24°   dziś 29°   jutro
Środa, 29 lipca Olaf, Marta, Ludmiła, Maria, Konstanty, Beatrycze

Finał sądowej batalii o śmieci na spornym przystanku

Opublikowano  Zaktualizowano 
14 22393

Limanowa. Sąd Rejonowy w Limanowej umorzył postępowanie przeciwko właścicielce prywatnej działki przy ulicy Tarnowskiej. Straż miejska zarzuciła kobiecie niedopełnienie obowiązku utrzymania czystości w obrębie przystanku autobusowego. Sędzia uznał jednak, że sprawa nie zawiera znamion wykroczenia. Wyrok ten zapadł w kontekście wieloletniego, szerokiego konfliktu wokół samowoli budowlanej, w której nadzór budowlany nakazał miastu rozbiórkę obiektów.

Kontrola na polecenie wiceburmistrz i wniosek do sądu

Sprawa swój początek miała jesienią minionego roku. Pod koniec października 2025 roku zastępca burmistrza Katarzyna Aue-Kęsek skierowała do mieszkanki Limanowej wezwanie do uporządkowania nieruchomości przy ulicy Tarnowskiej. Urzędnicy wezwali właścicielkę do uprzątnięcia terenu w terminie 3 dni pod groźbą mandatu karnego.

Na początku grudnia na miejsce skierowano kontrolę. Patrol straży miejskiej na polecenie wiceburmistrz Katarzyny Aue-Kęsek udał się na ul. Tarnowską w celu sprawdzenia, czy działka została wysprzątana. 

Patrol straży miejskiej wykonał dokumentację zdjęciową ww. terenu, stwierdzając, że dalej zalegają śmieci na działce – wskazano w sporządzonej wówczas notatce urzędowej.

Kilka dni później straż miejska wystosowała do kobiety wezwanie do osobistego stawiennictwa w celu złożenia wyjaśnień, uprzedzając o możliwości skierowania wniosku o ukaranie do sądu.

Zobacz również:

Tak też się stało. W styczniu tego roku sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Limanowej, gdzie pod koniec lutego wydano wyrok nakazowy, w którym uznano kobietę za winną zarzucanego czynu i wymierzono jej karę grzywny w kwocie 300 zł. Obwiniona wniosła jednak sprzeciw, co doprowadziło do ponownego zbadania sprawy.

W czerwcu Sąd Rejonowy w Limanowej - II Wydział Karny wydał postanowienie o całkowitym umorzeniu postępowania. Kosztami procedury obciążono Skarb Państwa. Sąd przeanalizował materiał dowodowy zebrany przez strażników miejskich i odniósł się do charakteru zdarzenia.

Jak wynika ze zdjęć (powołanych w zarzucie), to objęte zarzutem zaśmiecenie polegało na tym, iż na chodniku, w obrębie znajdującego się tam przystanku autobusowego, znajdowało się kilka pustych plastikowych butelek i niewielka ilość innego rodzaju śmieci, głównie papierowych – czytamy w uzasadnieniu postanowienia sądu.

Podkreślono, że przepis z kodeksu wykroczeń ma na celu ochronę zdrowia ludzkiego przed zagrożeniami sanitarnymi.

W ocenie sądu zaśmiecenie objęte zarzutem w żaden sposób nie stwarzało niebezpieczeństwa dla ludzkiego zdrowia, a zatem czyn zarzucony obwinionej nie wypełniał znamion zarzuconego jej wykroczenia – uzasadnił sędzia. 

Sąd zaznaczył również, iż z uwagi na tę podstawę prawną, nie było potrzeby rozpatrywania, czy to właścicielka posesji była w ogóle podmiotem mającym prawny obowiązek utrzymywania czystości w obrębie samego przystanku.

W tle spór o grunt i nakaz rozbiórki dla miasta

Sprawa o kilka plastikowych butelek i papierów stanowiła element wieloletniego konfliktu pomiędzy właścicielką terenu a samorządem miasta Limanowa. Dotyczył on inwestycji zrealizowanej w 2015 roku w ramach przebudowy drogi wojewódzkiej nr 965. Jesienią 2022 roku właścicielka gruntu podniosła, że część robót – w tym budowa chodnika oraz wiaty przystankowej z przyłączem energetycznym – została wykonana na jej prywatnej działce bez jej wiedzy i zgody. Działania te określiła jako bezumowne korzystanie z nieruchomości i naruszenie prawa własności. Do władz miasta skierowała z tego tytułu wielomilionowe roszczenie.

Wiosną 2023 roku konflikt wykroczył poza urzędnicze pisma. Właścicielka terenu zaczęła prowadzić różne formy protestu na spornym przystanku: umieszczała tam tabliczki „teren prywatny”, banery z hasłami „samowola” i „nie dam się okradać”, ogradzała wiatę taśmami, siatką leśną, a także składała przed nią gałęzie, kamienie, gruz oraz obornik. Ostre formy protestu zakończyły się wiosną 2024 roku po postanowieniu sądu o zakazie naruszania posiadania przystanku przez miasto.

Ostatecznie rację kobiecie przyznał nadzór budowlany. Po miesiącach umarzanych i wznawianych postępowań, Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie rozpatrzył sprawę ponownie, po tym jak główny inspektorat uchylił wcześniejszą decyzję z grudnia 2025 roku, która nakładała obowiązek rozbiórki na właścicielkę działki. W maju bieżącego roku MWINB wydał ostateczną decyzję nakazującą miastu Limanowa rozbiórkę spornej wiaty przystankowej oraz fragmentu chodnika, stwierdzając, że inwestycja powstała niezgodnie z dokonanym w 2013 roku zgłoszeniem.

Ta decyzja powinna zapaść trzy lata temu – mówiła w rozmowie z nami właścicielka terenu. – Czuję się wręcz zawiedziona. Przekonałam się, że jeżeli chodzi o instytucje w Limanowej: sąd, prokuraturę czy policję, to panuje tutaj bezprawie. Nie mam satysfakcji także dlatego, że nadal pozostaję bez wjazdu na swoją działkę.

Wiata „z odzysku” i przedawnione fałszerstwo

Po zmianie władz w limanowskim magistracie, nowe kierownictwo podjęło decyzję o zaprzestaniu użytkowania nowego, wyposażonego w panele fotowoltaiczne i system informacji pasażerskiej przystanku. Wprowadzono tymczasową organizację ruchu, zatokę autobusową zagrodzono, a w jej obrębie zamontowano starą, mniejszą wiatę z odzysku. Miejsce zatrzymywania się autobusów wyznaczono bezpośrednio na pasie ruchu w kierunku centrum.

Władze miasta podjęły również kroki prawne po analizie map projektowych z 2013 roku. Wykazano wówczas, że granice działek zmieniły w dokumentach swoją konfigurację w niewyjaśnionych okolicznościach, co nie zgadzało się z rzeczywistym stanem geodezyjnym. 3 października 2025 roku Urząd Miasta złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podrabiania lub przerabiania dokumentów. Dochodzenie nie zostało jednak uruchomione. W grudniu 2025 roku urząd otrzymał postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania z uwagi na przedawnienie karalności. Jako że sprawa nie dotyczyła funkcjonariusza publicznego, 10-letni okres karalności od momentu powstania dokumentacji w 2013 roku już upłynął.

Komentarze (14)

wszyscywon
2026-07-07 05:48:54
0 2
Ale poważnie sąd takimi rzeczami się zajmował? Kilka butelek i parę papierków, które mógł wiatr przynieść? Naprawdę?! To państwo upada...
Poludnie
2026-07-07 09:46:19
0 0
A obornik i inne nieczystości.
czlowiek11
2026-07-07 13:06:48
0 0
Południe dla ciebie to normalka,więc sie nie unoś
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
nicram62
2026-07-07 06:40:42
0 4
Brawa dla naszych władz - nasyłanie straży miejskiej i sprawa sądowa marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Trzeba było wysłać mzgkim
Odpowiedz
K1i2n3i4a
2026-07-07 07:31:10
0 0
Nieznajomość prawa jest karalna nie ma co się ośmieszać
Odpowiedz
Manitou
2026-07-07 07:43:10
0 6
Samowola budowlana na czyjejś działce a władze zamiast jakoś sprawę załatwić to ciągają kobitę po sądach i chcą mandaty dawać za to że na swoim terenie rozrzuca obornik na ten przykład.
A potem niektóre niedorozwoje piszą że powinien właściciel skulić uszy i oddać swój teren za nic bo urzędasy prawa nie znają i nie wiedzą jak takie rzeczy się załatwia!
K1i2n3i4a
2026-07-07 10:40:16
1 1
Granice w mapkach się pozmieniały kobieta nic nie uzyska
Manitou
2026-07-07 16:10:46
0 0
Bzdura! przecież to miasto "sfałszowało" dokumentację? Bo to u nich wykryto nieprawidłowości, a umorzenie dotyczy kary dla tego fałszerstwa się dopuścił! Samowola zostaje zgodnie z wyrokiem sądu z nakazem rozbiórki i przywrócenia do stanu poprzedniego! A więc uzyska bo odzyska swoją własność!
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
psikuta
2026-07-07 09:30:15
2 3
Gdzie jest Straż Miejska jak wykonawca zabłaca całe miasto i rujnuje drogi przy budowie kolei?
Odpowiedz
bono
2026-07-07 11:04:08
0 1
To o 300 zł władza miasta tak ostro walczy a o ponad 2mln zł już nie ma takiego zaangażowania , dziwne to ?
Odpowiedz
niski
2026-07-07 11:50:01
0 2
aż wierzyć się nie chce, że Sąd nie zgodził sie z Panią Katarzyną.
Manitou
2026-07-07 16:12:21
0 0
co ty pleciesz??? Nakaz rozbiórki i przywrócenia do stanu poprzedniego to nie jest przyznanie racji???
Odpowiedz
gulazulu
2026-07-07 18:02:57
0 2
Sąd sądem .. a sprawiedliwość musi być po naszej stronie .. :) .. a tak na poważnie to dlaczego nie wszyscy są równo traktowani; na koszarach mniejszość buduje samowole na swoim, są nakazy .. i co .. za chwilę następna samowola. Jest wyrok o przywrócenie do stanu pierwotnego to powinno to obowiązywać wszystkich.
gulazulu
2026-07-07 18:04:34
0 0
miało być nie na swoim terenie :)
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Finał sądowej batalii o śmieci na spornym przystanku "
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in