Miasto po zagładzie… filmowej
Młodzi amatorzy chcą nakręcić film korzystając z limanowskich plenerów. Będzie to mroczna opowieść o świecie po zagładzie. Miejscowe tereny idealnie pasują do klimatu produkcji. Zdjęcia ruszą już wkrótce. Na razie inicjator przedsięwzięcia – Kuba Wójtowicz z Limanowej podpatruje pracę na planie jako statysta.
Zerowy budżet, jedna kamera, dwie szybko wyczerpujące się baterie, niewiele czasu, ale mnóstwo zapału, to bilans studenckich przygotowań do nakręcenia filmu w limanowskich plenerach. Produkcja inspirowana jest radzieckim filmem „Stalker” Andrieja Tarkowskiego. Opowieści towarzyszyć będzie tajemniczy, niepokojący klimat i pytania o naturę człowieka. Film ma mówić o dwóch bohaterach, którzy po wielkiej zagładzie szukają schronienia na obrzeżach miasta. Zapewne wykorzystane zostaną pobliskie górskie stoki, lasy oraz centrum miasta, z zastrzeżeniem, że materiały będą kręcone o czwartej nad ranem, by teren wydawał się bezludny.
-To film o wędrówce, z psychologicznym portretem współczesnego świata uzależnionego od sukcesu – tak charakteryzuje go Jakub Wójtowicz z Limanowej, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia.
Kuba razem z kolegami działa w kole filmowym przy krakowskim Collegium Ignatianum. Studenci Wyższej Szkole Filozoficzno – Pedagogicznej mają już na swoim koncie kilka krótkometrażowych produkcji. W wakacje nakręcili ponad czterdziestominutowy film „Zapowiadali deszcz”. Zagrał w nim Kuba oraz drugi limanowianin - Michał Sułkowski. Jest to opowieść w pogodnym klimacie „Anioła w Krakowie” o człowieku, który poświęca życie karierze zawodowej. W dorobku klubu są też krótkie filmy reklamowe. Trzy z nich biorą właśnie udział w konkursie na krótki film o oszczędzaniu.
Kuba jest amatorem, ale film jest jego pasją, a doświadczenie zdobywa m.in. statystując w serialach.
Do agencji filmowej trafił jeszcze w czasach szkoły średniej. Namówił go brat – Tomek, który też bawi się w statystowanie. Kuba nosił wtedy długie dredy. W katalogach agencji nadal figuruje jego zdjęcie w tej fryzurze, dlatego ciągle dostaje propozycje zagrania… narkomana.
- Oczywiście przyjmuję oferty, bo to świetna przygoda, dobra lekcja pracy na planie, a przy okazji sposób na podratowanie studenckiego budżetu – wyjaśnia.
Za jeden dzień na planie, który z reguły trwa dwie, trzy godziny, dostaje średnio 70 zł. Ale już jako bohater drugoplanowy, wypowiadający kilkuzdaniową kwestię, może liczyć na 250.
Po raz pierwszy przed kamerą stanął na planie serialu „W 11 – Wydział Śledczy”, później statystował w kolejnych odcinkach, a w ostatni czwartek pojawił się na planie „Detektywów”. Tym razem było ciekawie ze względu na charakterystykę - rozcięty łuk brwiowy, podbite oko i pokłutą szyję. W minutowej scenie szarpie się z policjantem. Ile z tego materiału trafi do odcinka? O tym przekona się dopiero, gdy obejrzy serial w telewizji. Zwykle orientuje się tylko, jaki jest tytuł odcinka, w którym zagrał, i na tym wiedza się kończy.
Sam angaż do statystowania zaczyna się od castingu, w czasie którego ćwiczy ze scenariuszem. Potem dostaje telefon, z pytaniem, czy ma w tym terminie czas, by być komparsem – tak nowocześnie nazywa się statystę. Informowany jest, że rola będzie trudna i kontrowersyjna. Za każdym razem dostaje propozycję wcielenia się w rolę narkomana. Kiedyś grał nawet „trzy w jednym” – jednego narkomana, który w wyemitowanym odcinku, okazał się trzema różnymi postaciami. Z właściwą sobie ironią mówi, że teraz marzy tylko, by zagrać… zwłoki.
Praca na planie jest nie tylko świetną lekcją. Czasem zdarzają się zabawne przygody.
Sceny z udziałem statystów kręcone są głównie na ulicach. Kiedyś z kolegami grali narkomanów, wśród których była dziewczyna poszukiwana przez ojca. Akcja rozgrywa się na krakowskich Plantach. Ojciec znajduje córkę i zaczyna się z nią szamotać. Kamera jest w ruchu. I nagle … podbiega trzech przechodniów. Dochodzi do prawdziwej bójki. Po prostu przechodzący obok mężczyźni zareagowali, chcąc pomóc szarpanej dziewczynie.
Innym razem ucharakteryzowany Kuba czekał na sceny również grane na krakowskich Plantach. Zobaczyła go koleżanka, która od dwóch lat nie miała z nim kontaktu. A on dla żartu podszedł do niej i poprosił o 20 groszy. Musiał być bardzo sugestywny, bo dziewczyna uciekła przerażona. Później tłumaczył jej, że naprawdę nie jest narkomanem, a to tylko zabawa w aktorstwo.
Każdy odcinek, w których się pojawia, ogląda, podobnie jak jego rodzina i znajomi. Zwykle wszyscy reagują śmiechem widząc nowe oblicze Kuby. Sam podchodzi do swojej przygody z dystansem. Raczej ocenia trwający półgodzinny efekty pracy ponad 30 osób działających na planie. To umiejętności, które z pewnością będą niezbędne przy kręceniu najbliższego filmu z rodzinną Limanową w tle.
Fot. Archiwum K.Wójtowicza
Może Cię zaciekawić
Plan ogólny: ruszają konsultacje. Sprawdź harmonogram spotkań
Rozpoczyna się procedura konsultacji społecznych projektu planu ogólnego gminy Limanowa wraz z prognozą oddziaływania na środowisko. Konsultacje...
Czytaj więcejPodłęże-Piekiełko: powstaje estakada przy węźle kolejowym
Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. poinformowała w mediach społecznościowych o przebiegu prac na początkowym odcinku nowej trasy kolejowej w...
Czytaj więcej"Pożar" opon i sprzętu AGD na romskim osiedlu
Zgłoszenie o pożarze w Koszarach na terenie gminy Limanowa wpłynęło do służb w piątek (21 sierpnia) kilka minut po godzinie 23:00. Na terenie ...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
23 sierpnia 2026 r. śp. Franciszek Górka, 92 lata (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kaplicy na cmentarzu komuna...
Czytaj więcejSport
Drugi sezon w centralnej lidze rozpoczęty
Początek spotkania nie układał się po myśli gospodarzy. Z każdą kolejną minutą limanowski zespół prezentował się jednak coraz lepiej i ...
Czytaj więcejDwie zawodniczki Limanovii w Wiśle Kraków. Kolejne transfery z Limanowszczyzny
Julia Gołąb pierwsze piłkarskie kroki stawiała w AKS Ujanowice. Następnie przez dwa sezony reprezentowała barwy Limanovii, a teraz przenosi s...
Czytaj więcejTurbacz w formie. Skuteczny Krzysztof Piekarczyk.
W drugiej połowie dwa gole dla gości zdobył Krzysztof Piekarczyk. 31-letni zawodnik w tym sezonie ma już na kocie trzy trafienia. KOLEJ...
Czytaj więcejHarnaś liderem z kompletem punktów. Piłkarski pogrom w Tymbarku.
HARNAŚ TYMBARK – CZARNI CZARNY DUNAJEC 8:0 (3:0) M. Sobczak 2,19, Kuziel 5, Hybel 69,72, J. Urbański 78, M. Kordeczka 84,85. HARNAŚ: ...
Czytaj więcejPozostałe
Pożegnano kpt. Józefa Kowalczyka
W kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Orawce (pow. nowotarski) odbyły się wczoraj (21 sierpnia) uroczystości pogrzebowe kpt. Józefa Kowalcz...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
20 sierpnia 2026 r. śp. Krystyna Palka, 89 lat (Dobra) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Do...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
19 sierpnia 2026 r. śp. Jan Wroński, 62 lata (Siekierczyna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. Ma...
Czytaj więcej„Dostałeś swoje góry”. Wzruszające pożegnanie
Walka o godność wbrew systemowi W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza (gmina Mszana Dolna) uczestnik bitwy o Mont...
Czytaj więcej






Komentarze (11)