"Miażdżąca siła" wyklucza wilki i rysie

26.05.2022 19:00:00 PAN 16 12121

- To absolutnie nie jest dzieło wilka czy rysia. Potwierdza to zarówno rodzaj ataku, jak i zadane obrażenia – zgodnie twierdzą naukowcy z Gorczańskiego Parku Narodowego. Wiele sugeruje, że za atakiem może stać niedźwiedź, ale ekolodzy widzą w całej sprawie kilka znaków zapytania.

Do ataku drapieżnika doszło we wtorek w godzinach popołudniowych na terenie miejscowości Nowe Rybie w gminie Limanowa. Zwierzęta znajdowały się za ogrodzeniem wykonanym z siatki leśnej, bezpośrednio przy zabudowaniach gospodarczych. Tzw. pobicie było bardzo nietypowe – wszystkie rany u zwierząt zadane były wyłącznie w okolicach pyska, a nie kończyn czy tułowia. Głowy niektórych zwierząt zostały obgryzione z miękkich tkanek.

Niecodzienne zdarzenie, o którym po naszych doniesieniach informowały ogólnopolskie media, to pierwszy tego typu przypadek na terenie powiatu limanowskiego. W ostatnich latach potwierdzano co prawda bytowanie niedźwiedzia brunatnego na Limanowszczyźnie – drapieżnik zostawiał ślady, a nawet nagrywały go zainstalowane w Paśmie Łososińskim fotopułapki – jednak nigdy nie dawał się we znaki hodowcom zwierząt gospodarskich. Jedyne szkody, jakie wyrządzał, były zniszczeniami w pasiekach – tak było m.in. w 2019 roku w Starej Wsi.

Sprawa wywołała duże kontrowersje – nawet eksperci nie są zgodni co do tego, kto stoi za zmasakrowaniem 14 owiec w Nowym Rybiu. Pewnych rzeczy są jednak pewni.

- To absolutnie nie jest dzieło wilka czy rysia. Potwierdza to zarówno rodzaj ataku, jak i zadane obrażenia. Drapieżnik prawdopodobnie chwytał ofiarę za pysk i bardzo mocno szarpał, w ten sposób ją uśmiercając, bo na ciałach owiec nie było żadnych innych obrażeń – twierdzi w rozmowie z nami Jan Loch, pracownik naukowy Gorczańskiego Parku Narodowego.

Fotografie z miejsca zdarzenia oglądał także biolog i zoolog GPN Paweł Armatys. Również według niego siła, z jaką zostały zadane obrażenia, odpowiada tej, jaką dysponuje niedźwiedź. Na niektórych zdjęciach można dopatrzeć się również otworów po ugryzieniach.

Nie wiadomo jednak, co skłoniło drapieżnika do ataku. - Celem na pewno nie było pożywienie się. Obrażenia i liczba ofiar wskazują na pewien rodzaj szału, wściekłości. Może sprowokowało go paniczne zachowanie zwierząt, wystraszonych jego obecnością? - zastanawia się Jan Loch.

Teoria o ataku niedźwiedzia to też wiele innych znaków zapytania. Zastanawia zatem nie tylko „motyw”, ale także to, w jaki sposób niedźwiedź mógł sforsować ogrodzenie i zabić 14 owiec, a następnie oddalić się, bez pozostawiania w zasadzie żadnych śladów. Co mogło skłonić niedźwiedzia do szukania sposobności, aby uniknąć dotykania ogrodzenia z siatki leśnej? Być może było to zapamiętane z przeszłości spotkanie z elektrycznym pastuchem. I dlaczego do ataku doszło w dzień, skoro te zwierzęta są zazwyczaj najaktywniejsze nocą?

Niektórzy eksperci sugerują, że nietypowe dla niedźwiedzia zachowanie drapieżnika z Nowego Rybia powinno też skłonić do rozważenia innych teorii. Jedna z nich głosi, że owce mógł zaatakować wyjątkowo duży, rozwścieczony pies.

Do tematu będziemy powracać.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in