Wtorek, 12 listopada
Renata, Witold, Mateusz, Konrad

MON potwierdził stopień oficerski 'Ognia' - 70 lat po jego śmierci

21.02.2017 03:42:00 PAN 39 4906

W sobotę w Waksumndzie k. Nowego Targu odbyły się obchody 70. rocznicy ostatniej walki i śmierci Józefa Kurasia „Ognia”. W miejscowym kościele odprawiono mszę świętą w intencji najbardziej kontrowersyjnego partyzanta działającego na Podhalu. Później przedstawiciel MON oficjalnie potwierdził nadanie Kurasiowi stopnia majora Wojska Polskiego.

Podczas sobotniej uroczystości w Waksmundzie odczytano list ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza z decyzją o potwierdzeniu nadania Józefowi Kurasiowi stopnia majora Wojska Polskiego. Nominację z rąk dyrektora generalnego MON Bogdana Ścibuta odebrał syn „Ognia', Zbigniew Kuraś.
W swoim liście szef MON stwierdził, że Józef Kuraś nie złożył broni po wojnie, gdy okupację niemiecką zastąpiła okupacja sowiecka. - Komunistyczne władze chciały wyrugować z narodowej pamięci Józefa Kurasia, bo miał odwagę przeciwstawić się nowym okupantom - napisał.
Do uczestników wydarzenia list skierował również prezydent Andrzej Duda, który objął honorowy patronat nad obchodami. - Heroiczna walka Żołnierzy Wyklętych była kolejnym aktem w dziejowym dramacie zmagań o wolną Polskę. Wobec braku realnych szans powodzenia i nadziei na zmianę położenia politycznego kraju jej dramatyzm przypomina sytuację znaną z historii powstańców styczniowych. Zarazem zaś niezłomna postawa tych ostatnich obrońców suwerennej Rzeczypospolitej jednoznacznie wskazuje na najważniejsze dla naszego narodu wartości, które my, Polacy, cenimy wyżej niż własne życie: wolność i honor, solidarność z bliźnimi i poświęcenie dla sprawy narodowej - napisał Andrzej Duda. - Prezydent Rzeczypospolitej składam dzisiaj hołd bohaterom powstania antykomunistycznego. Chcę także docenić wysiłki osób, środowisk i instytucji, które upowszechniają znajomość tego ważnego rozdziału historii najnowszej Polski. Wierzę, że ta praca buduje ducha patriotycznego Polaków i przyczynia się do zapewnienia pomyślnej, bezpiecznej przyszłości Ojczyzny. Cześć i chwała bohaterom!
W grudniu ubiegłego roku do przewodniczącego Rady Miasta Zakopanego wpłynął wniosek o usunięcie z przestrzeni publicznej pomnika upamiętniającego działalność Józefa Kurasia „Ognia” i jego podkomendnych. Został on skierowany do władz samorządu przez rodziny żołnierzy Armii Krajowej oraz członków zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, w tym mieszkańców Limanowszczyzny. Wnioskodawcy powołali się przy tym na tzw. ustawę dekomunizacyjną, która zakazuje propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, wskazując że „Ogień” był „dezerterem z AK”, który podporządkował się partyzantce komunistycznej Armii Ludowej, a następnie z polecenie PPR tworzył na Podhalu struktury Milicji Obywatelskiej oraz Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, czym miał „utrwalać władzę ludową”.
- Józef Kuraś „Ogień” wprowadził terror całkowicie podporządkowując w tym okresie swoje działania NKWD. Będąc informatorem NKWD sporządzał listy żołnierzy z 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej przeznaczonych do aresztowania i przyczynił się wraz z jego podkomendnymi do ich represji i aresztowań, a w następstwie wywiezienia do łagrów sowieckich w miejscowości m.n. Bałanasz w Siwerdłowskiej obłasti na Uralu – byli to m.in. Władysław Zagardowicz „Kukułka”, Franciszek Kieta „Limba”, Zbigniew Oleś „Dog”, Adam Próchnicki „Tarzan”, Tadeusz Boczoń „Lot” - wyliczają wnioskodawcy usunięcia pomnika w Zakopanem.
Tymczasem według Instytutu Pamięci Narodowej, Kuraś nigdy nie był komunistą, a historycy postrzegają go dziś jako przywódcę największego oddziału Żołnierzy Wyklętych w Małopolsce. Po wojnie komunistyczne władze przedstawiały Kurasia jako pospolitego zbrodniarza; kontrowersje wśród historyków w sprawie 'Ognia' były jednak szczególne i utrzymały się bardzo długo. Według wielu badaczy, to efekt dziesięcioleci PRL-owskiej propagandy, która wbrew faktom z antykomunistycznego partyzanta usiłowała zrobić pospolitego zbrodniarza.
Józef Kuraś urodził się w Waksmundzie w 1915 roku. Przed wojną światową odbywał służbę w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich i Korpusie Ochrony Pogranicza. Był żołnierzem kampanii wrześniowej, po zajęciu ziem polskich przez III Rzeszę, zaangażował się w walkę w organizacjach podziemnych. W czerwcu 1943 r. Niemcy zamordowali żonę oraz 2,5-letniego syna i ojca Kurasia, a następnie podpalili zabudowania, nie pozwalając ich gasić. To wtedy Józef Kuraś przyjął pseudonim „Ogień'. Po zakończeniu wojny „Ogień' stanął na czele zgrupowania partyzanckiego „Błyskawica', które przeprowadzało akcje wymierzone w siły NKWD, UB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Małopolsce. Zginął 22 lutego 1947 roku, otoczony przez oddziały KBW w Ostrowsku próbował popełnić samobójstwo. Zmarł w szpitalu w Nowym Targu. Miejsce jego pochówku do dziś nie zostało odnalezione.
(Fot.: IPN)
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in