17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Turbacz z wysokim zwyciestwem w Ujanowicach

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1834

Liga okręgowa, limanowsko-podhalańska. AKS Ujanowice przegrał u siebie z Turbaczem.

AKS UJANOWICE – TURBACZ MSZANA DOLNA 1:5 (1:3)

P. Bukowiec 19 – Lach 5,80, Kubowicz 8,59, Psutka 12.

AKS: M. Gwiżdż (82 Puchal) - Śmiałek, Lizoń, P. Oleksy, R. Gwiżdż (82 M. Orzeł) - Dariusz Pławecki (82 A. Orzeł), Stach (59 Przystał) - Daniel Pławecki, Gołąb (46 S. Oleksy), Krzyżak – P. Bukowiec (74 Zelek).

Zobacz również:

TURBACZ: T. Potaczek – G. Szynalik, Dziadkowiec (75 Kowalczyk), Kubowicz (65 Żmuda), Lach, Majchrzak, Mizera, P. Potaczek, Psutka (78 Haras), M. Szynalik (65 Popławski), Wacławik.

 

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Nie da się ukryć że końcówka rundy jest dla nas ciężka. Kumulacja kontuzji i kartek powoduje że trener Schreiner ma bardzo małe pole manewru. Sporo kosztował nas mecz z Jordanowem po którym przeciw Turbaczowi wypadli za kartki Radek Pławecki, Piotr Janisz i Kamil Gawron. Dodatkowo kontuzji nabawili się wtedy Piotr Kmiecik oraz Patryk Gołąb, który co prawda wybiegł z Turbaczem na boisko ale wytrwał tylko 45 minut. To kolejni zawodnicy obok wyłączonych już od dłuższego czasu Kamila Krzyżaka, Alberta Stacha i Adama Grzegorzka. Dodatkowo tuż przed meczem okazało się że zabraknie dziś także Stanisława Pasionka i w ostatniej chwili trener musiał dokonać roszad przesuwając Karola Śmiałka, który miał zagrać w ataku na lewą obronę, która oczywiście nie jest nominalną dla niego pozycją. Na ławce poza młodzieżą usiedli wracający po chorobie Sebastian Oleksy i Mariusz Przystał, który w tej trudnej sytuacji kadrowej wspomógł zespół.

Że mecz nam się nie ułożył to za mało powiedziane. My na ten mecz po prostu nie dojechaliśmy. Zanim ogarnęliśmy się jako tako było już 3:0 dla Turbacza. Goście wykorzystali to że Karol Śmiałek jest ofensywnie usposobionym zawodnikiem i gdy tylko wychodził nieco wyżej korzystali z przestrzeni za jego plecami. Pierwszy gol padł po dośrodkowaniu z tego sektora, drugi strzelony został przez prawego pomocnika rywali, natomiast trzeci to strzał życia Psutki z 25m który wpadł w okienko naszej bramki. Inna sprawa że przy każdym z tych goli mogliśmy akcje rywali przerwać w o wiele wcześniejszej fazie a chociażby drugi gol padł po naszej stracie. Nieco nadziei dał nam gol na 1:3 strzelony przez Pawła Bukowca z najbliższej odległości i możemy gdybać jak ułożyłby się ten mecz gdyby kilka minut później Bukowiec trafił na 7m w piłkę lub zamykający tą akcje Daniel Pławecki zamiast w słupek trafił do siatki. Gol jednak nie padł a jak się potem okazało był to tylko łabędzi śpiew naszego zespołu. Turbacz mógł spokojnie w pierwszej połowie zamknąć ten mecz bo jeszcze przed naszym golem miał z dwie okazje a i później był groźny pod naszą bramką. Niemniej od 30 min poziom emocji opadł i tak było do przerwy.

W przerwie za kontuzjowanego Patryka Gołębia wszedł Sebastian Oleksy i grając z dwoma napastnikami staraliśmy się odrabiać straty. Nie był to jednak koniec pecha tego dnia. W 57 min kontuzji barku doznał Kuba Stach i gdy zszedł z boiska i zanim zdążyliśmy zrobić zmianę rywale wykorzystali przewagę i Kubowicz podwyższył na 4:1 dla Turbacza. To kompletnie podcięło nam skrzydła i poza jednym strzałem Mariusza Przystała, który minął bramkę w zasadzie nie byliśmy w stanie zagrozić bramce gości. W 80 min Turbacz nas dobił gdy po faulu rezerwowego Marcina Zelka dostał rzut karny. Mizera chciał popisać się efektowną "panenką" lecz zamiast tego obił poprzeczkę lecz z dobitką zdążył Lach dodatkowo nieszczęśliwie zderzając się z Marcinem Gwiżdżem. Nasz bramkarz z kontuzją zszedł z boiska a zastąpił go Krzysztof Puchal. Zresztą trener na ostatnie 10 minut wpuścił także pozostałych juniorów, a mecz generalnie w spokoju dobiegł do końca bo ciężko stwierdzić abyśmy byli blisko odrobienia strat. Zresztą statystyki są bezlitosne 8:26 w strzałach na rzecz Turbacza i ani jednego rzutu rożnego dla nas przy 8 rywali. Musimy tą porażkę przyjąć "na klate" i już zastanowić się co musimy poprawić aby za tydzień zrehabilitować się z Babią Górą.


 

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Turbacz z wysokim zwyciestwem w Ujanowicach"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in