Wtorek, 19 listopada
Elżbieta, Seweryn, Seweryna, Salomea, Matylda, Maksym, Faustyna, Paweł

Hałas, niebezpieczny ścisk na korytarzach, zajęcia do godz. 18:00 - sytuacja w szkołach na Limanowszczyźnie

09.09.2019 14:47:00 PAN 28 10428

Sławomir Broniarz, szef ZNP, na piątkowej konferencji prasowej opowiadał m.in. o jednej ze szkół na Limanowszczyźnie, gdzie według relacji nauczyciela poziom hałasu przekracza 100 decybeli, a otwarcie drzwi do klasy podczas przerwy zagraża uczniom. Związkowcy dużo uwagi poświęcają godzinom, w jakich odbywają się zajęcia. W przypadku powiatu, młodzież z pojedynczych klas opuszcza szkolne mury po godz. 18:00.

W piątek na konferencji prasowej Sławomir Broniarz, przewodniczący ZNP, podsumował pierwszy tydzień nowego roku szkolnego, po reformie edukacji, przekazując najbardziej niepokojące informacje płynące ze szkół w całej Polsce. Na początku września w szkołach spotkały się dwa roczniki - absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych. 

Broniarz zarzucał, że reforma nie została przemyślana, policzona i przygotowana. - Dziś sytuacja jest taka, że mamy przepełnione szkoły, korytarze i toalety, zajęcia odbywają się w szatniach i piwnicach, a szkoły pracują na dwie, a nawet trzy zmiany – mówił dziennikarzom przewodniczący ZNP.

Według ZNP, w wielu placówkach w czasie przerwy nie można otworzyć drzwi sali na korytarz, a uczniowie i nauczyciele mają problem z przemieszczaniem się podczas kilkuminutowych przerw. Kolejnym problemem mają być kolejki do sanitariatów. Między innymi w tym kontekście podczas konferencji poruszono także wątek dotyczący Limanowszczyzny. – Wczoraj jeden z nauczycieli z okolic Limanowej mówił, że w jego szkole badano poziom natężenia hałasu, który przekracza 100 decybeli. To jest poziom hałasu szkodliwy dla zdrowia. W jego szkole możliwość otwarcia drzwi na korytarz w czasie przerwy grozi wypadkiem dla dzieci, które po korytarzu się poruszają – mówił szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Nie o takiej szkole marzą uczniowie, nie o takiej szkole myśleliśmy – dodał Broniarz.

Sporo uwagi ZNP poświęca godzinom, w jakich odbywają się zajęcia, zarzucając że wiele szkół stało się szkołami wieczorowymi, bo lekcje kończą się wyjątkowo późno, np. o godzinie: 18.45 w Łodzi, 18.55 w Bydgoszczy, 19.25 w Bochni, 19.30 w Śremie, a nawet o 20.00 w Poznaniu.

Jak to wygląda w szkołach na Limanowszczyźnie? - Z informacji, które przekazali mi dyrektorzy szkół, w tym roku szkolnym zajęcia odbywają się godzinach w zbliżonych do tych ubiegłorocznych. Są jednak pojedyncze klasy, które kończą lekcje po godz. 18:00. Nie wynika to jednak wprost ze skutków reformy, a z obłożenia sal wykorzystywanych do zajęć zawodowych lub dyspozycji osób uczących przedmiotów zawodowych – mówi Artur Krzak, dyrektor Wydziały Edukacji i Sportu w Starostwie Powiatowym w Limanowej.

Największą szkołą, prowadzoną przez samorząd powiatu, pod względem liczby uczniów jest Zespół Szkół nr 1 w Limanowej, czyli „Ekonom”. W tym roku szkolnym uczęszcza tam około 1600 uczniów z 50 oddziałów. Dla części z nich, zajęcia odbywają się w budynku przy ul. Witosa, po dawnym IV Liceum Ogólnokształcącym. W przypadku „Ekonoma”, zajęcia kończą się najpóźniej o godz. 17:30.

W Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących – limanowskim „Mechaniku”, zajęcia zawodowe w pojedynczych przypadkach kończą się około godz. 18:00 – wcześniej nie można ich zorganizować, z uwagi na dyspozycyjność wykładowców, którzy są specjalistami pracującymi na co dzień w swojej branży.

Z kolei w Zespole Szkół Techniczno-Informatycznych w Mszanie Dolnej, znanym jako „Instal”, młodzież najczęściej kończy ostatnie lekcje o godz. 16:00. Tylko pojedyncze klasy opuszczają mury szkoły o godz. 17:30, po warsztatach budowlanych.

(Fot.: Sławomir Broniarz - Twitter)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in