Poniedziałek, 13 lipca
Ernest, Małgorzata, Daniela, Kinga, Sara, Andrzej, Irwina

Dyskryminacja czy kolejki?

02.03.2010 08:42:56 top 103 9295

LIMANOWA. Konflikt z udziałem Roma w limanowskim szpitalu w tle sobotnich rozmów okrągłego stołu. Bogdan Szczerba zarzuca lekarzom limanowskiego szpitala dyskryminację, gdyż jak twierdzi w ubiegły czwartek nie udzielono mu pomocy. Dyrektor szpitala odpiera zarzuty.

W sobotę sytuację sygnalizowała TVP3. Dziś my opisujemy temat, zgodnie z umową z dyrektorem szpitala, który miał szczegółowo rozeznać sprawę.

Bogdan Szczerba wrócił w ubiegłym tygodniu do Limanowej z Anglii.

- Źle się czułem, sześć dni nic nie jadłem, byłem odwodniony, po przyjeździe do Limanowej tylko chwilę odpocząłem w domu i wraz z żoną poszliśmy do szpitala na izbę przyjęć - mówi Bogdan Szczerba. - Tam wypisali kartotekę, ale obecny na dyżurze lekarz mnie lekceważył, bo już raz mieliśmy z nim zajście, jak nie chciał zbadać mojej matki. Traktował nas jak śmieci, a ja nie mogłem wytrzymać z bólu. Czekanie trwało aż cztery i pół godziny. Żona w końcu poszła do lekarza zapytać co się dzieje, a ten powiedział, że muszę czekać, bo jest kolejka. Nie było ważne to, że w tym czasie inni pacjenci wchodzili do gabinetu, chociaż trafili do szpitala dużo później i bólu nie było po nich widać. W końcu się zdenerwowałem i poszedłem do domu.

Z domu Bogdan Szczerba zadzwonił po pogotowie. Na miejsce przyjechał lekarz pełniący dyżur opieki całodobowej.

- Powiedział mi, że nie mogę w takim stanie zostać w domu, bo jestem odwodniony. Trafiłem do szpitala, ale na izbie był ten sam lekarz, co wcześniej. Zamiast mnie badać to robił przesłuchanie, dlaczego dzwoniliśmy po pogotowie. W pewnym momencie powiedziałem żeby mi dał moje skierowanie do szpitala i wyszedłem - dodaje Bogdan Szczerba.

- Podczas oczekiwania na przyjęcie męża dzwoniłam do zastępcy dyrektora szpitala - mówi żona Beata Mirga-Szczerba. - Prosiłam, żeby porozmawiał z lekarzem prowadzącym dyżur, by przyjął mojego męża na oddział. W odpowiedzi usłyszałam, że jego to nic nie obchodzi. Skomentowałam to, że oskarżę ich, jeśli coś mojemu mężowi się stanie. Odparł, żebym pocałowała się w cztery litery.

Na drugi dzień Bogdan Szczerba znów poszedł do szpitala, tyle, że już do innego lekarza. - Ten lekarz przyjął mnie bez problemu i zrobił gastroskopię. Dał skierowanie na oddział chirurgii, czyli tam, gdzie pracuje lekarz z izby przyjęć oraz zastępca dyrektora szpitala. Nie poszedłem, bo się ich boję, że mogą mi coś zrobić. Wybrałem leczenie prywatne - mówi Bogdan Szczerba.

Rodzina Szczerbów uważa, że część z lekarzy limanowskiego szpitala ma uprzedzenia na tle rasistowskim. - Gdyby nie robił różnicy pomiędzy Polakami a Cyganami, to by mojego męża ze skierowaniem normalnie na oddział przyjęto - mówi Beata Mirga-Szczerba.

Całkowicie inną wersję wydarzeń przedstawia dyrektor limanowskiego szpitala.

- Pan Bogdan Szczerba zgłosił się do nas o godzinie 15.13 z bólem brzucha - mówi Dariusz Socha, dyrektor szpitala. - Został poproszony o poczekanie, gdyż w tym czasie przyjęty na Szpitalny Oddział Ratunkowy został pacjent wymagający natychmiastowej pomocy. Równocześnie przywieziona została 85-letnia pacjentka ze złamaniami. W międzyczasie pan Szczerba zachowywał się wulgarnie, straszył i groził personelowi oddziału. O godzinie 16.50 oddalił się z niego samowolnie. Później pacjent został faktycznie karetkę przywieziony na SOR, ale był wulgarny i nie pozwolił się zbadać, po czym go opuścił.

Przebieg rozmowy telefonicznej do zastępcy dyrektora ds. medycznych Dariusz Socha skomentował, mówiąc, że "nie widzi powodów by pacjenci wymuszali konsultację z innym lekarzem niż będącym na SOR".- Jeden z naszych lekarzy, który wie jak się kończą wizyty takich osób jak pan Szczerba, nie wdając się w dyskusję dla dobra nas wszystkich przeprowadził badanie gastroskopii - mówi Dariusz Socha. - Według mnie pan Szczerba jest jednym z niewielu, ale zdarzających się pacjentów, którzy przychodzą do szpitala w celu wymuszenia badań i lekarstw. Ich postępowanie wymusza częste wizyty karetek w ich domach, w czasie gdy mogą być one potrzebne u osób naprawdę potrzebujących pomocy. Reszty nie komentuję.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in