Poniedziałek, 22 lipca
Maria, Magdalena, Albin, Pankracy, Milena
2054

Wydarzenia

Testament życia ŚP Księdza prałata Jana Bukowca a teczka UB

Testament życia ŚP Księdza prałata Jana Bukowca, blaskiem wspomnień parafian opaterzu który łączył mobilizowal wspierał radę w tych trudnych czasach, teraz teczka UB jest bezwartościowa dla zasług ŚP Księdza prałata Jana Bukowca dla parafii i parafian, pigułka historyczna dla młodzieży aby zrozumieli w jakie to były czasy, kiedy każda osoba która chciała zajmować kierownicze i wyższe stanowisko musiała należeć do partii, milicjanci którzy chcieli uczestniczyć we mszy św. Musieli jeździć do parafii w której byli nie znani. Funkcjonariusze UB wielokrotnie naciskani przez przełożonych wielo krotnie zakłamywali rzeczywistość szczególnie w małych miasteczkach, kim była osoba godna zaufania publicznego w tamtych czasach? Więc zdarzały się przypadki że funkcjonariusze UB preparowali dokumenty o współpracy aby zadowolić swoich przełożonych, zadajemy pytanie czy warto "budzić ręce" czy współpraca ŚP Księdz prafat Jan Bukowiec musiał żyć takich czasach? Wielu zadaje pytanie dlaczego teraz opublikowano tę teczkę UB, czy to zawiść człowieka który nie chce aby było nazwane imieniem ŚP Księdza prałata Jana Bukowca? Uważam że teczka UB nie powinna być przeszkodą ponieważ Testament życia pozostawił parafii i parafianom pozwala mówić że był wielkim kapłanem i pasterzem który łączył w tych trudnych czasach pamiętajmy tak łatwo zniszczy czyjeś dobre imię a trudno odbudować
RE: Testament życia ŚP Księdza prałata Jana Bukowca a teczka UB
Wojna na teczki to broń obosieczna.
Dlaczego gdy jej ofiarami są inne osoby wszystko jest w porządku, wyzywa się ich od agentów, ub'eków, sb'ków, katów, oprawców itp, a gdy celem staje się ksiądz to taka teczka ma się "nie liczyć"?
Historia nie jest czarno biała, jak to się wielu wydaje.
RE: Testament życia ŚP Księdza prałata Jana Bukowca a teczka UB
@majfraj,
po pierwsze należy odróżnić czasy UB i SB, za UB (do 1956) preparowało się i teczki i człowieka (np wyrywając mu paznokcie, miażdżąc jadra,etc... - jest piękny film "Przesłuchanie" i o tym mówi) ,były nagminne wyroki śmierci , za SB,(po 1956) gdy już nie było "towarzyszy radzieckich" i najgorszych sadystów odsunięto i nawet rozliczono (Gomułka i wielu partyjnych tez przeszło przez "miłośc KPZR") , gra była cokolwiek subtelniejsza i koncentrowała sie w przewadze na kompromatach (czyli hakach) i zmyśleniach oraz grze interesów ( ty sie rejestrujesz i dostajesz paszport, zezwolenie na budowę kościoła, budowę domu, wyjście syna z dołka,....) , dodatkowo występowały "pobicia przez nieznanych sprawców" , sporadycznie morderstwa. Tego okresu dotyczą Twoje spostrzeżenia i się z nimi w przewadze zgadzam. Niestety, od Macierewicza poprzez IPN te niuanse nie są celowo nierozumiane i używane jednostronnie by zgnoić nielubianych ludzi, tu trafiło na ks. Bukowca, ale jakby trafiło na kogoś innej strony sceny (np , minister Boni, prof. Miodek, Wałęsa,......) to nie ma litości, jest hejit. Do refleksji .....
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in