Wtorek, 05 lipca
Maria, Antoni, Karolina, Bartłomiej

Złe wieści na temat zdrowia Maksia. Trwa zbiórka na operację

22.05.2022 00:25:00 PAN 15 9741

Barcelona/Mszana Dolna. Niepokojące informacje na temat stanu zdrowia Maksymiliana Palaca dotarły z kliniki w Barcelonie, gdzie dwulatek z Mszany Dolnej przebywa na konsultacjach przed planowaną operacją.

W ostatnim czasie Maksiu przeszedł dwie konsultacje: kardiologiczną i neurologiczną. - Podczas obu usłyszeliśmy bardzo złe wieści – pisze Karolina, mama chłopca.

- Neurolog stwierdziła u Maksia artrofię mózgu w bardzo zaawansowanym stopniu. Wszystko przez wylew, którego doznał po operacji w Polsce. Wiemy już, że część mózgu nie pracuje. Nie wiemy jednak jeszcze, jakie to przyniesie skutki, jaka będzie przyszłość naszego synka. Od kardiologa usłyszeliśmy, że jedna komora serca Maksia już nie funkcjonuje. Zostało mu pół serduszka na całe życie. Od operacji zależy, jak długie ono będzie – informuje. 

Rodzina dwulatka wciąż czeka na ostateczną wycenę, jednak już teraz bardzo prosi o pomoc. - Mimo tych wszystkich tragicznych informacji my wciąż wierzymy. Każde Wasze wsparcie dodaje nam sił, aby się nie poddawać - podkreślają rodzice Maksia. 

Chłopiec przebywa obecnie w Barcelonie, gdzie czeka go najważniejszy etap leczenia ratującego życie – operacja serca. Poprzednia zbiórka, w którą zaangażowało się ponad 15 tysięcy osób, pozwoliła Maksiowi transportem medycznym wylecieć do Hiszpanii, gdzie przejdzie niezbędne badania i zabiegi. Pozostało jednak najważniejsze – zebrać środki na operację. Gdy tylko kosztorys będzie znany, na zbiórce w serwisie SiePomaga ustawiony zostanie pasek. Czasu jest bardzo mało, dlatego pomoc potrzebna jest „na już”!

Maksiu ma rzadką wadę serca. Na skutek powikłań po ostatnim zabiegu dzisiaj Maksiu nie chodzi, nie mówi, nie siedzi i cały czas wymaga opieki. Do problemów z serduszkiem doszły także zmagania o odzyskanie sprawności. Mozolne, systematyczne ćwiczenia, rehabilitacja i terapia sprawiły, że stan chłopca zaczął powoli się poprawiać.

W Polsce nikt nie chciał chłopca zakwalifikować do operacji. Rodzice trafili jednak klinikę w Barcelonie, która z sukcesami operuje podobne wady do tej, na którą cierpi Maksio. Lekarze z Hiszpanii zgodzili się podjąć leczenia. Kosztorys zabiegu nie jest jeszcze znany, ale wiadomo, że koszty będą gigantyczne.

Zbiórka w serwisie SiePomaga:




udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in