18°   dziś 18°   jutro
Wtorek, 21 lipca Daniel, Daniela, Dalida, Wiktor, Wawrzyniec

Znana przyczyna zakażeń salmonellą w przedszkolach

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 7533

Naleśniki z serem - to w tym posiłku, który otrzymały dzieci w kilku niepublicznych przedszkolach i żłobkach na Limanowszczyźnie - wykryto salmonellę. Sanepid wciąż szuka źródła zakażenia; może być nim produkt spożywczy lub osoba z personelu. Tymczasem wyniki badań ujawniają obecność salmonelli u pozostałych osób z kontaktu - pracowników i podopiecznych placówek - u których nie wystąpiły dotąd objawy.

Dzieci w kilku niepublicznych przedszkolach i żłobkach otrzymały na obiad naleśniki z serem, które były skażone salmonellą. Obecność bakterii potwierdziły wyniki badań. Informacje przekazała nam Aneta Jagaczewska, powiatowy inspektor sanitarny w Limanowej. 

To jest przyczyna, ale szukamy źródła. Laboratorium wojewódzkiej stacji bada poszczególne produkty, z których przyrządzone zostały naleśniki, czyli jajka i ser biały - mówi szefowa limanowskiego sanepidu. 

Jak zaznacza, źródłem zakażenia nie musi być produkt spożywczy - może to być także osoba z personelu, która miała bakterie na dłoniach. Dodatkowo laboratorium w Krakowie będzie oznaczało typ salmonelli, będącej przyczyną zachorowań u łącznie 28 dzieci. 

Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Limanowej cały czas spływają wyniki tzw. osób z kontaktu. To przede wszystkim pozostałe dzieci uczęszczające do przedszkoli oraz pracownicy tych placówek. Jak się okazuje, wyniki badań potwierdzają obecność salmonelli u personelu i podopiecznych, u których dotąd nie wystąpiły objawy chorobowe. Do końca tygodnia powinna być znana łączna liczba osób, u których doszło do zakażenia. 

Przedszkole i żłobek w Biczycach Dolnych (pow. nowosądecki) zostały już otwarte - nie stwierdzono tam żadnego przypadku zakażenia. Były tam zachorowania o podobnych objawach, ale okazało się, że mają one podłoże wirusowe, a nie bakteriologiczne. Placówki na Limanowszczyźnie: w Limanowej, Mordarce i Przyszowej - pozostają nieczynne. 

W tej sprawie jest bardzo dużo znaków zapytania. W Mordarce na sześć grup mamy zachorowania w trzech z nich i ani jednego zachorowania w żłobku, a w naszych placówkach w Limanowej na 120 dzieci stwierdzonych zostało 7 przypadków. Pobrano próbki z desek do krojenia i naczyń - wszystkie wyniki na obecność salmonelli były negatywne, a próbki były pobierane przez sanepid bardzo skrupulatnie we wszystkich naszych placówkach. Nadal czekamy na szczegółowe wyniki badań m.in. składników oraz personelu kuchni - usłyszeliśmy od dyrekcji sieci niepublicznych przedszkoli.

Jak ponadto nam przekazano, kilka tygodni przed całą sprawą przedszkole wraz z kuchnią przechodziły planową kontrolę sanepidu, która według dyrekcji przebiegła bez zastrzeżeń. 

Z powodu przepełnienia oddziału pediatrycznego limanowskiego szpitala na początku ubiegłego tygodnia, część dzieci z ostrymi objawami żołądkowo-jelitowymi trafiła pod opiekę ościennych placówek w Bochni oraz Nowym Sączu. Po stwierdzeniu zakażeń salmonellą sanepid wszczął kontrolę w placówkach, których podopiecznymi były chorujące dzieci - okazało się, że przedszkola i żłobki prowadzone są przez ten sam podmiot. Co więcej, wszystkie placówki były obsługiwane przez jedną kuchnię, mieszczącą się w budynku przedszkola w Przyszowej. Przyrządzane tam posiłki każdego dnia spożywało kilkaset dzieci. 

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Znana przyczyna zakażeń salmonellą w przedszkolach"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in