Z powodu samobójstw ginie więcej ludzi niż w wypadkach
Z powodu samobójstw ginie w Polsce więcej ludzi niż w wypadkach drogowych - alarmują eksperci.
Zobacz również:
Może Cię zaciekawić
Odeszli w ostatnich dniach…
8 czerwca 2026 r. śp. Stanisław Golonka, 72 lata (Łososina Górna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialny...
Czytaj więcejStudenci i wykładowcy pokazali swoje prace
W Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej odbył się wernisaż wystawy pod nazwą „PASSE-PARTOUT II”. Na ekspozycji zaprezentowano twórczość peda...
Czytaj więcejNadciągają intensywne opady deszczu [OSTRZEŻENIE]
Szczegóły meteorologicznego alertu Zgodnie z najnowszym komunikatem synoptyków, nad region, po przejściu frontu burzowego, nadciąga strefa ...
Czytaj więcejNowe fakty w sprawie bójki z maczetami. Zarzuty dla uczestników starcia
Znamy nowe szczegóły dotyczące bójki z udziałem kilkunastu osób, do której doszło w miniony weekend na terenie Mszany Dolnej. Z ustaleń funkc...
Czytaj więcejSport
Leon Golonka i Gabrieala Stypuła z brązowym medalem. Nasz region w czołówce wojewódzkiej rywalizacji.
Dla zawodników UKS Płomień Limanowa były to ostatnie zawody klubowe w sezonie, które zakończyli z bardzo dobrymi wynikami. Największy sukces ...
Czytaj więcejRegion’s Cup: seniorska kadra Małopolski powołana
Konsultacje odbędą się 9 czerwca w Kalwarii Zebrzydowskiej i stanowią kolejny etap przygotowań reprezentacji Małopolskiego ZPN do ogólnopol...
Czytaj więcejZaproszenie na testy do utytułowanego klubu
To duże wyróżnienie dla młodej zawodniczki i jednocześnie potwierdzenie jej talentu, zaangażowania oraz systematycznej pracy na treningach. Mo...
Czytaj więcejLider poległ w Jodłowniku, mimo że prowadził już 2:0. Decydujący gol w doliczonym czasie gry.
LKS JODŁOWNIK – PODHALE II NOWY TARG 3:2 (0:1) K. Piechówka 57,60, Węgrzyn 90(+3) – Wojtas 42, Fedor 48. JODŁOWNIK: Staniszewski – Ża...
Czytaj więcejPozostałe
Wracają nocne “ogniska” w pobliżu osiedla. Strażacy znów gasili odpady i elektrośmieci
W ciągu ostatnich kilku dni strażacy trzykrotnie interweniowali w miejscowości Koszary w związku z pożarami odpadów oraz elektrośmieci. Pierwsz...
Czytaj więcejKoniec z jazdą „na pamięć”. Pociągi wracają na tory – ważny komunikat dla kierowców
Dla wielu mieszkańców naszego regionu pokonujących trasę w kierunku Nowego Sącz, przejazdy kolejowe na linii 104 stały się miejscem, gdzie od d...
Czytaj więcejBurze, grad i porywisty wiatr. Ostrzeżenie IMGW 2. stopnia
Synoptycy szacują prawdopodobieństwo wystąpienia burz na 80 procent. Głównym problemem w najbliższych godzinach nie będą jednak same wył...
Czytaj więcejUruchomiono odcinkowy pomiar prędkości na DK28
Oficjalne komunikaty brzmią dumnie, ale dla zmotoryzowanych mieszkańców naszego regionu oznaczają jedno: zero tolerancji dla pośpiechu. Nowy syst...
Czytaj więcej
Komentarze (6)
Nie mówił nigdy źle o swojej rodzinie, wszystkie opisy kto i jak mu psuje radość z życia dochodziły z drugiej ręki bądź widziałem je sam.
Pewnego razu narzekałem jak to mam źle w domu, jego odpowiedź była co najmniej zastanawiająca: 'U Ciebie to nic, ja dopiero mam jazdy'.
Najpierw zaczął pić więcej niż normalnie, potem zaczęły się kłopoty z pracą aż wreszcie został znaleziony rano koło swojego domu - niestety już sztywny - przez jednego z domowników który wychodził do pracy.
Nie podaję żadnych nazwisk ani dat bo nie o to chodzi ale szkoda gościa.
i o tym należy pisać
2) Jest sens i cel o tym pisać, ponieważ wydarzenia które prowadzą do nieszczęśliwego końca trwają wiele lat i nikt ich nie zauważa.
3) Zdanie które pada już po fakcie to zwykle 'Uszanujmy spokój rodziny zmarłego' co brzmi jak 'Zapomnijmy kto mu pomógł w zejściu z tego świata'.
4) Nie można nikogo wytknąć palcem i powiedzieć że się przyczynił bo zaczną się wtedy kłopoty (często z prawem) i nie będzie żadnego efektu.
5) Tak, wiem że przyczyn jest wiele i są one głównie w sferze przypuszczeń ale rodzina ma tutaj najwyższe miejsce.
6) Mój opis opiera się już na dwóch przypadkach: w pierwszym były ciągłe szykany w domu a w drugim bliżej nieokreślone nieporozumienia z żoną.
Pracowałam w ośrodkach tego typu. Okazuje się, że tradycyjne metody leczenia depresji oraz chorób psychicznych sa tylko farmakologicznym 'załataniem' tematu. Tutaj ta forma leczenia nie przynosi zamierzonego skutku.
Przechodzi się na bardziej skuteczne formy , takie na przykład jak zaangażowanie ludzi cierpiących na depresję , czy też w ogólnym pojęciu chorobę psychiczną w różne formy aktywności , prac z nimi.
Istnieją rownież ośrodki gdzie oni funkcjonują samodzielnie we własnych domach po wcześniejszym przysposobieniu ich do życia.
Jakkolwiek podejść do tego tematu najważniejsze są rozmowy z tymi ludźmi na pierwszym etapie ich problemów. Tutaj czynnik LUDZKI, wsparcie od drugiego człowieka jest NAJWAŻNIEJSZY.
Nie przechodźmy obojętnie nad losem drugiego człowieka. Rozmowa i wsparcie nawet tylko słowe, w postaci rozmów i poświęconego im czasu NIC NAS NIE KOSZTUJE, a może często uratować ich życie.