Błędy minionej kadencji i mieszkańcy „z siekierami”
Gmina Laskowa przygotowuje punktowe zmiany w miejscowym planie, by uwzględnić część wniosków mieszkańców dotyczących przekształceń gruntów. Radni zwracają jednak uwagę na skutki decyzji — lub ich braku — z poprzedniej kadencji. Podczas sesji padły słowa o „mleku, które się rozlało”, politycznych zaniedbaniach i mieszkańcach, którzy mogą przyjść „z siekierą”.
Gmina Laskowa zamierza dokonać punktowych zmian w planie zagospodarowania przestrzennego - w ten sposób uwzględni część wniosków mieszkańców, chcących przekształcić swoje grunty na działki budowlane w związku z tworzeniem tzw. planu ogólnego.
Chodzi o 200 wniosków odnoszących się do działek spełniających kryteria według zapisów obowiązującego nadal studium zagospodarowania. Taki sposób przekształcenia nie będzie jednak możliwy dla pozostałych 352 wniosków, które złożyli mieszkańcy gminy. Największa liczba dotyczy samej Laskowej, gdzie na 203 wnioski planowane zmiany MPZP obejmą tylko 254 działki. Mieszkańcy Żmiącej złożyli 83 wnioski, uwzględnionych zostanie 38. Z kolei w Jaworznej “przejdzie” 25 zmian na 51 złożonych wniosków.
Jednocześnie Rada Gminy Laskowa zamierza skierować do władz swoje stanowisko w sprawie zmian, które mają wejść w życie z początkiem lipca przyszłego roku.
Zobacz również:Dyskusję na ten temat podczas piątkowej sesji w Laskowej rozpoczęła wypowiedź radnego Czesława Zelka.
Dzisiaj wysyłamy petycje do rządzących przez nasze błędy z tamtej kadencji. Wtedy nie zrobiliśmy nic. Patrząc wstecz, co 10 lat plan przestrzenny był uchwalany przez radę, czyli za darmo. W 2020 roku był moment, żeby ten plan zrobić. Składaliśmy wnioski jako radni – ja składałem wniosek, składał radny Rosiek i może jeszcze inni radni – żeby to zrobić dla społeczeństwa, za darmo. A ze strony władzy nic, bo „częściowy” i ludzie zapłacą. I teraz mamy to „częściowe”. Jakbyśmy zrobili plan zagospodarowania w 2020 roku, może by trwało to rok czy dwa lata – nieważne ile – ale dziś tego problemu byśmy nie mieli. Nie wpisywalibyśmy petycji i nie walczyli o to, co sami zawaliliśmy tutaj, przede wszystkim we władzach gminnych - ocenił.
Jak dalej wskazał, władze gminy miały świadomość, jakie przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzennego zostaną uchwalone przez parlament.
Mieliście spotkania z wojewodą, burmistrzami, wójtami. I wiedzieliście, że taka ustawa będzie przygotowywana. Był czas, żeby wyprzedzić i zrobić ten plan zagospodarowania przestrzennego. Nic w tym temacie nie było robione. My nawet nie mieliśmy informacji, że w ministerstwie siedzą i te zmiany przygotowują - dodał radny.
Czesław Zelek przypomniał, że przepisy wchodzące w życie za sześć miesięcy zostały przyjęte w lutym 2023 roku i pytał, czy w 2022 roku - na etapie konsultacji prowadzonych przez ministerstwo - władze gminy Laskowa przedstawiło na piśmie swoje propozycje i uwagi.
I jeszcze jedno, panie wójcie – walczymy tutaj politycznie. Słyszałem, że mówił pan na spotkaniu, że “PiS to zrobił, wstyd się przyznać”. Nie było wstydu, jak strumieniami pieniądze szły do gminy, jak były zdjęcia w ministerstwach, z posłami. Ja nie mam wstydu, bo głosowanie odbyło się, 79 posłów się wstrzymało. Pan występuje dziś jak opozycja, a startuje pan z Prawa i Sprawiedliwości – bardzo się dziwię - powiedział. - Dziwię się panu, panie wójcie, że pan dzisiaj walczy, a był pan tak blisko wszystkich tych osób i nic nie wnieśliście, żeby to była inna ustawa.
Wójt Piotr Stach odpowiedział na pytania i krytykę ze strony radnego.
Nie powiedziałem na spotkaniu, że jest mi wstyd. Powiedziałem tylko: „niestety w 2023 ta ustawa była wprowadzona”. Nigdy się nie wstydziłem, że jestem członkiem PiS-u, startowałem z PiS-u i jestem w PiS-ie. Jeżeli jest możliwość pomóc mieszkańcom – niezależnie, kto rządzi – to będę się starał. Na ile to pomoże? Nie wiem. Ale będę się starał, żeby mieszkańcy mogli przekształcić swoje działki - zadeklarował.
Wójt wspomniał o różnicach między tzw. planem ogólnym, który został przyjęty w 2023 roku, a planem miejscowym, który do tej pory określał kwestie zagospodarowania przestrzennego. Stwierdził też, że w okresie jego urzędowania studium uwarunkowań i plan miejscowy były kilkukrotnie zmieniane.
W 2010 roku – pan sekretarz jest świadkiem – byliśmy wówczas w radzie, robiliśmy zmianę, gmina pokrywała koszt 20 tys. zł. Kilka dni po wprowadzeniu planu przychodzili mieszkańcy i chcieli kolejne zmiany. Zmiany były robione sukcesywnie, bo było zapotrzebowanie. W innych gminach latami nie robiono nic, a my wychodziliśmy naprzeciw mieszkańcom - zaznaczył Piotr Stach.
Kontynuując swoją wypowiedź, podzielił się wątpliwościami co do możliwości zniesienia wskaźnika dopuszczalnej zabudowy powiązanego z demografią gminy.
Dlatego na komisjach rozmawialiśmy, żeby przystąpić do zmiany punktowej, za którą zapłaci gmina. Na 550 wniosków około 200 można będzie przekształcić poprzez zmianę miejscowego planu. Po sesji grudniowej przystąpimy do zmiany, tak żeby toczyło się dwutorowo: zmiana planu miejscowego i prace nad planem ogólnym - zapowiedział wójt.
Nikt nie wiedział wcześniej, jakie będą wyliczenia – dopiero po analizach urbanistycznych okazało się, że mamy taki bilans ludnościowy na 20 lat. A w zeszłym roku mieliśmy spadek urodzeń - przypomniał.
W piśmie do ministerstwa wysłanym przez wójta, a także w stanowisku Rady Gminy, które ma zostać wysłane do władz - samorząd chce podkreślić specyfikę gminy, m.in. rozproszoną zabudowę i małe gospodarstwa rolne po 4–5 ha.
Głos zabrał również radny Marcin Dudek. On także uznał, że w poprzedniej kadencji władze samorządu popełniły poważny błąd.
Wiem, że pan wójt próbuje wybrnąć z sytuacji, ale był czas na opracowanie planu. Trudno, mleko się rozlało i do tego błędu trzeba się przyznać. Ten błąd ciąży także na poprzedniej radzie. Pan wójt powiedział, że być może uda się przeprowadzić 200 wniosków. A co z resztą? Co my mamy mówić mieszkańcom? Jeżeli jednemu wniosek uwzględnimy, a drugiemu nie, to on przyjdzie do urzędu z przysłowiową “siekierą”. Może tak być, choć oczywiście mówię to w cudzysłowie - stwierdził Marcin Dudek.
W odpowiedzi na jego wątpliwości urzędnicy wskazali, że podzielają te obawy, dodając jednak, iż problem związany ze zmianami w planowaniu przestrzennym dotyka właściwie wszystkich gmin w Polsce.
Do tematu będziemy powracać.
Może Cię zaciekawić
Sąsiedzi organizują pomoc dla pogorzelców. Trwa zbiórka
Jak już informowaliśmy, poprzedniej nocy w miejscowości Dobra wybuchł pożar. Ogień strawił budynek gospodarczy oraz zajął poddasze znajd...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
23 czerwca 2026 r. śp. Magdalena Leszczyńska z d. Dzielska, 58 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki B...
Czytaj więcejRegionalne smaki wracają na rynek. Inauguracja wakacyjnej akcji
Już jutro (26 czerwca) na limanowskim rynku zainaugurowana zostanie tegoroczna edycja wakacyjnej akcji pod nazwą „Regionalne Smaki Powiatu Limanow...
Czytaj więcejNadchodzi fala upałów. Służby apelują o rozwagę i przypominają o zasadach bezpieczeństwa
Prognozowana w najbliższych dniach fala upałów niesie ze sobą nie tylko dyskomfort, ale również zagrożenia dla zdrowia i życia. Wysoka tempera...
Czytaj więcejSport
Zawodniczki Limanovii na testach w Beniaminku Krosno
Wyjazd na testy do jednego z uznanych ośrodków szkolenia piłkarskiego w kraju stanowi kolejne wyróżnienie dla młodych piłkarek związanych z...
Czytaj więcejMłodzi piłkarze limanowskiej akademii z cennym doświadczeniem na międzynarodowym turnieju
Podczas zawodów młodzi piłkarze z Limanowej mieli okazję rywalizować z uznanymi akademiami i klubami z Polski oraz zagranicy. Wśród rywali z...
Czytaj więcejGłosujemy na piłkarskie orły
Plebiscyt od lat należy do najbardziej prestiżowych wyróżnień w regionalnym futbolu. Jego celem jest docenienie zawodników, trenerów i osób zw...
Czytaj więcejPlan sparingów czwartoligowej Limanovii
Sztab szkoleniowy postawił przede wszystkim na rywalizację z wymagającymi przeciwnikami z wyższych i równorzędnych klas rozgrywkowych. W plani...
Czytaj więcejPozostałe
Ciągnik przygniótł 57-latka na stromym zboczu - szczegóły wypadku
Jak już informowaliśmy, do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego doszło we wtorek (23 czerwca) kilkanaście minut po godzinie 21:00 w ...
Czytaj więcejWahadło i ograniczenia prędkości na drodze powiatowej
Kierowcy podróżujący drogą powiatową DP1632K na odcinku między miejscowościami Zawadka i Podłopień muszą przygotować się na nadchodzące z...
Czytaj więcejZarząd Powiatu bez wotum zaufania - to w praktyce wniosek o jego odwołanie
Dzisiaj (24 czerwca) odbyła się sesja Rady Powiatu Limanowskiego, podczas której podsumowano działania samorządu za 2025 rok. Głosowania nad wot...
Czytaj więcejNocny pożar zabudowań - ewakuowano siedem osób i stado bydła
W środę (24 czerwca) o godzinie 3:16 służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze budynku gospodarczego w miejscowości Dobra. Na miejsce ski...
Czytaj więcej
Komentarze (12)
Powiedzcie że wypełniacie prykaz warszawskiego popisu czyli masowe skłócenie Polaków. hi,hi
Kubusiu jakby nie Czesiek i parę innych osób Pan Wójt nigdy nie byłby na tym stanowisku.
Czesiek z tego co wiem jest ponad 20 lat radnym wiem musi robić skoro go wybierają.
Gratulacje, Twój komentarz to internetowy odpowiednik pustej baryłki po miodzie — dużo hałasu, zero treści.
Ja tu jem miód i robię wrażenie, a Ty? Zostajesz w lesie, gapiąc się na mnie z otwartą paszczą.”
Zwraca uwagę również wątek Fundacji Wschód — 70 hektarów ziemi to ogromny obszar. Skoro każdy ma prawo sprzedać swoją własność, naturalnie pojawia się pytanie, czy fundacja wystąpiła o przekształcenie tych gruntów.
Mieszkańcy zasługują na jasne, pełne i rzetelne odpowiedzi.
Są to tylko moje wnioski i przemyślenia, które nasunęły mi się po obejrzeniu ostatniej sesji Rady Gminy Laskowa.
Nie trzeba być zbytnio zorientowanym że to tylko bicie piany pod publikę. Skoro przed sesją są komisję rady i każda uchwałę się omawia to takie wystąpienia to tylko teatr. I tyle.