Piątek, 27 stycznia
Ilona, Przybysław, Aniela, Jerzy, Julian, Przemysław

Wilcze "porachunki" - młody drapieżnik zagryziony

09.12.2022 00:35:00 PAN 8 8124

Młody, tegoroczny wilk padł ofiarą „porachunków” dwóch wilczych grup rodzinnych, żyjących na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego.

Do zdarzenia doszło z 23 na 24 listopada na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego. Jeden ze strażników parku podczas obchodu zauważył tropy, a następnie ślady krwi na skalnych wychodniach. Idąc za śladami trafił na skalną półkę, na której znajdował się martwy wilk. 

Oględziny zwłok zwierzęcia wykluczyły, by drapieżnik padł ofiarą kłusowników – nie ujawniono śladów ran postrzałowych. Na ciele były za to liczne pogryzienia w różnych miejscach. Obrażenia zostały zbadane, ponadto pobrano wymazy z ran do badań genetycznych. 

- Był to młody, tegoroczny samiec, wyrośnięty i zdrowy, ważący 26 kilogramów. Wszystko wskazuje na to, że został zaatakowany przez wilki z innej grupy - mówi w rozmowie z nami Jan Loch, pracownik naukowy Gorczańskiego Parku Narodowego.  

W Gorcach żyją prawdopodobnie dwie grupy rodzinne wilków – jedna we wschodniej, druga w zachodniej części. Przez teren Gorczańskiego Parku Narodowego przebiega granica ich terytoriów łowieckich. - W takich miejscach może dochodzić do walk terytorialnych. Ten przypadek wygląda właśnie na „porachunki” pomiędzy watahami – dodaje Jan Loch.  

Według służb parku jest to przejaw normalnego zachowania „granicznego” wilków. Każda rodzina musi mieć określone terytorium, by zapewnić sobie pokarm, w ten sposób bronią dostępu do zdobyczy. Na potwierdzenie tej tezy, w pobliżu miejsca, gdzie znaleziono martwego wilka, ujawniono tropy prowadzące do uśmierconej łani, którą pożywiły się drapieżniki. 

- Grupy rodzinne wilków żyją na określonym terenie, często liczącym tysiące hektarów. Wilki znakują swoje terytorium – moczem, odchodami czy drapaniem ziemi – to stanowi informację dla innych osobników, poza tym wyją, by żyjąca po sąsiedzku grupa wiedziała o ich obecności – tłumaczy Jan Loch. - Młode czasem na własną rękę próbują się przemieszczać, gdyby wilk był starszy, mogłoby to wskazywać na szukanie terytorium, ten był na to młody, więc bardziej prawdopodobne jest, że padł ofiarą swojej własnej nierozwagi. Młody wilk nie był doświadczony w walce, osobniki, które napotkał, bezlitośnie to wykorzystały – dodaje. 

Pracownicy Gorczańskiego Parku Narodowego zaobserwowali w tym roku widać dosyć liczny „przychówek” - jedna z grup na pewno doczekała się 6 szczeniąt, w drugiej jest ich co najmniej 4. Młode najczęściej do osiągnięcia 2. roku życia trzymają się rodziców.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in