87 lat od egzekucji na Cieniawie
Mordarka/Limanowa. W piątek (11 września) w Mordarce, w miejscu „Na Cieniawie", odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę egzekucji 12 mieszkańców Limanowej pochodzenia żydowskiego oraz Jana Semika, zamordowanych przez Niemców w 1939 roku.
W piątek (11 września) w Mordarce „na Cieniawie" odbyły się uroczystości upamiętniające 87. rocznicę egzekucji 12 obywateli Limanowej pochodzenia żydowskiego oraz Jana Semika, zamordowanych przez Niemców w 1939 roku. Wydarzenie odbyło się przy pomniku upamiętniającym ofiary tej zbrodni.
Przy pomniku kwiaty i znicze złożyli oraz uczcili pomordowanych: Jan Skrzekut – wójt gminy Limanowa, Kazimierz Wojtas – sołtys Mordarki, Leszek Mordarski – przewodniczący Rady Miasta Limanowa, Zbigniew Oleksy – radny Miasta Limanowa, Karol Wojtas – historyk i regionalista, oraz delegacja uczniów ze Szkoły Podstawowej im. Stanisława Wyspiańskiego w Mordarce wraz z dyrektorem Pawłem Ciułą i nauczycielami.
87 lat temu, we wrześniu 1939 roku, w Limanowej Niemcy dokonali jednej z pierwszych zbrodni wojennych na mieszkańcach miasta.
Zobacz również:
Kandydaci do kapłaństwa są dziś bardziej świadomi swoich motywacji
Tak dziś wygląda stacja - zobacz zdjęcia
Zginęli za sprzeciw niemieckiemu okupantowi
W wielu publikacjach Jana Semika z Limanowej przedstawia się jako pierwszego Polaka, który w obronie Żydów zginął z rąk Niemców; według jednych był listonoszem, inni twierdzą że zastąpił burmistrza miasta. Po latach, dzięki ustaleniom historyków i relacjom potomków Jana Semika, udało się rzucić znacznie więcej światła na okoliczności pierwszej zbrodni popełnionej przez Niemców w czasie okupacji na Limanowszczyźnie.
Przede wszystkim, możliwe było rozwianie wątpliwości co do daty tragicznego wydarzenia sprzed 81 lat. Według części źródeł miało mieć ono miejsce 7 lub 9 września, co ostatecznie rozstrzygnął dokument, odnaleziony przez IPN. Jest on datowany na 1949 rok, a całą historię egzekucji „na Cieniawie” w Mordarce relacjonuje tam żona zamordowanego Polaka, Zofia Semik. Miała ona zeznać, że przed egzekucją wszystkich zatrzymanych Niemcy przetrzymywali na plebanii, gdzie byli oni przesłuchiwani i bici.
Pobiegła tam prosić o wypuszczenie męża. Od jednego z pilnujących plebanii żołnierzy niemieckich, pochodzącego ze Śląska i mówiącego po polsku, dowiedziała się, że aresztowanym Żydom Niemcy zarzucali, iż jako zamożni przedstawiciele żydowskiej społeczności Limanowej przekazywali fundusze na zakup uzbrojenia dla Wojska Polskiego, a jej mąż brał udział w budowaniu zapór przeciwczołgowych. Jan Semik miał ścinać drzewa przy drodze w pobliskich Sowlinach, które – ułożone na trakcie – posłużyły do zatrzymania niemieckich czołgów – informuje krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Niemcy po przesłuchaniach zamordowali 13 obywateli RP. Zwłoki pozostawiono w miejscu egzekucji. Potem Żydzi zostali pochowani na cmentarzu żydowskim w Limanowej, a Jan Semik – na cmentarzu katolickim. Z materiałów śledztwa Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Krakowie wynika, że zbrodni w kamieniołomie w Mordarce dokonali prawdopodobnie funkcjonariusze specjalnej niemieckiej grupy operacyjnej Einsatzkommando 3 (działającej w strukturach Einsatzgruppe I).
Także potomkom Jana Semika udało się znaleźć datę 12 września w archiwach limanowskiej parafii. Znajduje się tam adnotacja, dopisana innym kolorem atramentu, a w dodatku po polsku – a nie w łacinie, jak inne wpisy, że Jan Semik zginął z rąk Niemców.
Co więcej, na stronie internetowej instytutu Yad Vashem, w opisie Limanowej znajduje się wzmianka na temat tragicznych zdarzeń z września 1939 roku. Zamieszczono tam zdanie: „12 września Niemcy zamordowali 12 zamożnych Żydów po tym, jak zostali oskarżeni o wkład do Polskiego Funduszu Obrony”.
Za liczbą ofiar kryją się nazwiska: Binder, Goldfinger, Blech, Silberstein...
W trakcie prób wyjaśniania okoliczności tragicznych wydarzeń historykom z IPN udało się odnaleźć dokumenty z epoki, precyzujące personalia zamordowanych. W 2020 roku jako pierwsi opublikowaliśmy kopię tego dokumentu, a co najważniejsze – imiona i nazwiska osób, które zginęły wraz z Janem Semikiem 12 września.
Jest to dokument skierowany do Sądu Grodzkiego w Limanowej, zawierający „spis wypadków śmierci”, które miały miejsce od sierpnia do grudnia 1939 roku, a które „doszły do wiadomości izraelickiego urzędu metrykalnego w Limanowej”.
Z archiwalnych zapisów wynika, że w dniu 12 września oprócz Jana Semika, w kamieniołomie zginęli z rąk Niemców: Abraham Binder, Henryk Goldfinger, Leizer Lichtscharber, Meilech Schönberg, Izak Rosenwasser, Naftali Blech, Sucher Löwi, Markus Goldzähler, Wolf Glashut, Mendel Silberstein, Hirsch Sanger, Ben Zion Blusenstein.
W rozmowie z nami lokalny historyk Karol Wojtas przypominał sylwetki kilku z tych osób. Byli to majętni mieszkańcy Limanowej. I tak wiemy, że Henryk Goldfinger przed wojną w jednej z kamienic na rogu Rynku i Małego Rynku, w miejscu, gdzie znajduje się obecnie siedziba banku, prowadził kawiarnię, wyszynk i sprzedawał alkohole. Z kolei Naftali Blech był kupcem, prowadzącym w Limanowej sklep żelazny. Ponadto wspomniany wyżej Blech oraz Izak Rosenwasser byli miejskimi radnymi, którzy zostali wybrani do rady w 1938 roku.
Pierwsza znana ofiara Niemców w Limanowej
Jan Semik przed wojną był właścicielem limanowskiej firmy kominiarskiej. Mieszkał w domu przy dzisiejszej ulicy Cichej w Limanowej, który zachował się do dziś. Wraz z żoną, Zofią z d. Lesiecką miał czworo dzieci.
O śmierci Jana Semika z Limanowej pisał m.in. Władysław Bartoszewski w książce „Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1944”.
W „Almanachu Sądeckim” w 2002 roku zabójstwo Semika zostało opisane przez Michalinę Elżbietę Bulandę. Według autorki, Żydzi i Semik zostali aresztowani, w nocy odbył się nad nimi sąd, którego wyrokiem skazano ich na śmierć, a już następnego dnia zostali wywiezieni autem ciężarowym i rozstrzelani w kamieniołomie w Mordarce.
Nazwisko Semika pada także w innych publikacjach. Wymienia go m.in. Tomasz Piotrowski w książce „Poland's Holocaust”. Jak pisał w jednym ze swoich numerów tygodnik „Wprost”, z badań przeprowadzonych na początku lat 60. przez Szymona Datnera wynika, że za ukrywanie Żydów Niemcy zamordowali 343 Polaków, w tym 64 kobiety i 42 dzieci. Tyle że życiem płacili nie tylko ci, którzy ukrywali, ale wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób próbowali Żydom pomóc. W tym kontekście jako pierwsze pada nazwisko Jana Semika z Limanowej, który miał wstawić się za lżonymi przez Niemca Żydami.
Najmłodszą córką Semika była Teresa. Miała kilka miesięcy, gdy zginął jej ojciec. Po egzekucji Niemcy splądrowali dom Semików, zabierając kosztowności. Wdowa została z czwórką dzieci bez środków do życia. W czasie przeszukania Niemcy bestialsko rzucili niemowlęciem o ścianę. Na szczęście, Teresa przeżyła. Wiele lat później, w miejscowych szkołach nauczała historii kilka pokoleń limanowian.
Z narażeniem życia pomógł wdowie
Ciekawa jest również historia odnalezienia ciała Jana Semika. Wdowę po nim miał na miejsce egzekucji zaprowadzić pies myśliwski zamordowanego. Następnie, ciało zostało przewiezione wynajętą furmanką, pod osłoną nocy, ukryte pod stertą obornika.
Józef Janczy w momencie wybuchu wojny miał 30 lat i dwójkę małych dzieci. Wraz z rodziną mieszkał na Podjabłońcu. To on zdecydował się pomóc wdowie po Janie Semiku przechować jego zwłoki i następnie przewieźć je na cmentarz, gdzie zostały pochowane.
Pogrzeb Józefa Janczego odbył się w kwietniu 1995 roku. W uroczystościach uczestniczył karmelita, o. Łukasz Semik, syn rozstrzelanego w kamieniołomie w Mordarce Jana Semika. Duchowny poświadczył wówczas o odwadze Józefa Janczego, który pomógł w pochowaniu ciała Semika.
Wiedzą o Józefie Janczym podzielił się jeden z naszych Czytelników. Jak się okazuje, był on klasyfikatorem bydła i w czasie okupacji niemieckiej często zmieniał świadectwa krów. - W ten sposób, że do Niemiec jechała w ramach obowiązkowego kontyngentu „kiepska” krowa, a „dobra” zostawała w Polsce, u limanowskich gospodarzy. Groziła za to kara śmierci – pisze pan Jerzy Pinkalski. - Z tego powodu, Józef Janczy miał być przez pewien czas poszukiwany przez Niemców i musiał się ukrywać. - Żandarmi z psem przyszli do domu Janczych, a kiedy okazało się że Józefa nie ma, poszczuli psem jego kilkuletniego syna, który w efekcie dostał padaczki. Po jakimś czasie sprawa ucichła i Józef Janczy mógł wrócić do domu.
Zdjęcia
Może Cię zaciekawić
Powiat zapłaci studentom w zamian za pracę w szpitalu
Zarząd Powiatu Limanowskiego ogłosił nabór wniosków o przyznanie pomocy materialnej dla studentów kształcących się na kierunku lekarskim. Pom...
Czytaj więcejWąż, którego nie trzeba się bać - mieszka w limanowskich lasach
Na terenie Nadleśnictwa Limanowa można spotkać wyjątkowego gada: miedziankę, czyli gniewosza plamistego – jednego z najbardziej tajemniczych i ...
Czytaj więcejPKP Intercity zamawia kolejne 32 Griffiny z Nowego Sącza
Materiał wideo do pobrania: Prawo opcji dotyczy umowy z NEWAG zawartej 10 stycznia 2024 r. na zakup 63 elektrycznych lokomotyw wielosystemowych z opc...
Czytaj więcejJak długo po rozwodzie można ubiegać się o podział majątku?
Najważniejsze w skrócie: Sam podział majątku nie przedawnia się. Wniosek złożysz rok po rozwodzie i dwadzieścia lat po rozwodzie.Rozliczenia ...
Czytaj więcejSport
Najmłodsi ruszyli do rywalizacji: wojewódzki sprawdzian w Olkuszu
Bardzo dobrze w turnieju zaprezentowała się Aleksandra Iwan z Płomienia Limanowa, która dotarła do finałowej czołówki i zajęła 2. miejsce...
Czytaj więcejSłomka postrachem w Klasie A
LIMANOWSKA KLASA „A”: URAN ŁUKOWICA – PŁOMIEŃ LIMANOWA 4:1 (1:1) Gurgul 8,70, Bojanowski 47, Stroivans 78 – Trzópek 28. KROK...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli mocno o sytuacji w PKOl. „Włos się jeży na głowie”
W ostatnim czasie doszło do kolejnej zmiany na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Radosław Piesiewicz, który wcześniej kierował PKOl, prz...
Czytaj więcejNieudany weekend również dla juniorów starszych Limanovii: 0:6 z Wieczystą
W 6. kolejce Ligi Małopolskiej U-19 MKS Limanovia uległa Wieczystej Kraków 0:6. Do przerwy goście prowadzili 2:0, natomiast po zmianie stron d...
Czytaj więcejPozostałe
Kapelan spod Monte Cassino honorowym obywatelem
Rada Miasta uchwałą podjętą 28 sierpnia nadała tytuł i medal Honorowego Obywatela Miasta Limanowa księdzu podpułkownikowi Józefowi Jońcowi. ...
Czytaj więcejTo było największe zgromadzenie w historii miasta
11 września 1966 roku w Limanowej odbyła się uroczystość koronacji łaskami słynącej figury Matki Boskiej Bolesnej, znajdującej się w tamtejs...
Czytaj więcejŚwiadectwa, wykład i pamięć o poległych
W Skrzydlnej odbyły się obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz 60. rocznicy otwarcia Cmentarza Ofiar II Wojny Światowej. Obchody ro...
Czytaj więcejRocznica wybuchu wojny - na Mogile oddano hołd bohaterom
Uroczystości rozpoczęły się na cmentarzu parafialnym, gdzie delegacje złożyły kwiaty przy grobie żołnierzy 24. Pułku Piechoty z Kraśnika. N...
Czytaj więcej






Komentarze (0)