Środa, 20 listopada
Anatol, Sędzimir, Feliks, Rafał, Edmund, Edyta
1004

Hyde Park

" Śmieszny" temat :)

Witam,
tak wpadłam na pomysł aby oprócz wywodów, oskarżeń i kłótni założyć temat śmieszny... a więc wyjaśnię o co chodzi :)
Chodzi o to aby , każdy kto chciałby napisać jakiś kawał albo ogólnie coś humorystycznego wpisywał się :P
Myślę , że czasem można się pośmiać i wiedzieć gdzie wejść aby poprawić sobie humor po całym dniu pracy :)

Więc ja zacznę :)

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założę się o 500 dolców, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem.
W barze cisza.
Każdy boi się podjąć zakład.
Jeden gościu nawet wyszedł.
Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka.
Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500 dolców i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda.
RE: " Śmieszny" temat :)
Zamiast śmieszno zrobiło się straszno.
Podaj linka do twojego profilu na fejsie?
RE: " Śmieszny" temat :)
No tak, na limanowa.in są tylko poważne tematy i poważni ludzie.
RE: " Śmieszny" temat :)
Wiedziałam, że każdy chce się kłócić ....
Ok, jak już sobie życzycie....

Bzurys a może Ty podaj swój link na fejsa????

Pozdrawiam
RE: " Śmieszny" temat :)
Wiecie o tym ze to Chuck Norris nauczył prąd elektryczny kopać?
RE: " Śmieszny" temat :)
W temacie dowcipów jestem kiepski, ale wrzucę coś nietypowego i zabawnego:
http://youtu.be/W27pfiRg5WQ?t=14s
RE: " Śmieszny" temat :)
Mała mogę Ci na priv podać nr telefonu.
RE: " Śmieszny" temat :)

Mala mi miala dobry pomysl ale jak widac jak zawsze zreszta wiekszosc nie umie tego docenic wiec ci ktorzy maja sie negatywnie tu wypowiadac niech poprostu .....! A nie wpisuja jakies nie mile teksty :-* na poniec powiem wam 2 ciekawostki z bibli 1.wiecie ze jezus kradl? Bo w bibli pisalo ze zwiną ksieki i.poszedl 2.jak mial sw. Jozef na nazwisko? Pospiech bo pisalo ze maria poszla z pospiechem w gory

RE: " Śmieszny" temat :)
Obok księdza w minibusie siada bezdomny pijak i zaczyna czytać gazetę. W pewnym momencie
pyta:
- Proszę księdza, co to jest artretyzm?
Ksiądz pomyślał, że przy okazji odpowiedzi trochę umoralni zbłądzoną owieczkę i odpowiedział:
- Wiesz synu, kiedy się pije, pali, żyje grzesznie, to dostaje się artretyzmu.
Pijak podziękował i odwrócił się. Ksiądz pomyślał, że może przesadził z tym umoralnianiem
pogodniej spytał:
- A co synu, masz artretyzm?
Pijak na to:
- Ja nie, ale piszą, że biskup ma.




...co złośliwsi/bardziej spostrzegawczy/ spytają: co robił ksiądz w minibusie...? ;)




p.s.
śmieszny temat to Bzurys robi z siebie gópka... co za poświęcenie... ;)
RE: " Śmieszny" temat :)
@Malami33 suuuuuper pomysl na luz...tak trzymaj i sie przejmuj na nikogo posty jestes wielka za ten pomysl:) pozdro z za oceanu :)
ja tez mam jeden kawal ale niezbyt mocny
czy ktos widzial auto z drzewa???
to niech wejdzie na drzewo i popatrzy na parking :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Bezdomny w minibusie, który siedzi obok księdza i czyta gazetę. To już nie jest śmieszno, to straszno.
RE: " Śmieszny" temat :)
W dodatku pijak, na której to linii było?
RE: " Śmieszny" temat :)
Bzurys-a TY jestes naprawde taki głupi i ciemny jak piszesz czy tylko udajesz...?
RE: " Śmieszny" temat :)
saalen bardzo dziękuję za pozdrowienia i również Cię pozdrawiam :)
Niunia miło mi, że to mówisz :) dziękuję :)
Bzurys chyba nowe słowo zasłyszał , owe "straszno" ale dobrze, niech się uczy :) w sumie człowiek całe życie się uczy :)


a wiecie jaki jest szczyt pijaństwa ?
upić ślimaka tak by nie wrócił do domu :D
RE: " Śmieszny" temat :)
a to jak juz jesteśmy przy takich żartach to moze ja Wam cos opowiem :D :D
Może to nie jest jaksieś szczególnie mocne ale dobre i to :D
* po co człowek ma 12 metrów jelita ...?
* a po to by sobie tyłka nie poparzyc :D :D
RE: " Śmieszny" temat :)
Młody w kwiaciarni:
- Poproszę piękny bukiet kwiatów dla pewnej uroczej damy.
- Ma pan coś konkretnego na myśli? - pyta sprzedawczyni
- Tak. I dlatego potrzebne są te kwiaty...

Po kilkunastu latach małżonek patrząc na żonę:
- Tyłeczek masz nadal zgrabny, cycusie też niczego sobie... Eh, żebyś Ty chociaż troszkę obca była...

za następne parę lat...:

Lekarz wypisując chorego po operacji:
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!

p.s.
zauważyłem, że najczęściej powołującymi się na słynny cytat z Lema internautami są ci, których Lem miał na myśli... prosimy nie karmić trola... mimo, że uparty... ;)
RE: " Śmieszny" temat :)
Wróbelek przelatujący nad ulicą wpada motocykliście pod uchyloną szybę od kasku. Obaj tracą przytomność.
Motocyklista pierwszy dochodzi do siebie i myśli sobie:
-Kurde szkoda wróbla, ale zaraz on żyje.
Zabiera go do domu i wkłada do klatki po papudze, zaopatrując go w chlebek i wodę.
Wróbelek odzyskuje przytomność, patrzy: suchy chleb, woda, kraty, myśli:
-Kurde ten motocyklista chyba nie przeżył tego wypadku, bo mnie posadzili.
RE: " Śmieszny" temat :)
@DORADCA dobre :)))),,,,dzieki malami33 chociaz na chwile mozna sie oderwac dzieki twojemu pomyslowi milego :)))
RE: " Śmieszny" temat :)
Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków.
Pewnego dnia do sklepu wchodzi chińczyk i mówi:
- Dzień dobry
- Dzień dobry - odpowiedział wkurzony sprzedawca
- Ja chcieć kupić pedigri pal dla mój pies.
- Nie sprzedam Ci tego pedigri jak nie przyjdziesz z psem.
- Ale Ja nie chodzić z pies w sklep
- To Ci nie sprzedam!
Zły Chińczyk poszedł po psa i kupił to pedigri.
Na drugi dzień przychodzi i mówi:
- Ja chcieć kupić whiskas dla mój kot
- Nie sprzedam Ci jak nie przyjdziesz z kotem.
- Ale ja nie chodzić z kot na zakupy
- To Ci nie sprzedam.
Jeszcze bardziej zły Chińczyk poszedł po kota i kupił ten whiskas.
Na trzeci dzień przychodzi z papierową torebką i mówi:
- Pan włożyć tu ręka
- A po co?
- No pan włożyć
Sprzedawca włożył a Chińczyk do niego:
- Pomacać
- No
- Ciepłe?
- Ciepłe
- Miękkie?
- Miękkie
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!

takie zasłyszane gdzieś :)
RE: " Śmieszny" temat :)
@MalaMi33 :))))))) pozdro
RE: " Śmieszny" temat :)
superowy pomysl:D @MalaMi33..wkoncu cos innego i fajnego:-)
RE: " Śmieszny" temat :)
siedzą sobie we trójkę- marchewka, ogórek i penis. i narzekają.
Marchewka:
-moje życie jest do bani.Jak tylko urosnę,biorą mnie,tną na kawałki i wrzucają do sałatki....
ogórek:
- Ty masz do bani?! Wyobraz sobie, że mnie, jak tylko urosnę,biorą, przyprawiają i na jakiś czas wkładają do słoika pełnego octu,w którym czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki!
Odzywa się penis:
Wy narzekacie? Za każdym razem,jak urosnę,zakładają mi na głowę plastikowy worek,wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia,i uderzają moją głową o ścianę,aż się porzygam i stracę przytomność... :D
RE: " Śmieszny" temat :)
kinia434 dziękuję :) Miło mi to słyszeć :) a raczej czytać :D
saalen22 dzięki za pozdrowienia :) również pozdrawiam :)

Wiecie , macie swietne te kawały , ja normalnie padam :D


Co to jest "nic"?
Pół litra na dwóch.


Jaka jest różnica między teściową a Słońcem?
Żadna, na jedno i na drugie nie da się patrzeć...

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
RE: " Śmieszny" temat :)
To z tym pół litra na dwóch to chyba księdza Józefa Tischnera, pozdrawiam :)
RE: " Śmieszny" temat :)
@MalaMi33 hahaha..ale jestes mocna w kawalach ,,jeszcze raz dzieki za wrzute tego forum :))) milego
RE: " Śmieszny" temat :)
Jeśli kogoś interesują serwisy z śmiesznymi obrazkami i memami to może zajrzeć na www.awruko.pl :P
Kwejka i jebzdzidy wszyscy znacie a awruko pewnie nie :)
RE: " Śmieszny" temat :)
pewnie ze mozna..Wislak..ale o to tu chodzi zeby samemu cos napisac..bo teraz pykasz w klawiature i wszystko znajdujesz.. :D
RE: " Śmieszny" temat :)
@Kinia 34 masz racje z netu bym znalazl setki kawalalow ale liczy sie intencja i swoje pomysly ,,,pozdro
RE: " Śmieszny" temat :)
Trzech facetów kawał życia zbierało na wyjazd do Kenii. Jedli suchy chleb, popijając wodą, w końcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mówi:
- Może napijemy się wódeczki?
Drugi:
- No raczej!
Trzeci się wkurzył:
- To ja pół życia prawie nic nie jem, nie piję, oszczędzam, żebyśmy wyjechali... Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki... A wy wydajecie na wódkę?? P*erdolę! - i obrażony poszedł spać.
Dwóch wiec poszło, kupiło 2 flaszki, opili się zdrowo i wrócili do domu.
Rano wstają, patrzą, a obrażalskiego nie ma. Wychodzą przed kwaterę... a tam leży krokodyl - wielki, tłusty krokodyl z otwartą paszczą! A z tej paszczy wystaje głowa tego trzeciego... Stoją tacy jeszcze pozamiatani i jeden mówi:
- Na wódkę k*rwa sępił, a śpiworek to od Lacoste.
RE: " Śmieszny" temat :)
Turysta przebywający na wczasach pyta gospodarza:
-Gazdo co u was tak śmierdzi?
na to gazda
-albo obora nie zawarto, albo gaździno odkryto.
RE: " Śmieszny" temat :)
Na motorze jadą dwie mrówki, nagle prowadząca zatrzymuje się na poboczu. Koleżanka z tyłu pyta:
- Czemu się zatrzymałyśmy?
A druga na to:
- Bo mi mucha do oka wpadła... :))
RE: " Śmieszny" temat :)
-Co robią kibice na plaży???

-Meksykańską fale:D
RE: " Śmieszny" temat :)
Waszym zdaniem, ktore dziewczyny sa bardziej sexy, nagie czy.... na em?
RE: " Śmieszny" temat :)
siedza i rozmawoiaja trzy dziewczyny w barze...polka francuzka i niemka ..weszly na temat sexu i niemka zadaje
pytanie ..
-co mowicie robiac lodzika..
francuzka- oj dobrze cudownie jaki duzy..
mowi niemka-goracy nabrzmialy wspanialy..
a polka na to -drogie panie no jak mozna rozmawiac z pelnymi ustami..to nie wypada z dobrym wychowaniem :D
RE: " Śmieszny" temat :)
crusader..a czym sie rozni sex od klocow lego..???
RE: " Śmieszny" temat :)
Komuś wyraźnie brakuje seksu?
RE: " Śmieszny" temat :)
a ty nim gardzisz Bzurys???a moze masz niemile doswadczenia..???jak tak to na terapie sie zapisz..:P a nie pomyslales ze to moze byc od nadmiaru..???
RE: " Śmieszny" temat :)
Super pomysł z tym poprawieniem humoru i dowcipami to teraz coś ode mnie :D

1.Policjant zatrzymuje samochód, którym jadą trzy osoby.
- Gratuluję - mówi policjant - jest pan tysięcznym kierowcą, który przejechał nową szosą.
Oto nagroda pieniężna od firmy budującej drogi!
Obok pojawia się reporter i pyta:
- Na co wyda pan te pieniądze?
- No cóż - odpowiada po namyśle kierowca - chyba w końcu zrobię prawo jazdy...
Żona kierowcy z przerażeniem:
- Nie słuchajcie go panowie... On zawsze lubi żartować, gdy za dużo wypije!
W tym momencie z drzemki budzi się, siedzący z tylu dziadek i widząc policjanta zauważa:
- A nie mówiłem, że skradzionym samochodem daleko nie zajedziemy!...

2.Do kliniki dentystycznej przychodzi Niemiec, wchodzi do gabinetu jednego ze stomatologów i pyta:
- Ile kosztuje wyrwanie zęba bez znieczulenia?
- 30 euro.
- A ile ze znieczuleniem?
- 50 euro.
- Poproszę w takim razie ze znieczuleniem.
Dentysta aplikuje Niemcowi znieczulenie i prosi, by ten poczekał przed gabinetem 10 minut, aż znieczulenie zacznie działać. Ponieważ mija pół godziny, a pacjent się nie pojawia, wyrwiząb wychodzi zdziwiony przed gabinet i spotyka tam swojego kolegę, dentystę z gabinetu obok, który mu opowiada:
- Wyobraź sobie, miałem przed chwilą pacjenta. Ależ to był twardziel! Uparł się, że chce rwać zęba bez znieczulenia, a kiedy mu go rwałem, nawet się nie skrzywił :D

Pozdro :D
RE: " Śmieszny" temat :)
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Ordynator odpowiedział: - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę. - Aha, rozumiem – powiedział gość – normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.- Nie – powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?
RE: " Śmieszny" temat :)
MałaMi super temat :) będzie co czytać w długie wieczory ;) To i ja coś od siebie ;)

Żona wybrała się na imprezę z koleżankami, mówi mężowi że wróci o północy...
- Obiecuję Ci kochanie, nie wrócę ani minuty później- powiedziała i wybyła.
Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znowu drinki i zaś balety i jeszcze więcej drinków... było tak fajnie że zapomniałam o godzinie!! Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tę wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy- po prostu uniknęłam awantury z mężem... Szybciutko położyłam się do łóżka, mysląc jaka to ja jestem inteligętna! Ha
Rano, podczas śniadania mąż spytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. Uf, jak dobrze jestem uratowana, pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła :) Mój mąż, po chwili, spojrzał na mnie serio i mówi:
-Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką,
Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
-Taaaak ? A dlaczego kochanie ?
A on na to:
-Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła O ku....a!; znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, uwaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać.... :D
RE: " Śmieszny" temat :)
"inteligętna! Ha" blądynka?
RE: " Śmieszny" temat :)
To może i ja :)

Siedzi facet w saunie. Gorąco, przytulnie, aromat olejków, po prostu bajka. Ale jednak czegoś brakuje. Patrzy a w kącie Afroamerykanin (:P) pali sobie coś skręconego. Myśli - podejdę, poproszę, może da skosztować, będzie super. Jak pomyślał tak zrobił na co afro zaczął się wymigiwać, wykręcać. Myśli sobie - coś jest nie tak ale dalej próbuje. W końcu ciemniejszy kolega uległ i podaje mu ze słowami - Ale tylko jednego buszka bo to extra towar. Chłop wziął, ledwo głęboko odetchnął, widzi jak obdarowujący zrywa się i wybiega z sauny. Wiadomo - impuls niewiele myśląc wybiega za nim. Trwa pogoń ulicami, oni w samych ręcznikach, przeskakują przez kosze na śmieci, mijają samochody, docierają do krańca miasta a tam las. Kolega afro wbiega w gęstwinę, chłop za nim, gałęzie szarpią ręczniki, pełen dramatyzm. nagle afro zniknął gdzieś za drzewem. No cóż, pomyślał chłop, już go nie złapie. Nagle poczuł intensywną potrzebę fizjologiczna. Niewiele myśląc podwinął ręcznik, przykucnął za krzakiem i w tym momencie poczuł klepniecie po ramieniu i usłyszał głos - Panie bez przesady! W saunie?!

Trochę uładziłem ze względu na publiczny charakter >:-D
RE: " Śmieszny" temat :)
Pewien hotel chciał wydać ulotkę po angielsku, skorzystał z automatycznego tłumacza i wyszło: Do dyspozycji naszych gości mamy bar pełen alkoholików.
Jaka jest różnica między przyjazdem mamy a teściowej? Jak przyjeżdża mama to jest wizyta, a jak teściowa to wizytacja.
RE: " Śmieszny" temat :)
Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant. Za nim zatrzymał się Jasiu, na nowiutkim,
błyszczącym rowerku.
- Ładny rower! - mówi policjant - dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę - powiedział policjant i
wypisał mu mandat za brak świateł. Jasiu wziął mandat, popatrzył i mówi:
- Ładny koń, dostał go Pan od Mikołaja?
- Hehe, tak, tak - odpowiedział rozbawiony policjant.
- To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch**a między nogami, a nie na
grzbiecie!
RE: " Śmieszny" temat :)
Koleś pracuje w jednym pokoju z blondynką.Nudzą się,więc puścili sobie film(nie pornola).Oglądają-do pokoju wchodzi znajomy.Co robicie?Oglądamy film,sam zerka i mówi:z dubbingiem nie lubię.Blondynka na to-ja nawet nie wiem który to jest!
RE: " Śmieszny" temat :)
Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki, zagadał do niej i spytał czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać.
Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę którą czytała i powiedziała: "ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?"
Manager na to : "może o logistyce?"
"OK" odpowiedziała. "to bardzo interesujący temat. Mam jednak wpierw pytanie: jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo, czyli trawę. Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?"
"Nie mam pojęcia" - odpowiedział manager po chwili zastanowienia.
Na to dziewczynka odpowiedziała: "czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by rozmawiać o logistyce skoro temat zwykłego gówna przekracza Pańską wiedzę...
RE: " Śmieszny" temat :)
może nie pierońsko śmieszne ale ciekawe:

czym różnią się od siebie muzyk rockowy i jazzowy. ten pierwszy gra kilka akordów dla tysięcy ludzi, drugi – tysiące akordów dla kilku słuchaczy :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Miło mi,że wpisujecie się i że podoba Wam się ten temat :) DZIĘKUJĘ każdemu z osobna :)
Bzurysie ale uparłeś się na tę "inteligętną blądynkę " :)
To jeszcze ja dorzucę jakiegoś kawała :)


Jedzie Jasio rowerem:
- Lowelku jedź!
- Lowelku stój!
Pewna pani widząc jego wadę wymowy mówi:
- Taki duży chłopczyk, a nie potrafi poprawnie wymówić r
A Jasio na to:
- Spierrrdalaj starrra kurrrwo! A ty Lowelku jedź.


Idzie dwóch policjantów na służbie i jeden do drugiego mówi:
- Strasznie mi się chcę srać.
- To idź w krzaki.
- Ale nie mam papieru.
- To weź 10 złotych i już masz.
Parę minut później policjant wychodzi z krzaków z rękami uwalonymi gównem, a ten drugi się pyta:
- Czemu masz takie uwalone ręce?
- Niestety, miałem tylko 8,50.


Przychodzi syn ze szkoły:
- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
- A co się stało?
- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
- Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co, mam na chu*u stanąć?
- No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- To już nie chodź. Wyrzucili mnie.
- Co ty mówisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
- Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
- Właśnie tak zapytałem...
RE: " Śmieszny" temat :)
"Ha" ale na Ciebie działa.:P
RE: " Śmieszny" temat :)
Oj tam oj Bzurysku :) :P


Gość z firmy produkującej wazelinę robił ankietę przez telefon. Dzwoni więc do ludzi i zadaje im różne pytania. Aż raz dodzwonił się do jakiejś babki i pyta:
- Do czego w domu wykorzystuje Pani wazelinę?
- Och, do wielu rzeczy... - odpowiada kobieta - ...na przykład do skaleczeń, suchej skóry, spierzchniętych warg i seksu.
Przez moment na łączach zapanowała cisza po czym ankieter dodał:
- Uhm, w jaki sposób wykorzystuje ją Pani do seksu, jeśli mógłbym wiedzieć?
- To proste - mówi kobieta - smarujemy nią klamkę, żeby dzieci do sypialni nie właziły...
RE: " Śmieszny" temat :)
Z niektórymi forumowiczami też wypadałoby taką ankietę przeprowadzić.:D
RE: " Śmieszny" temat :)
Chodzi oczywiście o wazelinę.
RE: " Śmieszny" temat :)
bzurys, nie... pijana ;)
RE: " Śmieszny" temat :)
Neil Armstrong ląduje na Księżycu. Wysiada z lądownika i mówi:
- To jest mały krok dla człowieka, ale duży dla... Zaraz, co to?
Patrzy, a parę metrów dalej pali się ognisko, przy którym siedzi trzech facetów. Rozmawiają i pieką kiełbaski. Okazuje się, że są to Ukrainiec, Egipcjanin i Polak.
- A wy co tu robicie? - pyta zbity z tropu Armstrong.
- No, ja akurat doiłem krowę i jak pieprznęło w Czarnobylu, to aż tu doleciałem - mówi Ukrainiec.
- A ja - mówi Egipcjanin - chodziłem po piramidach i tak jakoś mnie przerzuciło.
- No a ty? - pyta Polaka.
- Ku*wa, nie wiem. Z wesela wracam.
RE: " Śmieszny" temat :)
Maz do zony:
Dlaczego jak sie klocimy to ja zawsze jestem wsciekly,
a Ty zachowujesz taki spokoj?
Zona : Bo wtedy wychodze do lazienki.
Maz: A w czym to niby pomaga?
Zona :Czyszcze toalete Twoja szczoteczka do zebow.
RE: " Śmieszny" temat :)
Pewien żonaty facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Pewnej nocy oświadczyła mu, że jest w ciąży.
On, nie chcąc zrujnować swojej reputacji i małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu. Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia na dziecko.
Ona się zgodziła, ale spytała:
- Jak mam przesłać ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi?
- Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko słowem: "spaghetti", wtenczas zacznę słać Ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I wyjechała.
Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona mówi:
- Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem co to za kartka.
Maż na to:
- Daj mi tę kartkę, zobaczę co to?
Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i... zemdlał.
Na kartce było napisane:
"Spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez. Wyślij więcej sosu!"
RE: " Śmieszny" temat :)
Bzurysie , głodnemu chleb na myśli :D


Polak, Rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. Rusek podchodzi z kawałkiem słoniny w ręku do Niemca:
- Chcesz?
A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać.
- Nie chcę.
Rusek podchodzi z tą słoniną do Polaka:
- Chcesz?
A Polak myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie.
- Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
- Zjadłeś?
- Zjadłem.
- Masz siłę w rękach?
- Mam.
- To przytrzymaj mi Niemca.
RE: " Śmieszny" temat :)
Kolacja, normalna chrześcijańska rodzina. Nagle dwunastoletnia dziewczynka odzywa się
- Nie jestem już dziewicą...
Cisza. Kilka dłuuugich minut podczas których można by usłyszeć jak mucha się drapie po tyłku. Nagle rozpoczęło się piekło.
Ojciec zaczął wrzeszczeć na starszą z sióstr.
- To twoja wina! Non stop się pierd*lisz z tym swoim chłopakiem na kanapie w salonie a mała to widzi!
Matka nie pozostała dłużna.
- Tak?! Jej wina?! To ty latasz za spódniczkami na ulicy w biały dzień, to ty pie*rzysz się z każdą sekretarką, wciąż znajduje na twoim kołnierzu szminkę i kobiece włosy, a Zuzia to wszystko widzi!
-Taaak?! Nie powiem kto ubiera się jak k*rwa, kto prowokuje przechodniów! Jesteś zwykłą suką a nie matką!
Matka nie słuchała, zwróciła się do małej Zuzi.
- No cukiereczku, kiedy to się stało? Kto ci to zrobił...?
Mała spoglądała na to wszystko z szeroko otwartymi oczami i wydukała
- Pani w szkole powiedziała że nie będę grać na przedstawieniu Dziewicy tylko Pastereczkę...
RE: " Śmieszny" temat :)
@Mala Mi33 mialas genialny pomysl wielkie szacun na polepszenie humoru jak sie kazdy podlacza,,,pozdro :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Wpada niemiecka mysz do baru, siada na stołku i wydziera się do barmana:
- Kufel Heinekena proszę!!!
- Mogę Ci nalać, ale pod barem śpi kot - mówi barman polerując kieliszki.
- To poproszę pól kufelka i znikam - wyszeptała wystraszona mysz.
Wpada francuska mysz do baru, siada na stołku i wydziera się do barmana:
- Lampkę Chateau proszę!!!
- Mogę Ci nalać ale, pod barem śpi kot - mówi barman polerując kieliszki.
- To poproszę pól lampeczki i znikam - wyszeptała wystraszona mysz.
Wpada polska mysz do baru, siada na stołku i wydziera się do barmana:
- Setkę wódki proszę!!!
- Mogę Ci nalać ale pod barem śpi kot - mówi barman polerując kieliszki.
- Hmm... To jeszcze 2 sety i budzić skur*iela!!!



-Kto Ty jesteś ?
-Polak mały
-Jaki znak Twój?
-Skarpety i sandały

:P:D >:-D
RE: " Śmieszny" temat :)
Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak. Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie mogli się podsłuchiwać i podpatrywać. Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5 minut. Drugi Rosjanin:
- Job twoju mać, bladź, ch*j wam w żopu... itp. itd.. Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w mordę p*****lona mać, w dupę r***ana kozia dupo, p****ole cię i twoja matkę też... itp. itd. Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:
- Dobra, mogę zaczynać. Komisja na to:
- Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
- To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak ch*j i nie mogłem k*rwy zawiązać...
RE: " Śmieszny" temat :)
Kowalski miał w bloku zbirów, którzy mu nigdy nie dawali przejść spokojnie. Za którymś razem nie wytrzymał i zwrócił się do znajomego. A on na to:
- Słuchaj, stary. Masz posturę. Ty się zapisz na karate i zobaczysz, za trzy miesiące żaden Ci nie podskoczy. A póki co ich unikaj.
Kowalski zrobił jak mu znajomy radził, przez trzy miesiące unikał drabów i chodził na karate. W końcu któregoś dnia stwierdził, że teraz już się z nimi rozprawi, i poszedł na spotkanie z nimi. Nazajutrz znajomy widzi Kowalskiego całego poobijanego.
- Stary, co Ci się stało?
- Znowu te dranie z mojego bloku.
- No ale karate...
- Tak, ale to na nic. Zaatakowali mnie, zanim zdążyłem założyć kimono.:P
RE: " Śmieszny" temat :)
Wariat idzie ulicą. Nagle spotyka go drugi wariat.
- Cześć! Po co Ci te dwa widelce powiązane sznurkiem i przewieszone przez szyję?
- To nie żadne widelce, to lornetka.
- Serio? Daj popatrzeć!
Wariat bierze widelce i wbija koledze w oczy.
- Nic nie widzę!
- Zaczekaj, muszę podregulować ostrość...
RE: " Śmieszny" temat :)
Jedzie rycerz na koniu i widzi księżniczkę. Myśli sobie: Podjadę do niej powoli to ona zapyta: dokąd tak powoli jedziesz rycerzu ja wtedy odpowiem: powoli, bo powoli ale może byśmy się popiep...?
Więc przejechał obok księżniczki powoli, ale księżniczka nie zwróciła na niego uwagi. Rycerz myśli: To ja teraz przejadę obok niej szybko, a ona zapyta: dokąd tak szybko jedziesz rycerzu? Ja wtedy odpowiem szybko, bo szybko ale może byśmy się popiep...?
Jak pomyślał tak zrobił. Niestety księżniczka znów nie zwróciła na niego uwagi. Zdesperowany rycerz pomyślał: wobec tego przemaluję swojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, wtedy ona zapyta: skąd rycerzu masz zielonego konia? Ja wtedy odpowiem: zielony, bo zielony ale może byśmy się popiep...?
I znów jak pomyślał tak też uczynił. Przejeżdża rycerz na zielonym koniu obok księżniczki, a księżniczka się pyta:
- Rycerzu a może byśmy się popiep...?
- Popiep... bo popiep... ale skąd ja mam zielonego konia?
RE: " Śmieszny" temat :)
Dzwoni klient do sklepu mięsnego i pyta:
- Czy ma pan kurze nóżki?
- Mam
- Czy ma pan skrzydełka?
- Także mam.
- A ma pan świński ryj?
- Tak
- No to musi pan naprawdę śmiesznie wyglądać.
RE: " Śmieszny" temat :)
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee
:D :D
RE: " Śmieszny" temat :)
Mala bardzo Ci dziekuje za pomysl,,,,znowu czytam te kawaly i znowu poprawily mi humor jtes "mocniara" za ten pomysl wielkie dzieki ,,niektore kawaly mnie rozbrajaja,,,pozdro i milego dzisiaj jade na nielegalne wyscigi,,,mam cykora bo jade nie swoja bryka ale super szybka z niebieska butelka z tylu :(((milego ,,,wish me good luck
RE: " Śmieszny" temat :)
ale macie dziewczyny huuuuumor pozdro :)))
RE: " Śmieszny" temat :)
List mamy blondynki do syna

Kochany synu!
Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz.

Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i
pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż.

Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery.

Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni.

Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu.


Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama".

Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku...

Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.


Twoja mamusia Krysia
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.
:)
RE: " Śmieszny" temat :)
Raz u księdza kapucyna,
tak spowiada się chłopczyna:
- Całowałeś?
- Całowałem, proszę księdza.
- Przecież to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta?!
- Trochę niżej, proszę księdza.
- Jak ja żyję, całowałeś dziewczę w szyję?
- Trochę niżej, proszę księdza.
- Co za gust, całowałeś dziewczę w biust?
- Trochę niżej, proszę księdza.
- No to weźmy wszystko w kupę, całowałeś dziewczę w d*pę?
- Niechaj będę potępiony, całowałem z drugiej strony!
RE: " Śmieszny" temat :)
@sznycel..trza było cały tekst piosenki napisać..dobra jest a z muzyką to już całkiem..
RE: " Śmieszny" temat :)
Wpada facet do zakładu fryzjerskiego i pyta:
Kiedy mógłby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozgląda się po zakładzie, liczy czekających klientów i mówi:
- Najwcześniej za dwie godziny.
Klient wychodzi. Na drugi dzień ponownie pojawia się ten sam facet.
Zagląda do zakładu i pyta:
- Kiedy najwcześniej mógłbym się ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekających klientów i odpowiada:
- Nie wcześniej niż za trzy godziny.
Facet znika. Tydzień później sytuacja się powtarza.
Zaniepokojony fryzjer prosi kolegę:

- Romek, idź za nim i zobacz, co to za jeden i dokąd poszedł?
Po 10 minutach wraca Roman śmiejąc się do rozpuku.

Fryzjer pyta:
- I co, dokąd poszedł?
- Do twojej żony!
RE: " Śmieszny" temat :)
Dwóch kumpli spotyka się w barze. Bar zamykają, a oni czują się niedopici. Idą więc do jednego z nich. Otwierają im potulne żona i teściowa gospodarza. Gość pyta kolegę:
- Jak ty je tak wytresowałeś?
- Raz przyszedłem do domu pijany. One na mnie zaczęły krzyczeć. Ja wtedy za nożyczki i strzygę pudla. Drugim razem tak samo. Za trzecim razem biorę nóż i zabijam pudla.
- Ale co to ma wspólnego z żoną i teściową?
- One są już po drugim strzyżeniu.
RE: " Śmieszny" temat :)
Kobieta ma w życiu trzy okresy: w pierwszym działa na nerwy ojcu, w drugim mężowi, w trzecim zięciowi.
RE: " Śmieszny" temat :)
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:
- Zaczekaj synek jeszcze nie śpi...
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść and żoną, bo dalej męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.
Idzie do kuchni, odkręca kran I nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana...
Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało:
- Nie chciałaś mu dać, to się zastrzelił!
RE: " Śmieszny" temat :)
@ridetolife, dobre nie słyszałem :-)
staruszka wrzucę może ktoś nie słyszał:


Facet mówi do żony:
- Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
- Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
- Hokus pokus czary mary, zapie**alaj po browary!
Na to żona:
- Hokus pokus, ence pence, zamiast c*pki dziś masz ręce!
Facet:
- Skoro jesteś taka pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:
- Bardzo mocne dziś masz czary, zapie**alam po browary.
RE: " Śmieszny" temat :)
@sznycel dziękuję:) jeszcze coś wrzucę. prosimy o jakieś dobre kawały, przy niektórych śmiałam się-płakałam do łez... :) chcemy więcej!!! - płakać :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobić 100$?
- Chcę.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli "lisa nie ma w domu, a 100$ piechotą nie chodzi". Dała więc zającowi całusa. A zając:
- Chcesz zarobić jeszcze 100$?
- Chcę.
- To się rozbierz.
Lisica się rozebrała.
A zając:
- A jeszcze 100$ to chcesz?
- Chcę.
- No to choć wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numer, że aż zając się spocił. Gdy skończyli zając się ubrał i poszedł do domu. Po jakimś czasie do domu lisicy wpada jej mąż i pyta:
- Był zając?
- No by był był - mówi lisica przerażona.
- A oddał 300$??
RE: " Śmieszny" temat :)
Wiesław, coś taki markotny?
- Nie wiesz?! Benek nie żyje!
- No coś Ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił papierosa, pościel się zajęła.
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem skoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się od framugi i spadł.
- Rozbijając się?
- Otóż nie! Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania!
- O rzesz ja pierdole! To jak ten Benek zginął?!
- Zastrzelili go, bo ich zaczął wkurwiać.
RE: " Śmieszny" temat :)
Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
- Co to było w rondlu? Ledwie doszorowałam.
- Powłoka teflonowa, mamo...
RE: " Śmieszny" temat :)
Jasiu sie pyta taty:
- Tato co to oznacza w teorii i w praktyce?
- Jasiu zaraz wytłumaczę Ci to. Spytaj sie mamy czy dałaby murzynowi za 2000$.
Jasiu podchodzi do mamy i pyta sie:
- Mamo dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz synku. Meble by sie przydały, a pensja mała. Dałabym ten jeden raz.
Jasiu idzie do taty mówi, że mama by dała.
- Jasiu teraz idź do siostry i spytaj sie o to samo.
Jasiu podchodzi do siostry i pyta sie.
- Siostra dałabyś murzynowi za 2000$?
- Pewnie że tak. Miałabym na kosmetyki, imprezy i ciuchy.
Jasiu idzie do taty i mówi, że siostra dałaby.
- Teraz Jasiu idź do dziadka i spytaj sie o to samo.
Jasio idzie i pyta sie.
- Dziadku dałbyś murzynowi za 2000$?
- Dałbym, bo wiesz emerytura mała, a na starość coś bym sobie kupił.
Jasio poszedł i powiedział, że dziadek by dał.
Tata mówi:
- Widzisz synku teoretycznie mielibyśmy 6000$ w kieszeni.
Ale w praktyce mamy dwie kurwy i pedała w rodzinie!
RE: " Śmieszny" temat :)
@Manuel i @MalaMi33,,,macie suuuuper poczucie humoru pozdro,,,i hahha,,,na twoj kawalek moj kot sie wystraszyl jak sie rozesmialem :)))))swietny pomysl...zycze wiecej takich :))milego zycze dla wszystkich ktorzy sie podlaczyli :))
RE: " Śmieszny" temat :)
Dwie koleżanki A i B siedzą sobie popijając kawkę. W pewnej chwili A podchodzi do okna pokoju i mówi:
- o! Idzie Józek z bukietem kwiatów! Znowu będę mu musiała dać d.........
No to B:
- a co? Nie masz wazonu?
:|
RE: " Śmieszny" temat :)
Nauczycielka daje klasie zadanie:
-ułóżcie zdanie zawierające słowo ANANAS.
Pierwsza zgłasza się Małgosia:
-Ananas jest zdrowym owocem.
Później zgłasza się Paweł:
-Ananas rośnie na palmach.
Teraz ty Jasiu mówi nauczycielka.
A Jasiu na to:
-Basia puściła bąka A NA NAS leci smród.
RE: " Śmieszny" temat :)
Siedzi zajączek, wilk i żółw. Na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba by skoczyć po jeszcze. Wilk z zajączkiem od razu wskazali na żółwia. Żółw powiedział:
- Pójdę, ale nie możecie wypić ani kropelki.
Mija tydzień, żółwia nie ma, wilk mówi:
- Pijemy.
- Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego.
Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia, a żółw wygląda za krzaków i mówi:
- Ej... bo nie pójdę.
RE: " Śmieszny" temat :)
Cieszę się i zarazem bardzo dziękuję , że się wpisujecie :)
macie świetne pomysły :)
Pozdrawiam
RE: " Śmieszny" temat :)
A tak dla odmiany suchar:

Po ile ryb łowi Św. Piotr
ApoStoŁowi
RE: " Śmieszny" temat :)
Co należy powiedzieć do nowego kolegi z klasy który nie chce pic?
Nowy sącz
RE: " Śmieszny" temat :)
Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców.
Pytają go znajomi, za co się przebierze.
- A za łoscypka.
- A jak to, baco, za oscypka?
- A siadne se w kąciku i bede śmierdział.
RE: " Śmieszny" temat :)
@dsxar to jest mistrzostwo fuuuuck hahahahah
RE: " Śmieszny" temat :)
osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres się jej spuznia dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po test ciążowy i po chwili wiadome jest, że dziewczyna jest w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy:
-co za świnia ci to zrobiła? musisz mi powiedzeć, chcę go poznać. Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po pół godzinie pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku. Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
-wasza córka powiedziała mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn to zostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się bliznięta to dostaną po 5 milionów dolarów. Jednak jeżeli wasza córka poroni...
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od początku nie odezwał się ani słowem:
to przelecisz ją jeszcze raz.
RE: " Śmieszny" temat :)
Gra ksiądz z Zakonnicą w golfa. Za***iście im się gra, ksiądz po kolei rozwala pierwszy, drugi, trzeci dołek. Przy czwartym nie trafia i odruchowo:
- O ****a, chybiłem.
Zakonnica się popatrzała, ale nic nie mówi; udaje, że nie usłyszała. Piąty dołek - ksiądz nie trafia i znowu:
- O ****a, chybiłem
Zakonnica zmieszana tym, że ksiądz tak klnie, pomyślała sobie: " no cóż, każdemu się może zdarzyć" Szósty dołek - ksiądz chybia i
- O ****a, chybiłem"
Zakonnica nie wytrzymała i wyjeżdża do niego z tekstem, że jak to on na jego stanowisku tak się zachowuje, grozi mu, że jeśli nie przestanie to zgłosi to biskupowi.
Siódmy dołek - chybia:
- O ****a, chybiłem.
Na to zakonnica w****iona:
- Niech księdza następnym razem piorun strzeli.
Ósmy dołek - ksiądz chybia. Przypomina sobie groźbę. Ugryzł się w język.
Dziewiąty dołek - to samo, opanował się.
Dziesiąty - chybia już nie może i na całą parę
- O ****a, chybiłem.
Nad polem golfowym zbierają się burzowe chmury. Nagle wielki trask ***ud piorun strzelił ******lna w zakonnicę. Ksiądz się patrzy w niebo, a tam głos:
- O! ****a chybiłem! :P
RE: " Śmieszny" temat :)
@malaAnia07 ,, dobre :)))pozdro
RE: " Śmieszny" temat :)
dzięki :D również pozdro :P
RE: " Śmieszny" temat :)
Mała dziewczynka chodzi razem ze swoim psem po parku. Spotyka ją przechadzający się w okolicy ksiądz:
- Jak masz na imię, dziewczynko?
- Płatek, proszę księdzia.
- A skąd się wzięło tak nietypowe imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem konsumowali tu swą miłość, a robili to z taką pasją i uczuciem, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz pogładził z uśmiechem dziewczynkę po główce:
- Piękna historia, dziecko. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczyka:
- Pigi.
Ksiądz, oczekując równie ciekawej opowieści, pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo rucha świnie!
RE: " Śmieszny" temat :)
Mala mi33....:)))))) zabraklo mi slow zeby to opisac,,, ojejku jestes przemocna ,,o kuzwa szooook,,,czesto wchodze tutaj ale chyba cos poszukam w necie w moim stylu i zaraz sie tez podpisze aby nie byc dluznym,,pozdro ps----wskocz mi na Pv chcialem sie cos spytac,,,dziekx:)
RE: " Śmieszny" temat :)
ja pojade z klasyka jak bylem malym gowniarzem i caly czas mi siedzi w glowie ,,,
przychodzi baba do lekarza z zaba na glowie
lekarz sie pyta: co sie stalo//??
zaba odpowiada--cos mi sie do dupy przekleilo
moze nienajlepszy ,,,pozdro dla wszystkich :))
RE: " Śmieszny" temat :)
mocarne saleen22, zabraklo mi slow zeby to opisac
RE: " Śmieszny" temat :)
dziekx "Crusader"(klasyka) pojedz cos od Ciebie ,,,Mala mi33 miala genialny pomysl zamiast tych przepychanek,,,na forum jak kazdy kazdego gryzie,,,jeszcze raz wielkie dziekx dla Malejmi33 pozdro:))
RE: " Śmieszny" temat :)
Siedzi gość przed telewizorem, napój chmielowy w ręce, ogląda National Geografic. Jakiś program o zwierzętach. Z telewizji pada wypowiedź narratora:

"krokodyl posiada w paszczy ok stu zębów, dla porównania u człowieka w jamie ustnej mieści się ok 32 zębów, natomiast np niedźwiedzie Panda posiadają tylko 16 zębów"

Gość myśli przez chwilę, po czym pada głośne stwierdzenie - ja pi..ole, jestem Pandą!
:P
RE: " Śmieszny" temat :)
@kpiarz rozjebales mnie na dziendobry (u nas dopiero poranek) panda to mojej coreczki ulubione zwierzatko dziekx:)))nie mam ja ze soba bo ma innego Tatusia w Texasie ale jej opowiem dzisiaj :)) dziekx
RE: " Śmieszny" temat :)
Mietek, dzielnicowy z Dąbrowy Górniczej postanowił coś zmienić w mieszkaniu i wytapetować sobie duży pokój w swoim M-3. Jak postanowił tak zrobił. Po remoncie przyszedł do Niego Staszek, sąsiad z góry:
-Miecio, aleś fajnie sobie urządził pokoik, naprawdę mi się podoba, też sobie tak zrobię! Powiedz mi tylko ile kupiłeś rolek tapety?
-Dwanaście Staszku.
-To też wezmę dwanaście.
Staszek poszedł do Castoramy, kupił dwanaście rolek tapety o gładkiej teksturze, w kolorze muślinowego turkusu, wrócił do mieszkania i rozpoczął tapetowanie. Po jakimś czasie, gdy już skończył, poszedł do Mietka:
-No, Mieciu, powiem Ci, że skończyłem, ładnie to wygląda ale coś mi się nie zgadza. Mamy taki sam metraż, powiedziałeś, że kupiłeś 12 rolek, ja zrobiłem to samo tyle, że mi zostało jeszcze pięć.
-No, mi też.
RE: " Śmieszny" temat :)
Sąsiadom Jasia urodziło się dziecko. Niestety, dziecko urodziło się bez uszek.
Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko.
Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi: Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat,
albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz!

Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął: Ojej jakie piękne dziecko!
Dziękuję Jasiu powiedziała sąsiadka, A dlaczego tak ci się podoba?
No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy mówi Jasio, dodając:
Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem?

Och tak odpowiada dumna sąsiadka Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10.
To dobrze odpowiada Jasio bo miałby przej***ne gdyby musiał nosić okulary
RE: " Śmieszny" temat :)
@Bearchen ,,,,inteligencja Cie nie o puszcza :) pozdro ps--sorry za orto:(
RE: " Śmieszny" temat :)
Małżeństwo kłóci się na ulicy. W pewnej chwili mąż krzyczy:
- Cicho bądź! Ty się wcale nie liczysz!
- Co?!
Mąż zatrzymuje taksówkę i pyta kierowcę:
- Ile zapłacę za kurs na dworzec?
- 10 złotych.
- A jeśli pojadę z żoną?
- Tyle samo.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- Sama widzisz!
RE: " Śmieszny" temat :)
Przyszedł chłopak z dziewczyną do księdza, zapytać ile za ślub trzeba zapłacić.
Ksiądz do niego:
- A na ile pan wycenia swoją przyszłą żonę?
Chłopak chwilę pomyślał, wyjął 100zł i położył księdzu na stole. Ksiądz wziął 100 zł... zerknął na przyszłą pannę młodą... i 50zł wydał.
RE: " Śmieszny" temat :)
W 40 rocznicę ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie.
Mąż wrzeszczy:
- Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: "Tu leży moja Żona zimna jak zawsze!"
- W porządku - odpowiada Żona - a kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem: "Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny!"
RE: " Śmieszny" temat :)
W 40 rocznicę ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie.
Mąż wrzeszczy:
- Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: "Tu leży moja Żona zimna jak zawsze!"
- W porządku - odpowiada Żona - a kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem: "Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny!"
RE: " Śmieszny" temat :)
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są po kłótni. Nagle żona spostrzega stado świń i pyta pogardliwie męża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie.
RE: " Śmieszny" temat :)
Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Heńka:
- U Ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kukułką - odpowiada od niechcenia Heniek.
- Jak to zegar z kukułką?
- Zobaczysz...
W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą już butelkę od wódki, bierze zamach i rzuca w wiszącą miskę. Zza ściany słychać:
- Ku... ku... ku***a, jest wpół do czwartej rano.
RE: " Śmieszny" temat :)
Facet mówi do żony:
-kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
-może jakieś magiczne słowo?
Facet:
-hokus pokus, czary mary, zapierdalaj po browary!
he,he he !!!
A na to żona:
-hokus pokus, ence pence, zamiast cipki masz dziś ręce !!
Na to facet:
- Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!!
Żona:
bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary :P
RE: " Śmieszny" temat :)
Co myśli 90 procent osób pod koniec mycia naczyń?
-ku*wa, jeszcze patelnia.
RE: " Śmieszny" temat :)
Mechanik wymieniał cylinder w Harleyu, kiedy spostrzegł w warsztacie znanego kardiochirurga, który czekał na kierownika. Mechanik krzyknął:
- Hej, panie doktorze, chce pan na to spojrzeć?
Kardiolog, nieco zaskoczony, podszedł do mechanika. Ten wyprostował się, wytarł ręce w szmatę i rzekł:
- Panie doktorze, niech pan spojrzy na ten silnik. Otwieram jego serce, wyjmuję zastawki, naprawiam każda usterkę, potem wkładam je z powrotem, a kiedy skończę, wszystko działa jak nowe. Dlaczego więc ja zarabiam 20 tys. rocznie, a pan 200 tys., skoro w zasadzie wykonujemy tę samą robotę?
Kardiolog nie odpowiedział od razu, uśmiechnął się, nachylił i odrzekł:
- Niech pan spróbuje zrobić to, kiedy silnik pracuje.
RE: " Śmieszny" temat :)
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera:
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro.
Na to bankier uśmiechnięty:
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd.
RE: " Śmieszny" temat :)
I ostatni. Zabawny, ale i zarazem jakże prawdziwy.

Zdarzyło się pewnego razu, że Unia Europejska posiadła złomowisko w samym środku pustyni. Unia orzekła, że ktoś może dokonać kradzieży ze złomowiska, zatem stworzyła stanowisko nocnego stróża i zatrudniła do tej pracy człowieka. Następnie Unia powiedziała:
- Jak stróż nocny może wykonywać swoją pracę, kiedy nie dostał instrukcji?
Stworzyła zatem Unia Dział Planowania i zatrudniła dwoje ludzi - jednego do pisania instrukcji, drugiego do odmierzania czasu pracy. Następnie Unia Europejska rzekła:
- Skąd mogę wiedzieć, czy nocny stróż wykonuję swą pracę prawidłowo?
Zatem Unia stworzyła dział Kontroli Pracy i zatrudniła dwoje ludzi, jednego do zbadania problemu, a drugiego do pisania raportów. Następnie Unia powiedziała:
- W jakiś sposób należy tym wszystkim ludziom płacić.
Unia stworzyła więc stanowisko referenta do spraw obliczania czasu pracy i księgowego, po czym zatrudniła na te stanowiska dwoje ludzi. I rzekła Unia:
- Kto będzie odpowiadał za tych ludzi?
I Unia stworzyła Dział Administracji i zatrudniła w nim troje ludzi - kierownika administracyjnego, jego zastępcę i sekretarkę. I Unia oznajmiła:
- Przez rok przekroczyłam budżet o 18 tysięcy, muszę zatem dokonać cięć w budżecie.
I zwolniła Unia z pracy nocnego stróża.
RE: " Śmieszny" temat :)
Wraca pijany mąż późną nocą do domu. Otwiera drzwi, w korytarzu czeka na niego żona z wałkiem w ręku i teściowa z patelnią…
- Idźcie spać, nie jestem głodny.
RE: " Śmieszny" temat :)
@Mala33 twoje kawaly to sa the besciaki ,,teraz wiem dlaczego wynyslilas ten Blog jestes wielka:)) dzieki ,,chociaz niektore sa tak zajebiste ze je kopiuje ,,widze ze tutaj sa naprawde zajebiste kawaly dziekx Mala jeszcze raz,,,cos na oderwanie od tej codziennej zyciowej gory ktora mysle ze kazdy sie wspina ,Pozdro i milego weekendu,,ps--musze cos dorzucic jakis kawal od siebie,aby dorownac tutaj standupperom:)))
RE: " Śmieszny" temat :)
Dla inyych tez wielkie szacun za przylaczenie,,nie chce tylko cukrowac Malej33 ale miala genialny pomysl pozdro dla wszystkich co sie przyczynili do pomyslu ps---sorry za orto
RE: " Śmieszny" temat :)
Późna noc. Podchmielony facet wraca z imprezy.
Zachciało mu się sikać jak to po browarach.
Patrzy dookoła jasno od latarni tylko przy kościele troszkę ciemniej, więc długo się nie zastanawiał i poszedł robić swoje. Nagle zza pleców pada damski głos:
Może pomóc?
Obraca się patrzy a to zakonnica. Trochę zdziwiony ale odp:
Z miłą chęcią.
Mogę złapać za jedno jajeczko?
A no Pewnie!
A za drugie?
Tak!
Siostra łapie je w uścisku i jedno o drugie mocno obija mówiąc:
Tu!
Się!
Nie!
Si!
KAAA!
RE: " Śmieszny" temat :)
Facet robi kanapkę z masłem i szynką jako 2gie śniadanie i wychodzi do pracy.
W drodze zauważa latającego orła.
Ten nagle zaczyna nurkować wprost na niego porywa mu kanapkę z powietrza zrzucając szynkę.
Następnego dnia sytuacja się powtarza.
Kolejnego to samo.
Facet podirytowany i zaciekawiony postanowił śledzić orła który zabiera mu kanapkę.
Szedł za nim do samego gniazda.
Patrzy zdumiony a tam orzeł w obu skrzydłach trzyma chleb z masłem i nacierając sobie klatę mówi:
Ależ ja jestem pop.....lony! :-)
RE: " Śmieszny" temat :)
Do małego miasteczka na Warmii przyjechał turysta z Niemiec. Zostawił 1000 złotych zadatku właścicielowi hoteliku i postanowił obejrzeć pokoje. Hotelarz, nie namyślając się wiele, wziął kasę i pobiegł oddać dług masarzowi za wędliny. Masarz z gotówką w dłoniach pojechał do rolnika, aby oddać dług za mięso.
Rolnik oddał kasę mechanikowi. Mechanik zwrócił dług właścicielowi sklepu spożywczego. Sklepikarz pobiegł szybko do miasteczkowej k*rwy, aby oddać kasę za przyjemności cielesne.
Kurtyzana zaś zwróciła tysiaka hotelarzowi, za podnajmowanie pokoju na godziny.

Natenczas zszedł z góry turysta z Niemiec:
- Nain. Szajse. Oddawaj kasę, Polaczku!
Zabrał tysiąc zadatku i odjechał.

Teraz nikt nie ma nawet złotówki, ale miasteczko żyje bez długów i z optymizmem patrzy w przyszłość!
RE: " Śmieszny" temat :)
Idzie miś przez las, spotyka jeża i pyta się:

-Co jesz?
-Co niedźwiedź?

Po chwili zastanowienia...

-Co jesz, jeżyku?
-Co niedźwiedź, misiu?
RE: " Śmieszny" temat :)
@ sznycel zarąbiste kawały :D dzięki :)
Dziękuję każdemu z osobna za podpinkę pod tematem :)
Pozdrawiam cieplutko :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Postanowiliśmy dziś z mężem kupić wreszcie kryształowy abażur do naszego mieszkania. Baaaardzo drogi, pół roku zbieraliśmy. Pojechaliśmy więc do sklepu, zakupili i na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu. Po drodze kupiliśmy jeszcze butelkę koniaku, żeby ten nasz nowy nabytek... opić.

Zasiedliśmy, wypiliśmy po kieliszku, potem po drugim i wtedy pytam męża, a może byśmy ten abażur od razu powiesili? I on bądź pod wpływem koniaku, bądź też widząc moje szczęście, zgodził się. Ustawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mąż wspiął się po tej piramidzie a ja go ubezpieczałam. Dumna i szczęśliwa obserwowałam jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był nie wiem po co - w luźne bokserki ubrany) sięgam wzrokiem niżej i co widzę? Z tych luźnych bokserek wypadło mu jedno jajeczko...

Widok ten rozczulił mnie doszczętnie i ja go tak delikatnie pstryknęłam w to jajeczko. A on jak nie runie z tej naszej budowli z naszym nowiuśkim abażurem, który rozbił się na drobne kawałeczki, jak nie podskoczy do mnie z jego szczątkami, już myślałam, że mnie zabije, ale on mówi:

"K...a, ale mnie prądem pier...o, aż do jąder doszło!!! Dobrze, że nie zabiło!
RE: " Śmieszny" temat :)
Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...
RE: " Śmieszny" temat :)
Wielkie dzięki za pomysł małaMi33. dzięki Tobie może będzie na forum częściej normalnie i sympatycznie :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Zakopane lata 60-te, sroga zima. Na przystanku dla dorożek konnych stoją dwoje sanek, woźnice okutani w baranice siedzą na koźle jednej z nich, kurzą papieroski i nudno im.W pewnym momencie przechodzi ulicą stado krówek i pozostawiają na śniegu parujące, zielonkawe placki. Jeden z woźniców pyta drugiego: Franuś, a dałbyś 500 zł kiebyk to gówno zezorł?
- E, chopie, nie zeźres bo cie zemgli !
- Ale das 500?, Dam!
Józek zlazł z kozła, podciągnął rękaw baranicy, zagarnął pełną łapą... I miał ze dwie cofki, ale gówno zjadł. Otarł rękawem gębe i wyciągnął ją po pieniądze. Franek rad nie rad wyjął pugilares i wręczył Józkowi banknot. I znowu siedzą sobie i kurzą, ale Frankowi żal forsy oj, żal.
Józóś, a kiebyk ja zezar to gówno to byś 500 zł dał?
- Oj, Franuś, ciebie to napewno zemgli do imentu...
- Ale das? Dam.
Historia się powtórzyła, Franuś miał ze trzy cofki, ale zezarł. I tak siedząc sobie na koźle, Józek pado: Wis franuś, cosik mi sie widzi, że gówna to my pozarli, ale zarobić to my nie zarobili...
RE: " Śmieszny" temat :)
Samolotem przez Atlantyk leci delegacja specjalna w składzie Amerykanin, Ruski, Węgier i Polak. W pewnym momencie awaria, samolot spada, pilot wrzeszczy Panowie zapinać spadochrony i skakać. Cóź, kiedy są tylko 3 spadochrony dla pasażerów. Uradzili, ze blok socjalistyczny ma swój honor i dali spadochron amerykaninowi. Następnie Polak i Węgier stwierdzili, ze nie można inaczej, trzeba Wielkiego Brata ratować.. Gdy ruski wyskoczył, Węgier mówi: Przyjacielu ty masz rodzinę a ja jestem sam - skacz Ty. A polak na to, coś Ty skaczemy razem. Ja ruskiemu gaśnicę przyczepiłem...
RE: " Śmieszny" temat :)
Jakiś czas temu w radiowej 3-ce słuczacz zapytał red. Kubę Strzyczkowskiego czy może opowiedzieć kawał. Ależ oczywiście, byleby był na poziomie...
Niedzielny poranek po śniadaniu. Pani domu w eniuarku piłuje sobie paznokietki i myśli :"Jutro jest nasza 25-ta rocznica ślubu. Rok temu dostałam pierścionek, ciekawe co też mąż tym razem wymyśli..."
A mąż zza gazety patrzy na połowicę i myśli: " jutro mija 25-ta rocznica. Gdybym tą k*urwę wtedy zabił, to bym jutro na wolność wychodził".
I red.Kubę zatkało. Zapytał tyko "I to jest na poziomie?? A słuchacz zdziwiony : "A nie jest??.
RE: " Śmieszny" temat :)
Zadymiona karczma w Kirach k/Zakopanego. Wchodzi góral i widzi kolegę w kącie nad kuflem piwa ale bardzo smutny.
- Józuś, co ze Cit, coś taki markotny?
- Eh Franuś ni mom wyjścia, chyba bede sie musiał zenić...
- Nie turbujze sie Franuś, zawse som dwa wyjścia..Na ten przykład idź do wojska. Kie pódzies do wojska to abo bedzie wojna abo ni. Kie chopie nie bedzie wojny toś wpadł. Ale ja bedzie wojna to abo cie zabijom, abo bees żył (wis chopie som dwa wyjścia). Kie chopie bees żył toś wpadł, a kie cie zabijom to cie przerobiom na mydło abo na papier. Kie cie chopie przerobiom na mydło toś wpadł, a kie na papier to abo kancelaryjny abo toaletowy. Kie cie chopie przerobiom na kancelaryjny toś wpadł akie na toaletowy , to abo bees wisiał w kiblu męskim abo zeńskim. Kie bees wisioł w kiblu męskim toś wpadł, a kie bees wisiał w kiblu zeńskim TO POCÓZ CI SIE CHŁOPIE ZENIĆ!!!
RE: " Śmieszny" temat :)
Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy się tym.
- Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy rządni sensacji agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin, hej!
RE: " Śmieszny" temat :)
Słowa, które trudno wypowiedzieć po pijaku:
Rewaloryzacja
Wyreżyserowany
Aksjologiczny

Słowa, które BARDZO trudno wypowiedzieć po pijaku
Adenozynotrifosforan
Południowowschodnioaustralijskie
Pięćdziesięciogroszówka

Słowa NIEMOŻLIWE do wypowiedzenia po pijaku:
Dzięki, ale nie mam ochoty na seks.
Nie, dziękuję, już nie piję.
Sorry, ale nie jesteś w moim typie.
Dobry wieczór panie władzo, uroczy wieczór, prawda?
Ale ja nawet nie znam zwrotek do „Hej Sokoły”.
Masz rację, nie wdrapię się na tę latarnię.
RE: " Śmieszny" temat :)
Facet miał osiedlowy sklepik i stwierdził, że fajnie by było, żeby ktoś witał klientów. Postawił przy drzwiach papugę. Papuga witała klientów zwykłym "Dzień dobry", czasami dodając coś od siebie np. "Dzień dobry przyjacielu".
Jednak była jedna klientka, której papuga nie lubiła i zawsze witała ją słowami "Dzień dobry, ku*wo".
Klientka w pewnym momencie poskarżyła się właścicielowi. Ten stwierdził, że klientka jest ważniejsza od papugi i postanowił przefarbować papugę na biało-czarno za karę.
Znowu postawił ją przy drzwiach, ta witała wszystkich, oprócz tej klientki, którą wcześniej wyzywała.
Po jakimś czasie triumfująca klientka próbowała sprowokować papugę:
-I co? Teraz milczysz?
A papuga na to:
- Teraz jestem w smokingu i ku*ew nie witam.
RE: " Śmieszny" temat :)
Lew zaprosił wszystkie zwierzęta na polanę i mówi:
- Zebraliśmy się tutaj.
A żaba na to:
- Zebraliśmy się tutaj.
Lew - Aby omówić ważne sprawy.
Żaba - Aby omówić ważne sprawy.
Lew - Ale najpierw musimy wyje*ać to zielone paskudztwo.
Żaba się odwraca i mówi:
- Krokodyl, wypier*alaj!
RE: " Śmieszny" temat :)
Żona robi awanturę mężowi, a on ze stoickim spokojem wysłuchuje jej słowotoku szukając czegoś po mieszkaniu:
Ż: Dlaczego ty ciągle mówisz moje. Mój telewizor, moje mieszkanie, mój samochód... Przecież to wszystko jest nasze, wspólne. Powinieneś mówić nasze! Nasze mieszkanie, nasz samochód. Zaraz, zaraz a czego ty w ogóle tak cały czas szukasz?
M: NASZYCH kaleson... :P
RE: " Śmieszny" temat :)
Przychodzi Mała MI do muminka;

http://www.youtube.com/watch?v=wkExT3UDusM
RE: " Śmieszny" temat :)
dyskryminator jesteś obrzydliwy .....
RE: " Śmieszny" temat :)
dlaczego tak twierdzisz?
RE: " Śmieszny" temat :)
Nie wiem czy wam przypadnie to do gustu ale mnie rozwaliło :D

https://www.youtube.com/watch?v=xsRByjmvBoU&feature=player_embedded
RE: " Śmieszny" temat :)
Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść. Zwierzęta, gdy się o tym dowiedziały, wpadły w panikę. Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta:
- Niedźwiedziu, jestem na liście?
- Tak.
- No tak, rozumiem. Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z rodziną. A potem mnie zjesz.
Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień. Jako następny przyszedł wilk i pyta:
- Niedźwiedziu, czy jestem na liście?
- Jak najbardziej.
- Ojej, straszne. Słuchaj, pozwól mi żyć jeszcze jeden dzień, a pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz.
I znowu niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień. Potem do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta:
- Słuchaj, czy jestem na liście?
- Tak, jesteś.
- A mógłbyś mnie skreślić?
- Nie ma sprawy.
RE: " Śmieszny" temat :)
Spotyka się dwóch kolegów po latach i jak to przy wódce temat schodzi na teściowe.
-Muszę się pozbyć mojej bo nie wytrzymam z nią - mówi pierwszy.
- A ma prawo jazdy?? - pyta drugi.
-Ma
-To kup jej samochód, na pewno się z*bije i będziesz miał spokój.
Po miesiącu się spotykają.
- I jak??
- Żyje, cieszy michę i jeździ za moje pieniądze po całym mieście.
- A co jej kupiłeś??
- Tico.
- Coś Ty gł*pi?? Kup jej Jaguara to na pewno zginie.
Po dwóch miesiącach znowu się spotykają.
- I jak??
- Nie żyje. A najbardziej to mi się podobało jak jej łeb wpiep*zał
RE: " Śmieszny" temat :)
W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem.
Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej.
To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia.
Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie, czy do automatu? :P
RE: " Śmieszny" temat :)
Przychodzi blondynka do lekarza...
B: Panie doktorze jestem w 3-cim miesiącu ciąży, a brzucha nie widać :/
L: A jadła pani mandarynki?
B: Nie, a trzeba?
L: No trzeba, niech pani je mandarynki i przyjdzie za 3 miesiące
ZA 3 MIESIĄCE...
B: Panie doktorze jestem w 6-tym miesiącu ciąży, a brzucha nie widać
L: Jadła pani mandarynki?
B: Tak
L: A jadła pani banany?
B: Nie, a trzeba?
L: No trzeba, niech pani je banany i przyjdzie za 3 miesiące
ZA 3 MIESIĄCE...
B: Panie doktorze jestem w 9-tym miesiącu ciąży, a brzucha nie widać
L: Jadła pani mandaryni i banany?
B: Tak
L: A spała pani z facetem?
B: Nie, a trzeba?
RE: " Śmieszny" temat :)
Idzie zając przez wieś i pali papierosy. Zaczepia go krowa i z wyrzutem mówi:
- Taki mały, a pali!
Na to zając:
- Taka duża, a stanika nie nosi! :D
RE: " Śmieszny" temat :)
Dzień dobry! czy to Radio Z?
-Tak
- I wszyscy mnie teraz słyszą?
- Tak, jest pani na antenie
- w supermarketach i sklepach też mnie słyszą?
- Zapewne tak.
- No dobrze, ROMAN NIE KUPUJ MLEKA! MATKA KUPIŁA!
RE: " Śmieszny" temat :)
Żona w ostatnim miesiącu ciąży. Mąż sypia na kanapie. Widząc, jak mąż się męczy, żona mu mówi:
- Słuchaj, znakomicie rozumiem, co się z tobą dzieje jako mężczyzną.
Idź ten jeden, jedyny raz do sąsiadki. Rozmawiałam już z nią, bo bardzo cię kocham i nie chcę, żebyś się męczył. Weźmie 60 złotych, no, ale sam rozumiesz.
Facet, nie wierząc swoim uszom, bierze pieniądze i pędzi do sąsiadki. Jednak po chwili wraca:
- Do 60 nie zejdzie, chce 100.
- Co za suka! Jak ona w zeszłym roku była w ciąży, to ja obsłużyłam jej męża za 45!
RE: " Śmieszny" temat :)
a co tu tak cicho??
RE: " Śmieszny" temat :)
Pewna baba w Słopnicach pomyślała sobie, że odwiedzi rodzinę w Ameryce. Wsiada więc do busa na Słopnicach i mówi do kierowcy:
- Poproszę do Ameryki!
- Nie da rady - najwyżej do Limanowej - mówi kierowca.
Wysiadła w Limanowej i znowu wsiada do busa i mówi:
- Do Ameryki prosze
- Pani nie da rady najwyżej do Krakowa - mówi kierowca.
Wysiada w Krakowie i znowu idzie na autobus licząc, że w końcu trafi do tej Ameryki . Wsiada do autobusu i mówi po raz kolejny:
-Poproszę do Ameryki!
- Nie da rady do Warszawy pani niech jedzie i potem samolotem do Ameryki - mówi kierowca busa.
Dojechała więc do Warszawy na lotnisko wkońcu kupiła bilet do Ameryki i spotkała się z rodziną. Minęły dwa tygodnie i czas wracać starej babie do domu. Podchodzi do kasy na lotnisku w Ameryce i mówi:

- Do Słopnic proszę!

Kasjer:
- Królewskich czy Szlacheckich?

...
:P
RE: " Śmieszny" temat :)
Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer. Jednak że papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
- Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
- Zgoda - powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon. Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą. Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
- Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno.
- Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centrale przez radio.
- Halo centrala? Dajcie komisarza!
- Tu komisarz, o co chodzi?
- Zatrzymałem osobistość... co robić?
- Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony.
- Nie..
- Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
- Nie...
- Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
- Nie wiem, ale papież jest jego szoferem...
RE: " Śmieszny" temat :)
Na przejściu granicznym w Hrebennem ( Polsko - Ukraińskie) podjeżdża najnowszy czarny Mercedes.
Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do niego celnik i rozpoczyna standardowe odpytywanie
- Narkotyki? Broń? Dewizy?
- Oczywiście - odpowiada kierowca i otwiera trzy walizki.
Celnikowi "szczęka opadła" i z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz.
Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna broni, w trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
- To wszystko pana?
- Nie - odpowiada młody człowiek - to jest Pana, moje jest w tamtym tirze.

;)
RE: " Śmieszny" temat :)
Kardynał odwiedza uczniów w szkole specjalnej.
Jak zwykle przy takiej okazji, wypytuje uczniów: kim chcieliby zostać w przyszłości?
Padają różne odpowiedzi, gdy podchodzi do nieuczesanego ucznia i zadaje mu to pytanie, ten rezolutnie odpowiada: "kardynałem".
Zaskoczony duchowny tłumaczy młodzieńcowi, że aby zostać kardynałem, trzeba skończyć taką specjalną szkołę, na to on odpiera: "ale ja właśnie do takiej chodzę". O:-D
RE: " Śmieszny" temat :)
Myślałem, że temat umarł śmiercią naturalną :P

Dwaj 90-letni emeryci, wiedząc iż już im wiele nie zostało postanowili zaszaleć na koniec. Zamówili taksówkę, kazali się zawieść pod przybytek rozkoszy cielesnych, wysiedli i stanęli przed wejściem trochę nieśmiało, bo odwaga już prysła. Jeden trąca drugiego łokciem i mówi ochrypłym głosem:
- Ty, Heniu, a co będzie, jak nas nie wpuszczą?
- Ty się Rysiek martw co będzie, jak nas wpuszczą...

;)
RE: " Śmieszny" temat :)
Jak ich wpuszczą, to wypiją drinka za 200 zł. albo szampana za 10000 zł.
RE: " Śmieszny" temat :)
Kpiarz dzięki za odświeżenie tematu :)

a wiecie czemu faceci są wyżsi od kobiet ????










bo chwasty szybciej rosną .


Bez obrazy dla mężczyzn na forum , luzik rodzynki :)
RE: " Śmieszny" temat :)
Przychodzi kobieta do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chcę otruć męża, za to , że mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
- Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
RE: " Śmieszny" temat :)
niestety nie jestem archeologiem aTy bardzo gleboko ukrylas smieszny fragment
RE: " Śmieszny" temat :)
Idzie maniak komputerowy na egzamin na prawo jazdy, wsiada do samochodu, chwilę się zastanawia, po czym mówi:
- Gdzie tu się włącza widok zza samochodu?
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in