charytatywna. Pieniądze można przelewać na nr konta organizacji: Bank Spółdzielczy w Limanowej 53 8804 0000 0000 0021 9718 0001 - KRS 0000212400, z dopiskiem "Dla Miecia"

(Aktualizacja 12:48 26 X 2010)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in