Były policjant złożył odwołanie
Warszawa/Mszana Dolna. Były funkcjonariusz policji, uczestnik głośnego wypadku porsche w Mszanie Dolnej, który w lipcu został zwolniony ze służby, złożył już odwołanie od decyzji kierownictwa małopolskiej policji do Komendanta Głównego Policji. Sprawa zostanie rozpatrzona w najbliższym czasie.
Policjant, uczestniczący w styczniowym wypadku porsche w Mszanie Dolnej, który z końcem lipca został wydalony ze służby, złożył odwołanie od decyzji podjętej przez kierownictwo małopolskiej policji.
Jak już informowaliśmy, wszczęte na wniosek kierownictwa limanowskiej policji postępowanie administracyjne zakończyło się rozkazem personalnym, wydanym przez Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji. Postępowanie miało na celu ustalenie, czy szereg okoliczności związanych policjantem umożliwia mu dalsze pełnienie służby, bez narażenia ważnego jej interesu. Poprzez interes służby należy rozumieć: dobre imię policji, godność, honor i zasady etyki zawodowej. Nie oceniano natomiast naruszenia dyscypliny służbowej, gdyż to ma wyjaśnić postępowanie dyscyplinarne.
Zobacz również:
Nikola Tesla – wygrał wojnę o prąd, przegrał o Nobla
Morawiecki na Limanowszczyźnie. Samorządowcy dziękowali, posłowie obiecali powrót
Wydając rozkaz o odwołaniu policjanta, małopolski komendant opierał się na jednym z artykułów ustawy o policji. Funkcjonariusz został zwolniony, jednak od rozkazu personalnego KWP przysługiwało mu prawo do złożenia odwołania, z czego – jak się okazuje – skorzystał.
- Do Komendy Głównej Policji wpłynęło odwołanie od rozkazu personalnego Małopolskiego Wojewódzkiego Komendanta Policji, na mocy którego z końcem lipca br. funkcjonariusz, będący uczestnikiem wypadku w Mszanie Dolnej, jaki miał miejsce 12 stycznia br., został wydalony ze służby w Policji - informuje podinsp. Katarzyna Balcer z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji. - Sprawa zostanie rozpatrzona w terminie określonym w Kodeksie postępowania administracyjnego - dodaje.
Przypomnijmy, Prokuratura Rejonowa w Bochni prowadząca postępowanie w sprawie wypadku w ostatnich tygodniach przesłuchała byłego funkcjonariusza policji, który pod wpływem alkoholu uczestniczył w wypadku porsche. Mężczyzna został przesłuchany przez śledczych w charakterze świadka, gdyż ekspertyzy i materiały, które zostały zebrane w toku prowadzonych czynności, nie dostarczyły podstaw do tego, by uznać że to były policjant kierował samochodem w chwili, gdy rozbił się na jednej z mszańskich ulic.
Do tego zdarzenia doszło 12 stycznia kilkanaście minut po godz. 6. rano. Funkcjonariusz zaledwie 20 minut po zakończeniu służby uczestniczył w wypadku porsche, które roztrzaskało się, a następnie spłonęło na drodze. Po wypadku mężczyzna trafił do szpitala, gdzie został przebadany alkomatem – w wydychanym powietrzu miał 2 promile alkoholu. Według limanowskiej prokuratury to on w chwili zdarzenia siedział za kierownicą sportowego samochodu - jak informowały media, limanowska prokuratura powoływała się na zeznanie naocznego świadka wypadku oraz opinię biegłego sądowego.
Na podstawie obrażeń obu mężczyzn uznał on, że za kierownicą siedział policjant. Zaprzeczył temu jednak właściciel pojazdu, który przyznał się do spowodowania wypadku. Lekarz, który przebadał funkcjonariusza stwierdził, że z uwagi na jego obrażenia żadne czynności nie mogą być przeprowadzane z jego udziałem przez 30 najbliższych dni. Wkrótce sam policjant zdawał się jednak temu zaprzeczać – na swoim profilu w serwisie społecznościowym zamieścił zdjęcie w kołnierzu ortopedycznym, a w opisie stwierdził że „poza małym dyskomfortem szyi wszystko OK i zupełnie sprawne”.
Może Cię zaciekawić
Tragiczny finał wypadku - nie żyje 73-letni traktorzysta
W niedzielę (13 lipca) na oddziale szpitala w wyniku odniesionych obrażeń zmarł 73-letni mężczyzna, który ucierpiał w wypadku z udziałem cią...
Czytaj więcejSąd planuje przesłuchać kard. Dziwisza; hierarcha prosi o niewzywanie na rozprawę
Przed Sądem Okręgowym w Krakowie od połowy czerwca toczy się proces o 20 mln zł zadośćuczynienia od Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międ...
Czytaj więcejKoniec ruchu na ulicy Kolejowej. Będą otwarte nowe drogi
Prace przy przebudowie stacji kolejowej oraz tworzeniu nowego układu drogowego wkraczają w kolejny etap. Jak poinformował Urząd Miasta Limanowa, n...
Czytaj więcejMorawiecki na Limanowszczyźnie. Samorządowcy dziękowali, posłowie obiecali powrót
W poniedziałek (13 lipca) w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Turystyki w Laskowej odbyło się spotkanie z byłym premierem i posłem Prawa i Spraw...
Czytaj więcejSport
Wychowanek Uranu odszedł z Sandecji, ale zostaje w II lidze
21-letni pomocnik podpisał kontrakt z Podhalem Nowy Targ. W minionym sezonie w barwach Sandecji rozegrał 21 spotkań i strzelił dwie bramki. Pod...
Czytaj więcejSłowacki klub sięga po zawodników Limanovii. Kolejne osłabienie czwartoligowca.
Drużynę ze Słowacji prowadzi Piotr Kapusta, który w przeszłości pracował m.in. w Limanovii. Jak już informowaliśmy do Starej Lubovni wcześ...
Czytaj więcejHarnaś dopiął swego, ma drugie boisko
Jeszcze kilka lat temu zapasowa płyta bardziej przypominała nieużytek niż pełnowartościowe boisko. Dzięki zaangażowaniu działaczy, członk...
Czytaj więcejWyróżnienie dla piłkarza Limanovii, gol rundy
Nagrodzone zostało trafienie pomocnika Limanovii z 31. kolejki, które zapewniło drużynie zwycięstwo 1:0 nad Orłem Ryczów. Strzelony gol z...
Czytaj więcejPozostałe
Postępy na torach - wznoszą mosty i wiadukty. Pociągi wrócą tu w przyszłym roku
W Mszanie Dolnej realizowane są prace przy modernizacji linii kolejowej nr 104. Spółka PKP PLK S.A. opublikowała najnowsze zdjęcia z placu b...
Czytaj więcejSkażona woda w budynku, w którym przygotowywano posiłki dla kilku przedszkoli
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej opublikował wczoraj (14 lipca) komunikat o skażeniu wody w budynku przedszkola w Przyszowej, wy...
Czytaj więcejDom był o krok od tragedii, w akcji blisko 60 strażaków
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 20:14. W płonącym budynku gospodarczym znajdowały się dwa samochody osob...
Czytaj więcejUlewy, grad i ryzyko gwałtownych podtopień
Alert meteorologiczny: Burze z gradem (stopień 2) Synoptycy szacują prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska na aż 85%. To nie będą zwykłe let...
Czytaj więcej- Tragiczny finał wypadku - nie żyje 73-letni traktorzysta
- Sąd planuje przesłuchać kard. Dziwisza; hierarcha prosi o niewzywanie na rozprawę
- Koniec ruchu na ulicy Kolejowej. Będą otwarte nowe drogi
- Morawiecki na Limanowszczyźnie. Samorządowcy dziękowali, posłowie obiecali powrót
- Postępy na torach - wznoszą mosty i wiadukty. Pociągi wrócą tu w przyszłym roku
Komentarze (38)
EMERYTURA wypadkowa, lub za długoletnią pracę:) - SIĘ NALEŻY. :)))
'limanowska prokuratura powoływała się na zeznanie naocznego świadka wypadku oraz opinię biegłego sądowego.'
Mocne dowody poszły się piep...ć, dowody aż za mocne, by skutecznie skazać nie mundurowego obywatela RP.
'Nie zbadane są wyroki Pana' :)
'- Zostanie z hukiem wyrzucony ze służby, bo nie ma przyzwolenia dla tego typu zachowań - zapewniał wtedy rzecznik KGP Mariusz Sokołowski' i nie chodziło o to czy to On siedział za kierownicą ale o fakt, że był naćpany jak szpak 20 minut po służbie co miało oznaczać że pił alkohol w czasie jej pełnienia.
1. Siedział a samochodzie obok kierowcy, który uległ wypadkowi.
2. za to ,że po wyjściu z pracy wypił sobie alkohol ?
Z poprzednich art na ten temat też można było to przeczytać .
Jeśli tak było a prokurator nie udowodni ,że było inaczej to niestety odszkodowanie i przywrócenie do służby.
A dyscyplinarne wydalenie ze służby na podstawie tego co ktoś przeczytał w mediach i tym się zasugerował to w Polsce nie znajduje zastosowania .Ale tym z pewnością zajmie się sąd.
Biegli pewnie ustalili, że naoczny świadek :)
Czyli jednym słowem prokuratura wolała dać wiarę właścicielowi pojazdu (który się przyznał, BO MUSIAŁ) niż wszystkim innym śladom i świadkom, które wskazywały na to, iż pojazdem kierował Pan Policjant.
No dobrze rozpatrzmy czysto teoretycznie, że ten sam wypadek ma miejsce z udziałem cywila bez 'pleców'. Chłop dostaje 'grubą pajdę' za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, a właściciel pojazdu, który usiłuje go ratować przyznając się do prowadzenia, dostaje nieco mniejsza za składanie fałszywych zeznań, próby mataczenia itd.
Tak by było, gdyby nie 'nietykalność'. Spokojnie - co się odwlecze to nie uciecze...
http://m.se.pl/wydarzenia/kraj/bobrowniki-pijany-wojt-tomasz-grzegorzewski-auto-prowadzi-duch-swiety_418089.html
teraz natomiast ;cuda ,cuda i cuda...
amen
http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/2.htm
Art. 32.
1,
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
W czasie służby nie był zatrzymany i nie stwierdzono że był pod wpływem. Po co by prowadził czyjś samochód jak się napił , a gdy właściciel samochodu był .
Pawell03
Nie znam gościa ale domysły mediów nie są istotne i nie można się nimi kierować . W sądzie muszą być fakty a nie domysły. Nie można się kierować emocjami czy to policjant czy ksiądz, czy rolnik liczą się fakty które trzeba udowodnić.
A gdy nie prowadził, napił się po służbie na razie napicie alkoholu nie jest karalne. bo księdzu też się wolno napić po mszy czy nauczycielowi po pracy . policjantowi też .Nie ponośmy się emocjom i domysłom zostawmy to sądowi. Wszelkie osądy mogą być mocno krzywdzące a na forum limanowskim takich osadów jest dużo . Nie spotkałem innego portalu o takim zjawisku.Coś z tym władze i administrator powinien zrobić . Bo to że nie wszyscy dochodzą roszczeń z tego tytułu to jednak niesmak pozostaje.
Marek Papała też dużo wiedział.
http://wirtualnapolonia.com/2014/04/02/wymiar-nie-sprawiedliwosci/
Pozdrawiam.
?
'Policjant, który brał udział w wypadku Porsche oskarża właściciela pojazdu o upojenie pod przymusem alkoholem oraz wciągnięcie siłą do pojazdu. Bocheńska prokuratura bada okoliczności zdarzenia.'
:)
Ale ryba psuje się od głowy, więc nie ma się co dziwić, że w chorym państwie nie respektuje się prawa.
Czy jest inne lekarstwo jak ucięcie tego chorego łba?