Limity badań mogą pogorszyć sytuację na SOR-ach
Dyrektorzy szpitali obawiają się, że wprowadzone przez NFZ od kwietnia limity badań wykonywanych tomografem i rezonansem mogą pogorszyć i tak trudną sytuację na SOR-ach. W ich ocenie to właśnie tam będą szukali pomocy pacjenci, którzy nie zmieszczą się w limicie badań.
Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie Irena Kierzkowska powiedziała PAP, że zmniejszenie dostępności badań dla pacjentów (tomograf, rezonans i badania endoskopowe – PAP) mogą pogorszyć sytuację na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Zarówno w sensie organizacyjnym, jak i finansowym tych oddziałów.
– Liczymy, że na SOR może przyjść w tym roku ok. 2 tys. pacjentów więcej niż w minionym roku. Bo gdzieś ci ludzie muszą się zbadać, więc przyjdą na SOR, na którym badania rezonansem i tomografem są dostępne – oceniła Kierzkowska i powiedziała, że już teraz na SOR trafiają pacjenci, którzy powinni być obsłużeni przez lekarzy rodzinnych i poradnie specjalistyczne. Ponieważ chorzy nie mogą się na takie porady dostać, wybierają SOR. W ubiegłym roku na SOR w szpitalu wojewódzkim w Olsztynie trafiło 16 tys. pacjentów, którzy powinni być leczeni w poradniach i u lekarzy rodzinnych.
Podobne obawy ma dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. Świętego Łukasza w Końskich Anna Gil. Wskazała, że pacjenci będą szukać możliwości szybszego wykonania diagnostyki w trybie nagłym.
Zobacz również:
Samorządowcy, nauczyciele i urzędnicy w "Dziadach" (ZDJĘCIA)
Rocznica wybuchu wojny - na Mogile oddano hołd bohaterom
– Pacjentów zgłaszających się, żeby zrobić szybko tomograf albo rezonans, będzie coraz więcej – oceniła.
Dyrektorzy szpitali już teraz notują zwiększony napływ pacjentów na SOR w okresach świątecznych, gdy przychodnie POZ kierują tam chorych.
– Jeżeli to się stanie normą, to znowu szpitalne oddziały ratunkowe po prostu będą pękały w szwach, a koszty badań w SOR-ach będą przewyższały ryczałty, które mamy – podkreśliła Gil.
Z danych szpitala w Końskich wynika, że SOR przyjmuje blisko 3 tys. osób miesięcznie.
Dla szpitali powiatowych oznacza to także dodatkowe obciążenia finansowe.
– Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby robić nadwykonania i czekać rok na 50 proc. ich zapłaty – zaznaczyła.
Na SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie też przychodzą pacjenci, którzy nie mogą uzyskać w rozsądnym terminie porad specjalistów.
– W weekendy przyjmujemy i udzielamy mnóstwo porad okulistycznych i laryngologicznych, mimo że okulistyka i laryngologia nie są zakresami systemu ratownictwa medycznego. Ludzie po prostu przyjeżdżają z całego województwa, bo są kolejki i nie mogą się dostać do poradni. W weekend okulista dyżurujący na oddziale potrafi przyjąć 20 pacjentów ambulatoryjnych – powiedziała PAP Kierzkowska i dodała, że „to się opłaca Funduszowi, bo SOR-y dostają opłatę zryczałtowaną”.
Koordynator Oddziału Okulistycznego w olsztyńskim szpitalu wojewódzkim dr Janusz Pieczyński powiedział PAP, że „weekendowe dyżury są najcięższe fizycznie i psychicznie”.
Kierzkowska powiedziała, że zmniejszenie dostępności badań rezonansem i tomografem będzie też wydłużało czas hospitalizacji pacjenta.
– Trafi do nas pacjent, który powie, że coś go boli, i bez wykonania tomografu czy rezonansu nie będziemy wiedzieli nawet, na jaki oddział go położyć. To spowoduje najdroższą diagnostykę, bo najdroższa diagnostyka jest w szpitalu. I docelowo NFZ na tym straci, bo tańsza diagnostyka jest przedszpitalna – powiedziała PAP Kierzkowska.
Dodała też, że diagnostyka, którą pacjent może wykonać poza szpitalem, wydłuży też czas pobytu w szpitalu, gdy tymczasem NFZ zachęca, by szpitalne pobyty były jak najkrótsze.
– Cała nasza misterna organizacja pracy może się posypać – obawia się dyrektorka szpitala wojewódzkiego w Olsztynie, który od kilku lat wdraża z sukcesami procedury maksymalnie skracające pobyt chorych w oddziałach szpitalnych. Dzięki skracaniu pobytów szpital jest w stanie udzielić porad większej liczbie pacjentów.
O obawach dyrektorów szpitali wiedzą regionalne oddziały NFZ. Podczas rozmowy z Radiem Olsztyn szef warmińsko-mazurskiego NFZ Andrzej Zakrzewski powiedział, że te obawy są na razie przedwczesne.
– Trzeba pamiętać, że na badanie tomografem i rezonansem trzeba mieć wskazanie, więc to nie jest tak, że każdemu to badanie jest wykonywane – powiedział Zakrzewski.
Na ten rok w warmińsko-mazurski NFZ zapewnił finansowanie dla 180 tys. badań tomografem i rezonansem.
– Jak zderzymy to z liczbą mieszkańców to znaczy, że każdy z nas raz na jakiś czas może się poddać temu badaniu – powiedział Zakrzewski.
Szpital w Końskich już teraz dostosowuje liczbę świadczeń do limitów określonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Prezes regionalnego NFZ wskazał, że dyrektorzy szpitali wiedzą, jakie mają limity, więc my teraz grzecznie do tych limitów będziemy się stosować – powiedziała PAP dyrektor szpitala, przyznając jednocześnie, że w praktyce oznaczać to będzie wydłużenie czasu oczekiwania na diagnostykę.
Od kwietnia zmienił się sposób rozliczania części świadczeń diagnostycznych wykonywanych ponad wartość umowy. Badania, które szpital będzie wykonywał ponad limit określony mu przez NFZ, będą opłacane według stawek degresywnych, tzn. 60 proc. dla badań endoskopowych oraz 50 proc. dla tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.
Badania wykonane w pierwszym kwartale 2026 r. zostaną rozliczone jeszcze w 100 proc.
Zmiany nie obejmują m.in. dzieci i młodzieży do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych mających kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego oraz osób objętych programem profilaktyki raka jelita grubego.
Może Cię zaciekawić
Samorządowcy, nauczyciele i urzędnicy w "Dziadach" (ZDJĘCIA)
W piątek (4 września) w Gminnej Bibliotece Publicznej w Starej Wsi odbyło się Narodowe Czytanie – ogólnopolska akcja promująca polską literat...
Czytaj więcejTrzy kolizje jednego dnia
We wtorek (8 września) w powiecie limanowskim doszło do trzech kolizji drogowych – w Jodłowniku, Limanowej i Starej Wsi. We wszystkich przypadkac...
Czytaj więcejCiało 46-latka znalezione na budowie
Jak informuje limanowska polica, wczoraj (8 września) o godz. 18:00 w Mszanie Dolnej ujawniono ciało mężczyzny. Zwłoki znajdowały się na...
Czytaj więcejKierowca SUV-a usłyszał zarzuty. Dozór i 15 tys. zł poręczenia
Prokuratura Rejonowa w Limanowej, prowadząca śledztwo dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym na drodze krajowej nr 28 w Podłopien...
Czytaj więcejSport
Wyjazd Limanovii do Myślenic. Szósta porażka w tym sezonie.
DALIN MYŚLENICE – LIMANOVIA LIMANOWA 2:1 (2:1)1:0 Tomasik 13, 1:1 P. Nowak 24 (rzut karny), 2:1 Klimczyk 45. LIMANOVIA (wyjściowy skład): ...
Czytaj więcejKolejni zawodnicy limanowskich akademii piłkarskich
W gronie 25 zawodników znalazł się Fabian Bukowski z AP Limanovia oraz Aleksander Górski z AP MAM Talent Limanowa. Konsultacje odbędą się...
Czytaj więcejNiedźwiedź ma powody do radości. Orkan wygrał kolejny mecz
ORKAN NIEDŹWIEDŹ – LUBAŃ ZAPORA II MANIOWY 3:1 (2:1) 1:0 S. Zapała 8, 1:1 Ostachowski 11, 2:1 Wsół 42, 3:1 S. Zapała 90(+6). ORKAN...
Czytaj więcejZawodnik z naszego regionu z powołaniem do reprezentacji Polski U-15
Bukowiec jest wychowankiem AKS Ujanowice. Przez ostatnie 2,5 roku reprezentował AP Limanovia, a od lipca tego roku jest zawodnikiem Stali Rzeszów...
Czytaj więcejPozostałe
Autorka "Warszawskiego niebotyka" w bibliotece
Miejska Biblioteka Publiczna w Limanowej zaprasza na spotkanie z Marią Paszyńską – polską pisarką, felietonistką, varsavianistką, prawniczką...
Czytaj więcejPierwsza w Polsce jednoosobowa Rada Gminy
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk wyznaczył Piotra Potaczka z dniem 8 września 2026 roku do pełnienia funkcji Rady Gminy Mszana Dolna, do cza...
Czytaj więcejBakterie coli w wodzie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej, po analizie wyniku badania próbki wody do spożycia przez ludzi z wodociągu wiejskiego Lubomie...
Czytaj więcejSusza w kolejnej gminie. Wójt wprowadza tryb kryzysowy
Wójt gminy Dobra Benedykt Węgrzyn wprowadził na terenie gminy tryb zarządzania kryzysowego. Jak wynika z zarządzenia, decyzja ma związek z ...
Czytaj więcej






Komentarze (12)
Ten obrazek leczy wszelkie schorzenia.
Lekarzem na Polske, wypisującym recepty uzdrawiające, jest złotowłosy felczer.
A studentów medycyny, którzy studiują, uczy się, tak na pierwszym roku, jak i na każdym kolejnym,
wypisywania "recept sukcesu" światowych firm farmaceutycznych