Poniedziałek, 06 lipca
Gotard, Dominika, Łucja, Teresa

Na sesji o przewozach. Skarga bezzasadna

29.05.2013 00:00:42 top 42 8181

Limanowa. Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Limanowa rozpatrywano skargę na działania burmistrza, skierowaną przez grupę protestujących przewoźników. Po sprawozdaniu Komisji Rewizyjnej radni uchylili skargę, uznając ją za bezzasadną.

W porządku wczorajszych obrad Rady Miasta znalazł się punkt dotyczący rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Miasta Limanowa. Wnioskodawcą był Bogumił Pietrucha, właściciel firmy Maxbus oraz przedstawiciel Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników na terenie Limanowej.

Przewoźnicy są przeciwni zmianom, jakie w sprawie komunikacji na terenie miasta chce wprowadzić burmistrz Władysław Bieda. Nie zgadzają się m. in. na wprowadzenie wspólnego dworca oraz likwidację przystanków, znajdujących się w jego pobliżu.

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej, radny Mieczysław Sukiennik, przedstawił Radzie opinię na temat skargi przewoźników. Komisja uznała skargę za bezzasadną i to stanowisko podzielili pozostali radni w przeprowadzonym głosowaniu.

Wczoraj do Rady Miasta wpłynęło kolejne pismo od przewoźników, reprezentowanych przez Bogumiła Pietruchę, którzy wnioskują o uwzględnienie parkingów przy ulicach Kilińskiego i Zygmunta Augusta w wykazie przystanków komunikacyjnych.

Podczas obrad Rady Miasta obecni byli przedstawiciele limanowskich przewoźników, w tym Bogumił Pietrucha, który zabrał głos i odniósł się do opublikowanego przez władze miasta materiału na temat transportu publicznego. Właściciel firmy Maxbus był oburzony umieszczeniem jego nazwiska w ulotkach i materiale opublikowanym w Internecie.

- Przystanki należą do zarządcy dróg. Nie jest tak, że przewoźnik musi wieszać rozkłady jazdy - mówił, wyjaśniając brak rozkładów jazdy - Tak samo przystanki, czemu mi kazano malować czy wieszać rozkłady, jak to nie należy do mojej kwestii.

- Chciałbym wyjaśnić jeszcze jedną kwestię - kontynuował Bogumił Pietrucha. - Pan burmistrz mnie pomawia cały czas, że ja ponoszę korzyści z placów postojowych. Są tu przewoźnicy, choć większość już poszła bo się nie doczekali tego. Dzielimy koszty, jeden więcej, drugi mniej. Oficjalnie mówię, że nikt na tym nie zarabia. Pan burmistrz w Internecie pisze, że pan Pietrucha dlatego tak się udziela, bo ma korzyści. Ja nie mam ani grosza z tego! - podkreślał. - I ostatnia rzecz. Komunikację miejską, panie burmistrzu i szanowna Rado, robimy za darmo. Ani złotówki państwo nie zwracacie. Takie miasta jak Warszawa, Kraków, szereg innych miast, miliony złotych dają na komunikację. A wam przeszkadza, że za darmo to robimy. No to coś tu jest nie tak: za darmo macie komunikację miejską i jeszcze przeszkadzacie. Pilnujmy się prawa - apelował Bogumił Pietrucha - Jeśli prawo mówi tak, to trzymajmy się prawa, czemu ktos mówi że my prawo łamiemy? Jak dokumenty są na to, że jest tak, a nie inaczej.

W sprawie konfliktu głos zabrał także jeden z mieszkańców Limanowej, który nie ukrywał oburzenia: - Trzeba wreszcie unormować tę sprawę, wyjaśnić gdzie te przystanki, o której godzinie (kursują busy - przyp. red.). Nikt nie wie! Ludzie przeklinają, że do tego stopnia ktoś sobie lekceważy i za nos nas wodzi.

Wczoraj burmistrz Wadysław Bieda nie chciał szerzej komentować sprawy protestu i skarg przewoźników. Zapewnił, że zarówno jego działania, jak i uchwały podejmowane przez Radę Miasta, są zasadne i nie łamią prawa. Powiedział również, nawiązując przy tym do treści biuletynu protestacyjnego przewoźników, że jako burmistrz będzie egzekwował przestrzegania prawa.

Zapraszamy do oddania głosu w specjalnej sondzie (od poniedziałku w sondzie mogą oddawać głos tylko zarejestrowani użytkownicy portalu) 'Po której stronie konfliktu pomiędzy Urzędem Miasta Limanowa, a przewoźnikami nie godzącymi się na pomysły burmistrza jesteś?'

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in