Czwartek, 06 października
Artur, Brunon, Fryderyk, Fryderyka, Petra

Mocne słowa prokuratora

24.04.2013 09:34:49 top 71 15941

Limanowa. - Niepokojące jest to co się w szpitalu dzieje – mówi Janina Tomasik, odnosząc się do wczorajszej śmierci 41-letniego mężczyzny, który dwukrotnie trafił karetką do szpitala i dwukrotnie odesłana go do domu. Wczoraj zmarł w ośrodku zdrowia.

O sprawie pisaliśmy wczoraj w artykule „Odsyłany ze szpitala. Zmarł w ośrodku”. Przypomnijmy, że 41-letni mieszkaniec Laskowej trafił karetką do szpitala w niedzielę późnym wieczorem, po kilku godzinach został odesłany do domu. W poniedziałek sytuacja się powtórzyła.

Wczoraj mężczyzna pojechał do ośrodka zdrowia na badania. Tam zmarł. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy mężczyzna miał ostre bóle m.in. w klatce piersiowej.

- Informację o zgonie 41-letniego mężczyzny uzyskałam od lekarza z Ośrodka Zdrowia w Laskowej, poleciłam lekarzowi niewykonywanie żadnych czynności do czasu przyjazdu ekipy wraz z prokuratorem – mówi Janina Tomasik, Prokurator Rejonowy w Limanowej.

Prokurator zdecydował o zabezpieczeniu zwłok do badań sekcyjnych. Sekcja zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie do której zwłoki zostaną dziś przewiezione.

- Prowadzimy postępowanie pod kątem narażenia pacjenta na utratę życia – mówi Janina Tomasik. - Niepokojące jest to co się w szpitalu dzieje. Od roku dochodzi do coraz większej ilości przypadków, w których zachodzi podejrzenie niedopełnienia obowiązków przez personel. Chodzi tu nie tylko nie tylko utratę zdrowia, ale i przede wszystkim utratę życia pacjentów.


Przez ostatni rok w szpitalu doszło do kilku przypadków, które wyjaśnia prokuratura. W sprawach powoływani są biegli. Postępowania trwają.

W sprawie zgonu 41-latka mamy już stanowisko rodziny, które opublikujemy, po uzyskaniu komentarza ze strony szpitala.

(Aktualizacja 12:39)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in