Zmarła Jadwiga Wrońska – nauczycielka muzyki i wieloletnia instruktorka dzieci i młodzieży
Limanowa. W wieku 74 lat zmarła Jadwiga Wrońska z domu Mordarska – nauczycielka muzyki, wokalistka oraz wychowawczyni wielu pokoleń młodzieży w powiecie limanowskim. Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro (8 listopada) w Limanowej.
W wieku 74 lat zmarła Jadwiga Wrońska z domu Mordarska, nauczycielka muzyki w szkołach i przedszkolach w powiecie limanowskim oraz wychowawczyni kilku pokoleń młodzieży.
Była uznaną wokalistką. Śpiewała w limanowskiej Bazylice podczas uroczystości kościelnych i ślubów. Wspominała kiedyś o tym fakcie przed laty, że ksiądz biskup Piotr Bednarczyk wręcz zakochał się w jej glosie i zadzwonił do niej, mówiąc, że ma piękny głos i pragnie, by śpiewała na uroczystościach na Placu Koronacyjnym. Śpiewała solo także w różnych zespołach i na festiwalach. Była m.in. wokalistką na słynnych dancingach w restauracji „Myśliwska” w centrum Limanowej, gdzie zjeżdżali się ludzie i bawili z całej Malopolski i ze Śląska. Na perkusji grał wtedy z nią jej mąż Wojciech.
Śpiewu solowego uczyli Jadwigę najlepsi profesorowie, których przywoził do Limanowej jej ojciec Mieczysław Mordarski - junior, żeby ją uczyli. Jadwiga wspominała, że najdłużej uczyła ją pani profesor Stefaniszyn, która najlepiej wyszkoliła jej głos. Ojciec Mieczysław był oczywiście jej pierwszym nauczycielem muzyki, najpierw na skrzypcach (co było tradycją w tej muzycznej rodzinie), często opowiadała, że jak źle zagrała na skrzypcach to tata ściskał jej palce. Był wymagający i potrafił nauczyć, uczniowie go uwielbiali. Założył Ognisko Muzyczne w Limanowej, które po jego śmierci (w 1965 roku) przekształciło się w Szkołę Muzyczną. Był także kapelmistrzem Orkiestry Dętej „Echo Podhala” (którą założył jego ojciec Mieczysław - senior) i nauczycielem muzyki w Liceum Pedagogicznym, a także dyrygował licznym 80-osobowym chórem oraz Międzyspółdzielnianym Zespołem Pieśni i Tańca. Ojciec Mieczysław zawsze mówił do Jadwigi: „Jagódka” i zawsze marzył o tym, aby śpiewała i była nauczycielką. I to jego marzenie się spełniło. Niestety, Mieczysław - junior nie doczekał się tego za życia, bowiem zmarł w wieku 43 lat, gdy Jadwiga wraz z umuzykalnionym rodzeństwem (Mieczysław, Tadeusz, Maria i Danuta) byli jeszcze dziećmi w szkole. Jego pogrzeb był jak dotychczas największym pogrzebem w Limanowej - była to wielka manifestacja kulturalno-żałobna w połowie lat '60, w którym uczestniczyły wszystkie orkiestry z regionu, oraz uczniowie szkół i społeczeństwo limanowskie.
Jadwiga Wrońska poznała swojego męża Wojciecha na Studium Nauczycielskim w Tarnowie. Przez długi czas przechodzili koło siebie i nie zwracali na siebie uwagi. Aż do pewnej imprezy szkolnej, gdy została poproszona przez kolegów i koleżanki, żeby zaśpiewała coś solo dla nich. Jej śpiew zachwycił wszystkich, jak i również jej przyszłego męża, rok starszego - Wojciecha (ur.. w Tarnowie), który od tej pory przychodził do niej codziennie do Akademika, prosząc o spotkanie. I tak zaczęła się ich wspólna przyjaźń i miłość do końca życia, których połączyła wspólna miłość i pasja do muzyki.
Zawarli związek małżeński w 1972 roku i zamieszkali w Limanowej. Wraz z mężem wychowali trójkę dzieci: Mateusza (1973), Katarzynę (1975), Łukasza (1976), Jadwiga swoją pierwszą pracę rozpoczęła w Szkole w Mordarce u dyrektora Władysława Czechowskiego - który pamiętał jej ojca i rok wcześniej był nawet na ich ślubie i zaproponował jej pracę u niego w szkole. Chodziła do swojej pierwszej pracy w Mordarce najczęściej na nogach z Limanowej, bo rzadko jeździły wtedy autobusy, a jej mąż zaczął pracę w Szkole w Tymbarku. Następnie, oboje podjęli pracę w Szkole Podstawowej Nr 3 Limanowej - jako nauczyciele muzyki, w której założyli znany zwłaszcza w latach "80-tych Dziecięcy Zespół Wolalno - Artystyczny "Humoreska", występujący na wielu konkursach i festiwalach w Polsce, zdobywając liczne wyróżnienienia. Przy choreografii zespołu tanecznego pomagała im wtedy pani Erma Ordza, która specjalnie przyjeżdżała na próby 'Humoreski" z Krakowa. A Jadwiga uczyła wtedy gry na mandolinach oraz śpiewu i jej mąż Wojciech na pozostałych instrumentach. Wyksztalcili wielu przyszłych muzyków. Jadwiga miała taki specjalny dar - że już w bardzo młodym wieku potrafiła u danego dziecka znaleźć talent muzyczny i zachęcała rodziców, żeby ich dziecko kształciło się w tym kierunku. W tym względzie nie myliła się. A ich najmłodszy syn, Łukasz, udanie kontynuuje za granicą tradycje muzyczne i artystyczne rodziców i dziadków Mordarskich od sześciu pokoleń.
Bardzo bolesnym w jej życiu był okres poważnego złamania nogi. Śpieszyła się wtedy na występ w "Myśliwskiej" i poślizgnęła się. Ta poważnie złamana noga już do końca życia nie wróciła do pełnej sprawności. Miała 10 śrub w nodze i ropiała ta noga, następnie mąż zabrał ją do szpitala w Piekarach Śląskich i tam ponownie łamali jej nogę i zakładali śruby. Gdy dostała się do szpitala ze złamaną nogą, dowiedziała się, że jest w ciąży (trzecie dziecko - Łukasz) i zaproponowano jej usunięcie tego dziecka w jej poważnym stanie. Ona natomiast nie zgodziła się na to zachęcanie wraz z mężem Wojciechem, który ją wspierał. Dzięki temu wydarzeniu - mogła dawać to świadectwo wielu ludziom w swoim życiu.
W latach 90-tych, Jadwiga Wrońska, żeby móc wykształcić swoją trójkę dzieci na studiach, zrezygnowała z nauczania w szkole i założyła wraz z mężem własną działalność gospodarczą - dwa sklepy "Miniaturka" przy ulicy Józefa Marka - naprzeciw limanowskiego Sądu. Handlowała wtedy głównie kwiatami, a także artykułami spożywczymi i innymi (do 2001 roku). Gdy prowadzenie obydwu sklepów przestało już być opłacalne, zrezygnowała z nich.
Kolejnym etapem zawodowym w życiu Jadwigi był powrót na 15 lat do nauczania muzyki w szkolnictwie. Była nauczycielką muzyki w Starej Wsi Wola, a następnie w przedszkolach: w Ujanowicach, Słopnnicach Górnych, Męcinie, Pisarzowej i w Laskowej. Wszędzie w tych placówkach robiła jak zawsze duży poziom muzyczny i artystyczny - organizowała Jasełka na święta Bożego Narodzenia, szyła stroje góralskie, ubierając dzieci na ludowo do występów, uczyła także dzieci śpiewać i odkrywała w nich kolejne talenty muzyczne.
Przez ostatnie 20 lat oddała się na służbę Bożą, była bardzo zaangażowana w formację dzieci i młodzieży w duchu Maryjnym w Rodzinie Radia Maryja, działała w kółku koronkowym, należała do Bratctwa czcicieli Matki Bożej Bolesnej, a także należała do Żywego Różańca, wspóltworzyła Różę Różańcową pod wezwaniem Św. Michała Archanioła przy Podworkowych Kółkach Różańcowych Dzieci z Limanowej i okolic - za dzieci i wnuków. Była współorganizatorem Pielgrzymek dzieci i młodzieży w Rodzinie Radia Maryja z Limanowej na Jasną Górę. Wszędzie tam wykazywała się żywą wiarą i radośnie dzieliła się nią z innymi, poprzez modlitwę i anielski śpiew, a także chętnie dzieliła się swoim świadectwem ewangelicznego życia. A gdy mąż Wojciech ciężko zachorował, opiekowała się nim oraz teściową w domu w Tarnowie. Ukochany Wojciech zmarł w 2018 roku.
Jadwiga Wrońska od kilku lat również zmagała się z poważną chorobą, żadne leki przeciwbólowe na nią nie działały. Z wiarą i pokorą przyjmowała to cierpienie, oddając Panu Bogu w intencji potrzebujących. Chociaż jej ciało było już słabe, to do ostatniego tchnienia życia miała silnego ducha.
Była odważną i gorliwą czcicielką Najświętszego Sakramentu, wydając m.in dwie książeczki na ten temat. Była także odważna w głoszeniu bezkompromisowej postawy wobec wiary, modlitwy, moralności i zachodnich ideologii. Zawsze powtarzała słowa Kardynała Saraha: "Bóg albo nic". Prosiła również, żeby przekazać te slowa: "Niech w każdym sercu zagości Pan Jezus i Matka Boska" oraz "Odnowa narodu będzie zależała od należnej czci Panu Jezusowi - naród ma upaść na kolana".
Mateusz Wroński - Tusik
Informacja o pogrzebie śp. Jadwigi Wrońskiej:
Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona w sobotę, 8 listopada 2025, o godz. 15:00 w Bazylice Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Różaniec w ten piątek o godz. 18:00 w kaplicy: Centrum Pogrzebowe Kulma, ul. Ks. Łazarskiego 16, w sobotę o godz. 14:30 w limanowskiej Bazylice.
Może Cię zaciekawić
Zderzenie dwóch samochodów na DK28. Dwie osoby ranne
Do zdarzenia doszło dzisiaj (20 sierpnia) około godz. 21:00 w Zamieściu w gminie Tymbark, na drodze krajowej nr 28. Zderzyły się tam dwa&nbs...
Czytaj więcejOstatnie Sprzątanie pokazuje, gdzie najczęściej ukrywa się skażenie po zgonie
Realizacja w Koninie: krew, która wsiąkła głębiej, niż było widać Jedno z takich zleceń ekipa zrealizowała podczas sprzątania po zgon...
Czytaj więcejZakaz korzystania z wody w dwóch miejscowościach
Gmina Tymbark poinformowała o zakazie korzystania z wody do spożycia z wodociągu wiejskiego Tymbark–Podlas. Zakaz obowiązuje w związku z decyzj...
Czytaj więcejSąsiedzka potańcówka pod gołym niebem w Limanowej 23 sierpnia!
Organizatorzy stawiają na luz i atmosferę dawnych potańcówek – bez zadęcia, za to z energią i przestrzenią dla każdego. Nie trzeba umieć ta...
Czytaj więcejSport
Kolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejBronisz czy strzelasz? Propozycja piłkarskiej rywalizacji
Formuła wydarzenia zakłada sprawdzenie zarówno umiejętności strzeleckich, jak i bramkarskich. Uczestnicy będą mieli okazję wcielić się w ...
Czytaj więcejPozostałe
„Dostałeś swoje góry”. Wzruszające pożegnanie
Walka o godność wbrew systemowi W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza (gmina Mszana Dolna) uczestnik bitwy o Mont...
Czytaj więcejZmarł Józef Kowalczyk - ostatni weteran wielkiej bitwy
W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza żołnierz 12. Pułku Ułanów Podolskich II Korpusu Polskiego i uczestnik bit...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach... (AKTUALIZACJA)
17 sierpnia 2026 r. śp. Kazimierz Jachura, 93 lata (Mszana Dolna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kaplicy cmentarnej w Ms...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
14 sierpnia 2026 r. Śp. Alicja Postrożna, 52 lata (Limanowa) Msza święta żałobna odprawiona zostanie 17 sierpnia (poniedziałek) o godzini...
Czytaj więcej





