Wilki i ludzie: naukowcy szukają przepisu na dobre sąsiedztwo
Czy ludzie i wilki, powracające do lasów Europy po latach nieobecności, mogą żyć obok siebie i korzystać z jednej przestrzeni? Jak unikać lub łagodzić konflikty między drapieżnikiem a hodowcami zwierząt? Międzynarodowy zespół ekspertów szuka przepisu na dobre sąsiedztwo.
Duże drapieżniki wracają do Europy - takie przesłanie, poparte rozległymi badaniami w terenie, ukazało się w grudniu 2014 r. na łamach "Science". Członkowie międzynarodowego zespołu ekspertów pod kierunkiem Guillaume Chaprona ze Swedish University of Agricultural Sciences napisali wówczas, że "duże drapieżniki mają się w Europie dobrze i umieją żyć obok ludzi".
Do takich wniosków doszli oni po zestawieniu danych nt. największych drapieżników żyjących w krajach UE, Finlandii i Norwegii. Populacje niedźwiedzi, wilków czy rysi w Europie uznali za dość liczne - zauważając, że od początku XXI w. ich liczebność była stabilna albo wręcz rosła. Badacze zauważyli, że na mniej więcej jednej trzeciej powierzchni Europy żyje co najmniej jeden gatunek dużych drapieżników: niedźwiedzie brunatne, rysie, wilki albo rosomaki. Wilki żyją w 28 krajach na niemal 800 tys. km 2, a ich liczebność szacuje się na ok. 12 tys. osobników.
Obecnie inny zespół ekspertów stawia kolejne pytanie: skoro duże drapieżniki, w tym wypadku - wilki - wracają do Europy, to jak ułożyć z nimi sąsiedztwo, aby unikać konfliktów? Mówiąc w uproszczeniu: wilk ma być syty (ale też po swojemu bezpieczny), owca cała, a hodowca w miarę spokojny o dobytek i nieszukający odwetu.
Zobacz również:
Śmiertelne pobicie 36-latka. Policja szuka tego mężczyzny
Imitacje cegieł w domu – jak uzyskać efekt ceglanej ściany bez ciężkiego muru?
Kwestią sąsiedztwa ludzi i wilków w Europie zajął się międzynarodowy zespół naukowców pod przewodnictwem dr. hab. Driesa Kuijpera z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Wnioski opublikowali na łamach "Biological Conservation" podkreślając, że w dyskusji na temat współistnienia wilka i człowieka powinny dominować nie emocje, tylko wiedza i naukowe fakty.
Naukowcy z Polski, Niemiec, Holandii, Szwecji i RPA zwracają uwagę, że odnawianie się populacji wilka w Europie postrzegane jest jako sukces, ale i wyzwanie związane z ochroną gatunku. Z drugiej strony obecność dużego drapieżnika oznaczać może nowe konflikty.
Jak przypominają, wilki stanowią ważny element ekosystemów Europy, który sprzyja zdrowiu lasów i ich odnawianiu się. Wilki, jak i inne duże drapieżniki, wpływają na ekosystemy bezpośrednio - polując na dużych roślinożerców, zgryzając młode drzewa. Ale nawet obecność wilków wystarcza, by trzymać w szachu sarny czy jelenie, które - wyczuwając zagrożenie - mniej czasu poświęcają choćby na żerowanie.
Problem w tym, że wilki wracają do świata innego, niż ten, w którym żyli ich przodkowie. Lasy są dziś otoczone terenami gęsto zaludnionymi, zagospodarowanymi rolniczo i zurbanizowanymi. Wilkom zagraża tam nie tylko kłusownictwo, ale też fragmentacja krajobrazu czy duży ruch na drogach. Jednocześnie obecność wilków oznacza konflikty, np. z hodowcami owiec czy myśliwymi, dla których duże drapieżniki to konkurencja. Nie mniej ważne jest nastawienie zwykłych ludzi wobec wilków, które często budzą niepokój (choć ataki zdarzają się niezwykle rzadko - w ostatnim półwieczu w całej Europie było ich 21, w czym 4 śmiertelne).
Jeśli duże drapieżniki mają w tym krajobrazie przetrwać, relacje pomiędzy nimi a człowiekiem wymagają nowego zdefiniowania i uregulowania – w taki sposób, aby wilk i człowiek jak najmniej wchodziły sobie w drogę - piszą autorzy analiz.
Jak to osiągnąć? Zespół Driesa Kuijpera dokonał przeglądu danych dotyczących dużych drapieżników z Europy i innych części świata. Naukowcy analizowali różne metody zarządzania populacjami drapieżników i ich ochrony, oceniali możliwość zastosowania tych rozwiązań w Europie oraz możliwe ekologiczne i gospodarcze skutki.
W efekcie naukowcy przedstawili cztery zalecenia dotyczące rozwiązywania konfliktów pomiędzy wilkiem a człowiekiem. Podkreślają przy tym, że w kwestii ochrony wilków i zapobiegania ewentualnym konfliktom politycy powinni raczej aktywnie określić działania sprzyjające dobremu sąsiedztwu, niż pozostawić sprawę samą sobie.
Naukowcy zwracają uwagę, że w różnych częściach świata, jako sposób na drapieżniki (np. w rejonach pasterskich Australii) stosuje się odstrzał (w tym wypadku - dingo). Odstrzał drapieżników dla zmniejszenia liczebności ich populacji dozwolony jest też w niektórych stanach USA, zdarza się również w Norwegii, Szwecji i Finlandii. Autorzy publikacji w "Biological Conservation" piszą jednak: "Kontrola populacji wydaje się łatwym rozwiązaniem, ale często nie rozwiązuje konfliktu i jest wyraźnie sprzeczna z ustawodawstwem europejskim".
Zamiast odstrzału, proponują oni korzystać ze starannie zaprojektowanych, niezagrażających życiu zwierząt metod ochrony żywego inwentarza. Wskazują, że istnieje wiele takich skutecznych rozwiązań. W Polsce stosuje się tzw. fladry - sznury z przywiązanymi kawałkami materiału w jaskrawych barwach, wykorzystywane (obok pastuchów elektrycznych i psów stróżujących) w ochronie zwierząt gospodarskich.
Naukowcy piszą też o "zarządzaniu zachowaniem wilków i ludzi w celu zwiększenia wzajemnego unikania". Zastrzegają jednak, że są to metody "obiecujące, ale w dużej mierze niezbadane". Tego typu środki odstraszające (np. nieprzyjemne, donośne dźwięki czy alarmy) stosuje się często wobec innych zwierząt, np. w sadach - aby zniechęcić ptaki czy w pobliżu przejazdów kolejowych, aby odstraszyć zwierzęta kopytne.
"Ten cel można też osiągnąć, czyniąc pewne obszary mniej atrakcyjnymi dla wilków. W taki sposób eksperymentowano w USA, stosując repelenty - substancje, których wilki nie lubią, oraz deterrenty - środki, których się one boją. Chodzi np. o substancje chemiczne o silnym zapachu, których wilki nie cierpią, albo umieszczanie określonych substancji na martwych owcach tak, by ich zjedzenie wywołało u wilków wymioty. W ten sposób uczą się one kojarzyć jedzenie owcy z negatywnym doświadczeniem" - tłumaczy Dries Kuijper.
Wśród metod odstraszania wymienia on strzelanie gumowymi nabojami do wilków, które zbliżają się zbyt blisko miejsc życia ludzi; silne światła albo dźwięki, gdy podchodzą do osiedli albo inwentarza. Według eksperta z IBS PAN metod jest wiele, choć brakuje dobrych badań ich przydatności.
"Podkreślamy też, jak ważne jest, by wilki bały się ludzi, a ludzie - by nie wchodzili w drogę wilkom. Metoda unikania się przez obie strony wydaje się najlepsza do pokojowego współistnienia" - mówi dr Kuijper.
Wśród rozwiązań na rzecz dobrego sąsiedztwa naukowcy postulują także stworzenie bogatej bazy dzikich zwierząt - aby wilki mogły się skoncentrować na niej, a nie na zwierzętach gospodarskich i domowych. W praktyce oznacza to utrzymanie dużych populacji jeleni, saren, łosi, dzików i innych gatunków, którymi żywią się wilki.
Czy dzikie zwierzęta są w Polsce wystarczająco liczne, by wilki nie szukały zwierząt hodowlanych? "Tak i nie" - odpowiada Dries Kuijper. - "Populacje gatunków, na które wilki polują, są w Polsce bardzo duże, zwykle większe, niż w dużych częściach Europy Zachodniej. Ale na obszarach wolnego wypasu zwierząt hodowlanych, np. na południu Polski, warunki wypasku sprawiają, że wilkom łatwo jest polować na owce. One tam pójdą za łatwą zdobyczą. Dlatego trzeba zapewnić owcom czy krowom właściwą ochronę, stosując elektryczne pastuchy czy zaganiając je na noc z pastwisk".
Autorzy publikacji zwracają uwagę, że kraje UE różnią się pod względem realiów związanych np. z hodowlą bydła czy fragmentacją siedlisk. Dries Kuijper zaznacza, że prawodawstwo europejskie we wszystkich krajach europejskich jest jednak bardzo jasne: "wilk i jego siedliska muszą być chronione. Dlatego strzelanie wilków jest sprzeczne z prawodawstwem europejskim. Ponieważ istnieje wiele alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów, tym razem musimy być mądrzejsi, aby znaleźć dobry sposób na życie z wilkami".
(Źródło: PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak)
Może Cię zaciekawić
Alkohol, sądowy zakaz i kolizja
Do zdarzenia doszło wczoraj (25 sierpnia) kwadrans przed godziną 18:00 w miejscowości Tymbark. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kie...
Czytaj więcejW piątek nad ranem w Polsce będzie można obserwować częściowe zaćmienie Księżyca
Jak podała POLSA na swojej stronie internetowej, zaćmienie Księżyca występuje, kiedy Ziemia znajdzie się między nim a Słońcem, a jej cień pa...
Czytaj więcejW środę maksymalna cena benzyny Pb95 wyższa, a diesla niższa
Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w środę i określi ceny na czwartek. Od 17 sierpnia pon...
Czytaj więcejJedna lekcja religii w tygodniu - przed lub po
Zmiany w organizacji lekcji religii w szkole Ministerstwo Edukacji Narodowej zaczęło wprowadzać w lipcu 2024 r. Barbara Nowacka podpisała wówczas...
Czytaj więcejSport
Rozstrzygnięcia w piłkarskim turnieju zakładów pracy o Puchar Starosty Limanowskiego
Organizatorami turnieju były Starostwo Powiatowe w Limanowej oraz ZPO – Międzyszkolny Ośrodek Sportowy Powiatu Limanowskiego. Zespoły został...
Czytaj więcejW środę gra IV liga
4 kolejka: Unia Tarnów - Dalin Myślenice; 26 sierpnia; 19:00; Orzeł Ryczów - Lubań Maniowy; 26 sierpnia; 17:00; Hutnik II Kraków - Victor...
Czytaj więcejBabia Góra trudnym wyzwaniem dla Orkana
ORKAN NIEDŹWIEDŹ – BABIA GÓRA LIPNICA WIELKA 0:0 ORKAN: Potaczek – Chorągwicki, M. Zapała, M. Kaczor, S. Zapała (90 Cichański), Kor...
Czytaj więcejDrugi sezon w centralnej lidze rozpoczęty
Początek spotkania nie układał się po myśli gospodarzy. Z każdą kolejną minutą limanowski zespół prezentował się jednak coraz lepiej i ...
Czytaj więcejPozostałe
Miasto ma nowego sekretarza. Konkurs wygrał były wójt
Wczoraj (25 sierpnia) Urząd Miasta Limanowa poinformował o wynikach naboru na wolne stanowisko sekretarza miasta, połączone z funkcją kierownika ...
Czytaj więcejZegar na wieży i XVIII-wieczne ołtarze
Kościół pod wezwaniem świętego Antoniego Opata Pustelnika w Męcinie powstał w 1638 roku. W XVIII wieku do nawy dobudowano wieżę oraz kaplicę...
Czytaj więcejJak zmieniły się Gorce? Archiwalne i współczesne fotografie na wystawie
W czwartek (27 sierpnia) o godz. 17:00 w Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej odbędzie się wernisaż wystawy „Przyrodnicza historia Gorców zapisa...
Czytaj więcejPo przebudowie szukają rozwiązania. Rondo i światła wykluczone
Przebudowę skrzyżowania ulicy Paderewskiego z drogą krajową nr 28 - ul. Piłsudskiego, zrealizowano na przełomie maja i czerwca. Przeja...
Czytaj więcej






Komentarze (5)