Zakończył lot na drzewie
Łopień. Paralotniarz zakończył dziś lot na drzewie. Na szczęście nic mu się nie stało.
Dziś po godzinie 14. strażacy otrzymali informację o paralotniarzu, który zawisł na drzewie w Chyszówkach. Informacja potwierdziła się, tyle że paralotniarz zawisł na jednym z drzew na szczycie Łopienia.
Ze względu na brak dojazdu strażacy na miejsce zdarzenia dotarli po około pół godziny pieszo. Paralotniarzowi na szczęście nic poważnego się nie stało. Sam zszedł z drzewa. Strażacy ściągnęli paralotnię.
Może Cię zaciekawić
Termin minął, zgłoszono pięć komitetów wyborczych
W minionym tygodniu upłynął termin rejestracji komitetów wyborczych w wyborach przedterminowych do Rady Gminy Mszana Dolna, zarządzonych na 15 li...
Czytaj więcejNie ustąpił pierwszeństwa - kolizja zakończona mandatem
Do zdarzenia doszło wczoraj (1 października) kilkanaście minut po godzinie 18:00 na terenie miejscowości Janowice w gminie Jodłownik. Jak ...
Czytaj więcejZłota polska jesień i gwałtowne załamanie pogody. Prognoza dla Limanowej (2–10 października)
Poniżej szczegółowe zestawienie przygotowane na podstawie danych norweskiego instytutu meteorologicznego (yr.no). Weekend pod znakiem słońca (2â...
Czytaj więcejCeny paliw spadną o ponad złotówkę
W piątek w Dzienniku Ustaw zostały opublikowane rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na ni...
Czytaj więcejSport
Piłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Bruk-Bet Termalica II Nieciecza - Glinik Gorlice; 3 października; 11:00; Orzeł Ryczów - Beskid Andrychów; 3 październ...
Czytaj więcejJustyna Kowalczyk-Tekieli ma nową pracę. Powrót do aktywnosci medialnej.
Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery zawodniczej nadal pozostawała związana ze sportem. Pracowała m.in. w Polskim Związku Biathlonu, wspier...
Czytaj więcejDwie zawodniczki MAM Talent Limanowa powalczą o Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży
Zgrupowanie odbędzie się od 7 do 11 października w Nowinach w województwie świętokrzyskim. W jego trakcie, w dniach 9–11 października, rep...
Czytaj więcejSłopnice: sukcesy zawodników w zawodach XPC. Kaim z rekordem świata.
W zawodach XPC European Championship 2026 rywalizował Michał Kowalczyk. Zajął pierwsze miejsce w kategorii do 100 kg oraz trzecie w klasyfikacj...
Czytaj więcejPozostałe
Siatkarski memoriał ku pamięci trenera
Pierwszy Memoriał Siatkarski Trenera Bogusława Niebylskiego odbędzie się już jutro (3 października) o godzinie 10:00 w hali ZSP w Laskowej....
Czytaj więcejTomasz Kammel na kongresie w Limanowej (ZDJĘCIA)
W Limanowej odbył się dwudniowy V Kongres Marki Małopolska. Jednym z prelegentów był Tomasz Kammel, który w wystąpieniu „Jak gadać, żeby si...
Czytaj więcejDzieci wypuściły bażanty w Beskidzie Wyspowym
W poniedziałek (28 września) w jednym z obwodów łowieckich na terenie powiatu limanowskiego zorganizowano akcję proekologiczną polegającą na w...
Czytaj więcejZostawili biurka i poszli w góry (ZDJĘCIA)
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich wzięli udział w dwóch wymarszach kondycyjnych zorga...
Czytaj więcej






Komentarze (24)
'Wczoraj w klubie źwa wytłukli
Szwagier szybę, ja zaś wazon
Szwagra nerwi, jo nie lubię
Że tak muchy po nich łażą
Łazi toto takie marne
Aże dziwno drodzy moi
Ani tego włożyć w garnek
Ani nie da się wydoić'
@juzek
Zakładam, że jak będziecie (oby nie) mieli np. wypadek samochodowy spowodowany z Waszej winy to dobrowolnie zapłacicie za akcję ratunkową - Straż, Pogotowie, Policja... W końcu czemu za czyjąś głupotę, nieostrożność czy brak wyobraźni mają płacić podatnicy?
Jeżeli chodzi o latanie, to każdy paralotniarz powinien mieć po pierwsze uprawnienia a po drugie OC. W Polsce prawo nie przewiduje pokrywania kosztów ratownictwa przez ŻADNEGO człowieka potrzebującego pomocy...nie tylko paralotniarzy. Np. u naszych sąsiadów na Słowacji OBOWIĄZKOWE jest ubezpieczenie KL (koszty leczenia) obejmujące również koszty ratownictwa (akcja ratunkowa, poszukiwawcza, śmigłowiec). Kto nie posiada - płaci z własnej kieszeni. Jestem ZA wprowadzeniem takiego rozwiązania w Polsce - wszystkim służbom ratunkowym żyło by się lepiej i do każdej akcji latał by śmigłowiec, bo w końcu płaci ubezpieczyciel.
A na koniec z całym szacunkiem dla Straży i jej niewątpliwego zaangażowania - zdecydowanie lepiej przygotowani technicznie do takich akcji są ratownicy GOPR i warto o tym pamiętać powiadamiając o ewentualnym wypadku.
Wy oczywsiscie nigdy nie bedziecie w potrzebie, a jak juz cos to za wszystko sami zaplacicie, prawda?
przyjadą ale ocenią że to było nieuzasadnione wezwanie i zapłacisz za akcję- lotniarz był w sytuacji realnego zagrożenia. To tak jak by mieć pretensje do kogoś że wezwał straż do pożaru który wywołał gril rozpalony za blisko domu ... i co mają nie jechać bo to ktoś się bawił?
Co do samej sytuacji - szkoda i to wielka że powiat limanowski mimo iż aspiruje do bycia regionem turystycznym, nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa turystom. Czy do takich akcji trzeba ściągać GOPR? Tu nie chodzi o akcje na wysokości bo strażacy mają tego typu przeszkolenia a o sam sprzęt bo jak czytamy - 'Ze względu na brak dojazdu strażacy na miejsce zdarzenia dotarli po około pół godziny pieszo.'
wiem, że mają lepsze przeszkolenie i sprzęt :) ale do tej konkretnie akcji straż miała wystarczające umiejętności, ale zabrakło tego sprzętu- a szkoda - co do GOPR-u - ludzie anioły ^^ którym straż mogła by pomagać i wyręczać w łatwiejszych akcjach
Zgadzam się, powinna być większa współpraca między służbami 'niezespolonymi', w tym wypadku porozumień o udostępnienie sprzętu, które pewnie by było (nawet nieformalnie) na zwykły, koleżeński telefon.
'Strażacy ściągnęli paralotnię.' Nie mam żadnych pretensji, że człowiek wiszący na drzewie zadzwonił po straż ani że straż przyjechała do paralotniaża. Żeby było jasne - człowiek zszedł i na tym akcja powinna się skończyć - może jak jest potrzeba powinien zostać przewieziony do szpitala - ale ściąganie sprzętu z drzewa, jest usługą taką samą jak holowanie pojazdu, i znowu nie miałbym pretensji że straż to robi ale jeśli koszty pokrywa paralotniaż, a nie ja z podatków.
Jeśli ów paralotniarz miał ubezpieczenie (które każdy uprawiający ten sport mieć powinien), niech innych głowa nie boli o to, kto za akcję zapłaci! ;)
no tak :) ale ... to już było wiadomo- ze nic mu nie jest dopiero jak strażacy wyszli na górę - a to że ściągnęli paralotnie to był już chyba ich własny wybór - mieli go zostawić ?? jeszcze przy ściąganiu spadł by z drzewa i co ?? znów wezwanie znów bieg do góry ?? nigdzie też nie pisze ze to on dzwonił - mógł to zrobić ktoś kto był z nim - jak bym widział kumpa spadającego na drzewa pierwsze co to zadzwonił bym po pomoc - profilaktycznie.
L4WA , PKS no więc właśnie o to chodzi.