17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Orawa panowała w Ujanowicach

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1871

LIGA OKRĘGOWA, podhalańsko-limanowska. AKS Ujanowice przegrał u siebie z Orawą Jabłonka.

AKS UJANOWICE – ORAWA JABŁONKA 1:3 (0:2)

0:1 Gjądła 31, 0:2 Bełciak 39, 0:3 Zahora 64, 1:3 S. Pasionek 89.

AKS: M. Gwiżdż – P. Kmiecik (79 Orzeł), Grzegorzek (70 S. Pasionek), R. Gwiżdż, Filipek - Gołąb (79 Przystał), J. Stach (60 Krzyżak) - Janczyk (46 D. Pławecki), Śmiałek, Ł. Bukowiec - Liptak  (70 Gawron).

 

Relacja ze strony AKS Ujanowice (Facebook):

Przed spotkaniem musieliśmy dokonać sporego przemeblowania składu. Z podstawowego składu sprzed tygodnia wypadło aż 5 zawodników: kontuzje wykluczyły Alberta Stacha i Kamila Krzyżaka, nieobecni byli Artur Filipek oraz Paweł Bukowiec, a nie będący w pełni sił Filip Krzyżak zaczął spotkanie na ławce rezerwowych. W ich miejsce na obronie po raz pierwszy w tym sezonie zagrał Piotr Kmiecik, do środka wskoczyli rezerwowi ostatnio Patryk Gołąb i Jakub Stach, na skrzydło Mateusz Janczyk a do ataku nieobecny w Rabie Wyżnej Piotr Liptak. Zabrakło także rezerwowego tydzień temu Sebastiana Oleksego.

Pierwsze pół godziny toczyło się w sennym tempie. Były jakieś uderzenia z dystansu, dogrania w pole karne ale niewiele sytuacji, które pachniały by golem. Niestety w 31 min zbyt łatwo daliśmy rywalom rozegrać akcję co skończyło się stratą bramki. Po stracie gola staraliśmy się atakować co skutkowało dwiema kontrami rywali z których wykorzystali jedną i było 0:2. Ogólnie w przeciągu meczu rywale zaprezentowali większą pazerność i determinację do zdobycia bramek. Gdy my wychodziliśmy z dobrą akcją przeważnie atakowała osamotniona dwójka naszych zawodników bez wsparcia partnerów w polu karnym. Zresztą statystyki nie pozostawiają złudzeń - tylko 6 oddanych strzałów to niewiele. W końcówce pierwszej połowy najlepszą okazję miał Karol Śmiałek, po którego uderzeniu bramkarz odbił piłkę na róg. Z rogu także Śmiałek był blisko, bezpośrednio obił piłką słupek.

Po przerwie Orawa mogła szybko ustawić już ten mecz ale po strzale z dystansu piłka obiła tylko naszą poprzeczkę. My staraliśmy się odrabiać straty ale niewiele z tego wynikało. Zmiany także nie przynosiły zamierzonych skutków. W 64 min przegrywamy przebitkę i rywale zdobywają 3 bramkę po której w zasadzie mecz się skończył. My w drugiej połowie nie stworzyliśmy bramkowych sytuacji, no może poza tą po której padł honorowy gol. Zdenerwowany nieporadnością kolegów Staszek Pasionek najpierw na połowie boiska podał piłkę do Śmiałka, po czym pobiegł w pole karne, gdzie otrzymał ją z powrotem i pewnym strzałem zdobył gola. Była to jedna z ostatnich akcji i Orawa spokojnie dotrzymała wynik meczu do końca.


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Orawa panowała w Ujanowicach"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in