Czwartek, 13 maja
Gloria, Gerwazy, Robert, Serwacy, Agnieszka, Magdalena

"Nieodpowiedzialne zachowanie" mieszkańców niszczy drogi. Miasto każe im płacić?

12.04.2021 05:32:00 PAN 35 19443

Limanowa. Zdaniem burmistrza, przez „nieodpowiedzialne” zachowanie niektórych mieszkańców, dochodzi do uszkodzeń miejskich dróg na terenie Limanowej. Chodzi o m.in. transport materiałów budowlanych ciężkimi samochodami już od wczesnej wiosny. - Jest prowadzona analiza prawna, zastanawiamy się jak w takich przypadkach zobowiązać tego, który drogę zniszczył, do jej naprawienia. Cała masa dróg miejskich nie jest przystosowana do takiego obciążenia – mówił na ostatniej sesji Władysław Bieda. Władze samorządu zapowiedziały prace nad uchwałą, która będzie regulowała te kwestie.

Postępowanie niektórych osób w kwestii dróg burmistrz uznał za „nieodpowiedzialne”. Jak mówił, na poprzednich dwóch sesjach Rady Miasta Limanowa zgłaszano, że ulica Węgrzynowicza jest praktycznie nieprzejeznda, bo pojawiły się na niej duże koleiny. 

- Wraz z wiceburmistrzem Zoniem pojechaliśmy tam; faktycznie jest ona zniszczona. Ale koleiny kończą się tam, gdzie kończy się dojazd do nowo budowanego budynku. Jest to budynek dosyć duży, została już na nim zalana płyta nad parterem. Wiosna, droga rozmoknięta, czterdzisetotonowe samochody z betonem które tam dojeżdżały, zniszczyły tę drogę, a jej naprawa będzie kosztowała więcej niż to, co zostało tam wybudowane. To będzie większy koszt niż koszt budowy tego budynku. Podjęliśmy już działania tymczasowe. Ale jeśli tak się będzie robić, to my będziemy wyrzucać pieniądze w błoto – stwierdził Władysław Bieda.

Burmistrz zapowiedział przygotowanie stosownego projektu i uregulowanie sprawy uchwałą Rady Miasta. 

- Na drogach, które nie mają odpowiedniej nośności, nie może być tak że zaraz jak tylko mróz zelżał, wody gruntowe jeszcze nie opadły, jadą czterdziestotonowe samochody. To się mija z celem – powiedział. - Jest prowadzona analiza prawna, zastanawiamy się jak w takich przypadkach zobowiązać tego, który drogę zniszczył, do jej naprawienia. Cała masa dróg miejskich nie jest przystosowana do takiego obciążenia – dodał.

Władysław Bieda zaznaczył, że konieczność dostarczania materiałów na place budowy jest oczywista, jednak jego zdaniem powinno się to odbywać dopiero po tym, jak opadnie poziom wód gruntowych. - Takie przejazdy powinny odbywać się najwcześniej pod koniec maja. Bo inaczej to jest wydawanie naszych wspólnych pieniędzy bez sensu - ocenił. 

Ze słowami burmistrza nie zgodził się radny Adam Król, który wskazał że zły stan wspomnianej drogi zauważany jest od dawna. 

- Mogę przedstawić zdjęcia sprzed trzech lat, gdy droga była „spuchnięta” na środku, a MZGKiM to starł. Fizycznie nie ma żadnych odwodnień. Obiecywaliśmy już dawno że tę drogę zrobimy po wykonaniu kanalizacji i wodociągu. Teraz wyszły jakieś problemy, rzekomo prawne, ze stanem własności tej drogi. Szkoda że dopiero teraz to wyszło, gdy już obiecaliśmy, że drogę zrobimy. I nie wyobrażam sobie, by ktoś w XXI wieku furmanką dowoził beton na budowę. Zastanawiam się dlaczego taka „rewolucja” dotyczy tylko tej ulicy. Przecież w całym mieście buduje się domy i różne obiekty, wcześniej takiego problemu nie było – powiedział. - Zróbmy w końcu to, co do nas należy. Zróbmy drogę miejską, taką jak być powinna.W dolnej części tej drogi katastrofa jest od lat. W części, która była wykonana, nic złego się nie dzieje. Znudziło mi się już mówienie o tej drodze – zaapelował. 

Do tematu będziemy powracać.

(Fot.: Google Street View)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in