Przeglądasz dane archiwalne
1667
Hyde Park
Skocznia narciarska w Limanowej
czesiek5 2017-01-23 17:16:31
Witam, podobno przed wojną istniała w Limanowej całkiem fajna skocznia narciarska (obok obecnego domu kultury), i została rozebrana dopiero w latach 60-tych. Może dysponuje ktoś jakimiś archiwalnymi fotografiami tego obiektu? Bardzo mnie ten temat zainteresował. Pozdrawiam
Re: Skocznia narciarska w Limanowej
GPP
2017-01-23 20:05:31
znalezione
Pierwszą skocznię w Limanowej zbudował przy drodze na Lipowe Mieczysław Kozdruń (powojenny trener polskiej kadry narodowej w skokach narciarskich). Skoczkowie na zeskoku przelatywali nad tą drogą, budząc popłoch wśród mieszkańców. W 1938 r. gościła w Limanowej delegacja FIS planując budowę skoczni na płn. stoku Łysej Góry, ale nie doszło do tej realizacji z powodu wojny. Budowę drugiej skoczni rozpoczęto w 1941 r. na tzw. Siwym Brzegu, gdzie grunt dał ks. Łazarski. W latach 1942-44 odbywały się tutaj regularne zawody. Rekord należał do Mieczysława Kozdrunia - 40 m. Skocznia ta została rozebrana i spalona, a w początku lat 50 XX w. przystąpiono do jej rekonstrukcji z inicjatywy inż. Muniaka (konstruktora wielu podobnych obiektów w kraju). Drewno dostarczono z lasów należących do miasta, zaś wiele prac wykonali sami sportowcy. Skocznia funkcjonowała do lat 60, rekord (38 m) należał do Artura Struzika.
Pierwszą skocznię w Limanowej zbudował przy drodze na Lipowe Mieczysław Kozdruń (powojenny trener polskiej kadry narodowej w skokach narciarskich). Skoczkowie na zeskoku przelatywali nad tą drogą, budząc popłoch wśród mieszkańców. W 1938 r. gościła w Limanowej delegacja FIS planując budowę skoczni na płn. stoku Łysej Góry, ale nie doszło do tej realizacji z powodu wojny. Budowę drugiej skoczni rozpoczęto w 1941 r. na tzw. Siwym Brzegu, gdzie grunt dał ks. Łazarski. W latach 1942-44 odbywały się tutaj regularne zawody. Rekord należał do Mieczysława Kozdrunia - 40 m. Skocznia ta została rozebrana i spalona, a w początku lat 50 XX w. przystąpiono do jej rekonstrukcji z inicjatywy inż. Muniaka (konstruktora wielu podobnych obiektów w kraju). Drewno dostarczono z lasów należących do miasta, zaś wiele prac wykonali sami sportowcy. Skocznia funkcjonowała do lat 60, rekord (38 m) należał do Artura Struzika.