Niedziela, 01 listopada
Julian, Łukasz, Konrad, Seweryn, Wiktoryna

Centrum miasta w sadzy

13.10.2014 07:12:52 top 24 12748

Warstwę sadzy zauważyli na swoich pojazdach właściciele aut zaparkowanych w centrum Limanowej. Swoje podejrzenia skierowali na kominy zakładu Rejonowej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu, ta jednak zaprzecza, by miała z tym cokolwiek wspólnego, tym bardziej że przez skargi mieszkańców spółdzielnia jest regularnie kontrolowana.

W czwartek rano mieszkańcy Limanowej zauważyli warstwę sadzy z kominów na swoich samochodach, zaparkowanych w centrum miasta.
Ich pierwsze podejrzenia padły na budynek piekarni Rejonowej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu. - Sadza z piekarni 'rejonowej' która osiada na wszystkim w centrum Limanowej, to norma. Jednak taka jej ilość i wielkość jak w nocy ze środy na czwartek to przesada. Wszystko nadaje się do mycia, nie wodą, a specjalistyczną chemią, bo inaczej tego się nie pozbędzie.
Kierownictwo RSZiZ zaprzecza, by zakład miał mieć z tym cokolwiek wspólnego – z uwagi na liczne kontrole z wielu instytucji, „nasyłane” przez sąsiadów, spółdzielnia nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek nieprawidłowości.
- W Limanowej jest wiele kominów - powiedziała nam Barbara Wąsowicz-Sowa, zastępca prezesa limanowskiej spółdzielni. - My, dzięki mieszkańcom miasta którzy piszą na nas donosy, jesteśmy co roku poddawani kontrolom. Kontrolował nas już Urząd Miasta, Urząd Marszałkowski i Starostwo Powiatowe i wszystkie protokoły z kontroli są pozytywne. Mamy odpowiednie filtry na kominach, posiadamy wszystkie atesty i palimy najlepszej jakości węglem - zapewnia i dodaje, że w ostatnich dniach została przeprowadzona coroczna kontrola kominów przed sezonem grzewczym.
Jak ponadto powiedziała nam Barbara Wąsowicz-Sowa, RSZiZ nie pali jeszcze w swoich kotłowniach, a jedynie w piecach do wypiekania chleba.
W zapewnienia prezes okoliczni mieszkańcy nie wierzą i dodają, że to właśnie z komina piekarni dymi się cały rok i temu dymowi towarzyszy sadza, bo nikt inny w ciepłe dni nie pali.
Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy do działalności zakładów „rejonowej” zastrzeżenia mają okoliczni mieszkańcy. Rok temu sąsiedzi limanowskiej RSZiZ interweniowali w związku z silnym zadymieniem z kominów zakładu.
- Przecież nie zamkniemy piekarni. Ludzie muszą zrozumieć, że to dla nich pieczemy nasz chleb - mówi.
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in