1042

Hyde Park

ile kosztuje światłowód?

W sensie: jego wyprodukowanie i położenie, względnie przeciągnięcie pomiędzy budynkami w powietrzu? Już chyba ponad 10 lat czekam, aż mnie podłączą do sieci światłowodowej. I się nie mogę doczekać. No to skoro operatorzy nie chcą, może zrobię to na własną rękę, a potem postaram się o jakiś zwrot albo coś...
RE: ile kosztuje światłowód?
To jest poważne pytanie, czy raczej nie masz pojęcia, o co pytasz i co chcesz samodzielnie zrobić?
RE: ile kosztuje światłowód?
peres, jeszcze nie popełniłeś seppuku?
RE: ile kosztuje światłowód?
dzedaj, czy uważasz, że będąc martwy byłbym w stanie zamieszczać komentarze?
RE: ile kosztuje światłowód?
Uważam, że dla ciebie to bez różnicy, bo i tak nikt nie zauważy twojej nieobecności, więc nie wiem, po co tutaj jeszcze jesteś. Ewidentnie wiele razy dawałeś do zrozumienia, że szukasz poklasku, ale nigdy nie udało ci się go zdobyć.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, ty zauważyłeś...
RE: ile kosztuje światłowód?
Są jeszcze na tym świecie bystrzaki.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jedyne co masz, to ironia, a i nawet tego nie masz.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj więcej decyzyjności proszę. Albo mam ironię, albo jej nie mam?
RE: ile kosztuje światłowód?
Nie dziwi mnie, że nie zrozumiałeś. Bo jedynie możesz się silić na ironię, więc jakbyś mógł cokolwiek rozumieć.
RE: ile kosztuje światłowód?
A jednak się określiłeś. Brawo.
A tak w przedmiocie instalacji tego światłowodu, to jakie masz zdanie?
RE: ile kosztuje światłowód?
To ja wyjaśnię.
1) zgłaszam się do pomarańczowych, żeby mnie przyłączyć do cywilizacji
2) tam mi mówią nie - bo za mało chętnych w okolicy i to im się nie opłaca
3) zastanawiam się, czy jak się skrzyknę z jeszcze paroma osobami, to czy będziemy mogli (prawnie i finansowo) rozbudować tą lichą infrastrukturę w naszej okolicy

Kontakt do firmy wykonującej brudną robotę dla operatora, czyli https://www.telbest.pl/ już mam. Pytanie, czy nas będzie na to stać i jakie pozwolenia trzeba ew. dostać w jakich urzędach...
RE: ile kosztuje światłowód?
@werkatew nic nie możesz zrobić na własną rękę. Wszystko w gestii operatora lub firm dzierżawiących linię i usługi od Orange. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale gminy w powiecie limanowskim w 2019 roku, a nawet 2020 roku prowadziły programy, umożliwiające zgłoszenie się każdego mieszkańca do takiego programu,w ramach którego można było uzyskać przyłącz do linii światłowodowej. Rozumiem, że albo Twoja Gmina nie prowadziła takiego programu, albo o tym nie wiedziałeś. Dodam, że ramach tych programów zgłaszało się wielu chętnych i wówczas Orange nie miał z tym problemu, żeby podciągnąć światłowód nawet w odległe miejsca od centrum miejscowości. Myślę, że powinieneś zasięgnąć informacji, jak to jest w Twojej Gminie, a przede wszystkim, czy był prowadzony taki program, może teraz jest, a może w końcu Gmina na wniosek mieszkańców wystąpi o uruchomienie takiego programu. Orange szuka nowych klientów, bo to dla nich biznes i nie wierzę, że przy znalezieniu określonej liczby chętnych, nie zdecydują się na instalację światłowodu. Chyba, że jest to niewykonalne ze względów technicznych, co w obecnych czasach jest mało prawdopodobne.
Jeśli nie rozwiałem wszystkich Twoich wątpliwości, to może zauważyłeś, że polemizujący ze mną forumowicz @powrotdzedaja należy do ludzi merytorycznych i z ogromną wiedzą w wielu, jeśli nie w każdej dziedzinie. Myślę, że będzie uczynny i będzie bardziej merytoryczny, niż ja. Pozdrawiam.
RE: ile kosztuje światłowód?
peres
Widzę, że trash talking, to nadal jedyne co potrafisz. Oj, ale ty masz kompleksy na moim tle i to wszystko dlatego, że mam zdanie, które potrafię jakoś uargumentować? Jacy ci ludzi są biedni. I już tak nie płacz do innych, szukając sojuszników.
Nagle oczekujesz merytoryki. Ty, haha. Możemy poczytamy twoje komentarze do mnie, płaczko? Przyganiał kocioł garnkowi.
RE: ile kosztuje światłowód?
"Jeśli nie rozwiałem wszystkich Twoich wątpliwości, to może zauważyłeś, że polemizujący ze mną forumowicz @powrotdzedaja należy do ludzi merytorycznych i z ogromną wiedzą w wielu, jeśli nie w każdej dziedzinie. "

Na siłę starasz się wciągnąć innych do swoich konfliktów, desperacie.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj super! Znów błysnąłeś merytoryką, a przede wszystkim nietuzinkowym intelektem. Gdzie mi tam do ciebie. Może podasz nazwę prochów, które bierzesz, bo wówczas będzie dla mnie jakiś ratunek na zbliżenie się do twoich możliwości.
RE: ile kosztuje światłowód?
Powiedz dzedaj, czy tak masz od urodzenia, czy niestety los cię nie oszczędził i coś przykrego wydarzyło się w twoim życiu?
RE: ile kosztuje światłowód?
"Może podasz nazwę prochów, które bierzesz, bo wówczas będzie dla mnie jakiś ratunek na zbliżenie się do twoich możliwości."
Oj, nerwy znowu puszczają.
Ty się domagasz merytoryki? To może jeszcze z Trynkiewicza zrobimy sędziego. Na to samo wyjdzie.

"Powiedz dzedaj, czy tak masz od urodzenia, czy niestety los cię nie oszczędził i coś przykrego wydarzyło się w twoim życiu?"
Próbuj dalej, nadal ci nie wychodzi, ale próbuj dalej. Fajnie się pośmiać z desperata.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj co się z tobą dzieje? Zupełnie zaniżasz poziom. Nie stać cię na własny polot i inwencję twórczą, tylko posiłkujesz się cytatami z moich komentarzy? Zmień nick, bo urągasz Dżedajowi, hahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
peresiurka, nerwy tobą szargają, że nie potrafisz się uspokoić? Tak ci zalazłem za skórę, że nie umiesz odpuścić? Co za satysfakcja, bo pamiętam, iż specjalnie ze mną zacząłeś, tylko ze złośliwości, bo takim człowiekiem jesteś, a cała inicjatywa jest teraz po mojej stronie. Nie ma większej satysfakcji od niszczenia nienawistnika.
Nie posiłkuję się nimi, jak znowu się starasz manipulować, jak zawsze zresztą, tylko je, bałwanku, skomentowałem. Twoją głupotę. To cię tak zabolało, że odwracasz kota ogonem?
RE: ile kosztuje światłowód?
@dzedaj to smutne, że nie możesz wyrwać się z sieci swoich urojeń. Nic do ciebie nie mam. Gdybyś jednak przeanalizował bardziej swoją postawę, niż moją i był przy zdrowych zmysłach, to zauważyłbyś, że prawie każdy z kim polemizujesz uważa cię za mało normalnego, albo chorego psychicznie. Oprócz tego to właśnie ty wielokrotnie zaczepiasz innych, nie przebierając w obraźliwych określeniach. Sam pracujesz na swoją opinię i nic dziwnego, że nikt nie traktuje cię poważnie, bo prymitywne chamstwo nie zjednuje zwolenników, a wręcz przeciwnie. A z tobą to jest tak, że cokolwiek bym napisał, to i tak będzie przez ciebie negowane, więc nie oczekuj poklasku. Oczywiście wiem też że ty niczego nie oczekujesz. Jesteś totalnym mędrcem i twardzielem. Uwielbiasz też być tym ostatnim, który skomentuje polemikę. Czujesz się wtedy zwycięzcą. Jeżeli czujesz, że jestem dla ciebie wrogiem, a nie możesz mnie pokonać, to zgodnie ze starą maksymą, zaprzyjaźnij się ze mną. To nie jest żadna propozycja, ale wskazówka, że nie ma sensu iść ze mną w polemikę, bo nic w ten sposób nie zyskasz. Ta udawana radość i satysfakcja są tak czytelne, że nawet samego siebie nie potrafisz oszukać, a tym bardziej mnie.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ohoho, widzę, że to prawdopodobnie ostatni rzut desperacji. Zmusiłem cię do tak długiego elaboraciku? Czyli już rwiesz ostatnie włosy z głowy, teraz już pewnie pod pachami. Nic do mnie nie masz, ahahaha, to się uśmiałem. No fakt właściwie, ty po prostu prowokujesz dla zabawy, co sam kiedyś wyjawiłeś.
"że prawie każdy z kim polemizujesz uważa cię za mało normalnego, albo chorego psychicznie."
Ahahahahahaha... Pisz, sobie pisz. Może kiedyś trafisz. Przypominam ci, że ty mnie zaczepiłeś i nie było tam merytoryki, ale widać taki słaby jesteś, że odpuszczasz wojenkę i chcesz na fakty walczyć. Szkoda, że to zakłamane fakty.
"Oprócz tego to właśnie ty wielokrotnie zaczepiasz innych, nie przebierając w obraźliwych określeniach."
Ahahaha, no i kolejna nieudana próba. Rozumiem, że twoja taktyka polega teraz na pisaniu własnej, zmyślonej rzeczywistości. Pisz, pisz, skoro już nie masz pomysłu, jak mi dowalić, a widać, że nie masz.
Non stop używasz słów każdy, inni. Och ty desperacie. Już nawet nie ukrywasz swojej desperacji i widać jak boli cię to, co do ciebie piszę.
"Sam pracujesz na swoją opinię i nic dziwnego, że nikt nie traktuje cię poważnie, bo prymitywne chamstwo nie zjednuje zwolenników, a wręcz przeciwnie."
Ahahahaha. Napisałem ten, który jest traktowany poważnie, szczególnie, kiedy otwarcie zwracasz się do innych o wsparcie w wojnie ze mną i nikt jeszcze cię nie poparł. Wszyscy cię olali, mają cię w nosie.
"A z tobą to jest tak, że cokolwiek bym napisał, to i tak będzie przez ciebie negowane, więc nie oczekuj poklasku."
Ahahahaha, mam ci przyznawać rację? Oszołomowi? A ty nie negujesz? Kolejna brameczka dla mnie. Pyk, pyk peresiurka rozpykana. Jeśli wy...rzuciłeś swój jad, to miło, że mogłem pomóc w twojej chorobie. Sam kiedyś przyznałeś się do tego jadu. I generalnie, że nienawidzisz ludzi, którzy w czymś się różnią od ciebie. Bo ty jesteś oczywiście najmądrzejszy i najlepszy narcyzie, ale niestety nie masz ani jednego wyznawcy. Biedny z ciebie bożek. Bożek głupoty i debilizmu.
"że nie ma sensu iść ze mną w polemikę, bo nic w ten sposób nie zyskasz."
Masz rację, konkretnie to przemyślę. Jutro spotkam się z moim wujkiem, który jest moim życiowym mentorem na grillu i będziemy o tym rozprawiać, czy wejść w konszachty z internetową ciamajdą peresiurką bez twarzy.
RE: ile kosztuje światłowód?
Polemika... z tobą...
To tak jakby Najman mi pisał o walce ze sobą...
RE: ile kosztuje światłowód?
Powrotdzedaja,ty naprawde masz o sobie takie dobre zdanie? Przeciez jestes kompletnym idiota.
RE: ile kosztuje światłowód?
Na pewno znasz to z autopsji, ale przynajmniej już wiemy, jak się do ciebie matka zwracała.
Kolejny jakiś fejk, multikonciarz.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jeśli dla ciebie peresiurka jest idolem, to twój epitet pasuje do ciebie. A teraz ciśnij się dalej, ahahaha, frustracie.
O sobie mam dobre zdanie, o tobie jak najgorsze, skoro potrafisz kogoś ot tak bez powodu zwyzywać. Prymityw wyzywa mnie od idiotów, ahahaha.
Ty naprawdę wierzysz, w to co piszesz?
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, kolejny raz błysnąłeś swoją kulturą i swoistą interpretacją mojego komentarza. Napiszę krótko: żenujące, twoje....
Tyle masz w sieci radości, ile popiszesz sobie z kimkolwiek i upuścisz złośliwości, zakompleksienia. Może to jedyna terapia dla ciebie, aby nie było gorzej? Może.
Będziesz na grillu u wujka, więc życzę smacznego. Nie skrytykuj go tylko, chociażby za to, że jest wujkiem, a nie ciotką, czy babcią. Dla ciebie każdy powód, a nawet brak powodu jest okazją, żeby iść z kimś w chorą polemikę. Nie wysilaj się już i bywaj.
RE: ile kosztuje światłowód?
Coś z tobą jest zdecydowanie nie tak.
RE: ile kosztuje światłowód?
peresiurka, albo lepiej, limanowski najman, to ty jesteś znaną błyskotką i zabawką na tym portalu, której nikt nie popiera, a non stop szuka poklasku, ale i zwady non stop. Niestety później dla ciebie okazuje się, że nie potrafisz prowadzić wojenek, bo jesteś na to za słaby. Zresztą czego się spodziewać po osobniku chorym psychicznie. Rozumiem, że twoim problemem jest to, że potrafisz mylić wujka z ciotką i potem masz przekichane, ale to już twój problem. Nie mój. Jak ten wyżej, kiedy zaproponowałeś mi sojusz, ale żałosne, ale nie potrafiłeś ładnie poprosić i liczyłeś na zgodę. Pisałeś mi, że nie potrafię z tobą wygrać, ale to ty prosiłeś o sojusz, więc to ty nie potrafisz wygrać ze mną. Wojny, którą sam zacząłeś i z tego mam bekę. Wiele razy już pisałeś bywaj i zawsze pisałeś znowu. Taka cecha chorego człowieka. Znowu zostaje ci jedynie szukanie jakiejś ofiary, którą zaatakujesz, bo jest inna od ciebie, ale potem znowu będziesz płakał, że ci nie odpuściła.
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, no z tobą to zdecydowanie coś nie tak.
RE: ile kosztuje światłowód?
Wracając do sedna: Orange ma listę punktów adresowych tzw. białych plam, którym musi zapewnić zasięg internetu światłowodowego do końca czerwca 2020 z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Oczywiście trochę się to przedłuży, bo przedsięwzięcie jest spore, a Orange ma problemy z uzgodnieniem wybudowanej sieci na słupach Tauronowych. Pewnie termin zostanie przesunięty na grudzień. Lista punktów jest dostępna w interneci epo wpisaniu w google "orange nowosądecki A lista punktów" Jeśli nie ma Twojego domu i chcesz sam wybudować sieć światłowodową to musisz: wykupić transmisję od Orange lub innego operatora, wybudować sieć we własnym zakresie (projekty do Tauron/Orange 1500zł/km, podwieszanie 3000 zł/km, do tego spawanie, splitery, mufy, uzgodnienia w drogach i działkach prywatnych, skarbu Państwa, lasach). Cena za korzystanie ze slupa Tauron/Orange zaczyna się od 5 zł na miesiąc. Policz sobie wszysko i będziesz wiedział, czy Ci się opłaca. (Orange ma stawkę 1 grosz albo 10 groszy za słup Taurona nie pamiętam).
RE: ile kosztuje światłowód?
Dalej nie znamy opinii @powrotudzedaja na temat możliwości zainstalowania światłowodu, chociaż był bardzo aktywny w tym wątku tematycznym. To niepodobne do niego, bo wielokrotnie podkreśla, że jest merytoryczny.
RE: ile kosztuje światłowód?
O, troll wrócił, kolejna przepustka? Co się tak rzucasz, przecież i tak ciebie to nie obchodzi, źródle merytoryki. Powinni założyć cyrk i wozić cię po szkołach. Klaun pierwsza klasa. Rozumiem, że nadal odwracasz kota ogonem i uprawiasz trash talking?!
RE: ile kosztuje światłowód?
Gdyby głupota miała skrzydła, to dzedaj by latał i latał....
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj od kiedy cyrk jeździ po szkołach? Gdzie pobierałeś nauki swojej wszechwiedzy? A wiesz, jak wygląda i zachowuje się klaun? Część odpowiedzi uzyskasz od razu - spójrz w lustro. Reszty się dowiesz, czytając swoje komentarze.
RE: ile kosztuje światłowód?
Z takim okazem jak ty będą jeździć po szkołach. A kto powiedział, że cyrk nie może jeździć po szkole? Rozumiem, że ty. Och, ideale portalowy. No ty na pewno często patrzysz w lustro z tego, co widzę. Szkoda, że żadnych wniosków nie wyciągasz. Nie próbuj argumentów na temat merytoryki, bo tylko się kompromitujesz. A teraz do nogi i waruj. Znowu się w tym wątku po czasie uaktywniłeś. Wypuścili z wariatkowa?
RE: ile kosztuje światłowód?
Gdyby głupota miała pazury, to byś wygrał w zdrapce.
RE: ile kosztuje światłowód?
@dzedaj długo myślałeś nad ostatnim zdaniem, czy znalazłeś to w sieci? I jedno, i drugie ubogie. Takie twoje. Idź spać, bo mądrego nic nie wymyślisz, a poziomie głupoty nikogo nie musisz przekonywać.
RE: ile kosztuje światłowód?
No wybacz, że nie rzuciłem takim banałem jak ty, ale widać wstydu nie masz. Przynajmniej jestem w stanie myśleć, czego po tobie nie można się spodziewać. Kopiuj, wklej, twoje motto. Generalnie nie potrafisz nic logicznego napisać, jedynie trash talking. Ale rzucaj się dalej - tylko dalej się kompromitujesz. Nie potrafisz odpuścić, to tylko sobie do pieca dowalasz. I robisz mi dzień. A swojemu ojcu zapewne, co innego.
RE: ile kosztuje światłowód?
Myślał chłopina i myślał, aż wymyślił. Nie stresuj się już. Idę już spać, więc masz odbój do jutra.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jeszcze ci zanucę na dobranoc: klaun, zakochany klaun. Cześć.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ojej, znowu nerwy puściły? Znowu dziecko daje o sobie znać? Już jadą po ciebie z Babińskiego.
RE: ile kosztuje światłowód?
Uważaj, bo cię z cyrku wyrzucą - zaczynasz nudzić.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, czy 01.11.2019 roku całkiem ci się pogorszyło, czy może wręcz przeciwnie, czyli na tyle ci się poprawiło, że zacząłeś pisać?
RE: ile kosztuje światłowód?
Cały czas, klaunie, próbujesz ukąsić, i cały czas pudło. Próbuj dalej, miszczu merytoryki. Portalowy troll, lokalny hejter.
RE: ile kosztuje światłowód?
Za to ty dzedajku jesteś merytorycznym komentatorem wszelkich wydarzeń. I niech tak pozostanie. Zdecydowanie wyróżniasz się wśród komentujących. Szkoda tylko, że negatywnie. Dlaczego zmieniłeś poprzedni nick? Za bardzo dokuczali ci inni? Psycha siadła?
RE: ile kosztuje światłowód?
No jestem i to cię boli poniżej bioder? Czy jakieś inne masz doświadczenia? Podobno zawsze dobrze z księżmi żyłeś. Taki sentyment wspólnych chwil? To jednak dzisiaj jadą z Babińskiego?
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, ty w ogóle czasami kojarzysz co piszesz, albo o czym piszesz? W sumie nie musisz wiedzieć. Choroby psychiczne mają to do siebie, że chory nie ma świadomości, że mu psychika nawala.
RE: ile kosztuje światłowód?
A najlepsze jest to, kiedy chory psychicznie innych dookoła tak nazywa, myśląc, że sam jest normalny. I ty właśnie pokazałeś, że taki przypadek jesteś.
Pisz dalej, widać, że choroba postępuje. Tylko kto ci teraz pomoże? Już nie ma dla ciebie ratunku.
RE: ile kosztuje światłowód?
Poproszę twojego wujka od grilla. Tobie pomaga, to i mnie bez pomocy nie zostawi.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ale się uczepił. Widać, że brakuje mu rodziny. Tobie to nie pomoże nawet Trynkiewicz, chociaż pewnie by dostarczył ci przyjemności.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj zauważyłem, że Najman i Trynkiewicz to twoi guru. Dosyć często powołujesz się na nich. I tutaj nie napiszesz, że to moi idole, bo po raz pierwszy wymieniłem teraz te nazwiska w swoich komentarzach. Ty natomiast rzucasz tymi nazwiskami bez związku z tematem dyskusji. To, jakich masz idoli, świadczy po części o Tobie. Koń jaki jest, każdy widzi..... I chyba nie wyspałeś się tej nocy, bo byłeś aktywny na forum. Obsesja, żeby mieć ostatnie zdanie do powiedzenia dalej cię nie opuściła.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj śpisz, czy poszedłeś do wujka, aby pomógł napisać ci komentarz, bo już nie wyrabiasz na zakręcie, hahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
Nerwy puszczają? Coraz gorzej? Już brak kompletnie pomysłów? Stąd te hahahahaha? Szkoda, że ci gimby zamknęli. Teraz będziesz już mógł tylko pod przedszkolami wystawać. Nie pisałem nigdy, żeby wujek mi pomagał pisać komentarze. Na to wychodzi, że tobie pomaga. A podobno zostawili ci pod stacją.
RE: ile kosztuje światłowód?
No dzedaj to chyba jakieś ostatnie pomysły, jakimi dysponujesz. Piszesz dosłownie takie pierdoły, że ni przypiąć, ni przyłatać. Wcześniej też nie błyszczałeś, ale ostatni komentarz, to jakiś gest rozpaczy. Sugerujesz, jakieś bździnowate scenariusze, które nie są śmieszne, ani jakim scjente fiction. Pospolita bździna i żenada.
RE: ile kosztuje światłowód?
Oho, nie wiedziałeś, co odpisać, to się wzorujesz na mnie. Brawo, może to ci trochę pomoże dojść do jakiegoś poziomu, bo widzę, iż faktycznie ten wujek to cię ma kompletnie gdzieś. I nie dziwię się mu - słusznie robi, też bym tak zrobił. Bo po co ma sobie życie niszczyć i zatruwać jakimś... Scjente fiction - hit!!! A raczej chit w twojej stylistyce. Mam nadzieję, że się nie potniesz, bo nie chcę mieć policji na karku i odpowiadać za doprowadzenie jakiegoś młotka do ostateczności. Także trzymaj się hardo.
RE: ile kosztuje światłowód?
Był Najman, Trynkiewicz, a teraz jeszcze wujek. Czy ptasi móżdżek nie ogarnia że te postacie zostały "wywołane" przez ciebie? Nie trzymasz moczu chłopczyno z zatrutą psychą. Studiuj dokładniej swoje wpisy, bo się gubisz. To, co sam bzdurnego stworzyłeś wciskasz drugiemu. Nawet tego nie łapiesz. Nie ubliżając twojej matce, ale musiała zjeść ogromne ilości śniegu, zanim cię urodziła.... Bałwan wyszedł, jak się patrzy.
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka, boli cię bycie limanowskim Najmanem? A może to faktycznie twój idol. Rozumiem, że z Trynkiewiczem też miałeś do czynienia. Podobny styl macie z resztą. Rozumiem, że mocz to ta zabawa, którą chciałeś przemycić tutaj.

Oj, nerwy puszczają, swojej matki się wstydzisz? I jak już pisałem - powtarzasz banalne teksty, zero kreatywności. To nas różni.

SCJENTE FICTION - CHIT!

Wybacz, że poruszyłem temat twojego wujka... a teraz rozumiem. Wujek, Trynkiewicz - to ta sekwencja wyzwoliła w tobie negatywne emocje. Przykro mi, współczuję.
RE: ile kosztuje światłowód?
Bałwanku uważaj na słońce. Zostanie po tobie tylko marchewkowy nos. Gdzie się rodzą takie prymitywy? Nie wiem. Na pewno aktywni są na Limanowa In.
RE: ile kosztuje światłowód?
I nie podniecaj się aż tak bardzo tym scjente. Literówka, to nie zbrodnia. Taki drobiazgowy jesteś, a sam ich mnóstwo popełniasz. Nie masz się czego czepiać, to szukasz dziury w całym bałwanku.
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka, nerwy puszczają, pianę masz na ustach. Twój pan cię nie zaszczepił jeszcze? Teraz się rozpłacz, że jesteś takim młotkiem, że zaczynasz z kimś, z kim nie potrafisz walczyć. Na drugi raz się zastanowisz, a teraz tnij, wzdłuż żyły.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj vel bałwanek jesteś komiczną postacią. Ty piszesz o mojej walce z tobą. Ależ dzedajku ja nie walczę z tobą. Żeby z kimś walczyć, to trzeba mieć wroga, albo przeciwnika. Nie jesteś ani pierwszym, ani drugim. Podchodzę do ciebie, jak do chorego człowieka. Chorego z nienawiści do innych. Ogólnie człowieka, który ma ogromne problemy z równowagą psychiczną. Karmisz swoją chorą psychikę poprzez zaprzeczenie wszystkiemu, o czym inni napiszą. Nie możesz poszczycić się przychylnością innych forumowiczów. W gruncie rzeczy jest mi ciebie żal, tak po ludzku. Ty, żyjąc w swoim świecie, nie rozumiesz w jakiej jesteś sytuacji, w jakim stanie. Może to i lepiej dla ciebie. Żona z tobą jakoś wytrzymuje?
RE: ile kosztuje światłowód?
Skoro ze mną nie walczysz, to dlaczego non stop do mnie piszesz i ujadasz? Sam sobie przeczysz. Gdyby był tak jak mówisz, to byś nawet nie spojrzał w moją stronę. Sam siebie kompromitujesz i ośmieszasz. No ale to nie nowość, bo z merytoryką, logiką, to u ciebie na bakier. Rzucaj się dalej, nic ci to nie daje. Non stop w moją stronę plujesz, ale zero sensu to ma. Zero konkretów i faktów. I taka jest prawda. Sam zacząłeś i ciągle płaczesz, że do ciebie piszę. Ale winny sobie jesteś sam. Było zaczepiać? Matka cię nie nauczyła? To teraz cierp.
Ja nie mam wobec ciebie żadnych wyrzutów sumienia, bo nic ci nie zrobiłem. Ty się czepiłeś, więc masz za swoje i będziesz miał za swoje. Mnie to nawet bawi i lubię takich cwaniaków prostować i będą to robił, a im więcej będziesz się oburzał i protestował, ty tym więcej za to dostaniesz. Pyskuj dalej i cwaniakuj, to będziesz cierpiał bardziej.
I nie pisz, że masz to gdzieś, bo widać, iż jest zupełnie odwrotnie, a ty jedynie idziesz w zaparte i robisz z siebie kretyna.
"Chorego z nienawiści do innych. Ogólnie człowieka, który ma ogromne problemy z równowagą psychiczną. Karmisz swoją chorą psychikę poprzez zaprzeczenie wszystkiemu, o czym inni napiszą."
Pięknie opisałeś siebie.
Ty wchodzisz na forum, żeby zdobyć przychylność? No tak, pisałem o tym sporo już, że tak robisz. Teraz się przyznałeś. Ogólnie człowiek, który mówi prawdę jest odbierany nieprzychylnie, ale ja nie widzę, żeby było jak piszesz. Hejterami nie ma co się przejmować. Ty natomiast żadnych konkretów na portalu nie piszesz, więc po co tutaj właściwie jesteś? Żeby leczyć kompleksy.
Wiele razy próbowałeś kogoś zaczepić, żeby ci pomógł w twoich wojenkach i zawsze ludzie cię olewają. O jakiej przychylności ty piszesz? Np. w tym temacie starałeś się autora wątku wciągnąć w konflikt ze mną - nie udało ci się, nieduaczniku.

"Żona z tobą jakoś wytrzymuje?"
Przypominam mi się, jak desperaci w szkole zawsze używali argumentu - BO TY NIE MASZ DZIEWCZYNY!! Tak właśnie się zachowujesz.

Napisałeś dużo o chorobach psychicznych, wszystko to tyczy się ciebie, a oczywiście żadnych faktów. A twojej chorobie świadczy twój pierwszy komentarz do mnie, gdzie jasno napisałeś, że szydzisz ze mnie, bo mam inne spojrzenie na sprawy, czyt. zdrowe.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, jesteś totalnie toksycznym odrzutem, po co przychodzisz na ten portal? Trujesz wszystko, pod co sie podczepisz, nawet chórowi dziecięcemu nie przepuścisz. Dowartościowujesz się tym jakoś? To forma terapii? Pi.rolisz jedno i to samo w kółko i nie widzisz że jesteś po prostu żałosny? Chyba nie, bo normalny człowiek ze wstydu by sie spalił, że publicznie umieszcza takie skretyniałe pojęcie świata.
RE: ile kosztuje światłowód?
Potrafisz tylko obrażać? Więcej wyzwisk nie było? Jesteś takim rynsztokiem, że widzę, iż nie ma sensu na merytoryczną odpowiedź. Jakoś widzisz we mnie odrzut, ale nie widzisz tego odrzutu w sobie i siurku, więc jesteś ostro zaburzona i jedynie mścisz. Za co? Tego nie będę dociekać.
Ja podobno zatruwam ten portal, ale to ty non stop, bez ustanku formułujesz wobec mnie takie podłe, obelżywe epitety. Matka się nie wstydzi za takiego potworka?
Od chóru chłopięcego, a nie dziecięcego to ty się odczep, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Jeśli masz problemy ze słuchem, to się udaj do laryngologa. Chcesz wojny, będziesz ją miała. Proszę bardzo. Zasłużyłaś sobie. A teksty o toksycznych odrzutach zapewne będę na miejscu w stosunku do twojej rodziny. Tam szukaj problemu. Problemem nie jestem ja, tylko twoja zwichrowana psychika. Już dawno powinni cię usadzić w psychiatryku. Żałosna jesteś. To ty ciągle do mnie się rzucasz i obrażasz. Zero konkretów i argumentów.
Nie napisałaś w swoim komentarzu żadnej merytorycznej uwagi, tylko same bluzgi, wariatka.
RE: ile kosztuje światłowód?
"publicznie umieszcza takie skretyniałe pojęcie świata."
Ale oczywiście nie potrafisz go wskazać, bo widocznie sama skretyniałaś i od kretynów cię w szkole wyzywali. Pluj się dalej, żałosny hejterze.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dno.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jedyne co potrafisz, to wyzywać. Na początek zwyzywałaś i zakończyłaś wyzwiskami. Żałosne i ty śmiesz, ziemniaku, kogoś oceniać, upominać? Szkoda, że państwo takie coś jak ty utrzymuje. Zwykła prowokatorka, hejterka bez krzty kultury, a arogancja i buta rozbuchane do granic możliwość. Tylko pałac dać takiej, bo się uważa za księżniczkę, chociaż zwykła prostaczka.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ładne się przedstawiłaś, a teraz do kąta i czekaj na pozwolenie.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja szambonurku, brzydzę się takimi smrodami jak ty i mam gdzieś twoje "wojenki". Wyraziłam zdanie i nic go nie zmieni, w ramach tej wojenki jebnij się w łeb, może ci klepki wskoczą na miejse.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ty naprawdę jesteś chora psychiczna. Same wyzwiska, obelgi. Rynsztok i dno. Wezwę ci karetkę, ale chyba nie pomoże. Jedynie porcja tabletek rozwiąże sprawę raz na zawsze. Smacznego.
Wszyscy mają gdzieś twoje zdanie, hejterko. Do lekarza, a nie na forum. Prymityw i prostaczka.
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta bardzo trafnie oceniłaś tego chorego człowieka. Zauważ, jak on się nakręca, jeżeli ktoś mu napisze prawdę o jego osobowości, psychice. W sumie jakiś czas można się nim pobawić. Przez moment łudziłem się, że nawet można mu pomóc. Jednak nie. Oporny, jak pewne zwierzę:). Miłego wieczoru.
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka, ciągle się powtarzasz, cały czas to samo. Widać, że sam nie wierzysz w to, co piszesz i inni też w to nie wierzą. Ale pisz sobie, skoro to pomaga w twojej chorobie, hejterze. Śmieszysz mnie, no ale widać jesteś na takim poziomie jak twoja idolka. A może coś więcej? Tobie nawet na Babińskiego nie pomogli, haha, to jak ktokolwiek może ci pomóc. I tak znowu napiszesz, bo twoja duma chorego człowieka ci nie pozwoli się nie odezwać.
RE: ile kosztuje światłowód?
@dzedaj no coś ty. Nie napiszę. A teraz rozwijaj twórczość, bo nie pisząc napisałem, hahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jak zwykle musisz odszczekać, bo jak nie dasz głosu, to cię potem będą klejnoty swędzieć. Ej durny, durny.
RE: ile kosztuje światłowód?
Milczę, jak grób.
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka, własnie widać.
RE: ile kosztuje światłowód?
Wg ciebie grób to czasownik?
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, nawet grobowe milczenie komentujesz?
RE: ile kosztuje światłowód?
Ucieczka, typowe.
RE: ile kosztuje światłowód?
Przynajmniej jest przed kim.
RE: ile kosztuje światłowód?
Uważasz, że grób to czasownik? Odpowiesz?
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, czy ty się gorzej czujesz, niż zawsze? Zadajesz mi pytanie na poziomie początkowych klas szkoły podstawowej. Weź zimny prysznic, otrzeźwij trochę. Skąd ci się biorą takie durne pytania? Zmień tych swoich idoli, czyli często przywoływanych: Najmana i Trynkiewicza, bo tracisz na wartości, hahaha.
Potoczy się teraz piana....
RE: ile kosztuje światłowód?
Aha, czyli do oporu. No cóż, sam siebie podsumowałeś - skoro nawet nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie na poziomie klas szkoły podstawowej. Więc grób to czasownik wg ciebie? Bo tak wynika z twojej wypowiedzi.

Miałeś milczeć jak grób i...?

Szkoda, że ty nie masz prysznica w domu.

Durne pytania biorą się z twoich durnych wypowiedzi.

Pisałem, że są to twoi idole. Czyli nawet tekstu czytanego nie rozumiesz, a twierdzisz, że jesteś wyżej niż szkoła podstawowa.
Widzę, że zabolało porównanie cię do Najmana. Ale kolegami byście na pewno zostali.
RE: ile kosztuje światłowód?
Nie mam wątpliwości dzedaj. Od początku nie było dobrze z tobą, ale teraz jest znacznie gorzej. Przestałeś brać leki, czy lekarz ci zmienił kurację?
RE: ile kosztuje światłowód?
Widzę, że choroba postępuję, bo już pociąg odjechał, a ty nadal swoje. Pewnie mi teraz o dworcach będziesz pisał.
Jak nie wiesz, co odpisać, nie umiesz się obronić, to zaczynasz o lekach i nic więcej. Brak odpowiedzi to jeszcze gorzej niż kłamanie. Pokazuje wstyd i bezradność oraz hipokryzję i lęk. Fałsz.
RE: ile kosztuje światłowód?
Tak, tak. Ty wiesz wszystko guru wszechświata, hahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
Hahahaha, desperacie. Na to wychodzi, że to ty wszystko wiesz. Zapętliłeś się. Zawiązałeś pętlę na swojej szyi. Zakiwałeś się.
RE: ile kosztuje światłowód?
To nie ja się zakiwalem. Ty mnie zakiwaleś. Jesteś niedoścignionym Messim internetowym.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jak sądzisz geniuszu, ile kosztuje światłowód?
RE: ile kosztuje światłowód?
Messi to tak nadałeś dziecku na imię? Nie, ja nie muszę nic robić, ty się sam dobrze kompromitujesz, limanowski najmanie.
Ze mnie taki geniusz, jak z ciebie człowiek.
RE: ile kosztuje światłowód?
No właśnie: ile kosztuje ten światłowód?

Podobno "brak odpowiedzi to jeszcze gorzej niż kłamanie. Pokazuje wstyd i bezradność oraz hipokryzję i lęk. Fałsz."
RE: ile kosztuje światłowód?
Dokładnie, AdamKnight, więc czekam na odpowiedź, czy grób to czasownik. Nigdy nie pisałem nic o światłowodzie, poza tym pytanie z d...
AdamKnight, a ile kosztuje nowa bluzka w Dubaju? Brak odpowiedzi to gorzej niż kłamanie... więc zapewne udzielisz odpowiedzi na takie pytanie z d...
RE: ile kosztuje światłowód?
Nie interesuje mnie światłowód, nigdy nie pisałem, że interesuje. Natomiast kolega sam użył słowa grób. Widzisz swój błąd w logice?
Głupota jest gorsza niż kłamanie i brak odpowiedzi. Idziemy dalej?
RE: ile kosztuje światłowód?
Gdybym uważał, że mój brak odpowiedzi na zadane mi pytanie jest czymś gorszym od kłamstwa, to zapewne odpowiedziałbym na Twoje pytanie, ile ta bluzka kosztuje. Natomiast ja tak nie uważam - w przeciwieństwie do Ciebie. Logika jest bezwzględna.
RE: ile kosztuje światłowód?
Logika dla ciebie jest na pewno bezwzględna, co widać po twojej nielogicznej wypowiedzi. I tym bardziej nie rozumiem twojego biznesu tutaj.
Ale jednak nie potrafisz odpowiedzieć i też nie miałoby sensu odpowiadać na takie pytanie i tutaj się zgadzasz. Jednak oczekujesz odpowiedzi na pytanie tego świrka. Rozumiem, że to twój autorytet. Takie rzeczy już mnie nie dziwią.
Skoro mnie cytujesz, to bądź konsekwentny. Póki co jesteś nielogiczny.
"Natomiast ja tak nie uważam"
I w tym problem, że masz inne zdanie? Po to przyszedłeś prowokować? Widać, że ci się nudzi.
A potem trolle się dziwią, że im odpisuję, a sami mają problem. Co jeden, to lepszy. Człowiek myśli, że jest kilku świrków na portalu, a zawsze pojawi się kolejny.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy moim pytaniem, a jego pytaniem, to nie ma sensu w ogóle z tobą dyskutować.
Poza tym sprawa rozwiązana, poczułeś się zaatakowany w temacie, bo wytknąłem ci błąd i przyszedłeś się mścić. Bardzo logiczne, logiku.
Więc ile kosztuje ta bluzka w Dubaju? Skoro mnie cytujesz, to się ze mną zgadzasz. Nie zgadzasz się, to po co cytujesz? Gdzie logika?
RE: ile kosztuje światłowód?
Wdzięczny jestem Stwórcy, że nie mam takich problemów, jak dzedaj. Oby tak pozostało.
RE: ile kosztuje światłowód?
Twoim problemem jest Messi jako imię, grób jako czasownik i cena światłowodu.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, po prostu widząc, w jak radykalny sposób wypowiedziałeś się na temat udzielanych odpowiedzi, czyli że brak odpowiedzi jest czymś gorszym od kłamstwa, pomyślałem, że to także dotyczy Ciebie i że nie pozwolisz sobie na nieudzielenie komuś odpowiedzi. Chciałem wiedzieć, czy coś mi nie umknęło w moim rozumowaniu. Na razie dowiedziałem się od Ciebie, że są jednak pytania, na które nie trzeba odpowiadać i nie musi to być od razu czymś gorszym od kłamstwa. Dobrze mówię?
RE: ile kosztuje światłowód?
Nie, chodziło ci jedynie o to, że uraziłem cię w innym temacie. Już pisałem, sprawa rozwiązana.
Poza tym czytać, chłopie, potrafisz? Napisałem kilka innych faktów, które skrzętnie pomijasz. Skoro mnie cytujesz, to sam bądź bez zarzutu, a jeśli nie, to mnie nie cytuj. Nie potrafisz się odnieść, bo sam głupotą błysnąłeś, to nie rozumiem, po co ze mną dyskutujesz? Jest sens tej pyskówki? Przyłazisz tutaj i wtrącasz w dyskusję, która ciebie kompletnie nie dotyczy, nie masz żadnego merytorycznego wątku, tylko czepiasz się, że ktoś coś napisał. Tak napisałem i przy tym zostaję, a ty nie potrafisz tego obalić. Twoja sprawa, myślisz inaczej i się mścisz. Tyle w temacie. Długo jeszcze będziesz to ciągnąć, czy sobie odpuścisz?
No więc idziemy dalej, to ile kosztuje ta bluzka w Dubaju? Odpowiesz czy nie? No widzisz - ignorujesz to pytanie bez ustanku. Coś jeszcze chciałeś, czy po prostu lubisz d... zawracać? Męczydupa.
Myślę, że tobie wszystko umknęło w rozumowaniu, wątpię, że w ogóle rozumujesz.
Mścij się dalej, dziwaku.
Zastanawiam się jedynie, czy nie jesteś czasem głupszy od siurka. Jest na to duża szansa.

"Na razie dowiedziałem się od Ciebie, że są jednak pytania"
Dowiedziałeś się znacznie więcej, ale jak pisałem wyżej, ignorujesz to, co jest dla ciebie niewygodne, nie mam racji?

"że nie pozwolisz sobie na nieudzielenie komuś odpowiedzi"
Rozumiem, że wg ciebie mam odpowiadać na każde durne pytanie. Ty tak robisz.
I rozumiem, że jeśli podejdzie do ciebie jakiś kretyn na przystanku i zapyta, co sobie wsadzasz do tyłka, to też mu odpowiesz. Brawo, widać, iż jesteś inteligentny niesamowicie. Generalnie wcześniej nic do ciebie nie miałem, ale widzę, że jesteś ostro powalony i zaczepny. Do tego fałszywy, bo twierdzisz, że chodziło ci tylko o radykalny sposób wypowiedzi. Oczywiście jak zwykle większość rzeczy z mojej wypowiedzi pominiesz, co jest śmieszne.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dobra, jako że mam teraz trochę czasu, to tak eksperymentalnie spróbuję odnieść się do wszystkiego, co napisałeś odpowiadając mi na poprzedni komentarz. Uwaga, będę cytował każde zdanie!

"Nie, chodziło ci jedynie o to, że uraziłem cię w innym temacie. Już pisałem, sprawa rozwiązana."
Masz prawo tak myśleć i nie zamierzam z tym polemizować.

"Poza tym czytać, chłopie, potrafisz? Napisałem kilka innych faktów, które skrzętnie pomijasz."
Który fakt pominąłem dla właściwego zrozumienia Twojej radykalnej tezy, do której ośmieliłem się odnieść? Chodzi o to, że są pytania na które trzeba odpowiadać i są takie, na które nie trzeba?
Aha, umiem czytać (żeby nie było, że coś pominąłem; uff, będzie chyba trudniej niż myślałem).

"Skoro mnie cytujesz, to sam bądź bez zarzutu, a jeśli nie, to mnie nie cytuj."
Ok, staram się.

"Nie potrafisz się odnieść, bo sam głupotą błysnąłeś, to nie rozumiem, po co ze mną dyskutujesz?"
A po co są dyskusje? Żeby coś zrozumieć chyba... Chyba, że nie?

"Jest sens tej pyskówki?"
Nie ma sensu pyskówki, dlatego nie pyskuję, tylko w normalny sposób prowadzę dyskusję. Oczekiwałbym tego samego.

"Przyłazisz tutaj i wtrącasz w dyskusję, która ciebie kompletnie nie dotyczy, nie masz żadnego merytorycznego wątku, tylko czepiasz się, że ktoś coś napisał."
Mam do tego takie samo prawo, jak Ty.

"Tak napisałem i przy tym zostaję, a ty nie potrafisz tego obalić."
Nie zamierzam tego obalać. Jak najbardziej masz prawo uważać, jak uważasz. Nie odbieram Ci tego prawa. Chcę tylko wiedzieć, czy naprawdę tak uważasz.

"Twoja sprawa, myślisz inaczej i się mścisz."
Twoja sprawa, możesz uważać, że się mszczę.

"Tyle w temacie."
Chyba jednak nie tyle?

"Długo jeszcze będziesz to ciągnąć, czy sobie odpuścisz?"
Przestanę pisać, jeśli czegoś się dowiem, albo stwierdzę, że nie ma na to szans, abym się czegoś dowiedział. Albo akurat nie będę miał tyle czasu, co w tej chwili. Albo... no, jest dużo możliwości.

"No więc idziemy dalej, to ile kosztuje ta bluzka w Dubaju?"
Moja odpowiedź brzmi: nie wiem, ile kosztuje bluzka w Dubaju. Nie mam żadnej wiedzy na temat cen bluzek w Dubaju.

"Odpowiesz czy nie? No widzisz - ignorujesz to pytanie bez ustanku."
Ponieważ nie uważam, że brak odpowiedzi jest gorszy od kłamstwa. Ale spoko, już odpowiedziałem.

"Coś jeszcze chciałeś, czy po prostu lubisz d... zawracać?"
Już pisałem wcześniej, czego chciałem.

"Męczydupa."
Raczej nie chciałbym rozmawiać w ten sposób z drugą osobą.

"Myślę, że tobie wszystko umknęło w rozumowaniu, wątpię, że w ogóle rozumujesz."
Masz prawo tak myśleć. Masz prawo wątpić.

"Mścij się dalej, dziwaku."
Masz też prawo uważać, że jestem dziwakiem. Ale nie zamierzam się mścić.

"Zastanawiam się jedynie, czy nie jesteś czasem głupszy od siurka. Jest na to duża szansa."
Prawdopodobnie nie jestem najmądrzejszy na świecie, być może też nie najgłupszy.

"Dowiedziałeś się znacznie więcej, ale jak pisałem wyżej, ignorujesz to, co jest dla ciebie niewygodne, nie mam racji?"
Staram się nie ignorować ważnych rzeczy. Jeśli o czymś nie napisałem, uznałem, że nie było to szczególnie pomocne dla ogólnego zrozumienia tematu. Nie stwierdziłem niewygodnych informacji w Twoich odpowiedziach.

"Rozumiem, że wg ciebie mam odpowiadać na każde durne pytanie. Ty tak robisz."
Teraz tak robię, ale wcześniej tego nie robiłem. Natomiast to jest Twoje zdanie, że brak odpowiedzi jest gorszy od kłamstwa.

"I rozumiem, że jeśli podejdzie do ciebie jakiś kretyn na przystanku i zapyta, co sobie wsadzasz do tyłka, to też mu odpowiesz."
To są Twoje przypuszczenia. Możesz tak myśleć.

"Brawo, widać, iż jesteś inteligentny niesamowicie."
Tak też możesz myśleć.

"Generalnie wcześniej nic do ciebie nie miałem, ale widzę, że jesteś ostro powalony i zaczepny."
Może dlatego, że wcześniej nic do Ciebie nie pisałem? A nie pisałem dlatego, bo domyślałem się, jak się to może skończyć.

"Do tego fałszywy, bo twierdzisz, że chodziło ci tylko o radykalny sposób wypowiedzi."
Udowodnij fałsz, albo zamilcz.

"Oczywiście jak zwykle większość rzeczy z mojej wypowiedzi pominiesz, co jest śmieszne. "
Tym razem nie pominąłem niczego. Zadowolony? Bo jak dla mnie, właśnie takie niepomijanie niczego jest śmieszne. Zastanawiam się przy okazji, czy nie pobiłem tutaj słynnej Grażynki.

Podsumowując, w kwestii zrozumienia tego, co zrozumieć chciałem:
chodzi Ci o to, że brak odpowiedzi jest czymś gorszym od kłamstwa, lecz nie zawsze?
RE: ile kosztuje światłowód?
@AdamKnight podziwiam za cierpliwość w tłumaczeniu każdego zdania temu geniuszowi. Zdziwilbym się mocno, gdyby dzedaj przyjął Twoje argumenty ze spokojem i kulturą. No chyba, że w ten sposób chciałby pokazać mi, iż się mylę. Poczytaj sobie więcej komentarzy tego forumowicza, a wszystko zrozumiesz. Czytając już tutaj polemikę pomiędzy mną, a nim wszystko widać. Oczywiście moje komentarze też nie są czasami "smaczne", ale z takim gościem nie można prowadzić sensownej konwersacji. Trzeba grać głupa, aby ten gość cokolwiek załapał.
RE: ile kosztuje światłowód?
Nie wiem jak do tego podejdzie, ale obawiam się, że może napisać 10 razy dłuższą odpowiedź od mojej i już od paru godzin jest w trakcie jej pisania ;)
RE: ile kosztuje światłowód?
Trafiłeś w sedno. Jedną z jego fobii jest pisanie dłuższych komentarzy, niż jego rozmówca, a na dodatek jego zdanie musi być końcowe. Wtedy czuje się zwycięzcą, bo on ciągle z kimś, albo o coś walczy.
RE: ile kosztuje światłowód?
O, widzę, że dwóch mściwych dziwaków forumowych zrobiło sobie pod moją nieobecność obgadywanko za plecami.
Nowy hejterek, urażony komentarzem o cyganach, bo mu napisałem, że program romski, ale pieniądze nasze. I zaraz tutaj przyleciał i zaczął się rzucać. Hehe.

"Masz prawo tak myśleć i nie zamierzam z tym polemizować."
To jest oczywiste, a nie mam prawo tak myśleć. I niesamowicie się odniosłeś do tego. Więc po co odnosić się do czegoś, co jest oczywiste. Logiczne.

Skoro nie potrafisz doczytać, co pominąłeś, to może wróć do szkoły i znowu podejmij naukę. No ja tutaj już napisałem swoje i mam ci powtarzać? Bo ty jesteś na to za gł...?

"Ok, staram się."
Będziesz się odnosił do wszystkiego, czy po prostu każde zdanie komentował? Nie dziw się, że potem ktoś nazwie ci głupim.

""Nie potrafisz się odnieść, bo sam głupotą błysnąłeś, to nie rozumiem, po co ze mną dyskutujesz?"
A po co są dyskusje? Żeby coś zrozumieć chyba... Chyba, że nie?"
Nie zadałem ci takiego pytania. Już pisałem - nie błyszcz głupotą.

"tylko w normalny sposób prowadzę dyskusję"
Oszukuj się dalej, widzę, że to lubisz. Same twoje intencje już są obrzydliwe.

Poza tym współczuję, bo nieźle trzeba się skundlić, żeby sobie znaleźć za sojusznika peresa.

"Mam do tego takie samo prawo, jak Ty."
O jak się postawił, aż się przestraszyłem tym szczekaniem. Do czego jeszcze masz prawo? Do kompromitowania się też masz i korzystasz na całego. Masz prawo być też wrażliwy i z tego również korzystasz.

"Nie zamierzam tego obalać. Jak najbardziej masz prawo uważać, jak uważasz. Nie odbieram Ci tego prawa. Chcę tylko wiedzieć, czy naprawdę tak uważasz."
Czyli jednak nie odnosisz się, tylko non stop komentujesz. A te komentarze są słabe i dziecinne. Jak i ty.

""Twoja sprawa, myślisz inaczej i się mścisz."
Twoja sprawa, możesz uważać, że się mszczę."
Znowu to samo. To jest to twoje odnoszenie się do każdego zdania? Bo ja tutaj raczej widzę pyskowanie na każdym kroku.

""Tyle w temacie."
Chyba jednak nie tyle?"
Znowu to samo.

"Przestanę pisać, jeśli czegoś się dowiem, albo stwierdzę, że nie ma na to szans, abym się czegoś dowiedział. Albo akurat nie będę miał tyle czasu, co w tej chwili. Albo... no, jest dużo możliwości."
Znowu to samo. Zero treści, jakaś tam pyskówka. Zero sensu, ale pyskówka jest. Jesteś mistrzem zaśmiecania dyskusji. Jak pisać, żeby nic nie napisać.

"Moja odpowiedź brzmi: nie wiem, ile kosztuje bluzka w Dubaju. Nie mam żadnej wiedzy na temat cen bluzek w Dubaju."
Brawo, przy którym razie w końcu odpowiedziałeś? Wcześniej nie chciałeś, więc przyznałeś mi rację, że nie ma sensu odpowiadać na idiotyczne pytania. Ale zapewne nadal nie rozumiesz różnicy.

"Ponieważ nie uważam, że brak odpowiedzi jest gorszy od kłamstwa. Ale spoko, już odpowiedziałem."
Ale mnie cytowałeś i domagałeś się tego ode mnie. Zapewne nadal nie rozumiesz, co mnie nie dziwi.

""Coś jeszcze chciałeś, czy po prostu lubisz d... zawracać?"
Już pisałem wcześniej, czego chciałem."
No śmieszą mnie twoje odpowiedzi niemiłosiernie. Poziom dziecka z przedszkola.

""Męczydupa."
Raczej nie chciałbym rozmawiać w ten sposób z drugą osobą."
Sam sobie dowaliłeś. Nie męcz, to potem nie będziesz płakał.

"Masz prawo tak myśleć. Masz prawo wątpić."
Znowu śmieci, śmieci, śmieci. Już właściwie się powtarzasz, bo wcześniej też tak pisałeś. Kserówka.

"Masz też prawo uważać, że jestem dziwakiem. Ale nie zamierzam się mścić."
Znowu powtóreczka.

"Prawdopodobnie nie jestem najmądrzejszy na świecie, być może też nie najgłupszy."
Znowu śmieć, który nic nie wnosi do dyskusji. Po co to pisać? Warszawa jest stolicą Polski, a Tokio jest stolicą Japonii.

"Staram się nie ignorować ważnych rzeczy. Jeśli o czymś nie napisałem, uznałem, że nie było to szczególnie pomocne dla ogólnego zrozumienia tematu. Nie stwierdziłem niewygodnych informacji w Twoich odpowiedziach."
Co kogo obchodzi, co ty uważasz za ważne i czy to ignorujesz, czy nie? Jak pisałem - śmieci, śmieci, śmieci. Zero treści, zero sensu, zero postępu.

"Teraz tak robię, ale wcześniej tego nie robiłem. Natomiast to jest Twoje zdanie, że brak odpowiedzi jest gorszy od kłamstwa.'
Znowu - moje zdanie, masz prawo tak myśleć. Co chcesz osiągnąć notorycznie powtarzając się? Zaśmiecasz dyskusję, ale widocznie to jest twoja taktyka. Zaśmiecać dyskusję i pokonać przeciwnika nie treścią, a ilością.

"To są Twoje przypuszczenia. Możesz tak myśleć.'
Dokładnie to samo - masz prawo, nie bronię ci tego. Chciałeś się odnieść do wszystkiego i 50% twoich komentarzy to stwierdzenie, że mam prawo do czegoś i mogę tak robić. Ty faktycznie jesteś mocno ograniczony. Przecież takie pisanie to w żaden sposób odnoszenie się. Ty po prostu cytujesz moje pojedyncze zdania i kwitujesz tym samym, licząc, że zmęczę się ilością. Jakie to słabe.

"Tak też możesz myśleć."
Po raz 10-15? Myślisz, że jesteś inteligentny komentując każde zdanie w ten sposób?

"Może dlatego, że wcześniej nic do Ciebie nie pisałem? A nie pisałem dlatego, bo domyślałem się, jak się to może skończyć."
Bo może wcześniej nie pisałem, że program romski, ale pieniądze nasze? Oczywiście, mogę tak myśleć, mam prawo tak uważać i nie będziesz mi mówił, że jest inaczej. Mam rację? Śmieciarzu?

"Udowodnij fałsz, albo zamilcz."
Nie mam prawa tak myśleć? Nie mogę tak uważać? Co za zmiana! Sam to udowodniłeś.

"Tym razem nie pominąłem niczego. Zadowolony? Bo jak dla mnie, właśnie takie niepomijanie niczego jest śmieszne. Zastanawiam się przy okazji, czy nie pobiłem tutaj słynnej Grażynki."
Wszystko skomentowałeś w ten sam sposób, śmieciami, więc to jeszcze gorzej jakbyś pominął. Tylko jeszcze bardziej zapajacowałeś. Ale faktycznie - możesz być z siebie zadowolony, ale zmartwię cię, raczej się skompromitowałeś.

"chodzi Ci o to, że brak odpowiedzi jest czymś gorszym od kłamstwa, lecz nie zawsze?'"
O co mi chodzi, to już napisałem. Naprawdę muszę ci tłumaczyć prozę? Pisałem o tym wcześniej, wystarczy sobie przewinąć.

Generalnie większość twoich komentarzy, to pyskówka na zasadzie coś napisać, bez treści, ale ważne, żeby napisać. Taka śmieciowa dyskusja.
RE: ile kosztuje światłowód?
@peres, brawo, w końcu po miesiącach szukania sojusznika trafił się jeden desperat. Och, jak się musiałeś podniecić dzisiaj. Szkoda, że jest jeszcze głupszy od ciebie. Tak, uważam, że jesteś od niego mądrzejszy. Przede wszystkim masz swój poziom i pajacujesz na swoim poziomie. Nie udajesz takiego mędrca, na jakiego pozuje on. A w rzeczywistości jest bardzo czerstwy. Ty przynajmniej próbujesz, on w ogóle pomysłu nie ma.

"Twoje argumenty ze spokojem i kulturą."
Hehe, dziadu, ty to jak coś rzucisz, to normalnie polew i beka. Dobry jesteś czasem. Aż miło poczytać. Jak pisałem, jesteś bardziej inteligentny od adamka.

Dobrze, że przynajmniej jednego sojusznika udało ci się znaleźć, ale dla mnie to też powód do dumy. Im więcej wrogów, tym lepiej to o człowieku świadczy. Ty generalnie jesteś tutaj traktowany po macoszemu, nikt za bardzo się twoją aktywnością nie przejmuje, bo zwyczajnie nie piszesz nic ciekawego. I to jest twój ból tyłka, że nie zdobyłeś uwagi innych.

"Trzeba grać głupa, aby ten gość cokolwiek załapał."
Mistrzu, robisz to perfekcyjnie. Rola w filmie murowana. Może u Zanussiego? Tylko nie wiem, czy nie za stary jesteś już. Jakbyś nie grał, tylko był naprawdę. I tam nie pisz o żadnej polemice. Tak jak inni, ja też nie traktuję cię poważnie. A ty myślałeś, że poważnie.
RE: ile kosztuje światłowód?
"Nie wiem jak do tego podejdzie, ale obawiam się, że może napisać 10 razy dłuższą odpowiedź od mojej i już od paru godzin jest w trakcie jej pisania ;)"
Ej, błysnąłeś żartem. Wyżej w komentarz byłeś taki bezpłciowy, wręcz taki klasowy schizofrenik.

To dobrze, że ktoś dużo pisze, znaczy że ma coś do napisania sensownego, w przeciwieństwie do takiego jak ty, który nie ma nic do napisania, ale jednak pisze. Teraz postarałeś się na dłuższy komentarz od mojego, ale zrobiłeś to na zasadzie przekopiowania mojej całej wypowiedzi i w 90% dopisania do każdego zdanie, że mam prawo tak myśleć i uważać, co chcę. Nie wiem, czy to powód do dumy.

"Jedną z jego fobii jest pisanie dłuższych komentarzy"
Nowe prawo internetowe. Ja myślałem dotąd, że pisanie krótkich komentarzy bez treści jak twoje jest oznaką zwykłego zacietrzewienia.

"Wtedy czuje się zwycięzcą, bo on ciągle z kimś, albo o coś walczy."
Dobrze, że ty nie musisz z nikim walczyć, jedynie z samym sobą. Może sam kiedyś się pokonasz, ale żeby samego się pokonać, to trzeba chyba strzelić samobója, co nie?
RE: ile kosztuje światłowód?
Moja Babcia miała takie powiedzonko: "Roztrząsać śmierć na gówno". Nigdy nie wiedziałam, co dokładnie ma na myśli. Już wiem.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, a gdybyś tak oddał honorowo krew, to może by ci trochę ulżyło? Niedawno na portalu opublikowano artykuł, że Stacja Krwiodawstwa potrzebuje krwi, bo ma małe zapasy. Nic się nie martw. Krew to krew, a umysł, to umysł. Twój umysł nie zainfekował twojej krwi.
Tak łagodnie zapytam: dlaczego jesteś taki zajadły, wobec innych? Masz inne zdanie, to ok. Przedstaw swoje, uzasadnij i inni je przyjmą, albo nie. Dlaczego od razu "krew cię zalewa", jak ktokolwiek napiszę inaczej, niż ty myślisz?
Możesz krótko i bez cytatów odpowiedzieć?
RE: ile kosztuje światłowód?
"Nowy hejterek, urażony komentarzem o cyganach, bo mu napisałem, że program romski, ale pieniądze nasze. I zaraz tutaj przyleciał i zaczął się rzucać. Hehe."
Skoro "dzedaj" tak pisze, to znaczy, że pewnie tak jest. I już mu napisałem, że może sobie tak myśleć. Tylko że jemu to nie wystarcza. On musi to powtarzać do znudzenia. Może cieszy go to, że tak bardzo mnie zdenerwował, że aż musiałem przylecieć na forum, żeby się mścić. Ach, jak ja się lubię mścić! Z tej niemożliwie przerażającej zemsty postanowiłem... (uwaga dla czytelników o słabszych nerwach: ostrzegam, będzie ostro!)... no więc, z tej zemsty straszliwej postanowiłem... zadać mu pytanie! Hahaha, to się dopiero zemściłem!
Ale, ale, nie tak szybko! Bądźmy sprawiedliwi i na wszelki wypadek prześledźmy rozwój wydarzeń. Sprawdźmy kto tak naprawdę został urażony. Przyjrzyjmy się faktom w kolejności chronologicznej:

13:05 - AdamKnight, czyli ja, piszę komentarz w temacie o Romach (taka luźna opinia na temat). Następnie:

13:16 - AdamKnight, czyli ja, piszę na tym forum PIERWSZĄ wiadomość skierowaną do "dzedaja".

13:34 - powrotdzedaja odpowiada mi w temacie o Romach. Kieruje do mnie pierwszą wiadomość, chociaż nigdy wcześniej nie reagował na moje komentarze. Nikt mu tego nie broni, ale... czyżby przeczytał moją wiadomość z forum? No nie wiem, miał na to tylko 18 minut. Czy w ciągu 18 minut można przeczytać dwa zdania? Hmm, może przeczytał, a może nie. Można się tylko domyślać, ale fakt faktem, że właśnie wtedy dziwnym trafem postanowił się ze mną nie zgodzić i napisać dla mnie wiadomość. Po co to zrobił? No bo się nie zgodził z moją wypowiedzią i dał temu wyraz. Ale inni ludzie wciąż piszą jakieś głupoty, a on przecież nie zawsze na to reaguje. A tym razem zareagował zaraz po tym, jak mu coś napisałem tutaj na forum. Wygląda trochę jakbym go czymś uraził. No ale podobno to ja zostałem urażony i to ja się mszczę. Zainteresowany czytelnik (jeśli ktoś się w ogóle interesuje czymś takim i to czyta, co jest raczej wątpliwe) sam wyciągnie wnioski.

Jak widać, proszę Państwa, nie da się z nim normalnie dyskutować. Próbowałem, pisałem grzecznie, ale on woli pyskówki, jak zresztą sam potwierdził. Ja nie zamierzam pyskować, więc nie będę mu odpisywał. Nie dziwcie się więc takim użytkownikom jak @peres (i wielu innym), że piszą mu jak piszą. Faktycznie, tylko w ten sposób da się z nim pisać, odbijając piłeczkę. Widać, że koleś ewidentnie potrzebuje wrogów - im więcej, tym lepiej, co zresztą także potwierdził. Dla niego każda niezgoda z jego wypowiedzią to atak i zemsta, tym samym potwierdzenie swojej wartości. Mój brak odpowiedzi uzna za swój sukces, ale proszę bardzo, niech mu będzie na zdrowie. Życzę mu jak najlepiej.
RE: ile kosztuje światłowód?
Już nie jeden raz życzyłem dzedajowi zdrowia i możliwe, że fizycznie jest zdrowy, ale moje życzenia zdrowia nic nie pomogły w sferze psychicznej. Ktoś, kto śledził (śledzi) polemikę z tym osobnikiem doszedł, albo dojdzie do wniosku, że to bez sensu. To prawda. Mimo wszystko podchodzę do tego socjologicznie i badam naturę kogoś, kto nie reaguje na tyle normalnie, aby większość, potraktowała to jako zachowanie naturalne. Może uda mi się stworzyć wzór matematyczny, pozwalający wyliczyć rozmiar odchyłki od normy? Kto wie?
RE: ile kosztuje światłowód?
No, ciekawa sprawa. Mam nadzieję, że tym bezproduktywnym z pozoru działaniem tutaj, przyczynię się choć w niewielkim stopniu do rozwoju nauki ;)
RE: ile kosztuje światłowód?
@AdamKnight, @peres, gość powinien Wam podziękować. Tyle nowych słów, zwrotów się od Was nauczył, będzie miał co odrzucać adwersarzom, używając jak własne :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, jak zwykle jedyne, co możesz pokazać to swój wulgarny, prymitywny poziom. Dno społeczne. Tyle potrafisz.
RE: ile kosztuje światłowód?
AdamKnight, nie wiem, dlaczego się produkujesz. Zobaczyłeś tę dyskusję jedynie w momencie, kiedy napisałem w innym temacie, że się mylisz i przylazłeś tutaj się mścić i czepiłeś jednego zdania przypadkowego, chociaż jakbyś chciał to byś mógł wielu. Ale chodziło tylko o to, żeby się czepić, bo jesteś wrażliwy i teraz się mścisz. Bardzo dziecinne zachowanie. Oczywiście twierdzisz, że to czysty przypadek, bo nie potrafisz się przyznać. Jak pisałem, dodałem cię do galerii dziwaków na tym portalu. Dobrze, że wobec siurka i czwartej jesteś spokojny, bo ze mną ci nerwy puszczają. A to dlatego, że rzuciłeś głupotę o programie romskim i odebrałeś to bardzo osobiście. To charakteryzuje słabych ludzi.
Nie potrafisz się nawet odnieść do tego, co napisałem, bo cytowałeś każde moje zdanie, kwitując stwierdzeniem, że mam prawo. Po to cytowałeś, żeby przyznać mi rację? To już faktycznie było nic nie pisać.

"Skoro "dzedaj" tak pisze, to znaczy, że pewnie tak jest. I już mu napisałem, że może sobie tak myśleć. Tylko że jemu to nie wystarcza. On musi to powtarzać do znudzenia. Może cieszy go to, że tak bardzo mnie zdenerwował, że aż musiałem przylecieć na forum, żeby się mścić. Ach, jak ja się lubię mścić! Z tej niemożliwie przerażającej zemsty postanowiłem... (uwaga dla czytelników o słabszych nerwach: ostrzegam, będzie ostro!)... no więc, z tej zemsty straszliwej postanowiłem... zadać mu pytanie! Hahaha, to się dopiero zemściłem!"
Znaczy możesz robić z siebie większego idiotę, ale po co? Myślisz, że jak wyśmiejesz to, co napisałem, to nagle nie będzie to prawdą? No cóż, sam siebie oszukujesz, ale taka jest prawda. Sam zadałem ci pytanie o bluzkę z Dubaju, na które długo nie chciałeś odpowiedzieć, w końcu odpowiedziałeś, że nie wiesz. I nie zrozumiałeś do teraz różnicy pomiędzy moim pytaniem, a siurka. Prawda jest taka, że się mścisz i mnie to bawi, a ty jak dziecko, bez żadnego dowodu, tego się wypierasz.
Czyli tak bez powodu sobie wszedłeś do tego tematu i tak ukłuło cię to co napisałem o odpowiedzi na pytanie i kłamstwie. Hahaha, no sam z siebie barana robisz. Ja nie muszę tego robić. A teraz rzucaj się dalej i udawaj, że skaczesz z powodu tego, co napisałem o braku odpowiedzi. Jak pisałem, jeśli ktoś chce robić z siebie durnia, proszę bardzo.
Lubię jak mi tylko piesków rzuca się do gardła, to tylko dobrze o mnie świadczy.

Pytanie, dlaczego mnie pytasz o koszt światłowodu? Pozostaje zagadką. Skąd takie dziwne pytanie do mnie? Jak pisałem, jak dowiesz się, ile kosztuje bluzka z Dubaju, to będziesz w domu. Odpowiedź póki co brzmi - nie wiem.
Mścij się dalej i udawaj, że tamten wątek nie miał znaczenia. Tak, oczywiście, chciałeś być miły i kulturalny. Cytujesz moje zdanie i doszukujesz się jakiegoś błędu, hipokryzji. To ta oznaka kultury? To brawo, wychowali się naprawdę kulturalnie. Jakoś w postach drugiej strony niczego się nie doszukałeś. Czyżbyś uważał go za super mądrego? To trochę takie żenujące. Powtórzyłeś czyjeś głupie pytanie i insynuujesz brak konsekwencji. No ale zobacz, na moje pytanie też nie chciałeś odpowiedzieć. W końcu musiałeś odpowiedzieć, że tego nie wiesz. I taki też był zamiar twojego siurka. Więc mam nadzieję, że zrozumiałeś swój błąd.
No ale tak to jest, jak się ma taktykę rozbuchania awantury, a potem się twierdzi, że to druga strona była nerwowa. Tak jak pisałem. Od dzisiaj będę wobec ciebie uważny, bo teraz już wiem, iż nie wszystko z tobą jest w porządku.

"Dla niego każda niezgoda z jego wypowiedzią to atak i zemsta, tym samym potwierdzenie swojej wartości. Mój brak odpowiedzi uzna za swój sukces, ale proszę bardzo, niech mu będzie na zdrowie."
Cóż za kultura, cóż za szacunek. Aż ci uszy parują od tego fałszu. Śmieszny jesteś i tyle.

Jakoś nie zadałeś pytania o czasownik grób drugiej stronie. To chyba stronnicze? Poza tym dlaczego podbijasz czyjeś pytanie do mnie? Jaki masz w tym interes? Potrafisz wytłumaczyć? Dlaczego w ogóle się wtrąciłeś?

Jak ci pisałem, ktoś podchodzi do ciebie na przystanku i pyta się, co wkładasz do tyłka. Odpowiadasz? No chyba powinieneś. Co ja miałem na myśli pisząc tamto stwierdzenie, to chyba nie jest twój interes. Zgadza się czy nie?

Pytanie peresa było zwykła prowokacją obliczoną na zasadzie, żeby kogoś ośmieszyć, że czegoś nie wie. Typowe dla niego, bo zapytałem go o to czy grób to czasownik, bo napisał tak, jakby był. Więc raczej powinieneś jego czepić, no ale nie zauważyłeś tego, bo też nie zauważyłeś program romski, ale pieniądze polskie.
RE: ile kosztuje światłowód?
AdamKnight, muszę cię zmartwić, mój komentarz do ciebie w temacie o cyganach ma 20 plusów, twój ma 3 plusy i 6 minusów. Widać, kto ma rację, a kto ma problemy z mózgiem. Dziwne, że nie widzisz niczego złego komentarzach siurka, ale twierdzisz, że jesteś kulturalny. Czy kultura nie przejawia się przede wszystkim w sprawiedliwości i uczciwości? Hipokryzją zalatuje.

siurka, dobrze, że w końcu znalazłeś jakiegoś sojusznika, szkoda że tak późno. I szkoda, że takiego frustrata i desperata jak ty, ale widać, że macie podobny styl myślenia. Znaczy braku myślenia. Rozumiem, że tobie już tyle krwi przetoczyli, że ledwo na nogach stoisz. Dlatego całe dnie w domu przesiadujesz i odpisujesz w momencie. Może po prostu przetoczyli ci krew z jakimś syfem? A może już nie ma ratunku dla ciebie.

Dobrze, że masz ten internet, bo gdyby nie to, to nie miałbyś gdzie wylać swojego jadu. To jedyne miejsce, gdzie możesz się wyżyć i dalej żyć. Bez tego pewnie już byś ze sobą skończył. Zapewne się z tym urodziłeś, bo wątpię, że to wynik złego traktowania. Tacy ludzie jak ty już tak po prostu mają. Jesteś dokładnie taki jak twój idol łowsik. On też wyzywa każdego, kto zapyta o pieniądze, które ukradł.

Polemika to bardzo mocne słowo w palcach kogoś, kto lubuje się w zaciekłych atakach personalnych. Jesteś znany z tego, że nie masz argumentów i nieustannie pozwalasz sobie na złośliwe docinki. Argumentów z twojej strony nigdy nie ma, ale jak zwykle oszukujesz sam siebie i tworzysz własną rzeczywistość.

" badam naturę kogoś, kto nie reaguje na tyle normalnie"
Nie, po prostu nie możesz znieść, że ktoś ci się postawił i musisz za wszelką cenę wygrać te wojenkę personalną, którą sam zacząłeś. A ty oczywiście twierdzisz, że to tylko taki eksperyment. Hahahahaha, ale ty pocieszny potworek jesteś. Z ciebie to taki kłamczuszek, że głowa mała. W twoich komentarzach widać mnóstwo frustracji, więc nie wiem o eksperymencie socjologicznym, bo tylko się kompromitujesz.
"Może uda mi się stworzyć wzór matematyczny, pozwalający wyliczyć rozmiar odchyłki od normy? Kto wie?"
No ale nie licz, że pomoże ci się to wyleczyć.
RE: ile kosztuje światłowód?
AdamKnight, z tego co pamiętam, to jesteś przeciwnikiem Owsiaka, a peresiurka jest jego gorącym zwolennikiem. Jak wy możecie to pogodzić w waszym sojuszu?
RE: ile kosztuje światłowód?
No to ustalmy wreszcie jak było.

1. Skrytykowałeś mnie w temacie o Romach o godzinie 13:34.

2. Ja poczułem się urażony, więc z zemsty cofnąłem się w czasie do godziny 13:05 i przyszedłem się żalić na forum.

No bardzo to ciekawe jest. Według Ciebie to nawet umiem podróżować w czasie. Zresztą wszystko, co piszesz to fantazja, więc czemu miałbym się dziwić.

A co do tematu o Romach, napisałem, że nie podoba mi się program romski (m.in. dlatego że to program z moich podatków), a ten mi pisze w odpowiedzi, że program romski to program z moich podatków. No śmiech na sali. I za to miałbym się mścić? Że nie zrozumiałeś prostego zdania?
RE: ile kosztuje światłowód?
Widzisz, dzedaj, dla Ciebie to niepojęte, że ludzie, którzy mają inne zdanie na jakiś temat, mogą ze sobą normalnie rozmawiać.
RE: ile kosztuje światłowód?
Już chyba wszystko ustaliliśmy. Przede wszystkim to, że sam nie wiesz, o co ci chodzi, generalnie teraz próbujesz dyskusję skierować na boczny tor. Podobno jesteś kulturalny, ale jak pisałem - czy kultura objawia się stronniczością? Czepiłeś się jednej mojej wypowiedzi, zupełnie nieobraźliwej, ale na pytanie o bluzkę z Dubaju sam miałeś problem. Jakoś nie widziałeś problemu z tym, że siurka nie odpowiedział na moje pytanie.

Oj, ale emocje tobą rzucają. Nerwy w końcu puściły? No dla mnie niepojęte, żeby zachowywać się tak nieuczciwe jak ty. Szczególnie, że jak pisałem - twój komentarz 3 +, 6 -, mój 20 +. Więc o jakiej dyskusji ty mówisz, skoro logika u ciebie kuleje i musisz się potem tłumaczyć? No o jakiej? Moja rada jest taka, zacznij najpierw myśleć, to nie będziesz musiał ośmieszać się takimi pytaniami, jak to skierowane do mnie, które nie miało sensu, bo jak widać nie zrozumiałeś zamierzenia.
To co sobie wkładasz? Odpowiesz?

Dlaczego nie doszukałeś się niczego złego w wypowiedziach siurka? Potrafisz to wytłumaczyć? Z powodu małego rozumu?
Jak to twierdzisz - to radykalne stwierdzenie cię ubodło? No powiem ci, że było ono strasznie radykalne.
Ale nie widzę sensu ci się tłumaczyć z tego, bo co ty masz do tego? Nie widzę sensu tego z tobą przerabiać, bo może mam każdemu się tłumaczyć, kto będzie chciał? Naprawdę nie masz poważnych rzeczy do zrobienia, tylko analizować, co kto napisał?
Wystarczy dokładnie przeczytać dyskusję i zrozumieć, a nie pytać o głupoty.

Tak jak piszę - nie widzę sensu debatować z tobą na ten temat, który kompletnie ciebie nie dotyczy i nie rozumiem twojej wzmożonej aktywności tutaj. Ja zadałem mu pytanie, on nie odpowiedział na nie, odpowiedziałem zadaniem pytania, co było ucieczką i co ty masz do tego? Gdybym napisał, że Tusk jest dobry, a Kaczyński jest zły, to rozumiem, że się ktoś wtrąci. Poza tym jak pogodzisz to, że twój sojusznik zaciekle broni Owsiaka, a ty chyba jesteś jego przeciwnikiem?
RE: ile kosztuje światłowód?
Naprawdę, przyczepiłeś się o jakąś mało istotną rzecz i ja teraz muszę z tobą debatować, bo zachciało ci się rozgrzebać jakiś szczegół. Myślę, że adekwatne byłoby gdyby sam zainteresowany się w tym temacie wypowiedział, a ty byłeś niepotrzebny i takiej aktywności nie rozumiem po prostu. Ja ci nie zakazuję prowadzić dyskusji, ale tak jak mówię - na temat poglądów. Tuska, Kaczyńskiego, Owsiaka, ale weź ty się nie czepiaj szczegółów. A to że masz uraz co do programu romskiego, to widać to po twoich komentarzach w tamtym temacie.
RE: ile kosztuje światłowód?
Gościu mi wypomina, że próbuję dyskusję skierować na boczny tor, ale to on sam zaczął sobie imaginować, że przychodzę tutaj, żeby się na nim zemścić. Powtarza w kółko jedno i to samo, ale jak mu to raz a porządnie wytłumaczyłem, to źle, bo sprowadzam dyskusję na boczny tor. Chyba po prostu ma problem, bo zrozumiał wreszcie, że nie miał racji.

Ja sprowadzam dyskusję na boczny tor, ale ten to już wyjechał na tyle torów, że trudno zliczyć. Teraz się mnie będzie czepiał, bo czegoś tam nie zrozumiał w innym temacie (jeden z jego bocznych torów), a podpierał się będzie ilością plusów i minusów. Ciekawe, że teraz, gdy mu wygodnie, podpiera się zdaniem większości, ale kiedy większość jest przeciwko niemu, wtedy także umie przełożyć sobie to na swoją korzyść. Szkoda na przykład, że nie słucha, gdy większość osób mu mówi, żeby się leczył.

O czym chcesz jeszcze dyskutować, o Owsiaku? Mam Ci to tłumaczyć? Ale obiecasz, że nie zarzucisz mi później, że sprowadzam dyskusję na boczny tor?

Potrafisz skupić się na jednej rzeczy i tylko o tej jednej rzeczy pisać? Jeśli tak, wytłumaczę Ci wszystko, co tylko chcesz. Później możemy przejść do kolejnej kwestii, która Cię trapi. I tym sposobem możemy omówić wszystko. Obiecuję, że nie pominę żadnego pytania. Sam możesz wybrać jedną kwestię do przedyskutowania, nawet tę najbardziej niewygodną dla mnie.

RE: ile kosztuje światłowód?
Ach, a ten dalej swoje. Jak pisałem tamten wątek został już właściwie rozwiązany w tamtym temacie. Mam znowu przypomnieć, ile plusów i minusów? Kto się potem tłumaczył? No ale oczywiście, ten znowu swoje.
Oczywiście, że boczny wątek, bo czepiłeś się konkretnego pytania. Widzę, że jesteś jeszcze bardziej zaciekły niż siurka.
Poza tym rozumiem, że twoim celem tutaj było rozgrzebanie mojego jakże radykalnego stwierdzenia, które wywołało w tobie taką burzę emocji.
Nie mam racji tak? Więc jak z tymi bluzkami z Dubaju? Jak z twoją stronniczością? Naprawdę uznałeś ten szczegół za tak istotny, żeby wywołać taką burzę, debatę?
Ilość plusów i minusów? A wg ciebie plusy i minusy liczy się w kg lub litrach? Bardzo ciekawe. Taki logiczny człowiek.
O teraz się okazuje, że to ja się ciebie czepiam, a nie ty mnie.
Rozumiem, że ta większość to ty, siurka i czwarta. Ahahahahahaha, uśmiałem się. Jesteś bardzo pociesznym człowiekiem. Niebywale. Rozśmieszyłeś mnie niemiłosiernie.

Nie musimy o Owsiaku dyskutować. Interesuje mnie tylko jak możesz wchodzić w sojusz z człowiekiem, który ma zupełnie inne zdanie w tej kwestii, o ile dobrze widziałem?
Myślę, że potrafię, ale kiedy ma to sens, a jak ci to tłumaczyłem, nie ma sensu ta debata, którą rozbuchałeś, ale jednak nie zrozumiałeś. Więc o co ci właściwie chodzi? Z czym masz problem? Naprawdę ten szczegół to tak radykalne stwierdzenie? Czy ty czasami czytasz, co piszesz? Długo jeszcze będziesz do mnie szczekał bez celu?

"że nie słucha, gdy większość osób mu mówi, żeby się leczył."
Ahahahaha, dr AdamKnight z alpejskiej wioski. Jak wyleczysz poważne choróbska tego świata, to pogadamy. Na razie mnie bawisz.
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka zadał mi z tyłka pytanie o światłowód i ty widzisz w tym hipokryzję, że nie odpowiedziałem. Jesteś mistrzem, brawo, więcej takich jak ty sebusiów. I potem się dziwić, że taki człek pisze, że program romski.
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka zapewne zada mi jeszcze mnóstwo idiotycznych pytań, które zignoruję, a ty będziesz zagryzał zęby, jakim jestem hipokryto. Ciekawe, że w jego komentarzach wszystko ci pasuje. Potrafisz to wyjaśnić?
RE: ile kosztuje światłowód?
Siurka zapewne zada mi jeszcze mnóstwo idiotycznych pytań, które zignoruję, a ty będziesz zagryzał zęby, jakim jestem hipokryto. Ciekawe, że w jego komentarzach wszystko ci pasuje. Potrafisz to wyjaśnić?
RE: ile kosztuje światłowód?
Dobrze, to ja wezmę to, o co mnie pytasz już trzeci raz, a mianowicie:
"jak pogodzisz to, że twój sojusznik zaciekle broni Owsiaka, a ty chyba jesteś jego przeciwnikiem?"

Nie przepadam za Owsiakiem, ale nie jestem jego przeciwnikiem - tak dla jasności. W każdym razie nie potrzebuję zgadzać się z drugą osobą, żeby z nią normalnie rozmawiać, a nawet ją lubić. A Ty?
RE: ile kosztuje światłowód?
Właśnie to widać po tej dyskusji. A to widzisz, to masz problem. Bo siurka nienawidzi hejterów Owsiaka. Możesz mieć podejście takie, jakie piszesz, ale siurka ci tego nie przepuści. Oczywiście napisze, że spoko, bo potrzebuje sojusznika. Coś jeszcze chcesz? Czy będziesz jedno i to samo?
RE: ile kosztuje światłowód?
Nie jestem hejterem Owsiaka.

A tak poza tym, to chyba już wszystko wiem, co chciałem wiedzieć, a Ty?
RE: ile kosztuje światłowód?
Znowu nie zrozumiałeś, więc spieszę, żeby tłumaczyć. Ja też nie jestem jego hejterem, ale każdy dla nich, kto zadaje pytania o finanse, pieniądze, sprawozdania, jest hejterem. Zresztą sam owsiak tak wyraża się o takich ludziach, więc jego zwolennicy powtarzają po swoim guru. Więc skoro nie przepadasz za owsiakiem, to tak, jesteś jego hejterem. Dopiero mi za trzecim razem odpowiedziałeś? To dziwne takie nie udzielać odpowiedzi, co nie? Szczególnie, że to ma sens. Ludzie mogą się lubić, ale wielu z nich przestaje się lubić, kiedy okazuje się, że jeden jest za Tuskiem, a drugi za Kaczyńskim lub jeden wierzy w Boga, a drugi nie.
I muszę cię zmartwić, dla mnie to nie jest powód, żeby kogoś nie lubić, ale z doświadczenia wiem, że moje podejście i tak nie będzie miało znaczenia w większości przypadków.

To może jeszcze mi odpowiesz na jedno pytanie, które ci zadałem. Dlaczego chcesz liczyć plusy i minusy w ilości?
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja nie chce mi się w twoim kierunku wysilać.
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, brakło wulgaryzmów, prostaczko?
RE: ile kosztuje światłowód?
Znam osobiście takie osoby, które lubią Tuska, znam też fanatyków Kaczyńskiego. Jednych i drugich bardzo lubię (za coś innego niż poglądy polityczne). Przykłady mógłbym mnożyć. Chciałbym wierzyć, że masz tak samo.

Co do ilości plusów i minusów, masz rację, popełniłem błąd językowy. Dzięki, że zwróciłeś mi na to uwagę!
RE: ile kosztuje światłowód?
Cud!!!
@powrotdzedaja nie wytrwał przy Adamie!!!
Dzisiaj też jest dzień. Nie odpuści, hahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja skoro się upominasz: półczłowiek, półgłówek, półdupek.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj z przyjemnością zacytuję twoją niewiedzę w temacie, do którego się odniosłeś: "Rozumiem, że tobie już tyle krwi przetoczyli, że ledwo na nogach stoisz... Może po prostu przetoczyli ci krew z jakimś syfem?". Taki cwaniaczek, a nie potrafi odróżnić przetaczania krwi od honorowego krwiodawstwa.
Poproszę cię teraz o przysługę. Jesteś obeznany w międzynarodowej branży odzieżowej, zwłaszcza w rejonie Emiratów Arabskich. Potrzebuję kupić w Dubaju bluzkę damską. Ile kosztuje taka bluzka?
A jak już jesteśmy przy cenach, to zapytam: ile kosztuje światłowód?
RE: ile kosztuje światłowód?
Widzisz, AdamKnight, jak się zachowuje twój sojusznik? Jaki pieniacz? Przecież to są prowokacje na poziomie 10-latka.
Przecież to jest zachowanie godne niedorozwoja, a nie człowieka dorosłego. I tak właśnie postrzegam tego pajacyka, dlatego taką mam bekę z niego. Myśli, że jest zabawny, a jest śmieszny. Taka delikatna granica.

Nawet rzeczywistość przeinacza. Jasno widać, że to kolega spuścił z tonu i mi przyznał rację, ale siurka widzi, dla własnych celów, że to ja nie wytrzymałem. To że zrozumiał i odpuścił, to dla siurka jest mój odwrót. Ciekawa paranoja.
A no tak, wszystko byleby przykryć temat Owsiaka. Bo jak tu teraz z sojusznikiem się pokłócić?

"Taki cwaniaczek, a nie potrafi odróżnić przetaczania krwi od honorowego krwiodawstwa."
Z twojego cytatu to nie wynika. Kolejny raz przeinaczasz, próbując wmówić komuś, że popełnił błąd, podczas gdy ty ich popełniłeś masę i w tym twój problem. Stąd te kolejne emocjonalne posty w moją stronę.
Kiedyś sojusznik prażynkie, gdy była potrzebna. Teraz z niej kpisz. Cóż za honor i męstwo. Wzór, prawdziwy. Szczególnie zapewne dla najmanowców, bo w takim gronie cię umiejscawiam.

Nie odróżniam tak? A krew się oddaje po co? Nie po to, żeby komuś przetoczyć? Moim celem było napisanie, że mogłeś coś złapać, więc wiem lepiej od ciebie, co chciałem napisać. Ale oczywiście, jeśli możesz kogoś zaatakować, to warto forsować, że powinien pisać twoje myśli. I właśnie w taki sposób się ośmieszasz, owsiakowcu.

Więc, zadam pytanie po raz 10? Wg ciebie grób to czasownik? Dlaczego tak boisz się odpowiedzieć na to pytanie?
Ile razy już wypisałem twoje błędy? I ile razy próbowałeś skontrować i ci się nie udało.

" Potrzebuję kupić w Dubaju bluzkę damską. Ile kosztuje taka bluzka?"
Robienie z siebie idioty masz w małym palcu. Jak w przypadku prażynkie. Właściwie jesteś na tym samym poziomie. Ekspert od światłowodu, ale daje się sprowokować jak dziecko. I te nerwy. Dobrze, że to internet, bo by mnie jeszcze opluł.
Potrzebujesz bluzki? Czyli jesteś jednak transwestytą, jak mi kiedyś pisałeś w wiadomości prywatnej. Obcasy już opanowałeś?

"ile kosztuje światłowód?"
Wymyśl nowy sposób pajacowania, też już nudny. To grób to czasownik, czy nie? Rozumiem, że twoje pytanie to odpowiedź na moje pytanie na zasadzie - skompromitowałem się, to będę pajacował.
Myślę, że ty nie byłbyś w stanie odróżnić dębu od świerka.
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, dziękuję, ja spisuję twoje wszystkie ksywki z przedszkola. To już wiadomo skąd w tobie tyle nienawiści, skoro byłaś tak wyzywana. A łeb to masz taki pojętny od walenia młotkiem od niemowlaka?
RE: ile kosztuje światłowód?
peres, wytłumacz mi, dzbanie, ty dzwonie, jak można się zarazić czymś z czyjejś krwi, oddając krew? Czyli na to wychodzi, że dobrze wiem, co pisałem, a ty jesteś bania. Można walić, ale tępo.
RE: ile kosztuje światłowód?
:-) :-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Dwukropek, myślnik, nawias, dwukropek, myślnik, nawias i tak jeszcze dwa razy. Cóż za poświadczenie inteligencji. Innych znaków nie było? Ja widzę na klawiaturze jeszcze sporo. Czyżbyś oprócz tego, że jesteś ograniczona, miała też ograniczoną klawiaturę?
RE: ile kosztuje światłowód?
Ciekawe, czy głupek da się złapać.
RE: ile kosztuje światłowód?
Biedny dzedaj. To już całkiem ci się porobiło....
Być możesz piszesz swoje komentarze będąc pod wpływem alkoholu. Być może...
Gorzej jednak, jeżeli piszesz je z pełną świadomością. I tutaj rodzi się pytanie, gdzie i jaka jest twoja świadomość.
A gdybyś mnie posłuchał dawno, czyli na początku, kiedy "poznaliśmy się", wówczas kiedy radziłem ci leczenie w szpitalu przy ul. Babińskiego w Krakowie, to kto wie?! Dzisiaj może byłbyś w innym miejscu? Teraz jesteś też w innym miejscu, ale ciągle idziesz w odwrotnym kierunku.
Nie wiem, czy w tym stanie możesz przyznać, że absurdem jest, kiedy niejako kłócisz się sam ze sobą. Najpierw wrzucisz jakiś tekst, a potem po jego skomentowaniu przez ludzi normalnych (czytaj ze zrozumieniem) sam podważasz swoje słowa. Jeżeli w tym miejscu nie nadążasz i nie wiesz o czym napisałem, to poproś, a chętnie ci podpowiem w czym rzecz.
Uporządkujmy jeszcze kilka kwestii:
- dlaczego tak wybitny intelektualnie człowiek, jak ty (po prostu geniusz) wdaje się w komentarze z drugim sortem intelektualnym, typu peres, AdmaKnight, czwarta (przepraszam pozostałych - wymienionych obok siebie, ale na podstawie rozumowania dzedaja jesteśmy w podobnym obszarze intelektualnym, czyli jesteśmy głupkami, prostakami, dzbanami, itp.)?
- czy jesteś transwestytą (bo według ciebie, ja nim jestem, a przy okazji tego tematu nie konfabuluj tutaj, bo nigdy nie wysłałem do ciebie wiadomości prywatnej), gdyż zadałem ci pytanie stworzone właśnie przez ciebie: Ile kosztuje bluzka w Dubaju? Czy AdamKnight też jest transwestytą, bo nie wie ile ta bluzka kosztuje?
- czy dowiedziałeś się w końcu ile kosztuje światłowód, bo mimo wszystko podczepiłeś się na forum pod ten temat, a jeszcze nie zająłeś żadnego stanowiska w kwestii światłowodu?
- Czy chcesz, żebym dalej pisał z Tobą, czy milczał, jak grób? Oczywiście przed zakończeniem polemiki ze mną nie zapomnij zapytać mnie kolejny raz, czy grób, to czasownik. Możesz nawet zmodyfikować pytanie i np zapytać, czy grób to kolor, albo kształt. Pytanie będzie brzmiało tak samo absurdalnie, jak to z czasownikiem, więc nie ma to większego znaczenia.
To może tyle dzedaj, co? Nie chcę, żebyś się zanadto zmęczył, bo aby "mądrze odpowiedzieć" i uniknąć przy tym nerwowych reakcji, będziesz potrzebował trochę czasu. Przeczytaj ze dwa razy cały internet i na pewno fajnie odpiszesz.
Pozdrawiam, chociaż wiem, że u ciebie na obszary natury psychicznej to nie pomaga. Jednak też nie szkodzi.


RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, pamiętaj, że jeśli przyznałem się do własnego błędu, który dotyczył kwestii czysto językowej, to nie wynika stąd, że nie miałem racji w kwestii tematu, o którym pisaliśmy. Tak samo literówka, czy źle postawiony przecinek zwykle nie ma większego znaczenia dla sprawy. To jest chyba oczywiste i każdy o tym wie. A przynajmniej każdy powinien wiedzieć. Piszę to dlatego, bo mam wrażenie (po przeczytaniu Twojej wypowiedzi), jakobym przyznał Ci rację w każdej innej kwestii.

Wciąż jednak nie rozumiem jednej rzeczy dotyczącej pytań (z powodu której przyszedłem tutaj "się mścić").

Otóż mamy dwa pytania:

1. Czy grób to czasownik?
2. Ile kosztuje światłowód?

Nie powinno się przy tym pomijać faktu, że znajdujemy się w temacie dotyczącym właśnie "ile kosztuje światłowód", ale dla niekomplikowania niepotrzebnie sprawy pomińmy to i uznajmy oba pytania, jako pytania z przysłowiowej dupy.

Jak może jedna ta sama osoba twierdzić, że pierwsze pytanie jest niesamowicie ważne i brak odpowiedzi jest czymś gorszym od kłamstwa, by zaraz drugie pytanie uznać za nieistotne i szybko zapomnieć, co się wygłosiło wcześniej na temat nieodpowiadania?

RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, zarówno moja głowa jak i klawiatura są kompltne. @AdamKnight i @peres wystarczająco wnikliwie przeanalizowali twoje niedomagania, żebym musiała ich uzupełniać, więc postawiłam na zabawę :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Czy osoba, z którą dyskutujesz to lustro? Zastanów się. Zrób sobie szybki rachunek sumienia. Czy jesteś użytkownikiem, który:

Zarzuca innym brak odpowiedzi, by samemu nie odpowiadać.
Twierdzi, że kogoś uraził, podczas gdy sam został urażony.
Mówi drugiej osobie, że się mści, gdy sam się mści.
Pyskując zarzuca pyskówkę.
Obrażając zarzuca obrażanie.
Swoje własne negatywne cechy z największą lubością wytyka innym.
Ma problem, mówiąc że to druga strona ma problem.

Nikt nie jest idealny. Każdy z nas ma wady. Warto więc czasem się zatrzymać i przyjrzeć samemu sobie.
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, twoich niedomagań nie trzeba nawet analizować, wystarczy, że pokazujesz swój prymitywizm i dno. I tak robisz zawsze i wystarczy wypominać to i wtedy tracisz nad sobą najbardziej panowanie. Jak widzisz w punkt cię trafiłem i to cię boli.
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, twoich niedomagań nie trzeba nawet analizować, wystarczy, że pokazujesz swój prymitywizm i dno. I tak robisz zawsze i wystarczy wypominać to i wtedy tracisz nad sobą najbardziej panowanie. Jak widzisz w punkt cię trafiłem i to cię boli.
RE: ile kosztuje światłowód?
:-) :-) Opróz mózgu i klawiatury również opanowanie mam sprawne :-). Ty naprawdę masz przewrócone w głowie chłoptasiu, myśląc że masz jakikolwiek wpływ na mnie czy innych. Ludzie sobie z ciebie jaja robią, a ty myślisz że to ukłony w stronę twojgo intelektu? 100% uważa cię za głupka, może najwyższy czas to zauważyć? Powtarzam raz jeszcze- 100% :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
No cóż, widzę, że atak hejterów wrócił ze zdwojoną siła, co tylko oznacza jeszcze większą frustrację i to cieszy, bo to pokazuje, że nie starcza im sił i coraz bardziej widzą swoją porażkę.

Wydawało się, że adamek się pokajał i zrozumiał swój błąd, ale widać mój kolejny komentarz, jednak go zabolał.
Adam, nie znasz nawet różnicy pomiędzy słowami ilość i liczba, co sam przyznałeś, a innych chcesz rozliczać, ale ze stwierdzeń nieścisłych, ale światopoglądowych. Naprawdę masz tyle czasu, żeby wtrącać się w czyjeś konflikty? Może faktycznie zajmij się "dyskusją" z hejterami od owsiaka, co?

"że nie miałem racji w kwestii tematu, o którym pisaliśmy. "
Nie oznacza też, że miałeś, a właśnie nie miałeś. Właściwie to sam nie wiesz, o co ci chodzi. Jak ci pisałeś, czepiłeś się jednej strony, ale uważasz, że druga strona jest bez zarzutu i to cię kompletnie w dyskusji dyskwalifikuje. Więc tak, nie masz racji. Jesteś stronniczy i nie potrafisz swojego ataku wytłumaczyć. Bo czepianie się o jakiś szczegół, którego nie zrozumiałeś, to nie jest wytłumaczenie. A ja ci nie będę niczego tłumaczył, bo nie jesteś małym dzieckiem, nie mam takiego obowiązku i zawracasz moją uwagę. Robisz przewagę. Generalnie nikogo ta kłótnia nie obchodzi, poza dwoma hejterami - adamkiem i czwartą, przy czy ta ostatnia nawet nie kryje swojej nienawiści. Nieustannie obraża. A ty adamku, poza tym błędem, popełniłeś też błąd myślowy odnośnie programu romskiego, co również inni tam zauważyli, stąd 20 plusów dla mnie i kilka minusów dla ciebie. W takiej ilości... Ojej, chyba popełniłem błąd. Plus w kg? A może minus w litrach? Skoro popełniasz błędy w tak prostych rzeczach, to trochę bardziej skomplikowane tym bardziej nie jest dla ciebie zrozumiałe. Dlatego nie widzę sensu się przed tobą tłumaczyć. Bo i tak jak widać, masz problemy z myśleniem. Nie oczekujesz tłumaczenia od drugiej strony, gdzie jest to bardziej ewidentne. To pokazuje twoje zakłamanie, fałsz i hipokryzję, ale czepiasz się mnie. Napisz, o co ci tak naprawdę chodzi.

Nigdy nie pisałem, że moje pytanie jest niesamowicie ważne, tylko że ma sens. Natomiast drugie jest rzucone właśnie po to, żeby nie musieć odpowiedzieć na pytanie, bo byłaby kolejna kompromitacja. Takich rzeczy nie kumasz, Jak pisałem, nie muszę ci się tłumaczyć, bo kim ty jesteś, żeby rozsądzać spory? No nikim, więc dlaczego za kogoś takiego się masz? Ja innych nie przesłuchuje, ty się zapisz do policji, skoro ego cię rozsadza. I tak nie zrozumiesz, bo ktoś kto popełnia takie błędy jak ty, ty nie może logicznie myśleć.
Myślałem, że się uspokoiłeś, tak wynikało z twojej odpowiedzi. Widzę, że jednak... niemądry jesteś. Szczekaj dalej. Zwisa mi to. Ty chyba generalnie zawsze głupie komentarze piszesz, więc to żadna nowość.
Co do pytania o światłowód, wg ciebie zasadnego, może i temat jest o tym, ale nigdy tego tematu nie poruszyłem. Więc jeśli ktoś próbuje kogoś kompromitować tylko po to, żeby wykazać czyjąś niewiedzę, a ty tego nie kumasz, to sam z siebie barana robisz. Jak pisałem, typowe dla ciebie. Jeśli uznajesz zasadne pytanie o cenę światłowodu, to naprawdę ciężko z tobą. Moje pytanie o grób miało sens, ponieważ odnosiło się do jego wypowiedzi i miało sens. Jaki? No kolejny raz, nie będę ci tłumaczył prostych rzeczy. A ty przylazłeś i z prostego pytania zrobiłeś pseudofilozoficzną awanturę. Z powodu jednego pytania. Gdzie siurka pisał mnóstwo bezsensownych komentarzy, ale tego nie widzisz. Tak jak piszesz różne inne głupoty, które ci już wytknąłem. Tak samo widzisz, zadałem ci pytanie o bluzkę z Dubaju - na początku nie chciałeś odpowiedzieć. Dlaczego? Bo było to pytanie obliczone na twoją niewiedzę. W końcu odpowiedziałeś, że nie wiesz. Mam nadzieję, że przynajmniej to skumałeś w tym mało ogarniętym mózgu. Z dyskusji, która i tak już jest długa, jeszcze zrobiłeś 2x większą, bo zainteresowało cię jedno pytanie. No nie mam słów na ciebie. Widzę, że lubisz dolewać oliwy do ognia. Ja się nie wtrącam w dyskusje, które mnie nie dotyczą, chyba że ma coś do kogoś. Ty do mnie coś miałeś, rozumiem? Bo jak inaczej to wytłumaczyć?
Zarzucasz mi, że temat dotyczy światłowodów. I co z tego? Tak, jak pisałem, no kim ty jesteś, żebym ci się musiał tłumaczył. Widocznie mam swoje powody, ale widzę powodów, żebym ci się musiał tłumaczyć, że napisałem w tym temacie. Ty mi się kiedyś musiałeś tłumaczyć? Więc powiedz mi, kto jest w tym momencie niekulturalny? Pomogę ci - no ty. Ale oczywiście widzisz zdecydowane odpowiedzi w swoją stronę i uważasz inaczej. A te zdecydowane odpowiedzi są właśnie z twojego ego, że wtrącasz się, jesteś stronniczy i każesz się komuś tłumaczyć. Tego nie chcesz i nie potrafisz uznać za bezczelność.

"Jak może jedna ta sama osoba twierdzić, że pierwsze pytanie jest niesamowicie ważne i brak odpowiedzi jest czymś..."
Główny problem jest taki, dlaczego ktoś bezsensownym pytaniem próbuje ukryć brak odpowiedzi na czyjeś pytanie. To ci nie zawróciło głowy. Jego poprzednie posty też nie zawróciły uwagi. Nie doszukałeś się tam niczego złego. Niesamowite. Gdybym cię uczył, to u mnie byś miał jedynkę. Za logikę i głupoty.

Ja nie potrzebuję robić sobie rachunku sumienia, ale ty widocznie powinieneś, ale to już wyżej o tym pisałem.
"Nikt nie jest idealny. Każdy z nas ma wady. Warto więc czasem się zatrzymać i przyjrzeć samemu sobie."
Dokładnie, więc zajmij się sobą, bo ja się tobą nie zajmuję i nie wtrącam ci się.

Skoro tak, to wytłumacz mi dlaczego nie przyczepiłeś się do drugiej strony? Ona wg ciebie jest idealna? No jeśli tak, to faktycznie jesteś tak inteligentny, że klękajcie narody. Bo wg mnie to oznaka twojej głupoty.
Mnie wykazujesz hipokryzję swoim wierszykiem, a to dokładnie tyczy się ciebie. Dokładnie siebie się opisałeś.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dlatego piszesz dwukropek, myślnik i nawias? To faktycznie masz opanowanie. Ciekawe, że jesteś takim narcyzem, który sobie schlebia, a swojemu przeciwnikowi ujmuje. Sama nie wierzysz w to, co piszesz. Piszesz, że masz opanowanie sprawne, ale epitety temu przeczą. I ogólnie twoje głupie komentarze. Napisałem, że jest inaczej, a ty udowadniasz swoje, nie dając żadnego dowodu, poza swoimi pustymi deklaracjami. To raczej nie dowód na inteligencję, ale desperat wygłupi się prosto.
Widzę, że nie mam wpływu na ciebie, bo na ciebie wpływ ma twoja chora psychika. Chłoptasiem to możesz swojego ojca nazywać, prostaczko.
Twoje komentarze są tak wieśniackie, że szkoda je czasami komentować. Twierdzisz, że ludzie ze mnie sobie jaja robią, a to raczej ty jesteś pośmiewiskiem ze swoim knajackiem stylem, próbując nieustannie mnie obrazić.

"100% uważa cię za głupka, może najwyższy czas to zauważyć?"
W tym momencie do reszty się skompromitowałaś. Pokazałaś kretynizm. Zastanów się na drugi raz, co piszesz.
RE: ile kosztuje światłowód?
:-) :-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
O, proszę siurka napisał wyjątkowo długą odpowiedź. Czy to nie oznaka fobii? Dlaczego adam teraz nie zarzucisz mu hipokryzji? No tak, bo ty jesteś stronniczy i głupio się teraz przyznać.
No, siurka, pisałeś, że pisanie dłuższych odpowiedzi od przeciwnika, jest oznaką fobii. To się kolejny raz zakiwałeś. Rozumiem, że wg ciebie można tylko tyle samo literek napisać. I ty to wszystko liczysz? Wg mnie fobią to jest twoje zachowanie, bo to jak ty innych atakujesz, jest nienormalne.
Sam do mnie zacząłeś i napisałeś jasno, że jesteś złośliwy, bo robisz to specjalnie. Specjalnie piszesz komentarze, oczekując na reakcje. Sam to kiedyś napisałeś. Jesteś prowokatorem i hejterem. Sam to przyznałeś. A to wszystko dlatego, że ktoś ma inny światopogląd. To też napisałeś. Więc jesteś podłym hejterem i prowokatorem. I nawet to, że jakiś tam adam przyjdzie tutaj i stanie po twojej stronie. Tego nie zmieni. A ja zawsze takiego hejtera i prowokatora będę zawsze jechał, bo takich ludzi nie cierpię. U mnie po prostu już masz prze.ebane. W temacie o owsiku było innych kilku hejterów, ale tylko ty później jeszcze zaczepiałeś. Ty nienawidzisz ludzi, którzy mają inne zdanie, a ja nienawidzę prowokatorów i hejterów. To nas różni. Dlatego tak alergicznie reaguje na twoich potworków jak ty.
Nie potrafisz nic innego, jak prowokować, zaczepiać, obrażać, najeżdżać, atakować innych, dlatego moja odpowiedź również jest zawsze taka sama. I to cię denerwuję, że jest ktoś, kto ci się stawia. I wierzgasz tymi kopytami, nie rozumiejąc, że już dawno przegrałeś.
Teraz próbujesz ze mnie zrobić alkoholika. Prawdopodobnie sam nim jesteś.
Długo nie miałeś sojusznika, teraz ci się trafił jeden głupek. Tego drugiego nie liczę, bo to jakieś rynsztokowe popychadło, za pewne opłacane przez ciebie.

"kiedy "poznaliśmy się", wówczas kiedy radziłem ci leczenie w szpitalu przy ul. Babińskiego w Krakowie, to kto wie?! "
No właśnie, to tylko pokazuje, kto kogo zawsze obrażał, a kto jedynie się bronił. Zawsze będziesz obrażał innych, bo tylko to potrafisz.

"po jego skomentowaniu przez ludzi normalnych"
Faktycznie, udowodniłeś to nawet... A nie, czekaj, niczego nie udowodniłeś. Wręcz przeciwnie, to nie ja sobie przeczyłem, ale ty ciągle nie potrafisz się wytłumaczyć z głupot, które napisałeś i sam uciekasz od odpowiedzi. Sam się mieszasz, a potem się z tych rzeczy wycofujesz. No tak, cały ty. Nieporadna fleja. Skoro nie rozumiesz tekstu czytanego, to może poproś kogoś o pomoc. Na pewno ktoś się zlituje nad tobą, bo zobaczy, że bez jego pomocy załamiesz się do reszty. Jeśli nie, to zawsze możesz się rozpłakać jak to masz w zwyczaju i poprosić mamę, żeby cię przytuliła.
Naprawdę się tak wysoko cenisz, że uważasz się za drugi sort? Dla mnie to raczej 5.-6. rzędu. Jak byś nie zauważył, co mnie nie dziwi, bo nigdy cię wysoko nie ceniłem, to nie wdaję się z tobą w dyskusję. Poza tym ty dyskusji nie potrafisz prowadzić, bo zaraz człowiekowi wytykasz mityczny alkoholizm. Rozumiem, że teraz obalasz kolejną zgrzewką Perły. A nie, wybacz, ty pijesz Karmi, bo ci się spodobała reklama z Penelopą.
Czyli znowu uciekasz od tematu. To jak można więc zarazić się od kogoś oddając krew? Potrafisz mi to wytłumaczyć? Rozumiem, że kolejny raz bez odzewu.
"Czy AdamKnight też jest transwestytą, bo nie wie ile ta bluzka kosztuje?"
Twoje rozumowanie. Ty to napisałeś, nie ja. Brawo.
Ja nie jestem transwestytą, to ty lubisz damskie ciuszki. Widzę, że trafiłem w punkt. To jak pogodzisz swoją opinię o Owsiaku z opinią Adama? Pomijasz to konsekwentnie.
"czy milczał, jak grób?"
Znowu to samo. Uważasz, że grób to czasownik? Odpowiesz? Znowu to samo. Zapytam tyle razy, ile trzeba. Do oporu. A może nie grób, tylko grup? O, nie, czyżbym popełnił błąd ortograficzny. O, chyba tak. Rozumiem, że taka siurka jak ty nie omieszka mnie zbesztać. Bądź agresywny. Specjalnie ci się podłożyłem. Pokaż, jaki jesteś stanowczy.
Oczywiście możesz dalej pisać sobie te przedziwne bezsensowne komentarze, ale nikogo na to nie nabierzesz. Próbujesz mnie wciągnąć w jakąś pseudofilozoficzną dyskusję, którą zaczynasz od oskarżeń o alkoholizm. A sam alkoholizm nie jest taki zły, jeśli nie niesie ze sobą agresji. Niektórym się wtedy mózg otwiera, może powinieneś zacząć pić. Chociaż wątpię, że alkohol ci pomoże.
Oczywiście możesz dalej ćwiczyć swój mózg i liczyć, że w końcu uda ci się mnie ukąsić, ale raczej nie rozwijasz się i pozostaniesz na tym niskim poziomie. Mam nadzieję tylko, że z powodu tej frustracji żadna realna osoba nie ucierpi. Także panuj nad sobą.
Możesz mnie pytać o ten światłowód, ale sam dobrze wiesz, że jestem tylko tutaj z twojego powodu. Znikniesz ty, zniknę ja. Jestem twoim ciężarem, z którym nie potrafisz sobie poradzić, jak w filmie Shutter. Obejrzyj, może zrozumiesz coś, ale... wątpię. Może kiedyś kilka zwojów nerwowych ci w końcu wyrośnie.
Jeśli jednak przyjdzie ci coś do głowy, to możesz zawsze zakupić sobie zeszycik i tam zapisywać swoje problemy filozoficzne, które chcesz tutaj obgadać. Na pewno znajdziesz kogoś, kto cię w końcu wyprostuje i pokaż drogę do dobra. Nie jest za późno, jeszcze masz czas dorosnąć. Myślę, że dostaniesz szansę, ale musisz pokazać, iż chcesz.
RE: ile kosztuje światłowód?
czwarta, procesor ci się zawiesił. Zrestartuj go. Najlepiej kup sobie sznurek albo odkręć kurek.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja przypominasz mi pewnego chorego Robcia, który wszdzie tam, gdzie było więcej ludzi, wyciągał telefon i na cały głos, do głuchego telefonu udawał gorący dialog z dziewczyną. I smutne i żałosne to było. A jak tam u ciebie? Podejrzewam, że z tobą jest jeszcze gorzej, oprócz defktów intelektualnych stawiam również na jakiś fizyczny, kompleksy aż się z ciebie wylewają. Renta? Zasiłek?
RE: ile kosztuje światłowód?
Ciekawe, z jakiego powodu przyszło ci do głowy, skoro tutaj takiej sytuacji nie było. Może dlatego, że sama się z takim zachowaniem utożsamiasz i do głowy przychodzą ci różne idiotyczne rzeczy. Ale to co piszesz, to tylko dowód na to, co pisałem wcześniej. Myślisz, że mnie ukłujesz, a kłujesz siebie nieustannie. Smutne i żałosne to słowa, która idealnie pasują do twojej osoby, więc znowu trafiłaś. Dziwne, że przestałaś wstawiać te nawiasy. Czyżby w punkt znowu? Przypominasz mi Dodę. Ona też myśli, że jest mądra, nawet ma na to certyfikat, ale wszyscy wiedzą, że jest głupia.
Rozumiem, że sama korzystasz z renty lub zasiłku. Rozumiem, że rodziny też brak i czegokolwiek w życiu. Zerowe życie i zerowa inteligencja.
RE: ile kosztuje światłowód?
A teraz, zgonie z własnymi zaleceniami, udowonij mi że tak nie jest :-).
A to co myślisz na mój temat mnie jeb..ie. Nie, "nie obchodzi", ale właśnie jeb..e.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ja mam ci coś udowadniać? Ahahaha, to się niemiłosiernie uśmiałem. Właśnie widać, jak cię nie obchodzi. Ty nawet sama nie potrafisz napisać, o co ci chodzi. Żałosne i żenujące, jak ty cała.
RE: ile kosztuje światłowód?
A ja wolę milczeć, jak grób... Bez względu na to, czy według wiedzy dzedaja grób jest czasownikiem, czy nie.
RE: ile kosztuje światłowód?
Wg ciebie jest. Dlatego chyba już 3 raz przecinek dałeś.

Robić, jak każą.
Robić jak osioł.
Idealnie pasuje do ciebie. Oczywiście ty zawsze małą.

Yntylygynt.
RE: ile kosztuje światłowód?
Milczę, jak grób.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ty wolisz: milczę jak grób.
Dla ciebie wszystko.
RE: ile kosztuje światłowód?
Spróbuję Ci, dzedaj, wytłumaczyć jeszcze jedną rzecz, która Cię trapi. Widzę, że bardzo jest Ci na rękę, że pomyliłem słowo ilość ze słowem liczba. Zwróciłeś mi uwagę i spoko, fajnie. Ja przyznałem, że się pomyliłem. Wszystko byłoby ok, ale Ty zrobiłeś z tego swoje wielkie zwycięstwo nade mną. Jak to się nazywa? Desperacja? Naprawdę, nie potrzeba, żebyś się jeszcze bardziej kompromitował. Raczej wątpię, żeby ta moja pomyłka nie pozwoliła Ci zrozumieć przekazu, który dla Ciebie miałem (widzisz, wcale nie uważam Cię za głupka), ale żebyś już tutaj nie płakał i się nie powtarzał, spróbuję raz jeszcze pokazać Tobie pewną śmieszną zależność:

Kiedy jest Ci na rękę, podpierasz się zdaniem większości (np liczba plusów i minusów pod komentarzem). Co nie? Za to kiedy większość jest przeciwko Tobie, również w tym przypadku przełożysz to na własną korzyść, bo powiesz, że im więcej wrogów, tym lepiej o Tobie świadczy. Dobrze mówię? Swoją drogą z takim podejściem człowiek chcąc się dowartościować powinien chodzić po ulicy i pluć ludziom w twarz. Wtedy narobi sobie tyle wrogów, że będzie najmądrzejszy na świecie!

Druga sprawa jest taka, że faktycznie nie zrozumiałeś, co napisałem w temacie o Romach i zamiast o tej swojej porażce zapomnieć, to się jeszcze tym szczycisz przypominając mi, ile kto dostał plusów a ile minusów, jakby to miał być argument. Ale tak to jest jak się nie ma argumentu i nie potrafi wykazać błędu w jednym prostym zdaniu. A tak w ogóle, to dlaczego ja nie dostałem 20 minusów, skoro Ty dostałeś 20 plusów? Tak chyba powinno być biorąc to na Twoją logikę? Otóż jest na to proste wytłumaczenie i wierzę, że jesteś w stanie za tym nadążyć, dlatego posłuchaj co Ci teraz opowiem. Mój komentarz ma 3 plusy i 6 minusów. Jeśli odjąć Twój minus i mój własny minus, daje nam to 3 do 4, czyli nie tak najbardziej negatywnie, jak byś chciał. Lećmy dalej. Ty dostałeś 21 plusów (jeden mój, żebyś się bardziej cieszył; jeden sam sobie dałeś, czemu nie). Odbierasz to w kontrze do mojego komentarza, ale to nie tak. Ogólnie napisałeś prawdę "pieniądze romskie, ale z naszych podatków" i stąd te plusy. Zobacz: następnym razem zrób eksperyment i w kolejnym temacie związanym z Romami napisz dwa komentarze - jeden krótki typu "Cygany to złodzieje i się im robić nie chce!" a drugi bardziej skomplikowany i wyważony. Zgadnij który z tych komentarzy będzie miał wysyp plusów. Już łapiesz? W sumie i tak to, co teraz napisałem, jest niepotrzebne, bo jak wspominałem, liczba plusów nie świadczy o czyjejś racji (aż głupio takie oczywistości wypisywać), ale chciałem Ci pokazać jak Twoja bańka, którą sobie nadmuchałeś... pęka.

Pyk...
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, wszystko, co wychodzi poza twoje ograniczone ramy jest dla ciebie kompletnie niezrozumiałe. Teraz rozumiem, dlaczego tak kurczowo trzymasz się wyświechtanych schematów. :-) :-)
@AdamKnight chapeau bas za klasę i cierpliwość.
RE: ile kosztuje światłowód?
siurka, w porę się opamiętałeś. A raczej nie w porę. Ale robisz postęp, brawo.
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, pisałem, że jesteś ograniczona, więc co robisz ty? Odbijasz piłeczkę. Tylko, że ja napisałem, dlaczego jesteś ograniczona i zapewne, dlatego odbijasz. Nic nie zmieni twoich wyzwisk, obelg i dennego poziomu. Twoje miejsce jest w rynsztoku i nie zasługujesz na żaden szacunek. Jesteś zwykłą hejterką i plujesz jadem. Bez żadnego powodu się mnie czepiłaś i to jest podsumowanie twojej marnej i żałosnej osoby. Nie potrafisz nic rzeczowego napisać, tylko ciągle atakujesz jak opętana. Napij się czegoś na uspokojenie. Wątpię, że ty rozumiesz nawet to, co sama piszesz.
RE: ile kosztuje światłowód?
"Powrotdzedaja,ty naprawde masz o sobie takie dobre zdanie? Przeciez jestes kompletnym idiota."

Twój pierwszy post do mnie. Bez żadnego powodu obrażanie, wyzwiska. I kto jest idiotą? No sama sobie możesz odpowiedzieć. Jedyne co potrafisz, to wyzywać, a dlaczego? Bo całe życie byłaś wyzywana przez rodziców, otoczenie, nauczycieli, sąsiadów, kolegów. I wiesz co? Skoro nazywali cię kompletną idiotką, to mieli pełną rację. Chwała im za to, bo prawdę mówili. Jesteś.
RE: ile kosztuje światłowód?
A to widzisz, starałeś się udowodnić moją hipokryzję, czego ci się nie udało, nie wiem, po co w ogóle chciałeś to zrobić. Ale jak ci udowodniłem ścisły błąd, to się uniosłeś dumą. Zabolało cię, to wrażliwcu. Bo ciebie nie można poprawić, ale ty innych możesz. Żadnego wielkiego zwycięstwa nie ogłosiłem, bo jesteś dla mnie zbyt denny, żeby cieszyć się z poprawienia takiego dzbana. Może ty w swoim mniemaniu jesteś kimś, znaczącym. Dla mnie jesteś zwykłym pieniaczem bez życia i takim pozostaniesz do końca swojego marnego żywota.

Przeanalizowałem ostatnie posty, żeby odpowiedzieć na twój zarzut, że zrobiłem z tego swoje wielkie zwycięstwo. Zwykłe, podłe kłamstwo.
Było wręcz odwrotnie. Po tym, jak podziękowałeś za zwrócenie uwagi, nic już w twoim kierunku nie pisałem, bo uznałem, że w końcu opanowałeś swojego downa i jako mądrzejszy zaprzestanę tej batalii, którą sam zacząłeś. Jedynie napomknąłem, żebyś zobaczył jak zachowuje się twój sojusznik. Tylko tyle.

To ty później zacząłeś się do mnie przywalać, więc ci docisnąłem, żebyś nie skakał do mnie, bo sam strzeliłeś byka, który nie podlega dyskusji.
Gdybym po twoim poście bezpośrednio napisał - o tak, hahaha, on się pomylił, jest głupi, to mógłbyś pisać, jak teraz. Więc po raz kolejny się ogarnij i zastanów się nad sobą.

A nawet gdybym tak zrobił, to nie mógłbyś mieć pretensji. Sam chciałeś mnie ukąsić, jakimś czepialstwem, a teraz płaczesz nad swoim losem. Im więcej czytam twoich postów, tym bardziej uważam cię za głupka. Nieustannie się kompromitujesz. Nawet ci w końcu wytłumaczyłem twój odwieczny problem tutaj, ale wątpię, że przyjmiesz to. Raczej dalej się będziesz awanturował, bo widocznie tak masz w naturze.
Więc gdybyś nie napisał do mnie jeszcze dwóch głupich postów, to bym cie nie wypomniał tego, o co teraz płaczesz, chociaż ty non stop wypominasz mi moje zdanie, którego się nie wstydzę. Widzisz, jaki Kali z ciebie jest? Ty możesz innym nieustannie wypominać. Tobie wypomnieć, gdzie sam się przyznałeś do błędu, jest źle.
A ty nie robisz wielkiego zwycięstwa nieustannie cytując moją wypowiedź? Nie widzisz tego? Ogarnij się w końcu, dzieciaku. Ile jeszcze będzie trwało to twoje durne ujadanie w moją stronę? Nie masz, co robić w życiu? Ja nie uczestniczę w twoich konfliktach, więc ty niby jesteś normalny?

Prawda jest taka, że czepiłeś się, jakiegoś mało istotnego zdania i nie potrafisz udowodnić swojej racji. Zadałem ci pytanie - czy uważasz, że powinieneś odpowiadać nawet na najbardziej durne pytania?
Nigdy nie pisałem o światłowodzie, czego nie potrafisz przyjąć do swojego ograniczonego mózgu. Natomiast siurka o grobie pisał. Skumasz to w końcu? Nie daję się manipulować i to jest wg ciebie ta hipokryzja? To brawo, brnij dalej w meandry głupoty.

Już ci pisałem. Większością nazywasz dwóch hejterów, siebie i czwartą? Tę ostatnią pominę, bo potrafisz doszukać się sensu jej wypowiedzi? Dlaczego nie zwróciłeś jej uwagi na obraźliwe komentarze? Ty też jesteś stronniczy, więc mam się przejmować twoim zdaniem? Różnica jest taka, że te 20 osób, które plusowało, nie kłóciło się z nami i nie była stronnicza, ale ty oczywiście porównuj to dalej. Jest różnica pomiędzy 20 osobami, a 2. Prawda?

Poza tym nie widzę tutaj żadnej merytoryki, czegoś co można oceniać pod kątem większości. A ty tutaj się racji przyszedłeś doszukiwać. Prze udany koleś. Czepiłeś się jednego zdania i nachalnie domagasz się tłumaczenia. Jesteś jakimś owsikiem. Tupnij nogą jeszcze, mały terrorysto.
Robisz sztuczną przewagę, więc w ogóle mnie, chłopie, nie denerwuj takimi stwierdzeniami. Śmieszna zależność to była jak forsowałeś swoją chorą tezę, a ja ci potem podałem przykład tej bluzki. Na początku nie chciałeś odpowiedzieć. W końcu napisałeś - nie wiem. Mógłbym ci napisać - o, widzisz, nie wiesz. Bo taki był cel pytania siurka.
Więc jaki jest sens pisania z tobą w ogóle? Po co się produkujesz? Nie wiesz, o co ci chodzi konkretnie. Nieustannie się do przywalasz. Jesteś jakiś chory? Bo to nienormalne z powodu takiego zdania robić taki atak.

"Wtedy narobi sobie tyle wrogów, że będzie najmądrzejszy na świecie!"
No ty tak robisz. Wtrącasz się w nieswoje sprawy i stajesz po jednej stronie, nie wiadomo dlaczego akurat po tej. Rób sobie wrogów. Ty sobie we mnie znalazłeś wroga, nie ja w tobie. Nie prawda?

"jeden sam sobie dałeś, czemu nie"
Oceniasz ludzi po sobie. Dałem sobie plus, żeby zobaczyć, kto mi za plusował. Minusa sobie nie dam, bo niby dlaczego? Spiskowa teoria dziejów.
"Jeśli odjąć Twój minus i mój własny minus, daje nam to 3 do 4, czyli nie tak najbardziej negatywnie"
To jest ta twoja manipulacja.
Porównujesz 20 plusów z 2 hejterami, a potem jednak stwierdzasz, że w kwestii minusów, to sprawa nie jest tak oczywista. Szkoda gadać, żenujące.
Jak już pisałem, to w temacie Romów sprawa dla mnie wyjaśniona, ale niech będzie. Myślę, że ty tym bardziej sam nie zrozumiałeś, co napisałeś, a ludzie już na pewno tego nie zrozumieli. A potem to żałosne tłumaczenie, który tylko jeszcze pogrąża wcześniejszą wypowiedź.
""pieniądze romskie, ale z naszych podatków" i stąd te plusy"
Typowe usprawiedliwienie. To skąd u ciebie taka inna ocena? Skoro ja dostałem tylko za propagandę, to dlaczego ty dostałeś w drugą stronę? Oczywiście, to jest tylko twoje tłumaczenie, nie masz dowodów, że faktycznie tak było.

"którą sobie nadmuchałeś... pęka"
A pękła twoja pusta bania.
RE: ile kosztuje światłowód?
adamknight, bo ciągle uciekasz od odpowiedzi. Naprawdę nie widzisz niczego złego w postach siurki? W moim poście zobaczyłeś zło, w jego nie? Ciekawa poczucie niesprawiedliwości.

Nadal nie wiem, o co ci biega. Zadałem siurce konkretne pytanie. Ignorował je, więc napisałem, że brak odpowiedzi jest gorszy bla bla bla. Jest to bardzo proste pytanie. Dlaczego więc o to się rzucasz?
Co jest dla ciebie niezrozumiałe? Potrafisz mi to sensownie wytłumaczyć? Bo ja nadal nie rozumiem, o co ci chodzi.
Skoro użył słowa grób, to chyba może odpowiedzieć, czy to jest czasownik. Rozumiem, że ty też miałbyś z tym problem.
RE: ile kosztuje światłowód?
"w jak radykalny sposób wypowiedziałeś się na temat udzielanych odpowiedzi"
Nigdzie nie pisałem, że trzeba odpowiadać na każde pytanie. To ty tak to zrozumiałeś. Sprawa rozwiązana. Jesteś po prostu głupi. Żeby nie pisać, że imbecyl.
RE: ile kosztuje światłowód?
:-) :-) No i rozlało się gówno dzedajskie szeeerokooooo :-) :-). Niezły cyrk :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Dno i prymitywizm. Zwykła hejterka. Nie potrafisz odpowiedzieć na zarzut, więc obrażasz jeszcze bardziej. I jak pisałem, jesteś ograniczona. Dwukropek, myślnik, nawias i tak w kółko.
RE: ile kosztuje światłowód?
Człowiek czasem potrzebuje w życiu odmóżdżenia, taniej rozrywki, którą może być jakaś durna komedia, czy inny naciągany do bólu film sensacyjny, gdzie krew leje się hektolitrami, a główny bohater triumfuje wśród... Oj, chyba się trochę zapędziłem! Mógłbyś jeszcze pomyśleć, że robię aluzję do Ciebie, wszak Ty tu jesteś głównym bohaterem. Tylko że nie ma tu żadnej sensacji, a Ty nie triumfujesz. No chyba że w farsie, którą sam sobie zgotowałeś w tym temacie.

I właśnie, o to tutaj chodzi! Był sobie temat o światłowodach i pewnie dyskusja toczyłaby się normalnie - być może wygasłaby po kilku odpowiedziach, być może nie. W każdym razie był sobie temat. No właśnie, był! Nie mogło się to jednak odbyć normalnie, ponieważ Ty postanowiłeś to zmienić. Musiałeś tutaj przyleźć i bez jakiejkolwiek próby odniesienia się do tematu zamieniłeś temat w pyskówkę. I nawet jeżeli ktoś Tobie odpyskował, to Ty jesteś tutaj winny. I nie usprawiedliwiają Cię żadne zaszłości, wcześniejsze urazy, czy co tam jeszcze. Myślę, że każdy normalny człowiek, który tu wejdzie, będzie raczej trzymał stronę @peresa, który został bezczelnie zaatakowany (opluty). Nic dziwnego, że przymyka się oko na jego odpowiedzi. I nie chodzi tu oczywiście o obronę słabszego, bo widać, że @peres odpowiada na pełnym luzie i nie ma z Tobą najmniejszego problemu. Chodzi o fakt, że jego odpowiedzi bronią się same przez się - z tego prostego powodu, że są odpowiedzią.

A co z @czwartą, zapytasz. To ona przyszła tu pierwsza - będziesz krzyczał - zaatakowała! Tylko że @czwarta nie przyszła do pokoju, w którym odbywała się dyskusja. Ano właśnie, taki drobny szczególik! Taki drobny szczególik, który umknął łowcy źle stawiających przecinki.

I teraz ja. Widząc co się tu odprawia, widząc Twoje proste triki, które stosujesz i jak sam sobie zaprzeczasz, postanowiłem pokazać Ci pewien przykład. Spróbuję jeszcze raz. Już sam nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć, żebyś zrozumiał i równocześnie żeby nie dać Tobie pola do własnej wypaczonej interpretacji. Zatem najprościej jak się da:

1. @peres pisze "Milczę, jak grób."

2. Pytasz go, czy grób to czasownik.

3. @peres uważa Twoje pytanie za idiotyczne i nie widzi sensu odpowiedzi TAK/NIE, więc ignoruje i mówi o tym.

4. Ty nie dajesz spokoju, bo uważasz, że źle postawił przecinek i chcesz mu coś udowodnić. Z powodu jednego przecinka Twoje pytanie domaga się natychmiastowej odpowiedzi. Mało tego, Twoje pytanie jest tak ważne, że brak odpowiedzi jest czymś gorszym od kłamstwa, jest fałszem. Ale o tym napiszesz później.

5. @peres w dalszym ciągu nie uważa, żeby to było ważne pytanie i znowu ignoruje.

6. Wygłaszasz słynną tezę: "Brak odpowiedzi to jeszcze gorzej niż kłamanie. Pokazuje wstyd i bezradność oraz hipokryzję i lęk. Fałsz."

I tutaj uwaga: Twoja teza nie rozróżnia pytań - ważne, nieważne, mądre, głupie - tylko dotyczy ogółu pytań. Tak trzeba to rozumieć dosłownie. Jeżeliby jednak w domyśle uznawać, że chodzi Ci tylko o istotne, mądre pytania (o czym przekonujesz już później i że każdy głupi to wie), to trzeba wrócić do punktu 3, gdzie @peres mówi, że nie będzie odpowiadał, bo pytanie uważa właśnie za nieistotne.

Druga najważniejsza uwaga: jako że po 3 punkcie jednak nastąpiły punkty 4, 5, 6, należy raczej uznać, że liczy się każde pytanie - nawet to zupełnie nieistotne.

7. @peres zadaje Ci pytanie.

8. Ty nie odpowiadasz.

Cicho! Proszę o ciszę! Ale bardzo proszę powstrzymać się od śmiechu!

Zatem wrócę do tego, o czym zacząłem pisać, że człowiek lubi czasem taką pustą rozrywkę. To, że ja tu cokolwiek wypisuję, jest właśnie taką rozrywką na całkowicie najniższych lotach. Nie odmawiam sobie prawa do rozrywki, ale zaczynam jednak czuć pewne zażenowanie, a nawet pewne wyrzuty sumienia. Bo jeśli wszyscy tu dobrze się bawimy włącznie z Tobą, to ok, to fajnie. Mam jednak wrażenie, że trzy osoby dobrze się bawią, a jedna nie bardzo. I znowu nie chodzi mi o rozkład sił (3 do 1), tylko no... Hmm, czy usprawiedliwia nas fakt, że sam się o to prosisz? Kurczę, no nie wiem. Co myślicie?
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, przemawiam do ciebie twoim językim, bo po co inny? @AdamaKnighta, chyba najinteligentniejszgo faceta na tym forum, wyzywasz od idiotów, imbecyli i głupków. Czy nie widzisz śmieszności swojej osoby w tych elaboratach, których się dopuszczasz tylko po to, żeby sobie udowodnić, że jesteś lepszy od niego? Sobie. Bo cała reszta widzi tylko zidiociałego desperata z rozdętym nie wiedzieć na jakiej podstawie ego. Żałosny człowieczku, nawet nie widzisz co on z tobą robi :-) :-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@adamknight
Cóż, widzę, że brniesz i dalej się kompromitujesz. Dobrze, twój wybór. Widać, że jeśli ktoś ci kilka konkretnych słów prawdy napisze, to się zacinasz i nie odpuszczasz. Znam takich zaciekłych, zacietrzewionych samczyków alfów. I zawsze mnie bawią. Poświęcę kilka minut swojego cennego czasu i odpowiem na twoje brednie, bzdury i konfabulacje. A nie... chwila... przecież już to zrobiłem 10 razy, a ty z uporem maniaka idziesz dalej.
Fakt, przyczepiłeś się do jednego zdania, które zinterpretowałeś po swojemu i stąd taka burza, że napisałeś, a raczej zwymiotowałeś do mnie około 20 postów? To ty naprawdę, człowieku, chory jesteś. Piszesz tę swoją rzeczywistość, ale myślę, że problem jest taki, że nikt nie chce wydać twoich wypocin, więc szukasz fanów w internetach. Normalnie jesteś na tropie jak w serialu Napisała: Morderstwo. Hercules Poirot!!! Tylko trupów brak. Może jakiegoś cygana zabijesz?
Ty, ty, łowco hipokryzji. Tam gdzie jej nie ma. Krucjatę na forum prowadzi. Tylko konika porządnego mu brakuje i mieczyka. Myślisz, że tylko potrafisz być złośliwy, du.niu? To się grubo przejechałeś, bo jak dla mnie to ty cienki bolek jesteś. Szczególnie, że w punkt wytknąłem ci błędy tak ścisłe jak liczba, ilość oraz kwestii romskiej. A ty się czepiłeś jednego zdanie i je sobie zinterpretowałeś. Wiele razy ci to tłumaczyłem, nadal nie rozumiesz. Wypada cię nazwać imbecylem? Tylko nie wiem, czy nie urażę czwartej, że odbieram jej tytuł. Ona się nie może równać w swojej głupocie.
Głównym bohaterem jesteś tutaj ty, bo próbujesz udawać inteligentna, zostaje jedynie pseudointeligent. Gdybyś cyganów osadził w roli muzułmanów, to sam mógłbyś zostać krzyżowcem. Boję się jednak, że nie potrafisz się posługiwać mieczykiem, a z takim niewyparzonym jęzorem, to raczej byś długo nie pożył.

Podobno sobie zgotowałem farsę, ale piszę do ciebie, du.niu, po raz kolejny, że nie widzisz tej farsy u siebie, siurka i czwartej. Jesteś hipokrytką, mimo że łowisz ją u mnie i jesteś subiektywny. A raczej wybiórczy.

Potrafisz odpowiedzieć na pytanie, gdzie obwieściłem swoje wielkie zwycięstwo? Poza twoją żałosną wyobraźnią? Może jeszcze w swojej zwymiotowanej książce, konfabulanciku?

"Musiałeś tutaj przyleźć i bez jakiejkolwiek próby odniesienia się do tematu zamieniłeś temat w pyskówkę. I nawet jeżeli ktoś Tobie odpyskował, to Ty jesteś tutaj winny. I nie usprawiedliwiają Cię żadne zaszłości, wcześniejsze urazy, czy co tam jeszcze. "
Dokładnie mnie usprawiedliwiają. Idąc twoim żałosnym tokiem rozumowania, nic nie usprawiedliwia siurki. Poza tym nie będę o tym dyskutował, bo kim ty jesteś, żebym miał ci się tłumaczyć? No kim? Nikim.
Poza tym nie o to ci chodziło, więc nie zmieniaj teraz frontu. Przylazłeś tu z czym innym i tego się trzymaj. Nie będę z tobą dyskutował, czy miałem prawo napisać w tym temacie, bo nie ty jesteś od tego i przestań zachowywać się jak pan świata. Nie ty będziesz decydował, czy coś mnie usprawiedliwia, czy nie. Nie jesteś żadną wyrocznią moralności, szczególnie, że jesteś hipokrytą.
Poza tym się gubisz, bo jakoś nie widziałem, żebyś przyczepiał się do każdej tego typu dyskusji, więc jesteś kolejny raz hipokrytą. Mogę ci właśnie zadać pytanie, gdzie byłeś podczas wcześniejszych zdarzeń, skoro jesteś teraz takim autorytetem moralnym? Skoro nic nie robiłeś, miałeś to gdzieś, to nie masz prawo teraz podnosić takiego argumentu. Jeśli mam coś do kogoś, to to nie jest twój problem, uczniaku. Zrozum to w swoim pu...ym łbie.

Piszesz, że nie miałem prawo offtopować i jednocześnie piszesz o wcześniejszych sytuacjach. Zabrałeś w nich głos? Nie, więc siedź teraz cicho z takimi żałosnymi argumentami. Nie jesteś sędzią, skup się na sobie. Ja się w twoje dyskusje nie wtrącałem. Mylę się?

"każdy normalny człowiek, który tu wejdzie, będzie raczej trzymał stronę @peresa, który został bezczelnie zaatakowany"
Buahahahahaha, rozbawiłeś mnie. Pocieszny jesteś. Idąc twoim tokiem rozumowania, ty powinieneś trzymać moją stronę w tematach wcześniejszych. Hipokryta. Pisałeś jasno, że chodzi ci o tamto zdanie. Teraz szukasz tłumaczeń, bo wytłumaczyłem ci twoją głupotę.
Wystarczy poczytać jego posty i nikt normalny nie będzie po jego stronie. Jak widać nie jesteś normalny, skoro dajesz się nabierać na jego manipulacje.
Siurka, największy hejter na tym portalu, opluty. To widać, że chcesz dostać miano hejtera nr 2.

"że jego odpowiedzi bronią się same przez się"
Zwykła opinia, zresztą kolejna, jedna z wielu. Tylko opinia, nic więcej.

Jakbyś nie zauważył, du.niu, nie łowię przecinków. Przecinek był tylko dowodem. Pusta głowa nie rozumie. Nie rozumie niczego.

Co do czwartej, to widać, iż nie umiesz odpowiedzieć. Więc zostawiamy moją rację. Jest fakt po mojej stronie, że przyszła tutaj wyzywać.

Wg ciebie nieważne, kto zaczął w ogóle. Bo tamto co było, to się skasowało, liczy się, co teraz. Idiotyzm. Polskie prawo, by cię wyśmiało. Masz prawo tak uważać, masz prawo być głupi. A to po prostu jedynie twoje idiotyczne tłumaczenie tego, że przegrałeś wojenkę, którą zacząłeś. Bo przegrałeś i takie są fakty. Równie dobrze mógłbyś stwierdzić, że ktoś cię uderzy w twarz. Ty go za tydzień spotykasz, oddajesz mu. Winny jesteś ty. Nieważne, co było wcześniej. Opluć to ty możesz sobie monitor, ale boję się, że byś się zadławił.
Nie wtrącaj się, potem głupio nie będziesz musiał się tłumaczyć i pajacować takimi idiotycznymi stwierdzeniami.

siurka ignoruje pytanie, bo boi się kolejnej kompromitacji. Gdybyś znał historię, to byś wiedział, ale sam pisałeś, że cię to nie interesuje, więc jak możesz znać? A nawet jeśli uznał za idiotyczne, to sam z siebie zrobił idiotę, bo idiotyczne nie było. Jeśli ty też tak uważasz, to również jesteś idiotą. Natomiast pytanie o światłowód było faktycznie idiotyczne. I twoje pisanie, że było odwrotnie, niczego nie zmieni. Pisanie natomiast, że nieważne, co było wcześniej, jest idiotyczne. Nie obchodzi mnie twój światopogląd, szczególnie, że jest on mylny i nieuprawniony. To jest tylko twoja opinia, obliczona na tę konkretną sytuację, bo tak naprawdę uważasz inaczej.

Widzę, że nie skumałeś, jak i on. I to was łączy. Podobny poziom inteligencji. Postawił przecinek, tak jakby były tam dwa czasowniki, co już pokazałem na przykładach. Twój pus.y łeb to ominął? Więc się go pytam konkretnie. Wg ciebie to idiotyczne pytanie, brawo.

"I tutaj uwaga: Twoja teza nie rozróżnia pytań - ważne, nieważne, mądre, głupie - tylko dotyczy ogółu pytań. Tak trzeba to rozumieć dosłownie. Jeżeliby jednak w domyśle uznawać, że chodzi Ci tylko o istotne, mądre pytania (o czym przekonujesz już później i że każdy głupi to wie), to trzeba wrócić do punktu 3, gdzie @peres mówi, że nie będzie odpowiadał, bo pytanie uważa właśnie za nieistotne."
Nie filozofuj, bo ci nie wychodzi. Możesz sobie to interpretować po swojemu, ale to twoja interpretacja. Niczego takiego nie napisałem.
I to jest właśnie cyrk, w którym ty jesteś głównym klaunem. Myślałem, że jest nim siurka, ale on po prostu dezerteruje, kiedy widzi, że trzeba zwijać manatki. Ty natomiast wychodzisz na środek i pajacujesz. Cisza! Będzie występ największego klauna we wszechświecie. Był tutaj spokój, dopóki ty tutaj nie przylazłeś ze swoim żenującym programem i pseudofilozofią. Że przypomnę - nie ma znaczenia, co było wcześniej i nie masz prawa się tym tłumaczyć. Oczywiście, że ma i nie tłumaczę się, bo nie mam przed kim. Wszak kim ty jesteś? Klaunem, pajacem.

Zadałem pytanie i odnośnie tego pytania napisałem komentarz. Tylko tyle. Jest jak byk, a to że ty sobie dopisujesz, jakieś szczegóły, których w oryginale nie było, to tylko tym większa twoja kompromitacja.
A nawet gdybym faktycznie użył słowa, że zawsze, to nadal tyczyłoby się to tylko sensownych pytań, bo trzeba by być tłukiem, żeby uważać, że ktoś jest hipokrytą, bo uważa, iż musi odpowiadać na pytania, które są zwykłymi manipulacjami.
Pytanie o grób było zasadne. Tego nie rozumiesz i nie zrozumiesz, bo pisałem, co masz pustego.
Cała twoja taktyka legła dawno w gruzach, a ty nadal rzucasz się w kałuży krwi, bez kończyn, licząc, że polecisz. Uważa, bo skończysz jak jeden z bohaterów historii Ikara i Dedala. Jego też cechowała głupota.

"Cicho! Proszę o ciszę! Ale bardzo proszę powstrzymać się od śmiechu!"
No pisałem, klaun pierwsza klasa.
Powtarza jeszcze raz, żeby ci się utrwaliło. Może twoja pusta głowa to utrwali. Napisałem konkretne pytanie i brak odpowiedzi na to pytanie skomentowałem. Resztę dorobiłeś ty. A nawet jeśli bym napisał, że w ogóle, to nadal dopisywanie tam bezsensownych pytań byłoby idiotyzmem. A ten mi pisze, że nie rozróżniałem, czy pytanie jest mądre czy głupie. No filozof. Tak jak pisałem - co wkładasz sobie do tyłka? No tak, nieważne, trzeba odpowiedzieć. Twój poziom. Dopisuj sobie teraz historię, że moje pytanie było bezsensowne, a siurki sensowne. Jeszcze napisz, że słoń lata, a nietoperz pływa. Jesteś dobry w pisaniu głupot. Mógłbyś dyskutować z Najmnem i Chajzerem. To twój poziom.

"To, że ja tu cokolwiek wypisuję, jest właśnie taką rozrywką na całkowicie najniższych lotach."
To samo podejście, co siurki. Dlatego mnie to nie dziwi. I jak to koreluje z tym, co pisałeś wcześniej? Że niby jesteś rzeczowy i bezstronny? A nie, nie pisałeś, że jesteś bezstronny.
Jak można się przyczepić o taką głupotę i jeszcze nie mieć racji. Udajesz w formie inteligenta, a jesteś pseudointeligentem.
Trzy osoby bawią się dobrze? Rozumiem, że tę osobą, która wyzywa jak oszalała też zaliczasz. I dobrze, cieszę się, iż mogę dać rozrywkę 3 tłuczkom, którzy nie mają życia poza tym portalem. No wiesz, ja mam inne rozrywki. Ty nie masz.
Szkoda, że w temacie cyganów ludzie stwierdzili jednoznacznie, że myślenie, logika u ciebie kuleją, ale tutaj forsujesz, że jesteś inteligentny, pisząc takie głupoty jak to, że nic mnie nie usprawiedliwia i że kogoś oplułem. Brawo, mam nadzieję, że jeszcze rodzinę zbierasz przed komputerem, żeby też mogła się pośmiać z twoich farmazonów. Teraz przynajmniej się podnieciłeś i może wyjdziesz z depresji. Taki masz sposób.
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, przemawiasz swoim. Nikogo nie obrażam, stwierdzam jedynie fakty i to cię boli. Ale faktycznie, mogłaś poczuć się urażona, tym że odebrałem ci tytuły idioty, imbecyla i głupka na rzecz kogoś innego. Dlatego ci je przywracam. Bądź z siebie dumna. Jak nie można błysnąć inteligencją, to zawsze można błysnąć głupotą.
Rozumiem, że jeśli obaj piszemy elaboraty, to tylko ja jestem śmieszny, hahaha. Śmieszna to ty jesteś ze swoim hejtem. Nigdy nie będę żałosny, bo nie jestem tobą. Gdybym był tobą, to faktycznie byłbym żałosny, ale nie jestem, więc jest w porządku. Tak jak pisałem - zapisałem twoje ksywki. Twoje otoczenie zrobiło dobrą robotę, bo potraktowało cię tak, jak na to zasłużyłaś.
RE: ile kosztuje światłowód?
Napisałeś głupotę, że siurka został opluty. Brednia, kłamstwo, wystarczy popatrzeć na komentarze, żeby zobaczyć, że żadnego plucia nie było. To jego domena, ty widzisz odwrotnie, bo widzisz, to co chcesz widzieć.

W moim stwierdzeniu nie ma nic nieścisłego, jest jak najbardziej jasne i sensowne. Tylko ty widzisz tam coś takiego. Nawet sam siurka tam nic nie widział, bo wiedział, że to jego kompromitacja. A nawet gdyby było nieścisłe, to to nie byłby powód do wymiotowania takiej ilości postów. Tfu... liczby postów. Z debilem gadam, sam się robię debilem. Muszę uważać, żeby nie zarazić się głupotą, bo jak widać, potem trzeba pajacować.

Jedyną osobą, która była nieścisła, byłeś ty. W komentarzu pod artykułem. Ja ci grzecznie zwróciłem uwagę, czego tobie brakuje - kultury. Starasz się to imitować pseudointeligencką formą wypowiedzi. A właściwie to nie tyle byłeś nieścisły, to napisałeś nieprawdę.
Zresztą wolę być nieścisły niż popełniać błędy językowe. Ale nadal nie jestem. A ktoś kto popełnia błędy, a sam robi wojny z tego powodu, to już w ogóle idiotaaaaa.
RE: ile kosztuje światłowód?
@AdamKnight brawo! :-):-):-) Wypunktowałeś dupka na cacy :-), wszystkie zwieracze mu puściły :-) :-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Ach, Dzedaju, mnie też jest przykro, że nie rozumiesz. Prościej chyba się już nie dało, wybacz.

Korci mnie, żeby jeszcze zabawić się w cytowanie Twoich nowych mądrości (a mają ogromny potencjał!), jednak oszczędzę Ci tego. Po prostu widzę, że nie wyciągasz z tego żadnej nauki, poza ćwiczeniem się w odpyskowywaniu. @czwarta od razu to wiedziała i nie traci czasu na takie bzdury, żeby Ci coś wyjaśniać. Jest więc mądrzejsza od nas wszystkich.

I naprawdę (o tym jeszcze nie pisałem, więc...) nie każdego interesuje co się działo wcześniej poza tym wątkiem na forum. Przecież nikt tego roztrząsał nie będzie! Miałeś jakiś problem gdzie indziej, to trzeba było go tam rozwiązać. Nie rozwiązałeś? Trudno. Dobra, możesz to rozwiązać gdzie indziej, ale raz że to się staje trudniejsze do wykonania, a dwa - Ty niczego tutaj rozwiązywać nie zamierzałeś, bo przyszedłeś zwyczajnie pyskować. Przy okazji licz się z tym, że jest to forum publiczne i jakieś zasady powinny obowiązywać. To Ty tutaj złamałeś jakąś zasadę. Szanuj więc innych użytkowników, którzy nie muszą znać całej Twojej historii i nie muszą śledzić wszystkich tematów. Nie muszą wiedzieć, że gdzieś wcześniej zostałeś skrzywdzony. Oni widzą, że przyszedłeś tutaj pajacować, więc dla nich pozostaniesz pajacem.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ciebie nigdy nie rozumiem, nie chcę cię zrozumieć, bo masz pokitrany łeb i cieszę się. Bo niby dlaczego miałbym cię rozumieć, skoro ty sam siebie nie rozumiesz. Poległeś na całej linii, a jednak dalej ujadasz, bo nie możesz odpuścisz. Piszesz farmazony, że aż głowa mała. Podobno ja ciebie nie rozumiem. Nie widzę u ciebie takiej chęci, żebyś ty mnie rozumiał. Wręcz masz moje zdanie gdzieś i narzucasz swoje. Dlaczego miałbym cię chcieć zrozumieć. Podałem sensowne przykłady, ty napisałeś brednie.
Tak jak o tym, że tutaj ja zacząłem, a to co było wcześniej, nie ma znaczenia. Bardzo radykalne podejście. Podałem ci przykłady o uderzeniu w twarz. Potrafisz się do tego odnieść? No nie potrafisz, jak do wielu rzeczy. Nawet jeśli ja zacząłem, to nie do ciebie. A ty do mnie tak. Wtrącasz się w nieswoje sprawy, bardzo niekulturalne i jeszcze robisz z siebie autorytet moralny. To tak ze sobą się kłóci.

"Miałeś jakiś problem gdzie indziej, to trzeba było go tam rozwiązać."
Gdzie niby? Poza tym będę rozwiązywał swoje problemy we własnym zakresie. Przynajmniej rozwiązuje swoje problemy, a nie czyjeś. Więc zdecyduj się, po co tutaj tak właściwie przylazłeś. Rozumiem jeszcze, gdyby ktoś coś łagodzić, ale ty tutaj przylazłeś, żeby całą awanturę zaognić. Więc jakie ty masz, chłoptasiu, moralne prawo do dawania rad? Czy ja cię o jakąś o radę prosiłem? Nie uczyli cię rodzice, żeby się nie wtrącać? To ty masz coś z łbem, skoro cwaniakujesz do mnie i jeszcze pouczasz o manierach,
Nawet jeśli ja tutaj z kimś zacząłem, to na pewno nie z tobą, a ty ze mną tak. Ta osoba może mieć do mnie pretensje i to sobie z nią wyjaśniam, ale ty nie masz prawa mieć pretensji. Natomiast ja mogę mieć do ciebie. Forum to bardzo dobre miejsce do takich rzeczy, bo niby jakie inne? To taka twoja desperacja teraz pisać, gdzie można coś rozwiązywać. Poza tym ja nie mam czego rozwiązywać tak naprawdę, ale odpowiedziałem na twoje zaczepki w tym temacie.
Nie muszę ci się spowiadać, nie będziesz mnie przesłuchiwał, bo kim niby jesteś? No nikim. Już ci to pisałem, nie skumałeś. Dlaczego? Bo pusty łeb.
" bo przyszedłeś zwyczajnie pyskować"
Ty do mnie pyskowałeś. Skoro nie obchodzi cię poprzednie sytuacje, jak sam napisałeś, to jesteś teraz hipokrytą. Nie mam racji? Jesteś. Nie wtrącasz się w każdą tego typy sytuację, więc sam sobie przeczysz, twierdząc, że po prostu reagujesz zawsze na takie sytuacje, bo tak nie jest. Po prostu wyku.wiłeś do mnie i tyle. Ty do mnie.
Czyli jednak nie było powodem to moje zdanie, które jest normalne, co wiele razy tłumaczyłem i nie potrafiłeś zaprzeczyć, tylko to że tutaj w ogóle jestem. Czyli jesteś hipokrytą po raz któryś. Wziąłeś pierwsze lepsze zdanie i się czepiłeś.
Ale tak jak pisałem konflikt ze mną zacząłeś ty, a to czy ja mam z kimś konflikt, to już nie twoja sprawa, bo ja się twoimi konfliktami nie zajmuje. Nie mam racji?
Tak samo jak ty starałeś się mi wykazać hipokryzję, to ja ci już ją wykazałem kilka razy.
Nawet w artykule o Romach szedłeś w zaparte. I piszesz głupoty, że ktoś został opluty. No chyba ty w szkole byłeś opluwany.
O szacunku się nawet nie wypowiadaj, bo jesteś w tym momencie wyjątkowo zakłamany, a do tego już coś pisałem o twoim poziomie intelektualnym. Doganiasz siurka w kwestii kompromitacji.
Napisałeś, że mam szanować innych, ale jednocześnie napisałeś, że nie obchodzi cię, co było wcześniej. Hipokryzja.
Natomiast piszesz, iż komentarze siurka są usprawiedliwione, bo tylko odpowiada. Kolejna hipokryzja.
Poza tym czasami odpowiada, a czasami dorzuca jeszcze swoje. Następna hipokryzja.
"Nie muszą wiedzieć, że gdzieś wcześniej zostałeś skrzywdzony."
Nie muszą, to ty drążyłeś temat, bo chciałeś prowadzić swój wywód. Skrzywdzić to ciebie mógł ojciec.
"nie muszą śledzić wszystkich tematów."
Ale muszą myśleć, a ty tego nie zrobiłeś. Nie moja wina, że nie jesteś w stanie osiągnąć poziomu 11-latka.
A ja nie muszę się tłumaczyć.
Rozumiem, że jesteś wg siebie usprawiedliwiony tym durnym argumentem? Skoro sam nie jesteś w stanie odkryć tego, że świat nie rozpoczął się 5 minut tematu, tylko wiele lat temu i mogło być coś przed, to twój problem. Nie mam racji?
Poza tym się zdecyduj - nie wiedziałeś, czy po prostu nie ma to znaczenia? No hipokryta do kwadratu. Sam się miesza w zeznaniach.
Pysk to masz ty, ja jedynie ci odpowiadam, pyskujesz ty. Widocznie szkolony byłeś w agresji.

"nie każdego interesuje co się działo wcześniej poza tym wątkiem na forum."
Ale ten wątek cię natomiast interesuje i jednoosobowo wyznaczyłeś tutaj granicę startu. Żenada. Zrób coś ze sobą, bo pajacujesz niemiłosiernie.
Chcesz wojny, proszę bardzo. Tylko potem nie tłumacz się jak idiota, że to co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Nie ty będziesz innymi dyrygował, a ciągle to próbujesz robić. Pan szacunek dla innych.
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, rynsztok cię woła. Trzeba szczury pocałować na dobranoc. Tylko uważaj, bo ci się procesor zawiesi tak jak klawiatura. Dwukropek, myślnik i nawias. I tak w kółko.
Dupek... kolejna twoja ksywa. Dopisujemy.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja ha ha ha ale ci się ulewa wszystkimi otworami, łącznie z gębowym. Pięknie cię AK sponiewierał, jak ty tą klęskę bido przeżyjesz :-) :-). Koniecznie musisz mowę zaczepno- obronną na 7 stron internetu pierdo.nąć, bo nie będziesz mógł zasnąć :-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@dzedaj kulturą i szacunkiem wobec kobiety nie blyszczysz. Taki wyedukowany niby jesteś, ale zasad dobrego wychowania nie opanowałeś. Może dasz sobie spokój z tym zacietrzewieniem, bo to jest sprzeczne z wartościami, jakie chyba chciałbyś reprezentować?
RE: ile kosztuje światłowód?
@peres szczerze mówiąc też nie jestem za grzeczna, ale jak mówił AK dobra i lipna zabawa :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, skoro już sam stwierdziłeś, że nie rozumiesz, a nawet dodałeś, że nie chcesz rozumieć, to nie mam tu już nic do roboty. Tak że dziękuję za miłą pogawędkę :)
RE: ile kosztuje światłowód?
@peres, egzemplarz ma niezłe odloty, np:
"napisałeś, że mam szanować innych, ale jednocześnie napisałeś, że nie obchodzi cię, co było wcześniej. Hipokryzja." :-)
" Skoro nie obchodzi cię poprzednie sytuacje, jak sam napisałeś, to jesteś teraz hipokrytą. Nie mam racji? Jesteś. Nie wtrącasz się w każdą tego typy sytuację, więc sam sobie przeczysz, twierdząc, że po prostu reagujesz zawsze na takie sytuacje, bo tak nie jest. Po prostu wyku.wiłeś do mnie i tyle. Ty do mnie."
Hi hi hi, takich kwiatków składa u naszych stóp setki, wiec jak nie korzystać :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
I przepraszam, bo wiem, że gościu jest zwichrowany psychicznie, ale miał tysiące okazji wycofać się z minimalnymi stratami własnymi. Nie skorzystał :-) :-). Nie będę za durnia przepraszać.
RE: ile kosztuje światłowód?
Tak że czy także? No mózg ci paruje. A czy ty czasem nie stwierdziłeś, że ty nie rozumiesz mnie? No hipokryta!!! Chodząca hipokryzja. Jeszcze na czole sobie nożem wyryj. Jak pisałem, nie zrozumiałeś tego, co nie dziwne, po co właściwie była tutaj twoja obecność? Sam dokładnie opisałeś swoją głupotę. Wtrąciłeś się, bo coś do kogoś napisałem, a to co było wcześniej, nie ma żadnego znaczenia. Tylko kompletny idiota mógł coś takiego stwierdzić. Hipokryzja do kwadratu, Bardzo radykalne stwierdzenie, nie uważasz? Reszty punktów, które ci wytknąłem, nie będę powtarzał. Chodząca kompromitacja. Do jednej dyskusji się przy.rał, ale jakoś w innych przypadkach nie reaguje. I to jeszcze bezczelne, kto ma prawo, co robić. No wyrocznia.
RE: ile kosztuje światłowód?
siurka, rozwaliłeś mnie. Szacunek i kultura wobec kobiety? Nie istnieje coś takiego u mnie. Chyba tylko debil może taką głupotę napisać. Debil bez mózgu. Ktoś, kto pisze taką głupotę, sam na starcie się dyskwalifikuje. Ty już zrobiłeś to wiele razy. Poza tym żadnej kobiety tutaj nie widzę, chyba że o sobie piszesz, mówisz. Widzę natomiast troje hejterów. To wszystko. Nie zapędzaj się. Popisać to ja się mogę wieloma rzeczami. Na razie pozwalam ci się kompromitować, a ty chodzisz jak w zegareczku. I właśnie o to chodziło. O, pardonsik, chodzisz, jak w zegareczku. To w końcu czasownik. A nie... ciii!!! Udawajmy, że nie było tematu, bo się przecież jeszcze potniesz.
Ale masz teraz pole do popisu. Wszak główny klaun ostatni dni odszedł, po twojemu odeszet i teraz ty możesz świecić głupotą. Jesteś jak Doda. Nie możesz świecić inteligencją, to świecisz głupotą. Jesteś jak Najman. I kolejna jeszcze postać którą lubisz, czyli Trynkiewicz. Tylko tutaj jeszcze musisz się wykazać.
siurka, w twoich palcach zacietrzewienie wygląda niesamowicie komicznie. Mam dobre wychowanie, dlatego nie traktuję was z szacunkiem. Logiczne, prawda? A co z twoją kulturą? Gdzie ona? Niby jest?
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, nie było pomysłu na nick? Nie dziwi mnie to.
Ale wymiot jadu. No, ulżyłaś sobie. Czekaj, jak to do ciebie się zwracali? Przypomnisz? Zapisałem, gdzieś te twoje ksywki.
AK to Armia Krajowa, nieuku. Jeśli ktoś, kogoś sponiewierał, to ciebie twoja klasa i rodzina. Taka prawda. Ty również sama nieustannie się poniewierasz, haha. Całe miasto aż huczy. Nawet pojęcia ci się mylą, bo zwoje ci się przepalają, a proces widać używany. Ciekawe, kto jeszcze ciebie używał?! Sama ujawnisz listę swoich klientów? Czy jednak wstydzisz się przyznać, jak zarabiasz na życie.

Musze na 7-stron, żeby wszyscy widzieli, że nie jest tobą. Czyli że stać mnie na coś więcej niż rynsztokową zaczepkę.

"szczerze mówiąc też nie jestem za grzeczna"
Jesteś. Bo ty próbujesz być niegrzeczna, ale nie wychodzi ci. Jedynie się pałujesz.
Za durnia przeproś. Znaczy za siebie.
Minimalne straty, ahahahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ulżyło dzedajowi. Dzięki pisaniu w swoim stylu, podnosi swoje ego. Dobrze, że istnieje możliwość komunikacji zdalnej, a przy okazji anonimowej (nie do końca), bo w ten sposób ma szansę nawiązania kontaktu z ludźmi. W przeciwnym razie byłby zdany na całkowitą samotność.
RE: ile kosztuje światłowód?
hi hi hi, pięknie :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta jeszcze wrócę, do Twojego komentarza, w którym mniej więcej napisałaś, że nie jesteś grzeczna...
Jak już każdy z nas zauważył, to z dzedajem nie da się jakkolwiek normalnie korespondować. AdamKnight ładnie i delikatnie wypunktował dzedaja, ale on dalej swoje! Jazda po całości. Ty go ignorujesz, "olewasz", a on jest taki sam. Ja różnie. Czasami próbuję napisać do niego normalnie, a czasami trzeba ironizować, bo z tym człowiekiem (a może nie człowiekiem, tylko istotą?) nie da się popisać, bez względu na jednomyślność, czy różnicę poglądów.
Z jednego przecinka potrafi zrobi aferę. Taki urok osób zakompleksionych i bez przynajmniej jednej klepki, hahaha.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, podsumowując: jesteś jak żuk gnojarz, toczysz tę swoją kulkę łajna, przykleja się do niej wszystko i natychmiast zaczyna śmierdzieć łajnem. Nie reprezentujsz żadnej wartości dodanej, na niczym się nie znasz, o niczym nie potrafisz dyskutować, na żaden temat nie masz zdania, ten twój monodialog jest nudny, przewidywalny, schematyczny, bezwartościowy. Przychodziłam pokibicować AK, ładnie cię przeczołgał, musisz przyznać, ilość epitetów pod jego adresem świadczy o celnych trafieniach :-) :-), ale jak jemu się już nie chce, co nie dziwne, to i ja zamykam pisanie w tym wątku, dla ciebie się nie opłaca, bo nudy.
RE: ile kosztuje światłowód?
O widzę, że siurka idzie dalej w swoich złośliwościach. Oczywiście wielki pan tego forum, niejaki rycerz saddam, już go rozgrzeszył, a wręcz nawet jasno, wszem i wobec obwieścił, iż jego komentarze są bardzo inteligentne. Oczywiście, kiedy pisze, iż ktoś powinien się leczyć i wysyła go na Babińskiego, chociaż sam potrzebuje pomocy medycznej. Dobrze, że jest internet, bo takie osoby mogą się wyżyć, bez zagrożenia dostania w pysk. Na ulicy to zapewne zaczepia tylko mikrusów i dzieci. No chyba, że już całą swoją aktywność przelał tutaj.
Wielki obrońca łowsika i sojusznik antyłowsika, saddama rycerza.
Znalazł się jeden frajer, który stanął w jego obronie, bo byłoby cienko. Narobi wiele szumów, potem uciekł w popłochu po kompletnej porażce. Ciekawe, czy siurka ma się nadstawiła za to? No powinna, tak trochę słabo, że nic nie dała za tę obronę. W końcu z jakiegoś powodu to zrobił. Na coś liczył. Tylko siurka musi się nawilżyć, żeby zbyt suchym nie być, bo potem obaj będą mieli jakieś choróbsko.
Oczywiście teraz siurka zakochany w saddamie, tak mu komplementuje. Widać, że po uszy zakochany i idealizuje go. Miłość kwitnie, w końcu maj. Nawet siurka znalazł chłopaka, ulży sobie, może uspokoi się. Hehe, czcze marzenia. Płonne nadzieje. Ale może choć trochę sobie poużywa, może zazna trochę przyjemności.
Fajnie też, że sam o sobie uważa, iż jest z kimś, z kim można sensownie pisać, bo przecież wiadomo, że nie jest, ha.
"a czasami trzeba ironizować, bo z tym człowiekiem"
Jakie usprawiedliwienie. I jeszcze to stwierdzenie, że on czasami normalnie. No, no wysoko się cenisz. Ale zapomniał wspomnieć, że sam zaczyna. Widzę, że chłopak ma tendencję do wmawiania innym swoich przypadłości. Teraz odwraca kota ogonem, że to nie on jest winny.

"(a może nie człowiekiem, tylko istotą?)"
Nie kopiuj moich tekstów. Nawet ich nie potrafisz dobrze użyć, kserówko.
Generalnie jesteś śmieszny i dlatego przykuwasz moją uwagę. Robisz z siebie pośmiewisko i tym wzbudzasz moją aktywność. Gdybyś coś ze sobą reprezentował, to bym się nawet do ciebie nie przyczepił. A że jesteś niczym, nie nikim, niczym, to dlatego jesteś na moim celowniku. I będziesz zawsze. Pogódź się z tym. Nie odpuszczam takim jak ty. Jesteś moim pluszaczkiem. Trochę się tobą pobawię, a jak mi się znudzisz, to cię rzucę w kąt. Ale potem znowu najdzie mnie ochota i znowu się pobawię tobą. Jesteś zabaweczką w moich rękach. Jesteś marionetką w moich rękach.
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, o bardzo dobry opis. Tylko właśnie nie w moją stronę. Bo wiesz, co ty robisz? Nie jesteś w stanie mi pojechać, więc opisujesz siebie, a potem twierdzisz, że to było o mnie. A tak naprawdę opisałaś samą siebie. I to jest mega zabawne. Generalnie twoje komentarze na forum pokazały, że jesteś bardzo głupia. Nie masz nic ciekawego do napisania, więc piszesz jakieś utarte schematy. Jak np. o cyganach, że my Polacy pracujemy, wyjeżdżamy za granicę, a oni dostają wszystko. No brawo, poziom 12-latka. Od dorosłego człowieka wymagam trochę więcej, ale w podstawówce byś dała radę. Pisać wypracowania na tróję.
Skoro pisałaś o toczeniu gnoju, no to cóż. Właśnie w punkt. W każdym komentarzu twoim lepi się jakieś wyzwisko, jakaś obelga.
Nie znam się na niczym, a to dobre. Napisała to czwarta. Widzisz, prawda jest taka, że jest tutaj dwóch klaunów, a ty próbujesz im dorównać, ale oni przynajmniej się na coś wysilą, a ty nawet tego nie robisz.
Przyszłaś tutaj pokibicować i co? Teraz dasz swojemu idolowi? To chyba się w tym momencie ośmieszyłaś. Szczególnie, że kibicowałaś takiemu głupkowi.
Przede wszystkim przylazłaś tutaj i bez żadnego powodu obrażałaś, więc to ty ze sobą niczego nie reprezentujesz.

"Ilość epitetów" - widać, że nie czytałaś dyskusji i nawet teraz nie wiesz, dlaczego to cytuję. Saddam przynajmniej się czegoś nauczył.
Generalnie całą robotę właśnie odwalał twój idol, amant saddam, ewentualnie siurek wznosił się na swoje wyżyny, w brudnopisie układał zdania, potem je tutaj przepisywał, no ale ty ograniczałaś się, jak to piszesz sama, do kibicowania.
Czyli ja jestem za głupia, żeby coś sensownego napisać, niech inni to robią, a ja będę im przytakiwać i powyzywam. Do tego ograniczała się tutaj twoja aktywność, dlatego cokolwiek napiszesz o kimś, to jest to jedyna żenujący dowcip.
RE: ile kosztuje światłowód?
@dzedaj nastraszyłeś mnie do granic wytrzymałości. Trzeba się stąd brać, bo mam do czynienia z jakimś atamanem kozackim. Jeszcze mi życie miłe. Nigdy nie wiadomo, czy głupota nie jest zaraźliwa? Szukaj więc ludzi na swoim "poziomie", a więc równie uprzejmych, grzecznych, taktownych, kochających ludzi. Bywaj.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja: "@czwarta, o bardzo dobry opis". Wiem :-) :-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Każdy kolejny komentarz, który piszesz, wydaje się być ostatnim, ale nie. Gdzie tam. Gwiazda portalu, naczelny klaun nie potrafi poprzestać i zawsze pisze kolejny komentarz. I tak sobie piszesz, o niczym, nie wiesz, co napisać, piszesz jakieś brednie, konfabulacje, których nie potrafisz udowodnić i tak sobie piszesz. Udało ci się dwóch sojuszników od święta zdobyć i podbudowane ego. A tak normalnie to prosiłeś już 20 razy, żeby ktoś się za tobą wstawił, bo tak właśnie zaszczuty byłeś. Nigdzie cię, dziecko, nie straszyłem. Znowu wymyślasz. Nie było ani jednej groźby, haha.
"Bywaj."
I niby nie napiszesz już nic?
A szkoda, nie będę mógł się tobą bawić. Ale wątpię.
Ataman kozacki... Skąd taki termin akurat tutaj? Przyszło do głowy, ale nie ważne, że bez sensu, co nie? Ważne, że przyszło do głowy i oryginalne.

@czwarta, turu turu turutu. A gugu, a gugu... nauczyłaś się mówić, brawo. A teraz nie ma, nie ma, jest. A opis idealny, do ciebie.
RE: ile kosztuje światłowód?
"Jeśli nie rozwiałem wszystkich Twoich wątpliwości, to może zauważyłeś, że polemizujący ze mną forumowicz @powrotdzedaja należy do ludzi merytorycznych i z ogromną wiedzą w wielu, jeśli nie w każdej dziedzinie. Myślę, że będzie uczynny i będzie bardziej merytoryczny, niż ja. Pozdrawiam."
Odrzucone błaganie o pomoc. Ale facet nic się nie odniósł się do tego. Biedaczysko... dobrze, że pseudointeligent saddam rycerz się odniósł do tego.
RE: ile kosztuje światłowód?
Jednak Robcio :-):-) :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
No właśnie, smutno się tu zaczęło robić ;)
Jak to mówił Kononowicz?
"Ale facet nic się nie odniósł się do tego."
A nie, to ktoś inny ;)
RE: ile kosztuje światłowód?
No ty się w ogóle nie odniosłeś. To fakt, wiele rzeczy pominąłeś, a te, do których się odniosłeś, to naginałeś na swoje. Tak żeby pasował, żeby ciebie usprawiedliwić i siurka, a żeby wyszło, że to ja jestem winny. Ale ci się nie udało.

Po twoich postach widać, że jesteś zwykłym trollem, który lubi tworzyć konflikty. Masz te same intencje co siurka.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dobrze, bardzo dobrze! Zaliczyłeś ten test na piątkę. Sądziłem, że trzaśniesz w odpowiedzi co najmniej 3 strony a4, a tu takie pozytywne zaskoczenie! Raz że nie dałeś się sprowokować, a dwa że odpisałeś w sposób, noo, w miarę kulturalny (już się nie czepiajmy). Gdyby patrzeć na dwie ostatnie wypowiedzi (moją i Twoją), zdecydowanie przegrywam. Mam nadzieję, że Cię to ucieszy i skłoni do pewnych przemyśleń.
RE: ile kosztuje światłowód?
Cały czas się produkujesz, co pokazuje, jakim prowokatorem jesteś, a jednocześnie, jak wrażliwy jesteś na swoim punkcie, a pisałeś, że jest inaczej. To też pokazuje, że przylazłeś tutaj tylko prowokować. Nie udało ci się niczego osiągnąć, tylko się zbłaźniłeś. Nie pokazałeś inteligencji, a jej zaprzeczenie.
Pojemność mojej odpowiedzi od ogromu głupot, które piszesz. Nie moja wina, że w przeciwieństwie do ciebie staram się odpowiedzieć na zarzuty, a ty pomijasz albo piszesz brednie, które cię kompromitują. Nie będę już się powtarzał. Skoro tak sądziłeś, to znaczy, że masz jedynie paranoję. Może ty płodzisz odpowiedzi kalkując ich objętość.
"Raz że nie dałeś się sprowokować"
Przyznałeś się do winy. To widzę, że teraz masz taką taktykę, że twierdzisz, że dyskusja z tobą to dawanie się prowokować, ale nie uważasz, żebyś ty kiedyś dał się sprowokować. Twoje komentarze świadczą, że jednak wiele razy puściły ci nerwy.
A twoja cała odpowiedź to typowy styl cwaniaczka i prowokatora. Nie masz, co pisać, to robisz jak siurka. Docinki, złośliwości, taki knajacki styl. A podobno miałeś być inteligentny.
"zdecydowanie przegrywam"
Nie ty będziesz to oceniał.
RE: ile kosztuje światłowód?
*Pojemność mojej odpowiedzi zależy od ogromu głupot, które piszesz.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ale faktycznie, twoje ostatnie posty jednoznacznie już tylko pokazują, że jesteś trollem. Chociaż wcześniej oburzałeś się o moje zarzuty wobec ciebie, co znaczy, że puściły ci nerwy, nie masz siły i jedyne, co możesz już robić, to prowokować w sposób oczywisty. Wcześniej próbowałeś to ubierać w pseudointeligenckie formy, jak na początku czepiając się jednego stwierdzenia i próbując wykazać hipokryzję. I na tym ustawić całą awanturę. Poległeś.
RE: ile kosztuje światłowód?
Na wstępie chciałbym napisać, że nie będę się już tłumaczył z mojej odpowiedzi, którą właśnie piszę. Tak, już w tym miejscu się trochę wstydzę. Niepotrzebnie! Jesteśmy wolnym ludźmi. Ktoś woli oglądać mecz (w ogóle są teraz jakieś mecze? - bo ja się tym nie interesuję, to nie wiem), ktoś woli robić na drutach (i słusznie, bo można fajne rzeczy zrobić), ktoś musi skosić trawnik, a ja nic nie muszę i choć jest wiele rzeczy, które bym wolał, poświęcę się i między jednym a drugim posunięciem w szachach przewietrzę swój rozum. Prawdopodobnie będzie to długa odpowiedź i nie ma najmniejszego sensu tego czytać. A będzie to odpowiedź dla powracającego jak bumerang niejakiego dżedaja. Zaczynajmy!

"Cały czas się produkujesz, co pokazuje, jakim prowokatorem jesteś, a jednocześnie, jak wrażliwy jesteś na swoim punkcie, a pisałeś, że jest inaczej. "
Masz jakieś konkretne moje wypowiedzi, na których się opierasz, czy tak sobie wymyślasz, żeby tylko coś nabazgrolić na mnie? Chodzi Ci o tę jedną prowokacyjną wrzutkę, na której budujesz argument, że "cały czas"? No to słabo.

"To też pokazuje, że przylazłeś tutaj tylko prowokować."
Nie. "TO" nie może niczego mądrego pokazać, ponieważ odnosi się do błędnej opinii.

"Nie udało ci się niczego osiągnąć"
Tak, jak najbardziej muszę się zgodzić z Tobą, ponieważ faktycznie nie osiągnąłem tego, co chciałem osiągnąć przychodząc tutaj: nie udało mi się przekonać Ciebie, że błądzisz. Ale to dlatego, że nie chciałeś czegoś zrozumieć i sam wcześniej napisałeś, że nie chcesz rozumieć. Czy mogę zatem wnioskować, że prawda okazała się być dla Ciebie niewygodna i stąd ten wybieg?
W każdym razie ja się staram rozumieć, co mi chcesz przekazać. I zdaje się, że Tobie chyba chodziło o to, że nie udało mi się niczego osiągnąć a propos prowokowania. Dobrze mówię? No to żeś się kolejny raz popisał! Jak można taki wniosek wysnuć widząc Twoje wylewne odpowiedzi do mnie przesiąknięte jadem? Bo gdybym jednak prowokował, to trzeba by było uznać prowokację za udaną w stu procentach!

"tylko się zbłaźniłeś."
Tak, pisząc z Tobą musiałem mocno zaniżyć swój poziom, więc w pełni się z Tobą zgadzam.

"Nie pokazałeś inteligencji, a jej zaprzeczenie."
Zaraz. Mam odpowiedzieć przy założeniu*, że przyszedłem tu prowokować? No to nie świadczy to o Tobie najlepiej, skoro dajesz się sprowokować komuś o małym ilorazie inteligencji. (*to jest oczywiście Twoje założenie)

"Pojemność mojej odpowiedzi zależy od ogromu głupot, które piszesz."
A jeśli Twoje odpowiedzi są jeszcze głupsze od ogromu głupot, to jak je nazwać?

"Nie moja wina, że w przeciwieństwie do ciebie staram się odpowiedzieć na zarzuty"
Tylko że Twoje odpowiedzi zwykle są w stylu Grażyny - czyli jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć, czyli zalać ogromem niepotrzebnych informacji, w których gubi się sens. Myślę, że wiesz, o czym mówię, bo znasz jej metody.

"a ty pomijasz albo piszesz brednie"
Jeżeli ja coś pomijam, to właśnie Twoje brednie, których nie warto komentować. Jak widzisz, teraz komentuję każdą Twoją myśl. Robię to dlatego, bo chcę Ci pokazać jaki to ma wątpliwy sens i jak się dzięki temu przybliżymy do wzajemnego zrozumienia. Naprawdę tego chcesz? Bo mnie szkoda marnować więcej czasu na coś takiego.

"brednie, które cię kompromitują"
Może w Twojej opinii. A jeszcze dopowiem Twoimi słowami: kim Ty jesteś, żeby to oceniać!

"Nie będę już się powtarzał. Skoro tak sądziłeś, to znaczy, że masz jedynie paranoję."
Ja mam paranoję? Przecież Ty się lubujesz w powtarzaniu jak nikt inny! Szkoda, że najczęściej w nieistotnych kwestiach, swoich opinii i dziwnych wyobrażeń. Bo jak chodzi o ważniejsze kwestie, to faktycznie uciekasz się do zdania typu "już o tym mówiłem, nie mam czasu tego tłumaczyć", by mieć czas na osobiste wycieczki w stosunku do drugiej osoby.

"Może ty płodzisz odpowiedzi kalkując ich objętość."
Raczej staram się krótko i jak najprościej formułować myśli. To ułatwia porozumienie.

"Przyznałeś się do winy."
Tak, przyznałem, że ta jedna odpowiedź była prowokacyjna. Ale nie przesadzajmy, bo jaka to tam wina przy Twoich winach!

"To widzę, że teraz masz taką taktykę, że twierdzisz, że dyskusja z tobą to dawanie się prowokować"
Nie. Błędny wniosek na podstawie jednej prowokacji.

"ale nie uważasz, żebyś ty kiedyś dał się sprowokować."
Niczego takiego nie pisałem. Ale odpowiadając - może się dałem sprowokować, a może nie; mnie tam wszystko jedno w jaki sposób dojdziemy do prawdy.

"Twoje komentarze świadczą, że jednak wiele razy puściły ci nerwy."
A to w którym miejscu niby? Skoro wiele razy, to łatwo będzie znaleźć.

"A twoja cała odpowiedź to typowy styl cwaniaczka i prowokatora."
Znaczy ta jedna odpowiedź? No to tak! Chyba mogę sobie pozwolić jeden raz na zachowanie w Twoim stylu?

"Nie masz, co pisać, to robisz jak siurka."
Nie wiem co Ty masz z tym swoim siurkiem... czy siurką...

"Docinki, złośliwości, taki knajacki styl."
Czy te cechy nie pasują do Ciebie?

"A podobno miałeś być inteligentny."
Ja tam nie wiem, są różne opinie.

"Nie ty będziesz to oceniał."
No fajnie, fajnie. Widzę, że tylko Ty możesz oceniać.

"Ale faktycznie, twoje ostatnie posty jednoznacznie już tylko pokazują, że jesteś trollem."
I właśnie oceniłeś. A nie, czekaj, Ty stwierdziłeś fakt - pewnie powiesz.

"Chociaż wcześniej oburzałeś się o moje zarzuty wobec ciebie, co znaczy, że puściły ci nerwy"
Nie bardzo wiem o jakie te Twoje zarzuty Ci chodzi, ale widzę, że znowu sobie roisz, że puściły mi nerwy. I oczywiście Ty nie oceniasz, Ty stwierdzasz fakty! Takie fakty jak kolejny:

"nie masz siły i jedyne, co możesz już robić, to prowokować w sposób oczywisty."
A jednak jakoś teraz nie prowokuję. Czyli cała teoria się posypała.

"Wcześniej próbowałeś to ubierać w pseudointeligenckie formy, jak na początku czepiając się jednego stwierdzenia i próbując wykazać hipokryzję."
I wykazałem, z czym do tej chwili nie możesz się pogodzić. Zrobiłem to w sposób jasny i przejrzysty, zrozumiały dla każdego jak zapis 1+2=3. Jeśli chcesz, możemy do tego wrócić.

"I na tym ustawić całą awanturę. Poległeś."
A skąd ten wniosek, że poległem? Ponieważ nie chciało mi się już niczego Ci tłumaczyć po tym jak całkowicie jawnie i otwarcie stwierdziłeś, że nie chcesz niczego rozumieć?
RE: ile kosztuje światłowód?
Na światłowodzie się nie znam, ale toczy się tutaj ciekawa wymiana zdań. Nie mogę się doczekać, co napisze ten od Najmana i Trynkiewicza. Nie pomyliłem nazwisk?
RE: ile kosztuje światłowód?
kaczkur ... sledzę to od kilku dni i nadal nie dowiedziałam się ile kosztuje swiatłowód :-) ale dowiedziałam się że , @czwarta to niegrzeczna wesoła dziewczyna , @AdamKnight konkretny rzeczowy facet też z poczuciem humoru a @ powrotdzedaja uwielbia monologi , zna niechlubne osobistości i lubuje się w siurkach ( cokolwiek by to znaczyło) . Więc ... ile kosztuje światłowód ?
RE: ile kosztuje światłowód?
@ kaczruk - miało być przepraszam ... :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Też przyszliście się zabawić? Świetnie :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
O bosh, saddam dalej nadaje. Że ten człowiek nie ma życia. Jaki mi przykro z jego powodu.

saddam, ty ciągle piszesz ostatni post i ciągle nie możesz przestać. Ciągle powtarzasz te same brednie i nie wiesz, czego się uczepić. To twoja domena. Czepiać się, a samemu robić głupa przed wszystkimi.

Dokładnie jesteśmy wolnymi ludźmi, więc dlaczego czepiasz się innych, wtrącasz się i każesz się komuś tłumaczyć? Potrafisz to jakoś rzeczowo wyjaśnić, czy znowu będziesz pajacować? Pytanie retoryczne. Oczywiście walnąłeś wstęp jak na rozprawce. Może ci się pomyliło, gdzie jesteś?
"choć jest wiele rzeczy, które bym wolał, poświęcę się i między jednym a drugim posunięciem w szachach przewietrzę swój rozum."
To co tutaj jeszcze robisz. Podobno to ja powracam jak bumerang, ale gdzie tam. To ty nieustannie piszesz w moją stronę, więc ci odpowiadam. To ty jesteś nachalny i ciągle muszę ci odpisywać. Nie potrafisz się uspokoić, a sam zacząłeś.

"Zaczynajmy!"
To zaczynajmy... ale jak już pisałem, będzie to twój kolejny ostatni post. A potem znowu napiszesz. Podobno jesteś tak pewny swoich poglądów, osądów, twierdzeń, ale jednak musisz ciągle pisać w moim kierunku. Jesteś prawdziwym wrzodem na tyłku. I jakie są twoje osądy? Że nieważne, co było wcześniej i nie musisz znać całej historii. Oczywiście, że to nieważne, dla ciebie i nie musisz tego znać, więc nie rozumiem, dlaczego się wtrącasz, skoro nie chcesz wiedzieć, co było wcześniej. Już ci podałem przykład, na który nie potrafiłeś odpowiedzieć. Zresztą to niepierwsza taka rzecz. Więc wytłumacz, dlaczego nieustannie spinasz się w moją stronę, skoro podobno masz mnie gdzieś? Jeszcze piszesz, że nie mam prawo się tłumaczyć tym, co było wcześniej. Ale człowieku, po pierwsze to ja nie mam z czego się tłumaczyć, po drugie nikt nie został opluty, w sensie, że na pewno nie siurka, choć teraz się czepisz tego, że napisałem, iż nikt. Ale tak się piszę zdecydowaną odpowiedź, co nie zmienia faktu, że ty plułeś na mnie. Po trzecie nie mszczę się, bo może ty się mścisz. Ale ty tego nie zrozumiesz, bo jak ktoś tutaj wspominał o inteligencji, ty jej nie masz. Udajesz jedynie inteligentnego. Porównałbym cię w tej kwestii do Grzegorza Brauna. On też swoim stylem próbuje pozować na inteligentnego, ale w rzeczywistości jak się przysłuchać, to jest bardzo głupi i chory. Ma paranoję.

"ponieważ odnosi się do błędnej opinii."
Błędna, bo ty tak orzekłeś.
Rozumiem. Teraz będziesz analizować każde moje zdanie i je punktować, szukając dowodu, ale czy ty swoje opinie udowadniasz? To nie wiem, na co liczysz? Na to że je będę z tobą dyskutował rzeczowo, kiedy ty tego nie robisz? Chory jesteś. Oczywiście wycinasz wypowiedzi z kontekstu.

"Masz jakieś konkretne moje wypowiedzi, na których się opierasz, czy tak sobie wymyślasz, żeby tylko coś nabazgrolić na mnie? Chodzi Ci o tę jedną prowokacyjną wrzutkę, na której budujesz argument, że "cały czas"? No to słabo."
Ty nie masz żadnym moich wypowiedzi, a jednak formułujesz te swoje chore opinie. Więc teraz czekam, masz jakieś moje konkretne wypowiedzi? Twoich wypowiedzi jest mnóstwo w twoich komentarzach. Wiele razy je cytowałem. Mam się powtarzać po raz któryś? Jak pisałem, od kilku postów powtarzasz to samo. To paranoja. Ogarnij się, chłopie. Teraz zresztą widzę, że na temat kościołów znowu jakieś pierdoły wypisujesz i znowu się wykłócasz. I oczekujesz, że ja teraz będę cytował wszystkie twoje wypowiedzi, kiedy ty sam tego nie potrafisz zrobić i to co już ci kiedyś zarzuciłem - formułujesz opinie. Teraz widzę, odbijasz piłeczkę. Ty teraz domagasz się rzeczowości? Już ci pisałem, rzeczowo mogę rozmawiać z kimś, kto na to zasługuje. Na pewno nie z tobą.

"nie udało mi się przekonać Ciebie, że błądzisz."
Cóż za narcyzm. Potrafisz udowodnić, że to ja się mylę, a nie ty? Szczególnie ze swoimi chorymi twierdzeniami, które wiele razy tutaj podnosiłem? No nie potrafisz, więc po co się produkujesz?
Oczywiście, możesz nadal budować pseudointeligenckie wypowiedzi, które będą pozować na rzeczowe tak jak robi to Braun, ale fakt jest tak, że jesteś kompletnie nierzeczowy.

"napisałeś, że nie chcesz rozumieć."
To jest właśnie to, co robisz ty. Pisałem o tym wyżej. Manipulacja moimi wypowiedziami. A ty niby wykazałeś wolę zrozumienia mnie? Wręcz przeciwnie, napisałeś wielokrotnie, że nie obchodzi cię moje zdanie, ale mi zarzucasz, że nie mam woli zrozumienia ciebie. A dlaczego miałbym ją mieć? Kim ty niby jesteś? Zadufanym w sobie, szukającym atencji prowokatorem. I bardzo dobrze, że nie chcę cię zrozumieć, bo nie chcę być taki głupi jak ty. Wyśmiewasz mnie, obrażasz mnie i domagasz się chęci dialogu? Od razu byłeś nastawiony wojowniczo, stronniczy i domagasz się chęci dialogu. Może przestań pajacować. Kpisz, szydzisz z rozmówcy, a właściwie swojego przeciwnika, a potem chcesz, a wręcz masz jeszcze żądania. Przestań się ośmieszać.

Od początku wykazałeś wobec mnie brak szacunku, poniżanie i zero uwagi. Skupiałeś się na sobie, ignorując wiele moich wypowiedzi, moich zarzutów, a ty się teraz domagasz zrozumienia. BEKA TYPIE!

"Czy mogę zatem wnioskować, że prawda okazała się być dla Ciebie niewygodna i stąd ten wybieg?"
Możesz wnioskować, co chcesz, ale ja na twoje zarzuty odpowiadam, ty na moje nie. Oczekujesz dowodów na moje opinie. Czekam na dowody na twoje opinie. Po moim stwierdzeniu, że nie mam ochoty cię zrozumieć, stwierdziłeś moją porażkę? Brawo, gdzie ta twoja inteligencja.

Rozumiem, że kiedy pisałeś mi, że nie mam do czegoś prawa, to ty poniosłeś porażkę, bo nie wykazałeś chęci rozmowy, a jedynie swoje własne zdanie. Zgodnie ze swoją logikę prawda cię zabolała.
Walisz byki jak dziecko i ty mnie pouczasz. Dlaczego miałbyś być dla mnie autorytetem?
Jesteś autorytetem, bo sam się ogłosiłeś? Już dawno zdiagnozowałem twój problem. Jesteś narcyzem i bezpodstawnie uważasz się za najmądrzejszego, ale z wypowiedzi wynika, co innego.

"do mnie przesiąknięte jadem?"
Odezwał się uprzejmy, ale poległeś na samym początku. Twierdziłeś, że napisałem jakieś radykalne zdanie, ale potem okazało się, że nie ma tam nic kontrowersyjnego. Natomiast to ja u ciebie znalazłem kilka błędów. I sam nie wytłumaczyłeś się, o co ci chodziło właśnie. Niby na początku o radykalne stwierdzenie., a potem twierdziłeś, że o to, iż zaczepiłem siurkę.
Jednocześnie zapytany o jego posty, stwierdziłeś, że są w porządku i jego postawa usprawiedliwiona. Wiele razy zadałem ci pytanie - kto ci dał prawo rozsądzać? Szczególnie, że sędzia jesteś marnym, bo to co pisałeś, to w każdym sądzie by upadło. Więc kogo prawda zabolała?

"Tak, pisząc z Tobą musiałem mocno zaniżyć swój poziom, więc w pełni się z Tobą zgadzam."
Kolejna opinia. Masz na to jakieś konkretne moje wypowiedzi? Bo ja twoich mam kilka, ale już kilka razy również podnosiłem, bo albo odwracałeś kota ogonem, albo je ignorowałeś. Upada twoja inteligencja kolejny raz.

"Mam odpowiedzieć przy założeniu*, że przyszedłem tu prowokować?"
A widzisz tam pytanie? Bo ja nie widzę. Ale ty nawet nie znasz różnicy między ilością i liczbą, ale ludzie twierdzą, że jest inteligentny. Tak samo mówią na temat Brauna.

Ty nawet w mojej wypowiedzi doszukałeś się hipokryzji, chociaż wiele raz tę hipokryzję u ciebie odnalazłem. Powinieneś się sam zaatakować.

"A jeśli Twoje odpowiedzi są jeszcze głupsze od ogromu głupot, to jak je nazwać?"
Prawda zabolała? Ale fakty są takie i to cię boli. Masz jakieś konkretne wypowiedzi na to? Twoją głupotę ciężko pokonać. Musisz szukać w swojej rodzinie. Ja ci nie pomogę. Nawet jeśli bym napisał coś głupszego od ciebie, to i tak zawsze przyjdziesz i napiszesz jeszcze coś głupszego.

To ma być ta twoja rzeczowa dyskusja?

"czyli jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć, czyli zalać ogromem niepotrzebnych informacji, w których gubi się sens. "
Oskarżyłeś mnie dokładnie o coś, co robisz sam. Jakieś konkretne wypowiedzi? I kolejny raz będziesz pisał ostatni już post.
Jak na razie starcie poniosłeś porażkę w swoim tym radykalnym pytaniu, gdzie się skompromitowałeś, więc całej tej dyskusji nie powinno być.
Wykazałem, już kilka razy i to jest, że nie miałeś racji, a ty uciekłeś od tego. Więc o co ty się jeszcze wykłócasz?

"Jeżeli ja coś pomijam, to właśnie Twoje brednie, których nie warto komentować"
Nie bo ty. Co za dziecko. Rzeczowa dyskusja.

"Robię to dlatego, bo chcę Ci pokazać jaki to ma wątpliwy sens i jak się dzięki temu przybliżymy do wzajemnego zrozumienia."
Czyli cały twój post, zresztą jak i kolejne, nie mają sensu. Mylę się, czy już kilka razy kończyłeś dyskusję? Czyżby prawda zabolała, a teraz dorabiasz do tego jakąś misję? Misję zacznij od siebie. Często tacy chorzy ludzie jak ty, chcą leczyć innych. Sami nie widzą problemu, a potem taki tłuk narzuca komuś swój chory światopogląd. Bo tak trzeba nazwać twoje stwierdzenia, które już przytaczałem, jakby co, więc nie pisz, że mam jej przytoczyć, ale myślę, że to zwykły interes. Wątpię, że poza tą dyskusją masz takie poglądy. Po prostu jesteś sprzedajny. Robisz to na potrzeby dyskusji. Jesteś więc hipokrytą.

"Może w Twojej opinii. A jeszcze dopowiem Twoimi słowami: kim Ty jesteś, żeby to oceniać!"
Zrozumiałeś moje pytanie, wieczne zadawane. Więc, czekam w końcu na odpowiedź - no kim ty jesteś? Odpowiadałem - nikim. Do tego głupim nikim. Brawo, zrozumiałeś, mimo że nie chciałeś.

"Ja mam paranoję?"
Haha, zapytaj czy masz mózg. Może to ci pomoże.
Dobrze się bawię, jak cię czytam i odpowiadam. To jest niezła zabawa rozmawiać, z takim chorym człowiekiem. Przedni ubaw. Rozśmieszaj mnie dalej.

"Raczej staram się krótko i jak najprościej formułować myśli. To ułatwia porozumienie."
Ale wychodzi jak zawsze, a twój post jest zaprzeczeniem tego, co właśnie napisałeś, hipokryto.

"Tak, przyznałem, że ta jedna odpowiedź była prowokacyjna. Ale nie przesadzajmy, bo jaka to tam wina przy Twoich winach!"
Przy moich winach, to ty byś dostał dożywocie. Masz jakieś konkretne wypowiedzi? Coś przytoczysz? A nie, kolejna opinia.

"Nie. Błędny wniosek na podstawie jednej prowokacji."
Nie, wniosek jak najbardziej poprawny. Tu się mylisz.

"Niczego takiego nie pisałem. Ale odpowiadając - może się dałem sprowokować, a może nie; mnie tam wszystko jedno w jaki sposób dojdziemy do prawdy."
Ale sam pysznisz się swoimi prowokacjami. Co jasno napisałeś w poście wyżej. Ja ciebie od początku traktuję z politowaniem, a ty myślisz, że uważam cię za jakiś autorytet. I to jest tragicznie, żałośnie śmieszne.

"A to w którym miejscu niby? Skoro wiele razy, to łatwo będzie znaleźć."
Więc szukaj. Ja czekam na twoje dowody. Wiele dowodów.

"Znaczy ta jedna odpowiedź? No to tak! Chyba mogę sobie pozwolić jeden raz na zachowanie w Twoim stylu?"
Skoro tak to teraz obracasz? Masz prawo, niepierwszy raz tak robisz.
Nie, nie masz prawa usprawiedliwiać się tym, co było wcześniej. Plujesz na ludzi, haha.

"Nie wiem co Ty masz z tym swoim siurkiem... czy siurką..."
Nie wiem, gdzie ty widziałeś, żebym pisał o swoim siurku. Na leczenie, chłopie. Coraz gorzej z tobą.

"Czy te cechy nie pasują do Ciebie?"
Znowu, nie bo ty. Wysil się bardziej chłopie. To ty do mnie napisałeś próbując mi wmówić hipokryzję, ale druga strona była bez zarzutu.

"Ja tam nie wiem, są różne opinie."
Np. tej wieśniary. Jeśli debil nazwie mnie debilem, to komplement. Jeśli debil cię nazwie inteligentnym, to jesteś debilem.

"No fajnie, fajnie. Widzę, że tylko Ty możesz oceniać."
Ważne, że ty chcesz mnie oceniać, ale teraz płaczesz.

"I właśnie oceniłeś. A nie, czekaj, Ty stwierdziłeś fakt - pewnie powiesz."
Znowu to samo. Powtarzasz się. Pan ekspert, pan sędzia, teraz się sam oburza. Podobno jesteś inteligentny. Nie widać tego.

"A jednak jakoś teraz nie prowokuję. Czyli cała teoria się posypała."
Tak, bo tak orzekłeś. saddam - chodząca wyrocznia. Nie rozśmieszaj mnie gościu. Jak ty sobie zawsze schlebiasz, a innym ujmujesz. Przezabawny jesteś. Nie mogę cię traktować poważnie, dlatego też dyskusja nigdy nie będzie rzeczowa z kimś tak komicznym jak ty. Jeśli ktoś komuś wykazał jakieś błędy, to ja tobie. Takie są fakty. Ale oczywiście dla ciebie to tylko opinia.
To że ty się mylisz w swoich osądach, to nie znaczy, że to działa w drugą stronę. To że ja podważam twoje głupoty i mam rację, to nie znaczy, iż ty możesz zrobić to samo. Żeby tak było, musiałbym być też głupi. A tak nie jest. Oczywiście odbij piłeczkę. Tyle potrafisz. Na tyle cię stać.

"I wykazałem, z czym do tej chwili nie możesz się pogodzić. Zrobiłem to w sposób jasny i przejrzysty, zrozumiały dla każdego jak zapis 1+2=3. Jeśli chcesz, możemy do tego wrócić."
Rób, co chcesz. Niczego nie wykazałeś. Napisałeś swoją opinię tylko, jak kilka innych, które były nagięte na twoją prawdę i tyle. To ja ci tobie wykazałem to.

Tak właściwie to nie wiem, dlaczego jeszcze traktuję cię na tyle poważnie, żeby czasami wchodzić z tobą polemikę. Powinienem cie po prostu wyśmiewać, twoją głupotę. Na nic więcej nie zasłużyłeś. Ja ci wykazałem kilka razy hipokryzję i w tym poście kilka razy o tym napisałem, wspomniałem, a także stronniczość, a ty nic.

"A skąd ten wniosek, że poległem? Ponieważ nie chciało mi się już niczego Ci tłumaczyć po tym jak całkowicie jawnie i otwarcie stwierdziłeś, że nie chcesz niczego rozumieć?"
Tak wychodzi zgodnie z twoim tokiem rozumowania, jak wyżej pisałeś.

Nie mogę się doczekać, ale się teraz z ciebie pośmieję, ty pseudointeligencie. Przecież to co ty piszesz, to są jakieś kompletne brednie, a ty nie masz wstydu.
RE: ile kosztuje światłowód?
@kaczruk, rozumiem, że nazwiska Trynkiewicz i Najman to takie tabu, że dziwisz się, jak można je przytoczyć. To przecież takie przestępstwo się do nich odnieść, a może po prostu nie zrozumiałaś tego, co napisałem i to by się układało w całość.
Ten ten to tak na ciebie mam w domu wołała?

@takjakja, może zapytaj siurkę. W końcu sam takie pytanie podniósł, ale jak widać tej wiedzy nie ma.
"lubuje się w siurkach"
To chyba ty, bo ja nic takiego nie pisałem. Ale chłodnemu chleb na myśli.
"zna niechlubne osobistości"
Np. takie jak ty.

Monologów nie prowadzę, ale to widzi każdy rozumny człowiek. Jak to o tobie świadczy?
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, sytuacja wygląda tak, że wbrew Twojej opinii mam co robić i wcale nie mam nieograniczonego czasu. Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że gdybym chciał Ci odpisać, to musiałbym wyprodukować trzy razy dłuższą odpowiedź od Twojej i tak by się to rozrastało do niewiarygodnych rozmiarów, przy czym poziom wzajemnego zrozumienia dążyłby do zera. Spróbuję jeszcze raz zaproponować, abyśmy skupiali się tylko na jednej rzeczy i abyśmy dopiero po wyjaśnieniu tej jednej, przeszli do następnej, nawet jeżeli będzie należało coś powtórzyć. Nie widzę innej drogi, jeżeli obaj chcemy rzeczowo rozmawiać. Ja chcę. A Ty? Będzie trzeba wykazać się przy tym cierpliwością i w miarę możliwości starać się unikać wydumanych opinii na temat drugiej osoby. Po prostu zaczniemy od początku i po kolei dojdziemy do każdej kwestii, którą być może ja pominąłem i którą Ty pominąłeś w tym całym ferworze, jaki się tu wytworzył. To jak, pasuje?
RE: ile kosztuje światłowód?
Pacan znów w akcji. Kolejna powieść chorego człowieka.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dzedaj, co to za nowe przysłowie: "chlodnemu chleb na myśli"?
Widzisz patafianie, że nie ma ludzi nieomylnych?
RE: ile kosztuje światłowód?
Przynęta w końcu zadziałała. Już myślałem, że się nie odezwie, a jednak się udało. I dał się złapać mistrzowsko. Podobno nie czyta moich wypocin, ale jednak przeczytał patafian wszystko dokładnie. Wracasz do pacanowa? Meeeeeeee.
RE: ile kosztuje światłowód?
saddam rycerz, chciałeś na początku mi wykazać, no właśnie nie wiadomo co. Najpierw uczepiłeś się jednego zdania, potem się okazało, że to był tylko pretekst i już tutaj pokazałeś swój fałsz i hipokryzję. Piszę to po raz enty, bo ty naprawdę masz problemy z inteligencją i nic do ciebie nie trafia. Można pisać i jak grochem o ścianę. Nie przemówisz do pustego łba.

Stwierdziłeś, że teraz odpowiadasz na każdy mój komentarz, żeby pokazać bezsens tej dyskusji. Którą sam notabene zacząłeś, więc hipokryto? Na to wychodzi, że to był bezsens, co zrobiłeś. Sam siebie skompromitowałeś. To ty pisałeś w moją stronę, nie ja twoją. Tłumaczysz się, iż reagowałeś na to, że ktoś był opluty. Zapytałem kilka razy jak? Zero odpowiedzi. Kto ucieka od odpowiedzi? Pomijam w tym momencie to moje radykalne stwierdzenie z hipokryzją, bo sam przyznałeś, że to pretekst. Jak możesz pisać, że reagujesz, gdy ktoś jest opluwany, skoro jednocześnie piszesz, że nie obchodzi cię, co było wcześniej? Hipokryta!!! Tępak!!! Sam pod sobą dołki kopiesz.
Nikt nikogo nie opluwał, to znaczy na pewno nie ja, bo znowu się czepisz. Tak się czepiłeś tamtego zdania, sugerując, że użyłem słów każdy i zawsze, a potem się tłumaczyłeś, że tak to mogłeś odebrać, bo ja nie uściśliłem. Skoro nie uściśliłem, to znaczy, że to twoja interpretacja i to luźna.

Potem stwierdzasz, że siurka jest usprawiedliwiony i generalnie dobrze mi odpowiada. Hipokryta, ale jednocześnie nie obchodzi cię, co było wcześniej. Zastanów się, jakie głupoty ty wypisujesz. Pisałem te powody kilka razy, a ty albo zgrywasz głupa większego niż jesteś, albo je pomijasz. Nienormalne. Chore.

Mnie próbujesz punktować, a sam jakie błędy strzelasz?

Wykłócasz się w innym temacie i wymądrzasz, co Bóg chciał, a czego nie. I ty piszesz, że masz ograniczony czas...
Na pewno nie ostatnio. Może zamiast awanturami, zajmij się życiem. Tak jak pisałem - przyjąłeś styl intelektualisty i działasz na zasadzie, nie liczy się, co mówisz, tylko jak mówisz. W postrzeganiu niektórych ludzi możesz być inteligentny, ale jeśli ktoś wczyta się w treść, to wychodzisz ...słabo.

Jesteś nudny i wtórny. Bez polotu, pomysłu i logiki. Bazujesz na zabiegach erystycznych i pewności siebie, a wręcz nawet arogancji.

"wyprodukować trzy razy dłuższą odpowiedź od Twojej"
To ty chciałeś odpowiadać na moje posty. Nikt ci nie każe. Ja się ciebie nie prosiłem o uwagę. Wręcz to ty zabiegasz o moją uwagę. Ty do mnie napisałeś pierwszy i nie masz prawa tłumaczyć się, że reagowałeś w obronie kogoś. Szczególnie, że sam stwierdziłeś, że może bronisz kogoś, kto sam zaczął. Nie masz prawa się tak tłumaczyć. Odpisałem tak jak ty mi. To nadal ty do mnie zacząłeś, a dyskusja z siurką to nie twoja sprawa, bo nie jesteś jego prawnikiem. Wątpię, że takiego kiedykolwiek będzie mieć.

"jeżeli obaj chcemy rzeczowo rozmawiać. Ja chcę. A Ty?"
A to nie w innym temacie pisałeś coś o mnie, że ty z tym nie zamierzasz rzeczowo dyskutować? Coś takiego, nie będę teraz tego szukał. Nie mam czasu tyle co ty.
Naprawdę uważasz, że jesteś tak ważny, iż moja obecność tutaj jest wynikiem chęci rozmowy z tobą? Ja tutaj się pojawiłem z powodu twojego idola, a ty się napatoczyłeś. Nie będę z tobą wchodził w żadne kontakty. Najpierw doucz się logiki i języka polskiego. Wykazałeś mi hipokryzję, idź i nie grzesz więcej. To ostatnie było iroczne.

Znam już twoje chore poglądy, a z chorymi ludźmi się nie bratam i nie toleruję ich. Czego dowodem jest moje nastawienie do siurki.
RE: ile kosztuje światłowód?
Hi hi hi powrótrobcia, tokujesz jak głuszec w okresie godowym; nic nie słyszysz, nic nie widzisz, nic nie dociera, ale zabawa niezła :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotrobcia nie zdrowieje. Trzeba ogłosić w sieci akcję pomocy w każdym możliwym zakresie dla chorego robcia.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja, wygłosiłeś swoją opinię, wymieniłeś kilka zarzutów, zadałeś kilka pytań, ale odnosząc się do mojej wypowiedzi, w której proponuję złagodzenie tonu, nie odniosłeś się do meritum. To znaczy nie odpowiedziałeś konkretnie na pytanie, czy chcesz rzeczowej dyskusji.

Pominę na razie wątki poboczne. Jeżeli okoliczności pozwolą, w przyszłości ustosunkuję się do każdego zarzutu. Ale pojedynczo, tak aby maksymalnie skupić się na problemie. Teraz jednak przeanalizujmy, w jaki sposób mi odpowiedziałeś na pytanie, które w zamierzeniu miało być punktem wyjścia do dalszej dyskusji. Pytanie brzmiało, czy chcesz, żeby ta dyskusja była rzeczowa. Nie mogę Ci zarzucić, że go pominąłeś, bo nawet go zacytowałeś, jednakże pytanie wymagało odpowiedzi "tak/nie". W porządku, czasem trzeba sobie coś wyjaśnić, zanim się odpowie. Zobaczmy, co chciałeś wyjaśnić (czy nie wiem co zrobić).

Odpowiadasz pytaniem:
"A to nie w innym temacie pisałeś coś o mnie, że ty z tym nie zamierzasz rzeczowo dyskutować?"

I od razu rzucasz obojętnie:
"Coś takiego, nie będę teraz tego szukał."

By się wycofać i wytłumaczyć opinią, która (prawdziwa czy nie) nie ma żadnego znaczenia:
"Nie mam czasu tyle co ty."

Cały ciąg tych trzech zdań nie ma najmniejszego sensu, ponieważ nigdzie nie pisałem, że nie zamierzam rzeczowo dyskutować! W innym temacie napisałem jedynie, że będę ignorował obraźliwe zaczepki, ale chyba każdy normalny człowiek odróżni chęć rozmowy (rzeczowej!) od chęci pyskowania. Nie wiem czy o to Ci chodziło, ale jeśli tak, to zwyczajnie zarzucasz mi nieprawdę. Jeśli nie o to chodziło, to albo musisz znaleźć czas, by to odszukać, albo zarzut pozostaje bez żadnego pokrycia, tym samym jest bezwartościowy.

Ale odpowiadasz dalej na moje pytanie (kolejnym pytaniem):
"Naprawdę uważasz, że jesteś tak ważny, iż moja obecność tutaj jest wynikiem chęci rozmowy z tobą?"

I chociaż nigdzie tak nie napisałem, to wyjaśniasz:
"Ja tutaj się pojawiłem z powodu twojego idola, a ty się napatoczyłeś."

Tylko po co wyjaśniać nieprawdę? Nigdzie nie pisałem i nie sugerowałem nawet, że jesteś tu dlatego, że ja jestem "tak ważny". W każdym razie gadasz ze mną, odpisujesz mi. Nie wyglądasz na osobę, która by mnie ignorowała.

I chociaż się zarzekasz:
"Nie będę z tobą wchodził w żadne kontakty."

To jednak ze mną piszesz. Mało tego! Przyłazisz do innych tematów, żeby mnie zaczepiać!

Hmm, ale to podobno ja mam kłopoty z logiką. Piszesz:
"Najpierw doucz się logiki i języka polskiego."

Bez komentarza.

Widzisz, jedno pytanie, a tyle zachodu. Oto jest przykład w jaki sposób odpowiadasz - czyli tak, żeby napisać, ale żeby nie odpowiedzieć. Bo ja nadal nie wiem, czy chcesz rzeczowej dyskusji. Mogę się jedynie domyślać.
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotdzedaja co ty do mnie napisałeś, bo ja cię nie rozumiem. Możesz się zniżyć do mojego poziomu i napisać bardziej zrozumiale, o co ci chodziło. Zaznaczam, że nie chcę wchodzić w zagmatwane polemiki. Wolę przejrzystość i prostotę w komunikacji.
RE: ile kosztuje światłowód?
@kaczruk :-) robcio jak TVP ma schemat wypowiedzi, ni cholery nie może się wyzwolić z tego typu narracji, ot taki defekt mózgu, więc nie spodziewaj się normalności :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
No zobaczymy, jaka będzie jego odpowiedź. Jeżeli ma to być tak, jak w TVP, to już mi niedobrze....
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta potrafisz jakiś rzeczowo wytłumaczyć swoje złośliwości i hejt w moją stronę, czy jesteś tak głupia, że będziesz z siebie robić pośmiewisko do us... śmierci? Ja rozumiem, że ptaszki to twoje ulubione zajęcie, bo za pewne tylko tak potrafisz na życie zarobić, chociaż patrząc na ilość wolnego czasu, jaki masz, to raczej ktoś cię sponsoruje i to było pasowało. Pytanie zadałem kilka razy, nie dostałem odpowiedzi - rozumiem, że jesteś po prostu na to za głupia. Dobrze, od początku tak obstawiałem.
Ty natomiast przypominasz mi skunksa, który w obliczu zagrożenia wytwarza smród, gdzie tylko się pojawi oraz żmiję, która sączy jad. Tak, to idealnie do ciebie pasuje.

Myślę, że zabawa będzie lepsza, jak będziesz jeszcze dalej z siebie kretynkę robić. Świetnie ci to wychodzi.

siurka, to jak? łowsik ci pomoże? Zrobi ci przeszczep mózgu, czy nie da rady z pomocą?
RE: ile kosztuje światłowód?
@powrotrobcia, przecież to oczywiste, co tu jest do tłumaczenia? Wyciąganie wniosków przerasta twoje możliwości?
RE: ile kosztuje światłowód?
saddam, do wszystkiego się odniosłem po kilka razy i nie muszę tego robić ponownie. To twój problem. Nie będziesz mi niczego proponował, będę robił, co uważam za słuszne. Jeśli chcesz sobie łagodzić ton swoich wypowiedzi, proszę bardzo. Nie jestem ci do niczego potrzebny w tej kwestii. O tonie moich wypowiedzi będę decydował ja w danym momencie, a nie na podstawie żadnego porozumienia. Zrozum to dzieciaku. Nie zamierzam wchodzić z tobą w żadne porozumienia, bo niby dlaczego miałbym to robić?
To jest jakaś tam internetowa wymiana zdań, a ty to traktujesz jak pole walki z karabinami albo mieczami. Może w końcu dorośniesz?

Nie wiem, jak jeszcze długo do mnie zamierzasz pisać, ale już naprawdę jesteś dla mnie chorym człowiekiem. Wszędzie starasz się udowodnić innym ich głupotę, a swoją mądrość, wiedzę. Nie wiem, co ma na celu twoje powtarzanie lub nie powtarzanie, a wtedy jedynie śmieciowe dogadywanie, nieustanne. A no tak, chcesz pokazać bezsens dyskusji, którą wywołałeś. Sam stworzyłeś konflikt, teraz mi coś proponujesz. Nie będę się z żadnym takim bejdakiem układał. To że coś takiego proponujesz akurat ty, jest mocno nie na miejscu.

Pisz sobie dalej do mnie, ja tobie nie odpuszczę. Ty oczywiście teraz próbujesz z siebie zrobić pokojowego internautę, pewnie ileś tam ludzi to kupi, bo ludzie są prości. Dla mnie jesteś spalony i żałosny. Będziesz teraz pisał swoją mantrę, co się stało, co zostało napisane, ale to wszystko ty zapoczątkowałeś i za to ty ponosisz odpowiedzialność. Nie mam sobie nic do zarzucenia, a czy ty masz, to zależy od twojego sumienia, którego moim zdaniem nie masz.
Wiele razy powtórzyłem ogrom głupot, które tutaj do mnie napisałeś, które były również obraźliwe i dla mnie jesteś nikim, a z takimi niktosiami się nie układam. Pluj sobie dalej.

"Odpowiadasz pytaniem:
"A to nie w innym temacie pisałeś coś o mnie, że ty z tym nie zamierzasz rzeczowo dyskutować?"

I od razu rzucasz obojętnie:
"Coś takiego, nie będę teraz tego szukał."

By się wycofać i wytłumaczyć opinią, która (prawdziwa czy nie) nie ma żadnego znaczenia:
"Nie mam czasu tyle co ty.""
Niezła manipulacja, ktoś głupi da się nabrać. Ale ktoś kto przeczyta, wyśmieje to. Tak właśnie próbujesz budować swoje racje. Wyciągasz jakieś interesujące cię wątki i robisz z tego burzę. Tak samo robiłeś z tamtym moim radykalnym zdaniem i na tym zbudowałeś całą awanturę.
Odpowiedziałem pytaniem tak, to coś złego? Wg ciebie tak. Ale w tym pytaniu również było stwierdzenie na temat twojej hipokryzji. To jest ta twoja manipulacja. To już pominąłeś. Dlaczego to robisz? Nie tylko tutaj, ale w ogóle? Potrafisz odpowiedzieć rzeczowo?
Dalej napisałem jedynie, że nie będę szukał, żeby cytować dokładnie, bo niby dlaczego miałbym teraz tego szukać? To co napisałem jest prawdą, ale nie zamierzam szukać dokładnego cytatu, bo nie ma znaczenia jakich słów użyłeś, skoro sens oddałem. I takie są fakty, bo takie zdanie w innym artykule faktycznie wyraziłeś. Nie wyraziłeś takiego zdania? Zaprzeczasz? Dlaczego słowa na temat tego zarzutu nie napisałeś? Nie potwierdziłeś, ale też nie zaprzeczyłeś, tylko podniosłeś fakt, że nie zacytowałem. Żałosne.
"Nie mam czasu tyle co ty."
Tu mamy to, co robiłeś od początku. Z mojego stwierdzenia sam sobie dopisałeś resztę. Nie ma tutaj żadnego wycofania, jest suche stwierdzenie, że nie mam tyle czasu, co ty, żeby wyjaśniać cię zdanie po zdaniu i szukać cytatów z innych wątków. A ty oczywiście swoje dopisałeś. To są twoje manipulacje. Dlatego też między innymi nie możliwa jest rzeczowa dyskusja z tobą. Jesteś manipulantem, a właściwie kłamcą. Dopisujesz do moich słów nieuprawnione wnioski. Swoje wnioski i mnie je przypisujesz.

Podobno ty chcesz odpowiadać na moje zarzuty. Prawda jest taka, że ciągle ja to robię, a ty pomijasz. Manipulant.

"Cały ciąg tych trzech zdań nie ma najmniejszego sensu"
Oczywiście, że ma.
"że będę ignorował obraźliwe zaczepki"
Kłamstwo. Ale to twój problem.
Szczególnie po tym, że sam złośliwie zaczepiasz.

Jeśli ktoś tutaj ogłosił wielkie zwycięstwo, to ty od początku starałeś się mi wmówić, że gdzieś tam napisałem coś bez sensu. Ja tutaj żadnego wielkiego zwycięstwa nie ogłaszałem.
Nie myśl sobie, że będę teraz czytał wszystkie posty tutaj i cię cytował. Tak, to było takie obojętne. Prawda jest taka, że gdybyś się tutaj nie wyrzygał, to by to była śmieszna dyskusyjka z siurką, jakich miałem wiele. A ty przylazłeś i zacząłeś pajacować.

"to albo musisz znaleźć czas,"
Niczego nie muszę. Ty jeszcze, ba...nie, tego nie kumasz, że ja nie mam wobec ciebie żadnych obowiązków? Jesteś żałosny i jesteś dla mnie nikim. Nic nie muszę robić, a ty możesz płakać. Już ci pisałem, że udajesz pseudointeligenta i nauczyłeś się sztuki manipulacji. Nigdy cię nie będę traktował poważnie, bo szanujesz kogoś takiego jak siurka i jesteś bezczelny. Może w końcu wyjaśnicie sobie temat łowsika? Mogę ci zdradzić, że to z tego powodu siurka się do mnie czepił, więc dziwi mnie to, że jesteście sojusznikami.
Widocznie jestem dla siurki bardzo ciężkim przeciwnikiem, że unika tematu jak ognia.

"Ale odpowiadasz dalej na moje pytanie (kolejnym pytaniem):"
Straszne. Dostanę karę?

"Tylko po co wyjaśniać nieprawdę? Nigdzie nie pisałem i nie sugerowałem nawet, że jesteś tu dlatego, że ja jestem "tak ważny". W każdym razie gadasz ze mną, odpisujesz mi. Nie wyglądasz na osobę, która by mnie ignorowała."
Ale ty masz życiowe problemy. Współczuje ci, ale jak pisałem - nie będę z tobą dyskutował. Dokładnie, nie ignoruję cię, bo się do mnie napinasz. Co jest dla ciebie niezrozumiałe? Może po prostu nie rozumiesz swojego zachowania?

"I chociaż się zarzekasz:
"Nie będę z tobą wchodził w żadne kontakty."

To jednak ze mną piszesz. Mało tego! Przyłazisz do innych tematów, żeby mnie zaczepiać!"
Ty masz problemy z językiem polskim. Rozumiesz, co to jest kontakt? Tak, jak pisałem, nieustanna manipulacja. Potrafisz uczepić się znaczenia jakiegoś jednego znaczenia słowa, które jest na twoją korzyść i na tym budujesz ataki na kogoś. Ciągle analizujesz słówko po słówku moje wypowiedzi i doszukujesz się niespójności. Jesteś po prostu chory. Masz paranoję.

"Widzisz, jedno pytanie, a tyle zachodu. Oto jest przykład w jaki sposób odpowiadasz - czyli tak, żeby napisać, ale żeby nie odpowiedzieć. Bo ja nadal nie wiem, czy chcesz rzeczowej dyskusji. Mogę się jedynie domyślać."
Dobrze wiesz, bo to już napisałem. Ileż można się, człowieku powtarzać w twoim kierunku? Jesteś wyjątkowym upierdasem. Dokładnie jedno pytanie, dwa pytania i z tego robisz wojny. Skup się na sensie, na istocie, a nie na szczegółach. Wtedy twoje dyskusje nie będą tak rozległe nie tylko tutaj, ale też np. w ostatnim twoim temacie, gdzie zacząłeś punkt po punkcie czepiać się ultrakatola daniela. Nawet on ci napisał, że nie ma bodaj ochoty i czasu (bo zaraz mi zarzucisz obojętność oraz nieprawdę, ale nie będę tego sprawdzał, pisz, co chcesz, mogę się mylić) na rozmowę z tobą i koniec. Bo taka jest prawda o tobie. Z d... robisz ogromne dysputy o... NICZYM. Zanim do daniela, to jeszcze innego próbowałeś punktować. Zacznij leczenie.
RE: ile kosztuje światłowód?
Ja już ogrom twojej hipokryzji i głupoty opisałem kilka razy.

Kolejny przykład. Raz mnie atakujesz, potem mi dziękujesz, następnie prowokujesz, a teraz chcesz się godzić. No debilizm!!!
RE: ile kosztuje światłowód?
@kaczruk, to czytaj sobie aż zrozumiesz. Skoro nie rozumiesz, to masz problem, ale jak pisałem komuś, a wam się tak wydaje - czy ja jestem od waszych problemów? Bo widzę, że ty się interesujesz moimi, ale czy to znaczy, iż ja mam ciebie niańczyć. Chyba nikt mi nie płaci za uczenie takich jak ty, więc musisz po prostu zacząć myśleć. Ja tego nie zrobię za ciebie. Ale miło, iż się starasz. Kiedyś ci wyjdzie, ale to jeszcze nie teraz. Jak ci niedobrze, to może napij się kreta - myślę, że w twoim przypadku nie będzie to miało większego znaczenia.

A teraz do nogi, bo jesteś strasznie niegrzeczny.

@czwarta, znowu ci nerwy puściły? Znowu nie utrzymałaś płynu? Mam nadzieję, że monitor cały, ale widać u ciebie zdenerwowanie. Przynajmniej cię kultury nauczyłem, ale na więcej nie licz. Niestety nie masz u mnie szans, a widać, że chcesz zwrócić moją uwagę. Spróbuj u kaczruka. Ciekawe bąble by wam wyszły. Mogłyby pajacować jak Najman.
RE: ile kosztuje światłowód?
Robcio, nie pisze się "za pewne" tylko "zapewne". Innym przecinki i literówki wyrzygujesz, a ty takie byki sadzisz?
RE: ile kosztuje światłowód?
Robcio, nie pisze się "za pewne" tylko "zapewne". Innym przecinki i literówki wyrzygujesz, a ty takie byki sadzisz?
RE: ile kosztuje światłowód?
Przed tylko chyba powinien być przecinek, co nie? Mnie błędy wypominasz, a sama jak piszesz?

Poza tym mi zarzucasz brak kultury, a sama jej nie masz, rynsztoku.
RE: ile kosztuje światłowód?
Robcio, moższ być z siebie dumny, jesteś jedynym znanym mi egzemplarzem, który potrafi napisać kilka tysięcy słów bez ŻADNEJ treści. W realu zapewne twoje słowa znaczą tyle samo, to znaczy NIC. Taki pusty przebieg :-).
RE: ile kosztuje światłowód?
ćwiartka, myślę, że bijesz rekordy wodolejstwa i nijakości. Kompletnie niczego nie napisałaś, a jedynie dużo cwaniakujesz. Dobrze, że masz internet, bo z takim zachowaniem na ulicy byś już dawno zębów nie miała. A może nie masz i dlatego siedzisz w internecie.
Dobrze, że tutaj się możesz wyżyć, bo dzięki temu może ktoś zachował życie. Jestem bezpieczny za monitorem, bo pewnie już tam z nożem na mnie czekasz.

Policzyłaś te kilka tysięcy? Jak ty do 8 nawet nie umiesz liczyć. Rozumiem, że twoje posty mają treść. No tak, o odchodach, bo to twój fetysz.
Za to twój przebieg musi być liczny.
RE: ile kosztuje światłowód?
Co mnie podkusiło, żeby drugi raz próbować porozumieć się z osobą, z którą w żaden sposób nie da się tego zrobić! Przecież wiedziałem to wcześniej! No sam siebie nie rozumiem! I wiem, że tym stwierdzeniem poniekąd strzelam sobie w kolano, ale już mam to gdzieś, co sobie paranoik wymyśli. Jest zresztą przewidywalny i już widzę jak pisze:



I tak dalej i tak dalej :)
RE: ile kosztuje światłowód?
Co mnie podkusiło, żeby drugi raz próbować porozumieć się z osobą, z którą w żaden sposób nie da się tego zrobić! Przecież wiedziałem to wcześniej! No sam siebie nie rozumiem! I wiem, że tym stwierdzeniem poniekąd strzelam sobie w kolano, ale już mam to gdzieś, co sobie paranoik wymyśli. Jest zresztą przewidywalny i już widzę jak pisze:

"Chłop sam siebie nie rozumie, a chce, żeby go ktoś inny zrozumiał! Przyznał, że siebie nie rozumie, głupol, bałwan, zidiociały patafian, haha, hipokryta. I ja mam mu coś tłumaczyć? Hipokryzja! Śmiech na sali. Jeszcze nie wie, co napisałem, a już coś niby widzi w swojej głowie! Człowieku lecz się! Napisałeś, że podkusiły cię ufoludki. Nie napisałeś? Nie wykręcaj się, bo już nie raz ci udowodniłem, że kłamiesz. Więc kłamiesz. Zaprzeczysz? Potrafisz to rzeczowo wyjaśnić?"

I tak dalej i tak dalej :)
RE: ile kosztuje światłowód?
saddam, myślę, że podkusiła cię twoja głupota, która jest bardzo widoczna. Jak pisałem, próbujesz to przykryć pseudointeligencją. Najpierw kogoś atakujesz, a potem masz pretensje, że nie chce z tobą rzeczowo gadać. Brawo, popis twojej głupoty. Może nie pamiętasz, w jaki sposób się do mnie odnosiłeś? Może byś wtedy tak nie płakał. Robisz z siebie ofiarę i nią jesteś, ale ofiarą losu. Wszędzie się wymądrzasz, a wcale nie jesteś mądry. Ja jestem paranoikiem, co skrzętnie zacytujesz zaraz, ale sam takie brednie wypisałeś, że głowa mała. Zacznij od siebie, łatwiej będzie się dogadać z kimś innym.
Pozostaje pytanie, na które nie potrafisz udzielić odpowiedzi od dłuższego czasu - dlaczego chcesz się porozumieć z kimś, kogo sam atakowałeś i twierdziłeś, że na innych pluje?
RE: ile kosztuje światłowód?
"z osobą, z którą w żaden sposób nie da się tego zrobić!"
Dosyć radykalne stwierdzenie. To że ty nie potrafisz tego zrobić, to znaczy, że tego się nie da? Potrafisz wytłumaczyć to?
RE: ile kosztuje światłowód?
sadam, po tym co napisałeś w cudzysłowie, to widzę, że paranoja i inne choroby postępują. Powodzenia w leczeniu, bo ześwirowałeś do reszty.
RE: ile kosztuje światłowód?
Teraz już za późno, żebym Ci cokolwiek tłumaczył :)
RE: ile kosztuje światłowód?
Dla ciebie już od dawna jest za późno i mało co wytłumaczyłeś. I nie pisz, że teraz, bo sam przyznałeś, że od początku chciałeś się pokłócić. Hipokryta.
RE: ile kosztuje światłowód?
La la la la :-)
"Wielkie nic tobą wykarmione,
Wielkie nic, nawet trochę mniej,
Jakby zero uwieńczone wiankiem zer.
Wielkie nic w siebie zapatrzone,
Potem już dalej cisza,
Bez muzyki przetańczony cały bal.
Wielkie nic skrzętnie uzbierane,
Wielkie nic choć z pozoru coś,
Wychodzone, wybiegane, piękne dno."
Robuś, no popatrz jak trafili z tekstem :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Ładnie się opisałeś, no nie powiem, widać, że spędzasz czas na szukaniu opisów swojej osoby.

Widać, że masz fioła na moim punkcie.
Ja bym do tego jeszcze dodał:
"Pocałuj mnie w dupę, jak gówno poczuj się,
Bo ze wszystkich sił ja dzisiaj pierdolę cię!
Teraz upijam się i robię to co chcę,
Mam zajebistą kobietę, reszta pierdoli mnie!"

To oryginał.
RE: ile kosztuje światłowód?
Hi hi hi, robuś, makijaż "yntelygnta"ci się zsunął :-) ha ha ha :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Jest takie oklepane do bólu powiedzenie często przytaczane w dyskusjach, żeby nie dyskutować z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Zawsze mi się wydawało, że jest to tylko prosty chwyt, aby kogoś obrazić i sobie pójść z mylnym przeświadczeniem o swoim sukcesie. Jakże naiwny byłem! Jakże się myliłem! A jednak są przypadki, kiedy ma to rzeczywiste zastosowanie! To naprawdę się dzieje, niesamowite!

Oczywiście każdy odpowiednio zrozumie mój przekaz, natomiast prawdopodobnie jedna osoba (no przecież wiadomo, że pd) postara się delikatnie zaprotestować ;)
RE: ile kosztuje światłowód?
@AdamKnight, oto robuś w pełnej odsłonie :-) :-), prawda że zajebisty żuczek? :-):-). Naprawdę Cię podziwiam za kolejne próby pracy od podstaw z egzemplarzem, ale nie wróżę sukcesu. To głupie jest.
RE: ile kosztuje światłowód?
ten bufon już tu kiedyś "działał".
'powrotdzedaja' to niegdysiejszy 'Cooba000'.
powrócił pod nowym nickiem na łono portalu po prawie 3 letniej rekonwalescencji, po tym jak sie zapowietrzył.
ten sam styl, ta sama niepodwazalna, wychwalana przez siebie samego ynteligencja', "wiedza" i "polot". ten sam ograniczony zasób natretnie powtarzających sie określeń i zwrotów. to samo dziecinne przekręcanie nicków pseudo wrogów, to samo dziecinne czepianie sie innych i wyszukiwanie pierdół na dowód wyższości siebie nad innymi ;)

żadnego progresu ...

przestańcie do niego pisać, a sam, z braku nawodnienia, niechybnie wyschnie oczywistym prawem natury.
RE: ile kosztuje światłowód?
@kaziaoczko, wstyd się przyznać, ale trochę się zabawialiśmy jego kosztem. Wiem, wiem, nieładnie, ale już kończymy bo nuda, nie da się nic więcej z niego wykrzesać :-):-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, wiem, wiem, trzeci raz nie popełnię tego samego błędu. A przynajmniej będę się starał ;)

@koziaoczko, masz całkowitą rację. Tak należy zrobić.

Kto gasi światło? ;)
RE: ile kosztuje światłowód?
Ja :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@kaziaoczko brawo!
Stuknięty dzedaju alias Cooba000 pamiętasz np. to? Cytuję: "Buahahahaha, ale żeś mnie rozbawił. Niestety muszę przyznać lg1 rację do ciebie.
Nie wiem, po czym wywnioskowałeś, że jestem pachołkiem Biedy, ale chyba stosujesz takie przytyki w celu ośmieszenia. Takimi stwierdzeniami ośmieszasz siebie. Co do małoletności, to już wiemy z czego wynikają twoje kompleksy. W twoim mniemaniu, każdy kto od ciebie starszy, to lepszy. Jesteś z tej starej durnej szkoły, co klasyfikuje wartość człowieka przez wiek. 90-letni nazista, strażnik z obozu, to lepszy człowiek niż przedszkolak? To także odnosi się do tego, że starszemu człowiekowi należy się szacunek. Siano się należy. Ja mam trochę inny system. Najpierw patrzę, jak ktoś się zachowuje i dopiero wnioskuję, czy należy się szacunek. Nie obchodzi mnie rok urodzenia. Szacunek taki sam dla każdego wg zachowania, a nie wzrastający z liczbą lat. Już to widzę, jak np. szanowałeś nauczyciela, który ci dopiekł. Poza tym znam trochę kierowców z Limanowej i 90% z nich nie ma wielkiego szacunku dla innych, a patrząc po twoich jadowitych wypowiedziach tutaj, zaliczasz się do tej grupy.
Nie Pan, bo on żadnym Panem nie jest. Skoro każesz mi się zwracać do kogoś Pan, to sam mów do mnie 'Pan'. Trochę obłuda. Poza tym nie wiem, o co biega? Napisałem tylko prawdę. Taki śmieszny Rambo. Poza tym poucza mnie gość, który wypisuje takie brednie o innych. Dobre sobie, pfi."
O poglądach na temat szacunku, a właściwie braku szacunku dla ludzi starszych napisałeś prawie to samo całkiem niedawno.
Taki sprytny, taki niewidzialny, a położył się sam odkryty na talerzu.
Nie kompromituj się już.
Zmień znów nick i styl, to może się tutaj jeszcze odnajdziesz.
RE: ile kosztuje światłowód?
Obnażony dzedaju napisz coś jeszcze "mądrego".
Nie musisz.
Zacytuję cię sprzed lat:
"Oczywiscie danielek i mlodziezowo ochoczo się wypowiadają, ale jakoś dziwnie nie bronią rękami i nogami. Chociaż trzeba przyznać, że i tak oczywiście atakują krytykujących. Bo przecież nie można głupkowi napisać, że jest głupkiem."
"@jjmrt starasz się, starasz się, a nadal nie wychodzi. Tak mi przykro z twojego powodu. Marny hejter, który nie jest w stanie napisać nawet jednego treściwego zdania. Przykre, że poziom ludzi się obniża.

@marekmintal
W szkole jeszcze nie przerabialiście czytania tekstów?"
"@mlodziezowo
Po pierwsza 'a'.
Teraz udajesz w miarę kulturalnego człowieka, ale nie chce mi się szukać twoich komentarzy z innych dyskusji, kiedy do mnie inaczej pisałeś.

I weź się zacznij... no wiesz... Bo kolejny raz manipulujesz moimi wypowiedziami, żeby nie powiedzieć, iż kłamiesz.
Po pierwsze 'b' nic nie pisałem o chowaniu się.
Napisałem jedynie, że trzeba być niespełna rozumu, ażeby rościć sobie prawo do upominania kogoś i pouczania za pomocą anonimowego niczka.
Po drugie - nie oznacza to, że ma marzenie z tobą się spotkać na żywo, tylko po to, żeby pogadać o czymś, co mnie nie interesuje. Nie obchodzą mnie twoje motory.
Po trzecie - skoro tak bardzo cię boli uwaga o anonimowym niczku, to możesz sobie założyć konto z imieniem i nazwiskiem, a nawet zdjęciem.
Po czwarte - nigdy nie pisałem, że źle kierujesz motocyklem. To ty cały czas próbujesz mnie wciągnąć w taką dyskusję.
Po piąte - wypowiadasz się tutaj, więc sam się zgodziłeś na dyskusję w takich warunkach.
A mnie naprawdę nie podnieca jakaś wojenka, szczególnie z osobą, która potrafi się jedynie kłócić, żeby się kłócić."
"Widać, że już twoja choroba się posuwa, bo piszesz kolejny raz, że wypowiadam się na temat techniki prowadzenia motorów. Naprawdę? Gdzie niby się wypowiadam na ten temat?
To świadczy o tym, że nie kontaktujesz już zupełnie i ciężko odpowiadać na twoje chore, wymyślone zarzuty.

Nie masz pojęcia o pracy policji, a jednak się wypowiadasz. Nie wiesz, ale się wypowiesz. Jakie to typowe dla cwaniaczków."

I co jełopie? Potrzebujesz tego więcej?
Zaszyj się głęboko w swojej norze. Jako Cooba000 zakończyłeś aktywność 16.08.2016 r. i objawiłeś się na nowo 01.11.2019 r. jako @powrotdzedaja. Gdzie byłeś przez ponad 3 lata? W więzieniu, psychiatryku, czy pod kolejnym nickiem? To się jeszcze da sprawdzić. W sieci nic nie ginie.
Skompromituj się kolejny raz i zwyzywaj mnie od głupków, prostaków, nieuków i kogo tam jeszcze chcesz. Geniuszu!!!
RE: ile kosztuje światłowód?
Ten twój tekst jest też doskonały. Jakaś refleksja?

"W każdym razie, czepianie się słówek świadczy już o twojej bezsilności, to znaczy jak nie możesz wygrać z kimś na treść - i jak widać otwarcie to przyznajesz, to zaczynasz szukać błędów ortograficznych albo co gorsza literówek. Cóż za wyjątkowo wyszukany oręż. No tak, przecież trolle nie znają takiego pojęcia.
Wiesz czepialstwo świadczy o niskich lotach danego osobnika? Brawo, zaliczasz się."
...................................................
RE: ile kosztuje światłowód?
@AdamKnight , jeszcze wyjaśnienie: "To głupie" nie odnosiło się do Twoich prób, tylko do osobnika.
@peres, zgasiliśmy światło :-):-)
RE: ile kosztuje światłowód?
@ćwiartka domestosu
Widzę, że spodobało ci się moje określenie na pewne osoby, ale niestety yntylygyntym to ty nie jesteś. I to cię może boli? Ja ci tylko zacytowałem tekst piosenki, nie spodobał ci się? Trochę ostrzejszy niż twój, ale idealnie do ciebie pasuje. Zresztą ten twój też do ciebie pasował.

saddam, śmiało możesz siebie nazwać idiotą i naprawdę nie będziesz miał później wyrzutów sumienia, bo to co ty zrobiłeś tutaj to właśnie idiotyzm. Także śmiało. Poległeś wszędzie. Wytłumacz mi, co chciałeś osiągnąć, próbując dogadać się z kimś, kogo wcześniej prowokowałeś, a jeszcze wcześniej atakowałeś? Co ty chciałeś osiągnąć? Chyba tylko tyle, żeby pokazać swoje fałsz i zakłamanie. Piszesz o pokonaniu doświadczeniem i to idealnie wpisuje się w twoje działanie. No przecież od początku do końca opisałem twoje dokonania i ty tego nie widzisz u siebie? No to z jednej strony to jest książkowy przykład twojego zachowania, a skoro nie widzisz tego, to może warto zacząć się leczyć?
Nie będę się powtarzał w szczegółach, bo dokładnie to opisałem, nie ma sensu. Na nic nie odpowiedziałeś, wszędzie poległeś, podobno jesteś inteligentny, a ja widzę jedynie, że to pseudointeligencja. W ogóle nie potrafiłeś się obronić, bo jak można obronić takie chore poglądy. Ale faktycznie masz ogromne doświadczenie i pokazałeś to też w dyskusji z katolem. Nie masz nic na swoje usprawiedliwienie, bo z dyskusji jasno wynika, że jesteś zwykłym awanturnikiem. Całą awanturę zbudowałeś na jednym zdaniu, które w istocie było poprawne, a sam takich zdań miałeś kilka i sprytnie wywinąłeś się, tłumacząc się choćby, że już za późno. I to mnie śmieszy.

A hejterami przejmować się nie będę. Na czele z siurką i jakąś kazią, bo taki jest sposób ich działania.

@ćwiartkadomestosu, widzę, że robisz postępy, ale do pełni zdrowia umysłowego jeszcze daleka droga. W każdym razie wątpię, że osiągniesz kiedyś odpowiedni poziom rozwoju, ale rozumiem, że w taki sposób starasz się nadgonić lata brak rozwoju. No cóż, może kiedyś dogonisz kozę, na razie możesz je podziwiać.

@kaziaoczko, rozumiem, że bufon to taka twoja ksywka, jaką nadali ci twoi rodzice po rozmowach z tobą. Nie potrafiłaś nic rzeczowego napisać choćby w temacie chóru i tak pozostało, jak też innych. Bo co niby tam napisałaś? Potrafisz to stwierdzić? Nic. Jesteś zwykłą hejterką i taką pozostaniesz. Na łono to ty powinnaś wrócić, ale swojej matki, choć wątpię, że takową masz. Widać, że nie masz życia po tym, co teraz napisałaś. Ty naprawdę tak wszystko tutaj studiujesz na tym portalu? To ty nie masz życia w ogóle. A nie widziałem jednej mądrej wypowiedzi z twojego konta. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i oczywista. Mi zarzucasz jakieś przekręcanie, szukanie dowodów. Żebyś ty chociaż coś takiego umiała, a ty nic nie umiesz i tak pozostanie.

"przestańcie do niego pisać, a sam, z braku nawodnienia, niechybnie wyschnie oczywistym prawem natury."
Tak jak do ciebie nikt nie pisze? No to widzisz, jak widać do mnie piszą, bo bolą ich moje wypowiedzi. A ciebie wszyscy mają gdzieś. Boli, prawda? Ha.

"@kaziaoczko, wstyd się przyznać, ale trochę się zabawialiśmy jego kosztem. Wiem, wiem, nieładnie, ale już kończymy bo nuda, nie da się nic więcej z niego wykrzesać :-):-)"
Widzisz, przyznałaś się, że jesteś zwykłą hejtereką. Nie zdziwiłbym się gdybyś była rodziną siurki. Bo idealnie do siebie pasujecie. Po tym desperacie oczekiwałbym, domyślałbym się szukania pomocy u krewnych. Natomiast twój poziom yntylygyncji jest tak oklepany, że szkoda nawet płakać nad tobą, ale uśmiałem się nad tobą niesamowicie. To było cudowne. Lubię spotykać tłuków, bo wtedy ubaw jest przedni. Rozumiem, że masz do mnie jakieś osobiste zaszłości, może cię odrzuciłem, może twoje dziecko śpiewa w chórze i nie potrafisz się pogodzić z prawdą. Mało mnie to obchodzi. Jesteś zwykłą hejterką.

saddam, możesz gasić światło, w końcu sam tę wielką dyskusję rozpocząłeś. Dopóki ciebie nie było, to siurka sobie nie radził i po czasie odpuszczał. Dałeś mu szansę, nadzieję. Jesteś tzw. pożytecznym idiotą. A to że udajesz mądrego, to niezła maska. Natomiast jak pisałem, pod tą maską nie ma niczego interesującego, a tylko przykra prawda, iż tak można udolnie kogoś udawać. Oszustem jesteś przednim, to ci muszę przyznać. Kilka osób nabrałeś.

ej, siurka, jakie ty masz chłopie pojęcie o szacunku? Ty nie masz żadnego pojęcia o szacunku, więc dlaczego ty chciałbyś mnie czegoś uczyć. Po twoich dyskusjach, gdzie kompletnie leżysz, widać jakim słabym i skrzywdzonym człowiekiem jesteś. Nic ci nie daje ujadanie, tylko się kompromitujesz i brniesz dalej w swoje głupoty. Pisz sobie, pisz, już ci pisałem, że nie przejmuje się niczym, bo niczym nie jesteś w stanie mnie ukłuć. Wielokrotnie ośmieszyłeś się, chociażby w temacie łowsika i dlatego mnie śmieszysz. Mam z ciebie dobrą zabawę, a ty się rzucasz. Dobrze, że ktoś w końcu ci pomógł, bo inaczej byś był taki słaby, jak dotąd byłeś. Teraz zyskałeś trochę powietrza w płucach, ale nie oszukuj się. To nie potrwa długo. Szybko zdechniesz z braku tlenu. Dopóki masz swoją nienawiść, to jesteś ktoś, bez niej jesteś nikim.

Jak będę się chciał skompromitować, to udam się do ciebie na pewno. Jesteś od tego ekspertem.

"I co jełopie? Potrzebujesz tego więcej?"
I wychodzi prawdziwe oblicze siurki jak zwykle. Oj, boli, boli, co? Muszę cię zmartwić, nigdy nie byłem w psychiatryku, ani więzieniu. Rozumiem, że ty byłeś. I jak było? Opowiesz o swoich przeżyciach?
Ja na szczęście nie mam czego się wstydzić, ale po tobie widać, że wstydzisz się ciągle. Nie męczy cię takie ciągłe ośmieszanie swojej własnej osoby?

Wiem, że mój tekst doskonały, wiesz dlaczego? Bo odnosi się on do ciebie, a nie tylko do ćwiartki domestosu.
Grób to czasownik? Może przyszedł czas, żeby sobie wyjaśnić tę kwestię? A co z tym SCJENTE FICTION? Myślę, że jesteś po prostu starym dziadem, który siedzi w swoich czasach. Chociaż nie, przecież Lem to autor z dawnych lat. Więc dlaczego nawet tego nie potrafisz napisać?

W więzieniu też macie internet, czy na przepustce jesteś?
RE: ile kosztuje światłowód?
Możecie mnie zalewać stekiem bzdur, kolejny komentarzy. Nie rusza mnie hejterstwo, bo dopóki to zwykły hejt, niczym niepoparty, to nie może mnie ruszyć. Gdybym miał się przejmować hejterami, to już dawno by mnie nie było wśród żywych. Normalne są takie grupki hejterskie, które atakują mądrzejszego od siebie, więc to tylko pokazuje słuszność mojego zachowania. Nie potraficie w żaden rzeczowy sposób się wypowiedzieć, tylko stado, haha. I to mnie śmieszy. Zawsze będzie mnie śmieszyło. Najlepszy jest saddam, który tak udaje, a jest tak nisko...

siurka, jak sobie zobaczyłem na twoje konto, to aż się przeraziłem. 10 lat tutaj jesteś? Człowieku, ile ty już masz lat? Po tym jak się wykłócasz, to obstawiam, że jesteś 70-letnim dziadziusiem, bo tak się wysławiasz. Jak nabuzowany 70-letni dziadek. Trafiłem?
Wykłócasz się jak takie dziadki w marketach o to, że batonik 5 gr za drogo. Takiego kogoś mi przypominasz. Takiego awanturnika.

Kilka cytatów twojej wesołej twórczości:
"Doradco!
O jakich blondynkach piszesz? Czyżby w Limanowej funkcjonował dom publiczny? Nic mi o tym nie wiadomo?!"
No brawo, popisałeś się. To robisz w wolnych chwilach? Po burdelach chodzisz? Co za polot wypowiedzi. Widać, jak dużo wnosisz do dyskusji. I jeszcze się dziwisz, że ktoś się ciebie czepia?

"A kto wygrał??? Głupie pytanie!!! Na pewno GMINA ŁUKOWICA z Panią Wójt na czele!!!
Gratulacje!!!"
Więcej znaków nie było? Zdrowy to ty na pewno nie jesteś. Po tym choćby widać, że niestabilny emocjonalnie.

"NAJPOPULARNIEJSI W LIMANOWSKIEJ PIŁCE NOŻNEJ
A poseł Janczyk i poseł Dutka w jakich drużynach grają???"
A ty w jakiej grasz, obłudniku? Ty hipokryto!

"Użytkownik 'ado' to jakiś fanatyk Pani Wójt! To może zamiast ulicy imieniem Pani Wójt,zrób sobie tatuaż na czole i przy każdym spojrzeniu w lustro, będzie Ci to przypominało tą 'wielką' osobę. Człowieku, czy ta kobieta zrobiła coś bezinteresownie? A jeżeli twierdzisz, że tak, bo tego doświadczyłeś, to musisz być takim wyjątkiem, jak trafienie szóstki w lotto. Inni takiego szczęścia nie mają i wiedzą o czym piszą. Pani Wójt - kobieta z innej epoki intelektualnej i kulturowej powinna sobie dać spokój i odpoczywać z ponownym ubieganiem się o 'stołek' i np. odpoczywać na Majorce lub gdziekolwiek indziej, bo myślę, że ma 'za co' relaksować się."
Oj, oj, ale hejt.... tsss, ale jad... ale sączy się, ale przeżera autora. Czyżby coś swędziało? Może maść? Hehe, upada mit wielkiego internauty.

Czekaj, czekaj, a to nie ty pajacowałeś, że jestem jakimś definesem i pochodzę z Dobrej czy Niedźwiedzia? Już nawet nie pamiętam, haha.

"Biedni, zaślepieni ludzie, którzy wielbią Panią Wójt. Niczego nie robi za własne pieniądze, a za to co robi dostaje solidną wypłatę. Tylko ślepy nie widzi, w jaki sposób i za co można u niej 'załatwić' cokolwiek. Ona jest zbyt długo wójtem i ma betonowe myślenie. Ciemnota patrzy na nią, jak na Boga, a to ona powinna zabiegać o ludzi, gdyż od ludzi zależy, czy zostanie wybrana na wójta, czy nie. Czasy, kiedy do takiego człowieka przychodzi się z mięskiem, kiełbasą i wódką śliwowicy, aby coś załatwić powinny się już skończyć. Już od 10 lat żyjemy w XXI wieku!!!"
Alert hejter, alert.
Kolejna pani, która cię odrzuciła?

No popatrz, ile informacji na twój temat można znaleźć.

"Niewiele osób napisało sensowne komentarze pod tym artykułem. Większość, to zwykła paplanina. Niektórzy chcą zwrócić na siebie uwagę, albo nie mają żadnej wyobraźni w danej tematyce. Fajnie napisał'kluska'. Wyłuskał właściwy sens większości bzdurnych komentarzy. Ogólnie, jaki komentarz, taki poziom intelektualny jego autora. Wesołych Świąt."
Ważne, że ty jesteś mądry i oceniłeś ich wszystkich, że są głupi. To jest przykład twojego popisu. Zawsze musisz kogoś obrazić, bo nie byłbyś sobą. Robienie z kogoś psychicznego albo więźnia, to taka twoja zabawa.

"STAROSTA SZYBSZY OD PUTINA
Decyzja starosty jest żałosna. Wystarczy na niego popatrzeć i już wszystko wiadomo."
Starosta żałosny, wystarczy na niego popatrzeć, pani wójt z innej epoki, a w jakich drużynach grali Janczyk i Dutka. Naczelny hejter. Atakuje każdego, kto robi karierę. Bo sam niczego nie osiągnął.

"Panie jeszcze pośle, a może Pan podać swój numer telefonu, zgodnie z deklaracją, którą Pan wypowiedział na sesji Rady Powiatu? Niech się Pan nie martwi o koszt rozmowy. Ja zadzwonię do Pana, aby nie narażać Pana na straty finansowe, bo wiem, że za kilka dni Skarb Państwa już nie zapłaci za Pana rozmowy. Ach taki niewdzięczny jest ten nasz kraj. Tyle mógłby jeszcze Pan zrobić dla ludzi, korzystając z tego telefonu..."
Uuu, ale jad, ale hejt, ale złośliwości. Widać, że nienawidzisz polityków i uważasz, że można po nich jeździć. Przecież to nie ludzie, tylko politycy. Oj widać duży ból tyłka. Ale boli, co? Ale swędzi. Aż ciężko czytać te zaczepki, te ubliżania. Cały czas tylko najazd na kogoś. Prawdziwy nienawistnik.
A to tylko pierwsza strona...

"Morelko, z czego wynika ta dociekliwość?
Skoro nie wiesz o kogo chodzi, to może nie jest Ci to potrzebne? A Rycho jest znany w rejonie limanowskim i nowosądeckim."
Kolejna kłótnia? Kolejna awantura? Znowu ktoś ci podpadł? Ciągle masz jakieś wojny.

"Znacie bajkę o Magdzie???
To nie była bajka o Ma Gdzie..., bo miała z kim..."
Co za inteligencja. Krótki komentarz, ale jaki nietreściwy. Zero sensu, ale ważne, że można zaczepić, pokazać się, poskakać. Ważne, żeby była sława. Po co pisać jakiś sensowny długi komentarz z argumentami, polemiką. Można przecież napisać takie nic. Stary dziad, który tylko zaczepia. Tu coś napisze, tam coś podgotuje. I tak się kręci spirala hejtu.

"Oj, to władze gminne będą miały pole do popisu przy przetargach. Wybrańcy zarobią? Czy to wszystko będzie bezinteresowne?"
Haha, jak pisałem, nienawiść niesamowita, a politycy to główny cel.

"morelka! Zasmucasz mnie. Jak można nie znać Ryśka? To fajny chłop i wszyscy go znają. Myślę, że mnie podpuszczasz i wiesz o kogo chodzi."
A potem...
"Jak to! Nie znacie Waldka? To przecież dobry kolega Rycha W. A jak się ktoś z Ryśkiem zna, to daleko zajdzie."
Ech, chciałbym mieć tyle wolnego czasu na pisanie takich głupot.

"andy11 jest po stronie Starosty. Ot to!!!"
A ty jesteś zawsze na nie.

"Ten Starosta wydaje się być mądrzejszy od telewizora...
Zacznę go słuchać i oglądać.
Może mi ktoś doradzi, co jest dobre na mdłości?"
Nie otrułeś się jeszcze swoim jadem?

"Moderator mnie nie lubi....
Kasuje moje komentarze.
Czy można się z nim jakoś zaprzyjaźnić?"
Chyba komuś podpadłeś. To musiał być porządny moderator, szkoda, że nie wiem który.

"A kto to jest ten Pała, sorki Puchała?"
Było coś o przekręcaniu? Każdy obrywa. Każdego nienawidzisz.

"Tak Pando 1. Darzę szacunkiem prostotę. Jak mam więc nie darzyć szacunkiem tej osoby?
Trzeba mieć szerokie spektrum widzenia, a nie iść ślepo za kimś, nie wiedząc dlaczego. Przepraszam, jeśli się korzysta z układu, to nie idzie się ślepo."
Ty potrafisz napisać jakiś przyjemny komentarz? Nie zaatakować kogoś? Szukam i szukam, i nic. U mnie jest takich wiele. Oczywiście ostatnio z twojego powodu dominują takie właśnie jak twoje. Ale do ciebie. Ja się na polityków nie uwziąłem. Wręcz ich szanuję, bo ktoś rządzić musi, a skoro takie okazy jak ty wolą na nich nadawać, a sami nie pójdą do polityki.

"I jeszcze jedno Panda 1.
Do Ciebie pasuje powiedzenie: 'wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma'.
Może to jakoś zrozumiesz, chociaż nie mam pewności..."
Hejt, nienawiść. Auućć... Już nie mam sił, nie mogę czytać tego...

"Panda 1 !!!
Zabłysnąłeś lub zabłysnęłaś swoim komentarzem. Gratuluję. Od niechcenia pochwaliłeś się swoim wyższym wykształceniem. Mimo to nie potrafisz zrozumieć zwykłego komentarza. Czy było gdzieś napisane, że gardzę lub naśmiewam się z ludzi, pracujących przy łopacie? Dostałeś tylko porównanie w kwestii zmęczenia, ale nie wystarczy tylko umieć czytać. Wyczuwam też u Ciebie zazdrość w tym, że nauczyciele krócej pracują, niż Ty. Każdy, kto ma wolną wolę i określone możliwości wybiera, to co dla niego najlepsze. Jeśli zazdrościsz komuś lepszego Twoim zdaniem zawodu, rób wszystko, aby sobie polepszyć swój byt zawodowy."
No faktycznie przyjemny człowiek jesteś i zupełnie niekonfliktowy...

"Panda 1 !!!
Mogłeś się uczyć człowieku i nie traktuj powierzchownie zagadnień, na temat których nie masz bladego pojęcia. Jak myślisz, zmęczyć się można tylko przy łopacie? Jeżeli tak myślisz, to pozostaj przy tej łopacie, bo myślenie nadwyręża cię."
Szkoda gadać. Zawsze musisz mieć kogoś na celowniku. Gorzej jak ktoś umie się odegrać, odpyskować. Wtedy już ci nie idzie tak dobrze i denerwuje cię to. Tak masz ze mną.

"Kogo widzę na zdjęciu???

Pani Czesława !!!

Dobrze jest podpiąć się do osób i działań kreatywnych w gminie. Ta Pani ma jeszcze czas na pozowanie do zdjęć, pomiędzy wyjazdami na przesłuchania z niejakim panem Cz. z Podegrodzia?"
Dobra, starczy już tego hejtu. Nie mogę czytać tego wiecznego hejtera, który nigdy nie ma nic sensownego do napisania. Szkoda na niego czasu. Dwie strony wystarczą, a podobni jemu hejterzy będą go bronić. Zwykły hejter, obłudnik i awanturnik. Faryzeusz i hipokryta.
RE: ile kosztuje światłowód?
Miotaj się miotaj dzedajku, a może wolisz Cooba000, czy po prostu Robcio. Dwoisz się i troisz, ale po co?
Twoja logika jest zatrważająco przykra. Przykład? Jeżeli uważasz, że mam 70 lat, to ty masz 67. Wiesz dlaczego geniuszu? Podpowiem ci, bo się znów pogubisz. Skoro ja jestem na tym portalu od 2010 roku i według ciebie jest to wyznacznik mojego wieku (70 lat), to ty będąc tutaj od 2013 roku jesteś młodszy tylko 3 lata. Łyso ci ćwierćinteligencie? Schowaj się już. Dla ciebie będzie lepiej i zdrowiej, bo twoje 32 lata (wiek rzeczywisty), to jeszcze na tyle młody wiek, aby unikać kompromitacji.
RE: ile kosztuje światłowód?
Dlaczego się tak miotasz? Dlaczego tak się denerwujesz? Czego się boisz, hahaha? Tej prawdy, która o tobie wyszła? Zacytowałem twoje hejterstwo i to cię tak boli? Stąd ten atak? Nadal nie nauczyłeś się stawiać przecinków? Gdyby chodziło o jeden, dwa, nieistotne, każdemu się zdarzy, ale ty jesteś starym dziadem, który nie przystosował się.

"Skoro ja jestem na tym portalu od 2010 roku i według ciebie jest to wyznacznik mojego wieku (70 lat)"
Haha, dobre, ale problem jest taki, że ja nic takiego nie napisałem. Masz problem.
Tyle z mojego komentarza zauważyłeś? Tyle ci pasowało odpisać? O mam 32 lata, fajnie.

Szukać dalej twoich hejterskich komentarzy? Zabolało? Sam hejt.
RE: ile kosztuje światłowód?
Odpowiedz, dlaczego ty tak w koło wszystkich atakujesz i obrażasz? Dlaczego dla wszystkich jesteś taki złośliwy? Bo z komentarzy, które zacytowałem ewidentnie to widać i nie widać tam grama polemiki, tylko zwykłe ujadanie. I to nas różni. Dlaczego jesteś taki? Kto cię skrzywdził?
Jak można ci pomóc? Siedziałeś faktycznie w więzieniu i psychiatryku? Odpowiedz. Może da ci się jakoś pomóc. Bardzo chciałbym ci pomóc, nie wiem jak. Ewidentnie nienawidzisz ludzi, którzy coś osiągnęli w życiu? Nie... Ty po prostu się taki urodziłeś.
RE: ile kosztuje światłowód?
SCJENTE FICTION!!!
RE: ile kosztuje światłowód?
Syjąs fikusssssją....
RE: ile kosztuje światłowód?
@czwarta, tak pomyślałem w pierwszej chwili, ale przez moment się zastanowiłem i... co tu dużo mówić - te próby też zbyt mądre nie były ;)

P.S. Myślę, że światło będzie musiał zgasić "najmądrzejszy" i nie zrobi tego dopóki będą się tu pojawiały jakiekolwiek wpisy. Chyba że zrobi na przekór temu, co napisałem (raczej marna nadzieja).
RE: ile kosztuje światłowód?
Robuś, jako że nikt nie uważa cię za zdrowgo, poniżej masz podsumowanie, żebyś widział co ci dolega:
Paranoja:
"Do typowych symptomów paranoicznych zaburzeń osobowości zalicza się:
- nadmierną wrażliwość na porażki i odrzucenie;
- stałą tendencję do zniekształcania codziennych doświadczeń;
- skłonność do interpretowania neutralnych lub przyjaznych działań otoczenia jako pogardliwych i wrogich;
- postawę ksobną i sztywne poczucie własnych praw;
- długotrwałe przeżywanie przykrości, noszenie urazu;
- spiskowe teorie wyjaśniania zdarzeń;
- nieuzasadnione podejrzenia dotyczące wierności partnera lub lojalności rodziny, znajomych, przyjaciół;
- egocentryzm, przecenianie swojego znaczenia;
- chłód emocjonalny, brak uczuć wyższych;
- brak zaufania do innych, przekonanie o złej woli ludzi;
- wrogość, permanentną czujność i cynizm;
- tendencję do usprawiedliwiania samego siebie;
- brak poczucia humoru i dystansu wobec własnej osoby;
- zazdrość, zawiść, mściwość, poczucie krzywdy;
Osobowość paranoiczna może wchodzić w związki z innymi zaburzeniami osobowości: megalomanią, narcyzmem, chorobliwą złośliwością, sadyzmem.
Charakterystyczną cechą paranoików jest zjawisko chorobliwej projekcji: nieprzyjemne ("niepożądane") uczucia, braki, kompleksy, wady przypisują innym osobom, niejako uwalniając się przez to od swoich ułomności. Ze szczególnym upodobaniem czynią to wobec ludzi ogólnie szanowanych, inteligentnych, dominujących, niewrażliwych na ich agresję i manipulaje. Takie działanie daje paranoikom złudne przekonanie o zdyskredytowaniu, "pokonaniu" tej osoby, a własne poczucie niższości zostaje zagłuszone."
RE: ile kosztuje światłowód?
Pstryk :-):-), zgaszone już na dobre, przynajmniej z mojej strony :-)
RE: ile kosztuje światłowód?
Robcio silisz się bardzo. Często zapożyczasz ode mnie zwroty, którymi wydaje ci się, że mi dokuczysz. Wydaje ci się. Taki wypierdek, jak ty zarzuca mi złośliwość. Dowcip. Nigdy nie twierdziłem, że w moich komentarzach nie ma uszczypliwości. Potwierdzam, że niejednokrotnie jest. Uświadom sobie jednak, że jest różnica między uszczypliwością, a złośliwością. Tobie trudno to zrozumieć, bo człowiek tak jak ty zaburzony psychicznie najprawdopodobniej nie jest w stanie tego zrozumieć.
Podobnie, jak Adamknight i Czwarta, ale z nieukrywanym smutkiem też zgaszę światło. Ty nie potrafisz przyjąć oczywistej prawdy, jednocześnie innym zarzucając coś, co uroi się w tym pokręconym móżdżku. Miałem czasami ubaw z ciebie, ale jak długo można bawić się jedną zabawką? Aż taki sentymentalny nie jestem. Świat nie znosi próżni, więc nie musisz się martwić. Za jakiś czas znów kogoś znajdziesz z kim będziesz mógł się spełniać. Twój chory móżdżek znajdzie miejsce na upust głupoty i nienawiści do ludzi. Szczególnie upodobałeś sobie kobiety i osoby starsze. Kobietą być może się nie staniesz, ale wykluczyć się nie da,. Wiadomo, co ci tam w móżdżku pierd...yknie. A osobą starszą będziesz na pewno będziesz, o ile zdrowie ci pozwoli. A dobrego zdrowia, przynajmniej fizycznego zawsze ci życzyłem i nadal życzę. Wystarczy, że spotkało cię takie nieszczęście ze zdrowiem psychicznym. Dla jasności zdrowia psychicznego też ci życzę. Przecież choroby psychicznej też się nie wybiera. Nie mogę więc mieć do końca pretensji, że to twoja wina. Los tak zrządził. Dziękuję ci za wykazanie znaczących różnic, jakie dzielą ludzkie umysły. Jestem wdzięczny losowi, że nie stało mi się tak jak tobie i mam nadzieję, że się nigdy nie stanie.
Pstryk.
RE: ile kosztuje światłowód?
saddam, cóż za szantaż emocjonalny, oczekujesz ode mnie, że zaprzestanę odpowiadać na wasze komentarze, chociaż to ty do mnie pierwszy napisałeś i o ile się nie mylę, już kilka razy sugerowałeś, a czasami jasno pisałeś, że już skończyłeś. A jednak dalej wracasz, dalej komentujesz i dalej prowokujesz.

Światło wy chcieliście gasić, proszę bardzo. Ale gasicie i znowu piszecie, ja nic o gaszeniu światła nie pisałem. Pisałem jedynie, że dyskusja z tobą nie ma sensu, tylko tyle. Rozumiem, że skoro wy tak pisaliście, ja mam się dostosować. To jest właśnie ta kolejna manipulacja. Skuczycie, pienicie się, że ciągle piszę, ale wy robicie dokładnie to samo. saddam, przypominam - to ty pierwszy do mnie napisałeś i nie miałeś przyjacielskich zamiarów, co sam później przyznałeś. Jak można z tobą podejmować jakąkolwiek rzeczową dyskusję? Przecież nigdy cię to nie interesowało. Ty jesteś znany z tego, że piszesz jedno, robisz drugie. To tylko twoja maska, to fałsz. Twoja obłuda.

To ty katolowi, fanatykowi pisałeś, co mówił i robił Bóg, a mnie nazywasz najmądrzejszym. Te twoje wywody o szabasie.

" jako że nikt nie uważa cię za zdrowgo"
Radykalne stwierdzenie, masz coś na uzasadnienie? Rozumiem, że siebie, hejterko, najpierw policzyłaś, ale spośród hejterów popisałaś się największą głupota.
@ćwiartka domestostu, kopiuj wklej. Przylazłaś tutaj za mną, nie tylko tutaj i się rzucasz. Najlepsze podsumowanie twojej osoby, bo przegrałaś. Nawet ty zerem nie jesteś, haha, tylko gorzej. Rozumiem, że na ulicy ludzie plują ci w twarz, nawet nie pod nogi. Czym ty się popisałaś? Głupotą. I tak jeszcze do mnie napiszesz, bo beze mnie nie istniejesz. Tylko ja cię napędzam, ja ci daje energię. Beze mnie jesteś nikim, beze mnie nie masz energii. To ja wyzwalam w tobie hejt, a hejt to twoja materia, istota. Tym się żywisz, tym jesteś.

"zgaszone już na dobre, przynajmniej z mojej strony :-)"
Już na dobre się pożywiłaś?

Ja coś od ciebie wypożyczam? Nie przypominam sobie, co najwyżej cytuję cię, żeby cię ośmieszyć. A jeśli wypożyczam, to znaczy, że to od ciebie pierwszego wyszło i to jest tylko powód do wstydu dla ciebie. Już wiele razy cię ośmieszyłem, a ty nadal pływasz jak plankton na tej powierzchni. Ale widzę, żeś już taki słaby. W mojej obecności dostajesz szału, wpadasz w amok.
"między uszczypliwością, a złośliwością"
Zapewne taka jak między ironią i sarkazmem. No więc może jest i ty jesteś właśnie złośliwy. Podałem wiele twoich wypowiedzi, a to były tylko dwie strony.
Już to widzę, jak zgasisz światło. Jednego możesz być pewien, ja jeszcze posiedzę, ty idź spać, ja będę czuwał. Masz to jak w banku.
"Tobie trudno to zrozumieć, bo człowiek tak jak ty zaburzony psychicznie najprawdopodobniej nie jest w stanie tego zrozumieć."
Miód dla moich uszu, pisz mi tak więcej. To tylko pokazuje, że jesteś w szale.

"Nigdy nie twierdziłem, że w moich komentarzach nie ma uszczypliwości. Potwierdzam, że niejednokrotnie jest."
Więc z czym masz problem? Dostajesz za swoje, a płaczesz, że niewinny. Jesteś po prostu hejterem. Uszczypliwość to zwykłe chamstwo. Ale ty sam siebie usprawiedliwiasz.
Twoją prawdę mam przyjąć, haha? Naprawdę? Oczadziałeś do reszty, odszczepieńcu?

Syjąs fikusjąąąąą... wiesz co to?

"Miałem czasami ubaw z ciebie, ale jak długo można bawić się jedną zabawką?"
A tak naprawdę, to ja bawiłem się tobą i to wszystko tutaj jest tego potwierdzeniem.

Nikogo nie muszę, mam już jedną ofiarę losu, która sama przyznała się do swojego hejterstwa, nazywając to uszczypliwością.
O, proszę upodobałem sobie kobiety i starsze kobiety. Odważne, radykalne stwierdzenie. To ile masz lat?

"Kobietą być może się nie staniesz, ale wykluczyć się nie da,."
Nie można stać się kobietą, wróć do szkoły.
Ale nerwy ci puściły.

Ale duże nagromadzenie stwierdzeń o chorobie psychicznej, widzę, że coś jest na rzeczy. Czyli dobrze trafiłem, chociaż ostatnio zacząłem obstawiać starego dziada z marketu. A może to właśnie odwrócenie uwagi od faktu?
To co? Dalej cytujemy twoje hejterstwo? Piszesz się na to?
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in