Zmarła niesamowita Babcia Panasiowa

28.02.2010 21:58:55 top 5 8071

Mszana Dolna. Dziś w wieku 85 lat w Mszanie Dolnej zmarła Barbara Panaś, harcmistrz ZHP, Kawaler Orderu Uśmiechu, Członek Szarych Szeregów, odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi dla ZHP i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia.

Jej pasją jak mówiła było robienie konfitur i sałatek, a Jej życiem było harcerstwo.

Gdy miała osiem lat została zuchem w Przemyślu, w mieście, w którym się urodziła, gdzie mieszkała i zdała maturę. Tam też, od grudnia 1940 roku podjęła konspiracyjną działalność. Ujawniła się jako harcerka w 1944, gdy nie było już Niemców. W 1945 roku złożyła egzamin maturalny i towarowym pociągiem pojechała do Krakowa na Uniwersytet Jagielloński studiować polonistykę. Na kilka dni przed inauguracją studiów zgłosiła się do Komendy Chorągwi na ulicę Karmelicką 31. Przydzielono jej jedną z krakowskich drużyn. W 1946 roku pojechała na swój pierwszy obóz. I tak się zaczęło jej cudowne życie pod namiotem, które, aż trudno uwierzyć, trwało do ostatnich lat jej życia.

Do domu na ulicy Prażmowskiego w Krakowie, gdzie wynajmowała pokój, przybyli dwaj bracia Panasiowie z Mszany Dolnej. I tak pomalutku zeszła się z jednym z nich. Pierwsza córka urodziła się w Krakowie, a potem mąż Jurek namówił Ją, by wyjechali do Mszany Dolnej. W Limanowej i Mszanie właśnie reaktywowało się harcerstwo i pani Barbara zajęła się nim na dobre. Cały czas była otoczona dziećmi młodzieżą. Nawet w ostatnich latach, kiedy zmuszona była jeździć na wózku prowadziła jeszcze obozy, tłumacząc: „A co to, na wózku inwalidzkim nie można? Na hymn wstaję. Na odebranie meldunku wstaję. Po lesie ciężko jeździć, ale wokół pełno chłopaków, ktoś zawsze pomoże”

Obcy ludzie mówili do niej druhna, albo Babcia Panasiowa. Od Jurka Owsiaka otrzymała podziękowania za ogórki kiszone przekazane na licytację.

- Znałem Barbarę Panaś od ponad 30 lat i od początku byłem z nią emocjonalnie związany – mówi Tadeusz Filipiak, burmistrz miasta Mszana Dolna. – W blokach w których mieszkałem udzielała się w świetlicy osiedlowej. Organizowała nam zajęcia plastyczne, rozkładała między blokami namioty, by zaszczepić w nas harcerstwo. Była jak wulkan, niepospolita, nietuzinkowa, kipiąca miłością do każdego, wesoła. Dyrygowała wszystkimi bo była alfą i omegą. Jeszcze niedawno rozmyślała o obchodach 100-lecia ZHP w Mszanie Dolnej. Ciężko będzie Ją teraz zastąpić, bo odeszła od nas osoba wspaniała pod każdym względem, od której uczyliśmy się wszystkiego.


„Przy innym ogniu do zobaczenia znów…”
- brzmi cytat zawarty na klepsydrze Barbary Panaś zaczerpnięty z harcerskiej pieśni „Ogniska już dogasa blask”. Pogrzeb śp. Barbary Panaś odbędzie się 2 marca o godzinie 14. w kościele św. Michała w Mszanie Dolnej.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in