Komary znajdują ofiarę z kilkudziesięciu metrów
Komary - wyposażone w zaawansowany system wykrywania zapachów - potrafią znaleźć ofiarę z odległości kilkudziesięciu metrów. Choć te żyjące w Polsce zwykle są niegroźne, to rocznie na całym świecie przyczyniają się do śmierci ponad 750 tys. ludzi, roznosząc malarię, dengę czy żółtą gorączkę.
Komary to owady niezwykle dobrze przystosowane do warunków, w jakich żyją. Wyposażone są w czułki z receptorami zapachu oraz wyspecjalizowany w analizie otrzymywanych aromatów mózg. Dzięki nim swoja ofiarę potrafią znaleźć z odległości kilkudziesięciu metrów.
Samce komarów żywią się nektarem z kwiatów i sokami roślinnymi. Kłują nas tylko komarzyce, którym krew kręgowców potrzebna jest do rozrodu. 'Zazwyczaj atakują od świtu do południa, a potem znowu aktywują się tuż przed zmierzchem i polują do godz. 21-22. Chyba, że aura im sprzyja – w pochmurne i wilgotne dni są aktywne cały dzień. Nie lubią wiatru, który skutecznie utrudnia im znalezienie woni potencjalnej ofiary' - informuje w komunikacie Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego.
Komarzyce wydają potomstwo tylko raz w życiu. Ze składanych do wody jaj, po około sześciu tygodniach wykluwają się larwy, które zanim staną się dorosłym osobnikiem, przechodzą jeszcze kilkudniowe stadium poczwarki. Samce żyją zaledwie 2-3 miesiące i nie są w stanie przetrwać zimy.
'Choć może trudno w to uwierzyć, komary są dla nas najbardziej niebezpiecznymi zwierzętami na świecie' - piszą eksperci SGGW. Według danych WHO rocznie przyczyniają się one do śmierci ponad 750 tys. ludzi. Dla porównania - podaje SGGW - krokodyle i aligatory zabijają około tysiąc osób, hipopotamy – 500 a jadowite węże – kilkadziesiąt tysięcy.
Ta statystyka jednak nie dotyczy oczywiście wszystkich miejsc na świecie. Zabija bowiem nie tyle maleńki owad, co jeszcze mniejsze bakterie, wirusy i pierwotniaki, którymi infekuje on swoje ofiary. W jednych częściach świata choroby przenoszone przez komary są powszechne, w innych praktycznie nie występują. Statystycznie największym zagrożeniem dla życia ludzi jest malaria, ale swoje żniwo zbierają także gorączka denga, żółta gorączka, zapalenie opon mózgowych, a w ostatnim czasie wirus Zika.
Na szczęście - zastrzega w komunikacie uczelnia - żaden z kilkudziesięciu polskich gatunków komarów nie przenosi chorób, które zagrażałyby życiu i zdrowiu ludzi. Podobnie jest w większości krajów europejskich. Nie oznacza to jednak, że możemy spać zupełnie spokojnie.
„Co najmniej jeden gatunek komara występujący w Polsce może być wektorem malarii. Przypadki takich zachorowań miały już u nas miejsce, ostatnie zanotowano w latach 60. XX wieku. Z malarią poradziliśmy sobie, tępiąc całkowicie populację roznoszącą zarodźce tej groźnej choroby. Nie znaczy to jednak, że nigdy ona do nas nie wróci. Poza tym istnieje ryzyko, że w naszym kraju pojawią się także komary przenoszące groźne bakterie, wirusy, pierwotniaki i pasożyty z Azji i Afryki. Na południu Europy odnotowano już przypadki owadów zarażających dengą i wirusem Zachodniego Nilu” – mówi cytowany w komunikacie prof. Stanisław Ignatowicz z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej SGGW.
Z komarami można walczyć na różne sposoby. Najskuteczniejszym z nich jest masowe stosowanie pestycydów, ale ta metoda - jak podkreślają specjaliści - nie jest godna polecenia. „Trzeba pamiętać, że pestycydami niszczymy nie tylko komary i kleszcze, lecz także pożyteczne owady. W ten sposób zabijemy też biedronki, motyle, pszczoły i wiele innych gatunków. Takie działania nie są konieczne ani wskazane, bowiem mamy mnóstwo innych metod. Warto przede wszystkim pomyśleć o środkach ochrony osobistej i dbaniu o to, by przydomowe ogródki nie były wylęgarnią tych dokuczliwych owadów” – podkreśla prof. Ignatowicz.
Jego zdaniem najskuteczniejszymi środkami chroniącymi nas przed ukłuciami komarów są te repelenty, które zawierają duże stężenia organicznego związku chemicznego - DEET. Powodują one, że dla komarów stajemy się niewyczuwalni. Dużo możemy zrobić także, by pozbyć się komarów z naszego sąsiedztwa – i to bez szkody dla żyjących wśród nas innych organizmów.
„Wystarczy dbać o to, by w naszym otoczeniu nie było źródeł stojącej wody. Porzucona opona, zatkana rynna, metalowa puszka wypełniona wodą - to wszystko idealne miejsca do życia dla larw komarów. Nie znaczy to jednak, że należy zrezygnować z ogrodowych basenów czy oczek wodnych. W tym przypadku wystarczy zastosować środek bakteryjny, który szkodzi wyłącznie larwom komarów' - mówi prof. Ignatowicz.
Walcząc z komarami, trzeba jednak pamiętać, że stanowią one istotny element ekosystemu. „Gdybyśmy doprowadzili do ich całkowitego wyginięcia, co jest jednak mało prawdopodobne, wówczas pozbawilibyśmy pożywienia wiele gatunków zwierząt, szczególnie ryb i ptaków. Wojna totalna, jaką jest masowe stosowanie pestycydów, na pewno nie wyjdzie nam na dobre. Poza tym nie ma co martwić się na zapas – groźne choroby przenoszone przez te owady wcale nie muszą do nas dotrzeć. O tym, że komary to najniebezpieczniejsze zwierzęta na świecie, póki co warto pamiętać przede wszystkim podczas zagranicznych podróży” – podsumowuje prof. Ignatowicz.
(Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl)
Zobacz również:Może Cię zaciekawić
Śledztwo w sprawie tragedii na Jeziorze Rożnowskim
- Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że w dniu 9 sierpnia 2026 roku około godziny 12.00, 43-letnia kobieta płynęła skuterem wodny wraz...
Czytaj więcejDwóch Węgrów aresztowanych za nielegalny przywóz ponad 9 ton niebezpiecznych odpadów
Do zatrzymania transportu doszło 13 lipca podczas kontroli drogowej na drodze krajowej nr 75 w miejscowości Frycowa. Funkcjonariusze Małopolskiego ...
Czytaj więcejKardynał Grzegorz Ryś powołany do Rady w Watykanie
Nowymi członkami Rady ds. Ekonomii zostali także kardynał Ladislav Nemet z Serbii, kard. Jean-Paul Vesco z Algierii, kard. Roberto Repole z Włoch....
Czytaj więcejJakie błędy przy pracy z wibratorami do betonu obniżają trwałość mieszanki?
Wibratory do betonu buławowe i błędy związane z ich stosowaniem Spośród wszystkich typów urządzeń zagęszczających to właśnie wibrat...
Czytaj więcejSport
Wychowanek Harnasia w pierwszym składzie, drużyna wygrywa. Historyczne zwycięstwo w I lidze.
Unia przed tym spotkaniem była bez punktów, natomiast Arka miała na koncie dwa zwycięstwa. Na boisku zobaczyliśmy dwóch wychowanków klubów ...
Czytaj więcejBeniaminek z Pasierbca z udaną inauguracją
Goście objęli prowadzenie w 16. minucie. Dominik Papież przejął piłkę przed polem karnym, przeprowadził indywidualną akcję, a następnie ...
Czytaj więcejLimanowscy karatecy w kadrze Małopolski
Na liście znalazło się łącznie 24 zawodników i zawodniczek z klubów z całej Małopolski. Z ARS Limanowa powołania otrzymali: Jacek Stacho...
Czytaj więcejHarnaś z kolejnymi wzmocnieniami. Udana inauguracja sezonu
Mikołaj Czachurski jest zawodnikiem grającym na boku boiska. Większość dotychczasowej kariery spędził w LKS Mordarka, a przez pewien czas wy...
Czytaj więcejPozostałe
Chcesz w końcu się wyspać? Sposobem wczesna kolacja?
„Zbyt późne spożywanie posiłków faktycznie może wpływać na jakość snu. To wniosek, który mogłabym również wysnuć na podstawie mojej w...
Czytaj więcejPowolne i uważne jedzenie wspiera zdrowie metaboliczne i reguluje apetyt
Jedzenie to złożony proces biopsychospołeczny - podkreślają autorzy publikacji na łamach pisma „Nutrition”, prof. Wojciech Kolanowski - eksp...
Czytaj więcejNa niebie rozpoczyna się spektakl "spadających gwiazd"
Perseidy to jeden z najbardziej znanych i najobfitszych rojów meteorów. Czas jego aktywności przypada na lato, co dobrze wpisuje się w wakacyjne w...
Czytaj więcejCo córka dziedziczy po matce? Prof. Schier: nieopłakany cmentarz ciągle się za nami ciągnie
PAP: Kiedy kobieta dowiaduje się, że zostanie matką, bardzo często obiecuje sobie jedno: „ja będę inna niż moja mama”. Tymczasem po latach ...
Czytaj więcej-
Śledztwo w sprawie tragedii na Jeziorze Rożnowskim
-
Dwóch Węgrów aresztowanych za nielegalny przywóz ponad 9 ton niebezpiecznych odpadów
-
Kardynał Grzegorz Ryś powołany do Rady w Watykanie
- Jakie błędy przy pracy z wibratorami do betonu obniżają trwałość mieszanki?
- Tragiczny finał wypadku w Podłopieniu. Zmarł 18-letni kierowca ciągnika



Komentarze (0)