Dowódca misji: Polska musi przygotować się na zwiększenie liczby zakażeń
Polska ma obowiązek wykorzystać czas, który został wywalczony właściwymi decyzjami dot. społecznych ograniczeń na należyte przygotowanie się na zwiększenie liczby zakażeń Covid-19 - powiedział PAP dowódca polskiej misji szkoleniowo-medycznej w Chicago kpt. dr n. med. Jacek Siewiera.
Kpt. dr nauk medycznych Jacek Siewiera z Wojskowego Instytutu Medycznego dowodził także wcześniejszymi działaniami pomocowymi WIM we włoskiej Lombardii. Pytany przez PAP, jakie wnioski z dotychczasowych działań może już przekazać Polsce ocenił, że nasz kraj, w porównaniu do innych państw, jest w dobrej sytuacji jeżeli chodzi o działania mające zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.
"Odpowiednie decyzje spowodowały, że szybko wprowadziliśmy ograniczenia społeczne i poziom transmisji poziomej wirusa jest niewysoki" - zauważył kapitan. "Moje rady oparłbym na tym, aby wybrać bardzo przejrzystą strategię odchodzenia od ograniczeń społecznych przy jednoczesnym bardzo dużym zaangażowaniu w rozwój infrastruktury, który zapewni właściwe leczenie pacjentom umierającym z powodu Covid-19, dlatego, że fala zachorowań na pewno będzie miała miejsce" - podkreślił Siewiera. "Przy każdym poluzowaniu zasad dystansu społecznego będziemy musieli mierzyć się z kolejną fala zachorowań" - dodał.
Podkreślił jednak, że nie da się funkcjonować z założonymi ograniczeniami społecznymi i gospodarczymi w pełnym wymiarze. "Jestem zwolennikiem, abyśmy czas, który został nam zagwarantowany właściwymi decyzjami, które zostały podjęte idealnie w punkt, we właściwym czasie, natężeniu, przy dużej dyscyplinie Polaków dobrze wykorzystać. Mamy obowiązek wykorzystać ten wywalczony czas do przygotowania się w należyty sposób na zwiększenie liczby zakażeń" - przekonywał Siewiera.
Zobacz również:
Wypadek autokaru na Węgrzech: 12 osób zginęło, 10 jest w bardzo ciężkim stanie
Czarne statystyki wypadków na hulajnogach. Policja bije na alarm, są nowe przepisy
Jak dodał, chodzi nie tylko o odpowiednie przygotowanie służby zdrowia, ale całego aparatu publicznego. "To nie jest zadanie, które może obsłużyć tylko służba zdrowia. Do tego trzeba wykorzystać wojsko, policję, straż pożarną, wszystkie możliwe służby" - zaznaczył.
"Im więcej mamy czasu na to, aby przygotować się, tym łagodniej możemy przejść perturbacje związane z pandemią. Zgadzam się z opiniami, że perturbacje mogą pojawić się drugi raz, na jesieni. Uważam, że liczba zakażeń wzrośnie też, kiedy poluzujemy zasady dystansowania społecznego w najbliższym czasie. Do czasu, kiedy nie pojawi się +game changer+, czyli szczepionka, te zasady nie ulegną zmianie" - ocenił kapitan.
Siewiera poinformował, że coraz częściej wśród lekarzy mówi się o tym, że zakażenie koronawirusem przebiega w dwóch różnych trybach. "Jeden jest cięższy, ale wiemy jak go leczyć, zaś drugi przebiega na początku lżej, ma podstępny bezobjawowy przebieg. Pacjenci umierają, bo nie zdążają dojechać do szpitala, czy przejść procedury na oddziale ratunkowym" - zaznaczył.
W ocenie Siewiery, nie należy przyjmować myślenia, że pandemia skończy się wraz z ustaniem ograniczeń w dystansowaniu społecznym. "Zasady dystansowania są +kurkiem w kranie+. Zakręcony mocniej powoduje, że woda nie cieknie; jeśli będziemy go odkręcać, poluzowywać restrykcje, tych zakażeń będzie więcej, aż do momentu, w którym większość społeczeństwa ulegnie zakażeniu lub nosicielstwu bezobjawowemu" - stwierdził. Podkreślił również, że w Polsce, tak jak w większości państw, jest duża część populacji, która jest lub była zakażona koronawirusem, przechodzi chorobę bezobjawowo. "To, że jest to duży odsetek, to wiemy. Nie jest to nic zaskakującego" - podkreślił.
Dotychczas polscy medycy w USA uczestniczyli przede wszystkim w spotkaniach dotyczących organizacji systemu, zbierania danych, wspierania procesu decyzyjnego, zarówno w podejmowaniu decyzji o wprowadzaniu czy zdejmowaniu restrykcji, czy o sposobie transportu pacjentów zakażonych koronawirusem i ich kwalifikacji. "Od poniedziałku zaczynamy pracę w miejscowych szpitalach, w zespołach terapeutycznych, na oddziałach intensywnej terapii" - poinformował Siewiera. W niedzielę odbyły się pierwsze wykłady z udziałem polskich medyków, przeznaczone dla lekarzy ze stanu Illinois. "Przekazaliśmy nasz sposób patrzenia na koronawirusa, wiedzę na temat sposobów wentylacji, fenotypów, jakie towarzyszą tej chorobie, jak przeprowadzamy procedurę dekontaminacji, jakie mieszaniny leków są stosowane" - wyjaśnił Siewiera.
Polscy medycy szkolą również żołnierzy Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych z procedur postępowania w obszarze CBRN (obrona przed bronią chemiczną, biologiczną i jądrową). "Dzięki pracy w Lombardii, w rejonach wysokiego narażenia ustanowiliśmy pewien standard, w bardzo żelazny sposób trzymamy się zasad także tu, przygotowując się do pracy w warunkach zagrożenia" - zaznaczył Siewiera. "Za każdym razem stosujemy gogle, na komendę zmieniamy maski przy zmianie lokalizacji. Cały zespół wykonuje te procedurę w jednym momencie. Do naszej strefy w hotelu nie da się wejść bez przejścia przez specjalny korytarz, gdzie jest prysznic, a odzież jest naświetlana lampami UV" - wyjaśnił.
Siewiera zaznaczył, że większość zadań związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się koronawirusa, które w Polsce wykonują różne służby, w Stanach Zjednoczonych obsługuje Gwardia Narodowa. Zastrzegł, że tej formacji nie można porównywać do polskich Wojsk Obrony Terytorialnej. "Gwardia Narodowa jest ogromną siłą, to potężna organizacja, z ogromnymi zasobami, to struktura wojskowa, która pozwala na to, że gdy w jednej części miasta dochodzi do braku energii, ci ludzie są w stanie zorganizować w ciągu kilkunastu godzin kilkadziesiąt generatorów, które zasilą w prąd całe miasto" - zaznaczył. "Tu Gwardia Narodowa utożsamiana jest z czymś, co działa; obywatele szanują ją za to, że gdy coś zawodzi, Gwardia Narodowa przyjeżdża i sprawia, że te rzeczy działają. Są świetnie wykształceni, doskonale przygotowani do wykonywania swoich zadań, a służbę wojskową traktują jako swoje miejsce do realizacji misji publicznej" - podkreślił.
W Chicago polscy lekarze uczestniczą też w rozpoczynaniu działalności wojskowego szpitala. Siewiera, porównując szpitale powstające na potrzeby leczenia zakażonych koronawirusem we Włoszech i USA podkreślił, że w obydwu krajach takie placówki dostosowywane są do potrzeb. "W przypadku Włoch była to wielka hala wystawiennicza, a szpital zbudowany był z modułów, które były zaprojektowane, jako elementy intensywnej terapii" - poinformował. "Kłopot jednak polegał na tym, że w hali nie dało się zagwarantować podciśnienia - warunków, w których po otwarciu drzwi pomieszczenia, gdzie znajduje się zakażony pacjent, powietrze nie wydostaje się na zewnątrz, nie zaraża pozostałych pacjentów lub personelu. To rozwiązanie zagwarantowało zaś możliwość leczenia podtrzymującego życie, intensywnej terapii" - wyjaśnił.
"Amerykańskie rozwiązanie polega na wstawieniu do hali pojedynczych namiotów, jest ich prawie 3 tysiące, każdy z nich podłączony jest do instalacji z podciśnieniem, jest dostosowany do tego, aby leczyć w jednym namiocie jednego pacjenta" - poinformował Siewiera. Zastrzegł jednak, że są to rozwiązania prowizoryczne. "Nie da się prowadzić tam intensywnej terapii; jeśli stan pacjenta pogarsza się, albo zostanie on zaintubowany i przewieziony do innego szpitala, albo umrze" - zauważył.
Zdaniem Siewiery takich rozwiązań nie można zastosować w Polsce, gdzie potrzebne są "pełnowartościowe szpitale", oferujące możliwość prowadzenia intensywnej terapii.
Dowódca pytany o ocenę działań państw takich jak m.in. Szwecja, która nie wprowadziła znacznych społecznych i gospodarczych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa stwierdził, że takie działania mogą spowodować, że szwedzkie społeczeństwo nabędzie odporności. "Każde społeczeństwo musi przez to przejść, musi z tym się skonfrontować i nabrać odporności. Oznacza to tyle, że w zasadzie każdy z nas prędzej czy później będzie narażony na zakażenie koronawirusem Covid-19 i będzie musiał wykształcić przeciwciała, zaś ci, którym nie udzieli się odpowiedniej pomocy, będą mieli małe szanse na przeżycie" - zauważył Siewiera.
Zaznaczył jednak, że w Szwecji występuje stosunkowo niska gęstość zaludnienia, co w znacznym stopniu chroni przed epidemią. Wskazał też, że Szwedzi mają zaawansowany system służby zdrowia, jednak stosuje się tam ograniczenia terapii pacjentów w podeszłym wieku. "Pacjenci w wieku podeszłym, o złych rokowaniach często nie otrzymują leczenia w postaci intensywnej terapii. To społeczeństwo godzi się z ceną, jaką będzie musiało zapłacić" - podkreślił.
Od czwartku dziewięciu medyków Wojskowego Instytutu Medycznego przebywa na misji medyczno-szkoleniowej w Chicago. Celem wyjazdu jest wsparcie sojuszników, wymiana doświadczeń i zdobycie wiedzy, która może być wykorzystana w Polsce przy zwalczaniu pandemii koronawirusa. Wysłanie polskich medyków na misję do Stanów Zjednoczonych było jednym z tematów ubiegłotygodniowej rozmowy prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa.
(Na zdjęciu infografika przygotowana przez miasto Chicago dla mieszkających tam Polaków)
Może Cię zaciekawić
Zderzenie dwóch samochodów na DK28. Dwie osoby ranne
Do zdarzenia doszło dzisiaj (20 sierpnia) około godz. 21:00 w Zamieściu w gminie Tymbark, na drodze krajowej nr 28. Zderzyły się tam dwa&nbs...
Czytaj więcejOstatnie Sprzątanie pokazuje, gdzie najczęściej ukrywa się skażenie po zgonie
Realizacja w Koninie: krew, która wsiąkła głębiej, niż było widać Jedno z takich zleceń ekipa zrealizowała podczas sprzątania po zgon...
Czytaj więcejZakaz korzystania z wody w dwóch miejscowościach
Gmina Tymbark poinformowała o zakazie korzystania z wody do spożycia z wodociągu wiejskiego Tymbark–Podlas. Zakaz obowiązuje w związku z decyzj...
Czytaj więcejSąsiedzka potańcówka pod gołym niebem w Limanowej 23 sierpnia!
Organizatorzy stawiają na luz i atmosferę dawnych potańcówek – bez zadęcia, za to z energią i przestrzenią dla każdego. Nie trzeba umieć ta...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od klasy B do IV ligi
MAŁOPOLSKA IV LIGA: Błękitni Modlnica - Unia Tarnów; 21 sierpnia; 18:00; Pcimianka Pcim - Poprad Muszyna; 21 sierpnia; 19:00; Lubań Man...
Czytaj więcejKolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejPozostałe
Józef Kowalczyk pośmiertnie mianowany na kapitana WP
„Zawsze nosił w sercu Polskę. Nawet, gdy przez wiele lat przebywał z dala od Ojczyzny, chciał do niej wrócić i tak zrobił” – napisał Kos...
Czytaj więcejIMGW ostrzega przed gwałtownymi burzami i gradem
Zgodnie z komunikatem IMGW, prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk wynosi 80%. Dynamiczna aura da o sobie znać późnym popo...
Czytaj więcejMiał być remont, jest rozbiórka (ZDJĘCIA, WIDEO)
Prace na zlecenie PKP S.A. wykonała spółka Skanska - ta sama, która kończy modernizację stacji Limanowa oraz torowiska na odcinku 3,5 km od ul. ...
Czytaj więcejSąd podtrzymał umorzenie śledztwa po tragedii w parku
Sąd Rejonowy w Nowym Targu utrzymał w mocy decyzję Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu o umorzeniu śledztwa dotyczącego nieumyślnego niedop...
Czytaj więcej






Komentarze (1)