Wirtualna Polska: "Co się działo w ośrodkach dla dzieci w Krakowie i Żmiącej?"
Artykuł opublikowany przez Wirtualną Polskę ujawnia szokujące nagrania i relacje dotyczące traktowania dzieci w placówkach Dzieła Pomocy Dzieciom w Krakowie i Żmiącej na Limanowszczyźnie. Byli wychowankowie i pracownicy opowiadają o wyzwiskach, krzykach i szarpaniu ze strony dyrektorki Katarzyny Mader.
Wirtualna Polska opublikowała dziś artykuł ujawniający nagrania oraz relacje byłych wychowanków i pracowników placówek Dzieła Pomocy Dzieciom, w których opisywane są praktyki, jakie miały być stosowane przez dyrektorkę Katarzynę Mader. Wyzwiska, szarpanie i częste krzyki miały mieć miejsce także w ośrodku zlokalizowanym w Żmiącej na Limanowszczyźnie.
"Nie pyskujcie mi, gówniarze wredne!", "No co, świętoszku głupi?!" - tak miała zwracać się do dzieci dyrektorka ośrodka adopcyjnego Katarzyna Mader. Słowa te słychać na nagraniach opublikowanych przez ogólnopolski portal. Mimo tych oskarżeń, dyrektorka w rozmowie z dziennikarzami WP przekonuje, że stara się, aby dzieci odzyskiwały poczucie własnej wartości i wyrastały na dobrych ludzi.
Fundacja Dzieło Pomocy Dzieciom prowadzi cztery placówki opiekuńczo-wychowawcze - przy ul. Rajskiej oraz we wsi Żmiąca w powiecie limanowskim. Fundacja prowadzi tam również Ośrodek Adopcyjny. Dzieci wyjeżdżają tam m.in. na letnie kolonie.
Cytowana przez WP Karolina, która spędziła w placówkach Dzieła Pomocy Dzieciom około trzech lat, wspomina: "Pani Mader bardzo często na nas krzyczała. Słyszałam, że nic ze mnie nie wyrośnie. Że skończę jak matka. Przypominała nam, 'z jakich domów pochodzimy'. Byliśmy dla niej tymi najgorszymi".
Inna z byłych podopiecznych, 18-letnia dziś Gabriela mówi: "Pani Maderowa kilka razy nazwała mnie debilką. Nie miałam odwagi się postawić, bo cały czas się darła. Zdarzało się, że szarpała dzieci."
Maciek, inny były wychowanek, dodaje: "Pani Katarzyna mówiła, że jestem debilem. Pamiętam, jak do jednej dziewczyny powiedziała: 'Twój brat gra w piłkę, wyrośnie na ludzi. A ty co? Skończysz na ulicy jak matka.'"
Także byli pracownicy, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska, potwierdzają te relacje.
W tekście Wirtualnej Polski Katarzyna Mader, zapytana o te zarzuty, zaprzecza używaniu obraźliwych słów wobec dzieci, choć przyznaje, że mogła użyć określeń takich jak "świętoszek" czy "głupi". Na nagraniu dźwiękowym, gdzie słychać wyzwiska, tłumaczy, że dzieci weszły do kuchni z pretensjami i nie powiedziały "dzień dobry". Uważa, że jej słowa zostały wyrwane z kontekstu.
Na pytanie o przypominanie dzieciom ich trudnego pochodzenia, Katarzyna Mader odpowiada, że ma to na celu wyzwolenie ich z kompleksów i obciążeń z przeszłości, aby mogły zrealizować swoje marzenia o lepszym życiu.
Cały artykuł Wirtualnej Polski: "Diabeł opętał ten dom". Co się działo w ośrodkach dla dzieci w Krakowie i Żmiącej? - WP Wiadomości
Może Cię zaciekawić
Filmowe melodie w LDK
Koncert Muzyki Filmowej odbędzie się 18 października o godz. 17:00 w sali widowiskowej Limanowskiego Domu Kultury. Wystąpią na nim zespoły dziaÅ...
Czytaj więcejUrzędnicy zajrzą do pieców
W związku z rozpoczynającym się sezonem grzewczym na terenie gminy Niedźwiedź będą prowadzone kontrole palenisk domowych. Przeprowadzą je prac...
Czytaj więcejNowy odcinek ścieżki
Mieszkańcy Tymbarku od miesiąca mogą korzystać z nowego odcinka ścieżki pieszo-rowerowej. Trasa łączy miasteczko rowerowe z ul. Armii Krajowej...
Czytaj więcejRozbiórka za kilka miejsc. Posłanka: "działanie niedopuszczalne i nieakceptowalne"
Kiedy dokładnie i z jakiego źródła dowiedziała się pani o planach wyburzenia stacji w Limanowej? Z mediów, od mieszkańców czy też ...
Czytaj więcejSport
Szkoły średnie walczyły o lekkoatletyczny prymat w powiecie
Poniżej najlepsze wyniki w poszczególnych konkurencjach. Dziewczęta: 100 m Martyna Sułkowska (ZSOiZ w Limanowej) – 13,77 Natalia...
Czytaj więcejStadion w Pisarzowej z nowym oświetleniem. Będzie można grać także wieczorami.
Nowe oświetlenie ma poprawić warunki prowadzenia treningów, a także organizacji rozgrywek w godzinach wieczornych. Dla Olimpia Pisarzowa oznacz...
Czytaj więcejZagrał w zwycięskim meczu przeciwko Górnikowi Zabrze
Odra wygrała 2:0, po golach już w pierwszych minutach meczu. W drugiej połowie na murawie pojawił się m.in. Franciszek Franczak (od 71 minuty)...
Czytaj więcejAP Mam Talent Limanowa ma swojego przedstawiciela w kadrze Małopolski U-13
Konsultacja odbędzie się 5 października na obiektach Hutnika Kraków. Na liście powołanych znalazło się 39 zawodników reprezentujących...
Czytaj więcejPozostałe
Nasi strażacy na krajowych ćwiczeniach modułów gaśniczych
W dniach od 21 do 24 września w rejonie miejscowości Muszaki w województwie warmińsko-mazurskim odbyły się krajowe ćwiczenia Centralnego Odwodu...
Czytaj więcejMagazyn obrony cywilnej powstaje za ponad 1,4 mln zł
W Ujanowicach trwa budowa magazynu przeznaczonego do przechowywania żywności oraz sprzętu, który gmina Laskowa otrzymała z zakresu obrony lu...
Czytaj więcejUczestnicy przejdą drogą różańcową
W niedzielę (4 października) odbędzie się tradycyjna pielgrzymka drogą różańcową na Ćwilin, połączona z obchodami Dnia Papieskiego. ...
Czytaj więcejTermin minął, zgłoszono pięć komitetów wyborczych
W minionym tygodniu upłynął termin rejestracji komitetów wyborczych w wyborach przedterminowych do Rady Gminy Mszana Dolna, zarządzonych na 15 li...
Czytaj więcej






Komentarze (12)
Kobieta,żona i pewnie matka i takie rzeczy???!!!
Tam gdzie Kościół Katolicki, tam ból, krew i cierpienie. Palenie na stosie, zmuszanie mieczem do religii i wiary, mordowanie niewinnych dzieci(Irlandia, Kanada). Kiedy wreszcie będzie koniec? Kiedy się od tego uwolnimy?
Alojze Stepinac - wikariusz chorwackiego faszystowskiego reżimu ustaszów, który stworzył jeden z najstraszniejszych obozów zagłady II wojny św.
Jose de Anchieta - propagator niewolnictwa i przymusowego nawracania Indian. "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje" - mawiał
Jan Sarkander - pomysłodawca interwencji przeciw protestantom w Czechach. W jej trakcie dokonano masowych zbrodni, paląc, gwałcąc i mordując tysiące kobiet i dzieci