Atak niedźwiedzia czy obrona młodych? Zoopsycholog punktuje ludzkie błędy
Dwa ugryzienia, szpital i ogromny strach zaledwie 300 metrów od domu. Niedawny atak niedźwiedzia w gminie Cisna zelektryzował południe Polski, ale eksperci studzą emocje: drapieżnik nie szukał ludzkiego mięsa. To my coraz śmielej wkraczamy na jego terytorium, a niezabezpieczone śmieci stają się dla zwierząt darmową stołówką. Jak nie sprowokować tragedii?
Szpital i strach na szlaku. Kulisy ataku w gminie Cisna
Do groźnego zdarzenia doszło 8 marca w okolicach Kalnicy na Podkarpaciu. 53-letni mężczyzna został zaatakowany podczas spaceru leśną drogą. Zwierzę ugryzło go dwa razy, a dramat rozegrał się zaledwie 300 metrów od miejsca zamieszkania ofiary. Mężczyzna trafił do szpitala, na szczęście jego ogólny stan jest dobry.
Dlaczego doszło do ataku? Zoopsycholodzy nie mają wątpliwości: to nie było polowanie z premedytacją.
Zaskoczenie i obrona potomstwa. Instynkt zamiast agresji
Większość spotkań z niedźwiedziami kończy się ucieczką zwierzęcia, które traktuje człowieka jako zagrożenie. Według dr n. weterynaryjnych Pauli Kiełbik z SGGW, do konfrontacji dochodzi zazwyczaj w dwóch przypadkach: nagłego zaskoczenia lub obrony młodych.
Zbyt mały dystans: Najbardziej prawdopodobny scenariusz z Kalnicy zakłada, że człowiek i zwierzę wpadli na siebie z zaskoczenia. Niedźwiedź po prostu poczuł się osaczony.
Ochrona młodych: Samice rodzą zimą (styczeń-luty). Wiosną noworodki ważą zaledwie kilkaset gramów i są całkowicie bezbronne. Niedźwiedzica broni ich zaciekle, nierzadko przez dwa lub trzy lata. Jeśli człowiek przetnie jej ścieżkę, zareaguje gwałtownie, by go odstraszyć.
Brak intencji zabicia: Ekspertka podkreśla: gdyby drapieżnik chciał poważnie skrzywdzić człowieka, zrobiłby to bez trudu. Dwa ugryzienia to drastyczna, ale w świecie drapieżników standardowa próba zwiększenia dystansu i zmuszenia "intruza" do wycofania.
Warto wiedzieć: Niedźwiedź stający na tylnych łapach nie szykuje się do ataku. To jedynie próba lepszego rozpoznania otoczenia.
Wchodzimy z butami do lasu. Śmieci kuszą drapieżniki
Dramatyczne spotkania to efekt coraz mniejszego dystansu między ludzką infrastrukturą a siedliskami zwierząt. – Często mówimy, że zwierzęta zbliżają się do ludzi, ale równie dobrze można powiedzieć, że to my coraz bardziej wchodzimy w środowisko dzikich gatunków – zauważa dr Kiełbik.
Największym problemem, obok rozbudowy osiedli, są niezabezpieczone odpady. To one wabią drapieżniki w pobliże domostw. Zwykły kubeł na śmieci dla tak inteligentnego i silnego zwierzęcia nie stanowi żadnej przeszkody.
Pancerne pojemniki uratują nas przed tragedią?
Rozwiązaniem, które z powodzeniem stosuje się w Kanadzie, USA, Skandynawii oraz w niektórych polskich parkach narodowych, są specjalistyczne kosze – tzw. bear-resistant containers.
Czym różnią się od standardowych śmietników?
Wymagają precyzyjnej manipulacji dłonią (niedźwiedź ma potężną siłę, ale słabą precyzję chwytu).
Posiadają ciężkie pokrywy, których nie da się podważyć pazurami.
Są na stałe przytwierdzone do podłoża lub wyposażone w specjalną podstawę uniemożliwiającą ich przewrócenie.
Tam, gdzie wprowadzono takie pojemniki, liczba konfliktów ludzi z niedźwiedziami spadła nawet o kilkadziesiąt procent. Zwierzęta przestały kojarzyć osiedla z darmową stołówką.
- To ważne, bo jeśli niedźwiedź nauczy się, że w pobliżu ludzi można łatwo zdobyć jedzenie, traci naturalny lęk przed człowiekiem – wyjaśniła ekspertka. - Takie osobniki często trafiają potem do kategorii tzw. problem bears i bywają odławiane lub odstrzeliwane.
(Źródło: PAP / opr. własne)
Może Cię zaciekawić
Burze, grad i porywisty wiatr. Ostrzeżenie IMGW 2. stopnia
Synoptycy szacują prawdopodobieństwo wystąpienia burz na 80 procent. Głównym problemem w najbliższych godzinach nie będą jednak same wył...
Czytaj więcejUruchomiono odcinkowy pomiar prędkości na DK28
Oficjalne komunikaty brzmią dumnie, ale dla zmotoryzowanych mieszkańców naszego regionu oznaczają jedno: zero tolerancji dla pośpiechu. Nowy syst...
Czytaj więcej19-latka ścigała się na zamarzniętych jeziorach i wygrała międzynarodowy program
Do udziału w międzynarodowym programie Racing Women zgłosiło się ponad 150 zawodniczek z całego świata. Po etapach kwalifikacyjnych do finału ...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
7 czerwca 2026 r. śp. Jan Mizgała, 97 lat (Limanowa-Sowliny) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. ...
Czytaj więcejSport
Lider poległ w Jodłowniku, mimo że prowadził już 2:0. Decydujący gol w doliczonym czasie gry.
LKS JODŁOWNIK – PODHALE II NOWY TARG 3:2 (0:1) K. Piechówka 57,60, Węgrzyn 90(+3) – Wojtas 42, Fedor 48. JODŁOWNIK: Staniszewski – Ża...
Czytaj więcejSportowe święto dzieci i młodzieży w Parku Miejskim
Wszystkie biegi odbyły się w bezpiecznych warunkach, na trasach całkowicie wyłączonych z ruchu ulicznego, co pozwoliło najmłodszym w pełni ...
Czytaj więcejPierwszy miesiąc ligi padlowej za nami! Wielkie emocje i awanse w Padel Arenie
Ligowe potyczki dostarczyły kibicom i samym zawodnikom mnóstwo satysfakcji. Mecze rozgrywane były w świetnej, pełnej wzajemnego szacunku atmosfer...
Czytaj więcejSokół Słopnice poważnie zagrożony spadkiem. Kolejarz z wysokim zwycięstwem.
Kolejarz już po pierwszej połowie prowadził dwoma golami. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 4:0. Porażka skomplikowała sytuację Sokoła, kt...
Czytaj więcejPozostałe
Co córka dziedziczy po matce? Prof. Schier: nieopłakany cmentarz ciągle się za nami ciągnie
PAP: Kiedy kobieta dowiaduje się, że zostanie matką, bardzo często obiecuje sobie jedno: „ja będę inna niż moja mama”. Tymczasem po latach ...
Czytaj więcejWeszła w życie nowelizacja przepisów o rzeczach znalezionych
„Każdy z nas zgubił kiedyś telefon, klucze, słuchawki czy plecak. Chcemy poprzez te zmiany zwiększyć szansę na ich odzyskanie przez właścic...
Czytaj więcejGrillowanie - złe nawyki i dobre zasady
Eksperci z Politechniki Warszawskiej pod kierunkiem prof. Artura Badydy przetestowali trzy najczęściej dostępne na rynku grille: węglowe, zasilane...
Czytaj więcejZamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć - 10 lat temu zmarł ksiądz Jan Kaczkowski
„Ludzie pamiętają, tęsknią za Janem” - powiedział Bogdanowi Rymanowskiemu w październiku 2025 roku Patryk Galewski, który pod wpływem ksi...
Czytaj więcej
Komentarze (0)